Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji?

21.08.05, 21:09
Czytam sobie jeden wątek i tak mnie natchnęło. Czy wręczenie prezentu np.
lekarzowi, adwokatowi czy nauczycielowi to wyraz wdzięczności czy próba
korupcji? Osobiście uważam, że nie powinno się obdarowywać ludzi wykonujących
pracę świadczącą pewne usługi. Dlaczego? Po pierwsze jest to ich praca, a
wieć ich wybór i obowiązek i za to mają płacone. Po drugie: ludzie, którzy
nie dają tych "rzekomych wdzięczników" , bo sami nie mają są traktowani
gorzej (widać u lekarzy m.in.). Po trzecie: społeczeństwo samo uczy dawania
prezentów (częstokroć pieniędzy), a potem przykładowo babcia nie idzie do
lekarza, bo nie ma 50 zł do kieszonki. To jest błędne koło. Czy Panu, który
łata dziury na drodze dajecie prezenty, że możecie bezkolizyjnie jechać
ulicą?, czy dozorczyni dajecie wdzięcznik?czy pani sprzedawczyni w sklepie
zostawiacie napiwek? To dlaczego idąc załatwiać sprawę w urzędzie podrzucacie
czekoladki, kawę czy alkohol? By załatwic sprawę szybciej?Trzeba jednocześnie
być świadomym, że ci osobnicy, którzy dostają stają się jakby "wyczekujący"
na kolejne prezenty. Bo jeśli Pani X dała wytworny likier za przyspieszenie
sprawy czy przymknięcie oka na nieuctwo ucznia, to Pani Y , która nic nie
dała z pewnoscią nie będzie miała tak przyspieszonej sprawy i nie przymknie
się oka na ucznia. Myslę, że wszelkie wdzięczniki to błędne koło i KORUPCJA.
    • mama007 Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 21.08.05, 21:16
      nie wrzucaj wszystkich do jedneog wora. ogólnie się zgadzam, ale... pracę na przykład takiej położnej można wykonać lepiej lub gorzej... może taka mechanicznie przyjąć poród, albo naprawdę pomóc i wesprzeć, same zresztą wiecie. moja położna (niezałatwiana, widziała mnie pierwszy raz w życiu jak tam przyjechałam rodzić) jak wychodziłyśmy dostała symboliczne czekoladki. bez żadnej kasy itp.
      moim zdaniem to nie korupcja i nie forma łapówki. po prostu skromny wyraz wdzięczności, zwłaszcza że mój poród do najłatwiejszych nie należał i ona naprawdę dużo dla mnie i córy zrobiła...
      łapówek nigdy nie daję. chociaż czasem ... łatwo mówić tak ogólnie. napiszę jeszcze tylko tyle, że moja ciocia trafiła do szpitala ze złamaną nogą. z tego szpitala już nie wyszła o własnych siłach. w ciągu tygodnia zmarła, i było to adekwatne zaniedbanie lekarzy, proces ciągnie się oczywiście do tej pory. łapówki wtedy nikt nie dostać. w tej chwili powiem "niestety"...
      nie będę dalej komentować, bo doła jeszcze gorszego podłapię, a i tka już mam sporego, bo jutro pierwszy dzień Asi w żłobku uncertain
      pozdrawiam
      Aga
      • gepart_czester Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 21.08.05, 21:35
        Zgadzam sie z mama007.
        To o czym pisalam w poprzednim watku dotyczy mojej pani ginekolog.
        Podziękowalam jej bardzo serdecznie - ba zrobilam to z niamala pompasmile))).
        Babeczka prowadzila mnie przez cala ciaze - moglam na nia liczyc, wszystko bylo
        jasne, nic nie ukrywala (m.in od razu otwarcie powiedziala, ze ciaze poprowadzi
        ale przy porodzie nie bedzie bo nie pracuje w szpitalu), z kazda drobnastka
        moglam do niej dzwonic ba o karzdej porze, udzielala mi mnostwo rad przez
        telefon, podpowiadala gdzie sie udac z jakims problemem itd. Poza tym
        przychodzilam do niej i zawsze dostawalam usmiech, nie raz bylam spanikowana
        ona zawsze mnie uspokila. Jesli bylo cos nie tak - zadnej paniki, najpierw
        badania. Pani doktor traktowala kazde moje pytanie bardzo serio, zawsze
        dostawalam wyczerpujace odpowiedzi (nawet jesli pytanie bylo banalne).
