michiko
09.08.05, 11:24
Większośći moich kolegów jest przed rozwodem, po lub w trakcie. Albo mają
rodziny i notorycznie zdradzają swoje żony.
Paranoja. mają w domu wszystko co tylko by chcieli a mimo to zachowują się
jak ogary puszczone z krótkich smyczy.
Kilka dni temu idę przez centrum miasta a jeden z moich dobrych kolegów
prowadzi za rękę jaka młodziutką d....i cały w skowronkach. Skończony idiota.
Jak ma ochotę na zdradę to niech to robi ale nie tak "publicznie". PO co ktos
ma żonie uprzejmie donieść.
Nie rozumiem tego nie rozumiem.............