aasiunia
12.08.05, 17:41
Kochane Mamusie( Tatusiowie

). Mam dwie śliczne i zdrowe dziewczynki. Jedna
ma 2i pół roczku, druga prawie 4 miesiące.
Wszystko jest niby w porządku. Dziewczynki zdrowo się chowają, wspaniale
rozwijają. Chodzi tutaj o mnie. Siedzę w domku już 5 lat( wcześniej
pracowałam). Tak się zasiedziałam, że trudno jest mi wyjść z domu do ludzi.
Wśród nich czuję się, jak szara myszka. Nie wiem o czym mam rozmawiać, jak
zachować. Każde spotkanie wiąże się ze stresem.
Z drugiej strony bardzo chciałabym wyjść sobie choć na godzinkę gdzieś,
obojętnie gdzie. Karmię piersią i jestem uwiązana przy dzieciątku. Mąż nie ma
czasu, aby z nią posiedzieć, bo jest bardzo zapracowany. I tak cały czas
siedzę sama w domku i zajmuję się dziećmi, domem. Nieraz, gdy rano wstaję i
sobie pomyślę, że dzisiaj znowu czeka mnie to samo, te same zajęcia, to chce
mi sie ryczeć. Chciałabym troszkę czasu dla siebie. Zająć się tylko sobą.
Kocham być mamą, lubię zajmować się moimi dziewczynkami ale potrzeba mi
oderwania się od tego wszystkiego choć na chwilkę, choć trochę odetchnienia od
obowiązków.
Sama nie wiem, co od Was oczekuję i po co piszę, ale może któraś z Was ma taki
sam problem, może nie jestem sama.Może mnie jakoś pocieszycie?
Pozatym wpadłam chyba w jakąś depresję, bo coraz częściej trudno mi się za coś
zabrać, nawet za najdrobniejsze rzeczy. Zamiast zabrać się do roboty, to
siedzę i myślę, ile rzeczy jest jeszcze do zrobienia. Brakuje mi energii.
Bardzo lubię biegać i to zawsze dodawało mi energii życiowej, ale teraz nie
mam z kim zostawić malutkiej. Przed dziećmi miałam wiele hobby,jednak brakuje
na to czasu. Wiem, że jak dzieci troszkę podrosną, to będę miała dla siebie
więcej wolnego ale jak mam się ratować teraz.
Stałam się płaczliwa. Jak ktoś mi powie coś, co źle robię albo zwróci jakąś
uwagę, to łza kręci mi się w oku.
Może, gdybym miała większe poczucie własnej wartości, było by lepiej...
Mamusie, co mam robić?