        Po porodzie wraz z mezem zapakowalismy naszego bobasa (koniecznie musielismy
        jej pokazac co pomogla nam wyhodowacbig_grin), kupilismy wieeelki bukiet kwiatow i
        wielka bombonierke i zapukalismy do pani doktor. Wreszcie za caly trud moglam
        jej serdecznie podziekowac. Przeciez ta osoba w ogole nie musiala tego robic.
        Nawet gdy zaczelam rodzic o 2 w nocy dzwonilam do niejsmile)).
        Nie wyobrazam sobie zebym mogla jej nie podziekowac. Dodam, ze chodzilam do
        niej prywatnie. Przy niektorych wizytach pani doktor w ogole nie brala kasy.
        Uwazam, ze powinno sie wyrazac swoja wdziecznisc, jesli ktos robi cos
        bezinteresownie. Czasem wystarczy tylko duzy usmich czy uscisk dloni i slowo
        dziekuje czasem mozna dodac drobnostke - NIE MA TO NIC WSPOLNEGO LAPOWKAMI.
        Lapowki w naszym kraju to zupelnie osobna i niestety nagminna kwestia.
        • czarna_mewa Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 21.08.05, 21:45
          O Jezu teraz to jestem w szoku wielkim! Ta Pani ginekolog robiła to
          bezinteresownie??? A czy Ty wiesz, że to jej obowiązek i praca??? Sama miałam
          idealnie prowadzoną ciążę (wiele moich koleżanek) również i nigdy nie
          powiedziałabym, że kobieta robiłą to bezintresownie. Taka jej praca. Poród też
          odbierała. Po porodzie persnel (odbierajacy) dostał poczęstunek (tort, ciasta),
          ale w ciągu całej ciąży nie dawałąm nic i "Pani doktor też nic nie ukrywała" i
          też mogłam dzwonić o 4 nad ranem
          • gepart_czester Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 21.08.05, 22:09
            To niedobrze, ze tak latwo mozna Cie "zaszkowoac"big_grin
            Wiem co nalezalo do obowiazko lekarza, ktory prowadzil moja ciaze, wiem rowniez
            ile czasu mi poswiecil i wiem, ze wiele robil bezinteresownie (m.in. nie
            kasowala mnie przy kazdej wizycie). Pewnie powiesz, ze to nie prawda poniewaz w
            ten sposob zdobywa sie klienta - moze i tak. Jednak ona jest tak dobra, ze ma
            mnostwo pacjentek bez takich zachowan a poza tym jest przeciez oczywistym, ze
            mnie jako pacjetke poniekad straci (ginekologa odwiedza sie raz na jakis czas
            tylko podczas ciazy 1 raz w m-c lub czesciej). Nawet gdy po urodzeniu dziecka
            dostalam wysypki to pierwsze co zrobilam to chwycilam telefon i zadzwonilam
            wlasnie do niej. Oczywiscie dostalam porady co i jak powinnam zrobic mimo, ze
            babeczka byla na wczasach za granica i w ogole mogla nie odbierac. Poza tym ta
            kwestia nalezala bardziej do kompetencji szpitala tzn lekarza mnie wypisujacego
            niz do niej.
            Zawsze mozna powiedziec: "Taka jej praca" - sek w tym jak sie do tej pracy
            podchodzi!
    • triss_merigold6 Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 21.08.05, 21:34
      Zależy jak leży.wink
      Nauczycielowi na koniec roku szkolnego - kwiaty zbiorowe od wszystkich, u mnie
      w liceum prezent (album kupowany ze składek na komitet rodzicielski) otrzymał
      wychowawca kiedy kończyliśmy szkołę.
      Jestem przeciwna prezentom (tym bardziej wskazanym przez nauczyciela) z okazji
      imienin, świąt, Mikołaja i cholera wie czego, jak już coś musi być to kwiaty
      zespołowo.
      Lekarzowi w szpitalu - kwiaty, zależy jakiemu lekarzowi zresztą, jeśli jest się
      szczęśliwym z wyniku operacji ratującej zdrowie lub życie to nie widzę powodu
      żeby spontanicznie się wyrazić wdzięczności.
      Adwokatowi chyba i tak się płaci, prawda?
