babka71
17.08.05, 18:40
Jak to jest świątek , piątek, zwykły dzień, a taka Mamuśka rozmemłana jakby
za przeproszeniem przed chwilą wstała....
Wszystko rozumiem niewyspanie , zmęczenie, brak czasu ale do cholery jak się
wychodzi do sklepu, po dziecko do przedszkola to chociaż włosy uczesać, usta
kremem posmarować, jakiś ciuch dla ludzi nałożyć, a nie pantofle z przed
wojny, spódnica po kolana, włos ...szkoda gadać???
ECHHH może tylko ja mam takie obserwacje(po sąsiedzku)...?
A może za mało dzieci mam bo tylko jedno i niewiem jak to jest....