felietonista
18.08.05, 08:03
Już nie mam siły - średnio co roku pojawia się jakiś nowy agent i zawraca
gitarę, żeby się spotkać, bo ma ważną sprawę do omówienia. Nie wystarczają im
argumenty, że nie jestem zainteresowana. Ja niestety, nie jestem na tyle
asertywna, żeby się ich pozbywać.
Ostatnio dręczy mnie pani, która posługuje się jeszcze moimi panieńskimi
danymi - zdobyła mój nr do pracy i wydzwania prosząc mnie po panieńskim
nazwisku. Niestety, już wie, że tu pracuję i nie ma jak jej wcisnąć, że
takiej tu nie ma. Wkurza mnie najbardziej tym, że pomimo wizyty w naszym
domu, gdzie przedstawiała swoją ofertę i zapisywała sobie moje nowe dane,
dalej ich nie używa - tylko numer telefonu jakoś prawidłowo przyswoiła.
Jak ja nie cierpię agentów - macie na nich jakiś skuteczny a zarazem w miarę
uprzejmy sposób?