      • czarna_mewa Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 21.08.05, 21:40
        Tak, macie rację. Ale to o czym wy mówicie to dawanie prezentów po. Natomiast
        ja mam konkretnie na myśli przed (przed zabiegiem, przed porodem, przed
        badaniem, przed wystawieniem oceny...), a to jest różnica. To co faktycznie
        moze być podziękowaniem po wykonaniu pracy jest łapówką przed jej wykonaniem.
        Zupełnie nie rozumiem natomiast przykładu położnej, która raz "wykona pracę
        lepiej raz gorzej" uważam to za niekompetencję. Czy lekarz też moze raz zrobić
        lepiej operację a raz może mu się nie udać?
        • mama007 mewa, czego nie rozumiesz?? 21.08.05, 21:53
          ze jest roznica w zachowaniu jak wchodzi polozna i mowi "polozyc sie, zrobic to i to", a jak wchodzi i mowi "dzien dobry pani, czy moglaby pani zrobic teraz to i to, bo tamto i tamto, robimy to badanie w celu takim i takim..." uwazasz, ze to naprawde bez roznicy??
          Aga
        • triss_merigold6 Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 21.08.05, 21:55
          Przed zabiegiem/rozprawą/egzaminem? Nie rozumiem. Nie byłam w takiej sytuacji i
          szczerze mowiąc nie przyszło mi to do głowy. "Przed" to korupcja.
          Ginowi, ktory prowadził moją ciążę kupiłam alkoholowy drobiazg kiedy
          odwiedzałam go już z dzieckiem w foteliku, położnej i lekarce ładnie
          podziękowałam za świetną opiekę i tyle.
        • gepart_czester Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 21.08.05, 21:56
          Przytoczone przez Ciebie przyklady to czystej krwi lapownictwo. Gdybym byla
          nauczycielem i jakis dzieciak przyniosl mi czekoladki przed wystawieniem ocen
          na pewno nie przyjelabym tego. Przeciez nie od dzis wiadomo, zeapowki to nie
          tylko kasa ale rowniez czekolady, kwiatki, perfumy wreszcie samochody czy
          zagraniczne podrozebig_grin.
          Dla mnie sprawa jest jasna jak slonce.
          • gepart_czester a poza tym 21.08.05, 22:13
            czy jesli sie kogos lubi to czy to jest korupcja???:
            "prosze to czekoladki dla pani bo uwazam, ze jest pani bardzo sympatyczna i
            dziekuje, ze sie pani tak ladnie do mnie usmiecha przy kazdej wizycie"
    • gagunia Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 21.08.05, 22:26
      Nigdy nie dalam zadnej lapowki. Napiwki zostawiam za wyjatkowo dobra i mila
      obsluge lotnemu kelnerowi. Kiedy wychodzilam ze szpitala po porodzie kazalam
      mezowi kupic kawe i czekoladki, bo dziewczyny z nowowrodkow byly dla mnie niemal
      jak przyjaciolki - zaczynalam lapac doly (14 dni pobytu z dzieckiem na oddziale)
      ryczec itp i wtedy one mnie wspieraly, rozmawialy, zajmowaly sie Kacprem w nocy,
      zebym mogla sie wyspac. To byl jak to nazwalas "wdziecznik", ale juz po fakcie -
      nie przed i nie w trakcie pobytu. Jestem przeciwna przyzwyczajaniu lekarzy czy
      kogokolwiek do prezentow i doplacania do ich uslug.
    • marcelino1 Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 21.08.05, 22:33
      Zgadzam się z Tobą czarna mewo.
      Zdziwiłam się gdy w wątku o lekarzach jedna z dziewczyn napisała, że stale coś
      swojej pani doktor kupuje, to herbatkę angielską, to jakiś alkohol dobry.
      W ten sposób uczy, że "tak trzeba". Czy ta dziewczyna jest stale za coś
      wdzięczna lekarzowi? Rozumiem, że można za coś podziękować ale dawać takie
      podarki częściej i bez potrzeby to dla mnie nie jest normalne.
      Mi za moja pracę nikt gratisów nie daje, tak jak tysiącom innych ludzi pracy.
    • kokolores Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 21.08.05, 22:51
      Zalezy kiedy go dajemy??
      Przed = korupcja
      Po = wyraz wdziecznosci
      :o)
      • cruella Zgadzam się:))) 22.08.05, 00:07
        Prosty podział, czytelny, nie pozostawiający wiele do myślenia.
    • annkier Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 21.08.05, 23:41
      Jestem przeciwko dawaniu prezentów, sama wybieram dobrego lekarza i
      pielęgniarkę i opłacam zgodnie z cennikiem
      Nie rozumiem, po co płacić łapówkę za np. operacje jak ta sama operacja w
      prywatnej klinice kosztuje często tyle, co łapówka w państwowym szpitalu

      Co do urzędników to długo, długo nic się nie zmieni jak długo będzie stosowane
      łapówkarstwo, nepotyzm i znajomości

      To samo mogę odnieść do kupowania rzeczy od paserów kupując nakręcamy
      koniunkturę na wielkość kradzieży

      dając łapówkę szkodzimy innym ludziom, z góry sa na straconej pozycji
    • e5121 Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 22.08.05, 00:08
      To ja załozycielka watku pt "Prezent dla pediatry". Dziewczyny nie mówcie mi
      tylko, ze jesli daję prezent lekarzowi, który przyjmuje w prywatnej przychodni
      i "zapomina" wyłączyć telefon na niedzielę, święta i urlop i dostanie ode mnie
      jakiś prezent za to,że ma ochotę poza godzinami swojej pracy pomóc
      charytatywnie to dostaje łapówkę.Bo to juz jest kpina.A za co niby miałby być
      ta łapówka?
    • edytkus Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 22.08.05, 01:17
      Smutne to co piszecie i jak myslicie. Np. w USA lekarz, prawnik, nauczyciel etc. nie maja prawa przyjac
      prezentow, co najwyzej kwiaty i czekoladki ktore sa natychmiast wystawiane na widok publiczny i do
      publicznego uzytku (np. czekoladki od razu wedruja do poczekalni gdzie moga sie nimi czestowac
      pacjenci). Za to bardzo popularne sa kartki z podziekowaniami, czesto eskponowane na scianach lub
      podziekowania w lokalnej prasie.
    • mama.tadka Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 22.08.05, 08:00
      Ani prowadzącemu ciążę ginekologowi, ani temu, który robil mi cesarkę, ani
      oddzailowym, ani pielęgniarkom - nikomu nie dawalam niczego. Gorąco jednak
      zawsze dziękowalam, gdy pracę swoją wykonywali z zaangażowaniem.
      Kwiaty dalam swojej promotor doktoratu w podziękowaniu za wspólpracę i pomoc.

      Zgadzam się z Edytkusem, że sami hodujemy lapowników.

      Gdy kiedyś dostalam kwiaty i czekoladki od studentów, czulam się bardzo
      niezręcznie, kwiaty przyjęlam, a czekoladki zaraz zjedliśmy wspólnie na
      zajęciach.
    • twinmama76 Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 22.08.05, 08:13
      Lekarzowi prowadzącemu moja ciążę (dzwoniłam do niego w nocy, w święta) i
      odbierającemu poró (dla mnie został w szpitalu w wolny dzień) dałam PO wyjściu
      ze szpitala jak to określiła Triss "drobiazg alkoholowy" i to wcale nie
      najdroższy. Stwierdziłam, że dość sowicie zapłaciłam mu za usuługi w czasie
      ciąży - chodziłam prywatnie, od szóstego miesiąca co dwa tygodnie.
      Trafia mnie, gdy czytam, że położnej należą sie podziękowania za traktowanie
      rodzącej jak człowieka.
      Jeśli tak będziemy myśleć, to nic dziwnego, że poziom usług będzie nadal
      żenujący (oczywiście dla tych bez kasy na podziękowanie uncertain).
      To, że położna się uśmiecha, że mówi proszę Pani, że tłumaczy po co robione sa
      badania i jak przebiega poród to powinien być s t a n d a r d ,całkowicie
      bezpłatny.
      Tak samo standardem powinna być możliwość skontaktowania się z lekarzem
      prowadzącym, gdy dzieje się coś niedobrego i np. wylądowałyśmy w szpitalu.

      Też jestem zdania, że polskie społeczeństwo same sobie łapowników wychowuje.
      Widzę to u mojego męża w pracy, gdy ludzie próbują mu wciskać pieniądze za to,
      co i tak należy do jego obowiązków. W dodatku obrażają się, gdy nie weźmie.
      Ponieważ lubi słodycze, powiedział już klientom, że od pieniędzy woli
      czekoladę smile
      Mój małżonek nie jest lekarzem.
      • monisia98 Re: do MARCELINO1 22.08.05, 10:31
        TO ja jestem ta mama dajaca stale swojej p. doktor pediatrze jakies drobne
        upominki. A teraz napisze dlaczego- p. doktor przyjmuje nas w przychoni
        panstwowo - nigdy nie dalam jej ani zlotowki - a zawsze piatek - swiatek czy
        niedziela odbiera moje telefony i zawsze mi pomaga , w bywalo ze w nocy maz
        jechal do niej po recepte , jak dzieci maja 40 stopni - zawsze przycchodzi do
        mnie na wizyte domowa - nigdy nie kazala mi jechac do przychodni, wiecej
        obecnie przebwam za granica teraz tu mieszkam - od wyjaazdu jak mam jakies
        problem dzwonie do niej i ona zawsze mi pomaga -wypisuje reepty zdalnie !!! -
        zna moje dzieci od urodzenia- wie wszystko, zna kazda chorobe- nigdy nie
        powiedzial mi ze jestem panikara albo zignorowala to co mowie - wiec danie
        bobonierki za 15 zl to chyba niewelki podarunek albo przywiezienie czegos
        chaarakterystyczngo dla kraju w ktorym sie jest. Wiec jak widzis moj skot
        myslowy nie byl takie ze przy kazdej wizycie coss daje - robie to okazyjnie i z
        podziekowaniem z calego serca- ktory lekarz z przycchodni odbieraly telefony
        poza godz. swojej pracy? Najczesciej wykonuja prace tendeyjnie ze sztampa nie
        przywiazujac uwagi do choroby rzeczywiscie.
        • cruella Monisiu 23.08.05, 20:28
          Czy jeśli ja zadzwonię do Twojej pani doktor o północy to też z chęcią mnie
          przyjmie?
          Jeśli tak to cudnie. Gorzej jest, jeśli pani doktor wypisze tą receptę jednej
          pacjentce (pamiętającej i potrafiącej się odwdzięczyć) a drugiej drzwi przed
          nosem zamknie.
          • monisia98 Re: Monisiu 23.08.05, 22:08
            na pewno tak, jestem pewna na 100 %
    • 18lipcowa1 Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 22.08.05, 10:21
      zależy komu, kiedy i jaki prezent.
      Kwiaty, czekoladki, kawa - zwyczajna rzecz, jako podziękowanie za załatwioną
      sprawę, pomoc itp. Alkohol- to już grubsza sprawa ale też dopuszczalny.
      No i zawsze PO.

    • mika_p Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 22.08.05, 12:16
      Słuchajcie... a ja zastanawiam się skąd bierze się w człowieku potrzeba brania
      za coś, co nalezy do obowiązków.
      Czy moze funkcjonuje mechanizm taki:
      raz i drugi ktos coś przyniósł "po" jako wyraz wdzeczności, kolejnym osobom
      zasugerowało sie to mniej lub bardziej delikatnie, potem rosła i pewnośc siebie
      i renoma jeśli chodzi o serwowane usługi, no a na końcu mamy pana/panią który/a
      oczekuje gratyfikacji już na wstępie.
      Czy nie tak to działa ?
      • melmire Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 22.08.05, 12:25
        Mysle ze zalezy od czlowieka.
        Moja mama tez ma taki zawod, ze od czasu do czasu komus przychodzi pomysl
        wreczenia jakichs materialnych podziekowan albo, co gorsza podziekowan "na zas"
        czyli lapowek. Same podziekowania sa krepujace (no bo przeciez robi co do niej
        nalezy i tyle) natomiast lapowki to w ogole szok, juz jej raz jedna pani
        rzucala z rozmachu bizuterie na biurko i zwiewala kurcgalopkiem do windy (no
        ale moja rodzicielka jest sprinterka i ja dognala).
        Jedyne podziekowanie jakie znalazlo uznanie w jej oczach, to kilka kilo
        ziemniakow z Mazur, przyniesione przez pania sprzataczke ktorej pomogla pisac
        jakies pisma do sadu smile
      • annkier Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 22.08.05, 12:26
        masz racje, apetyt rośnie w miare jedzenia
        • beata985 Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 22.08.05, 17:48
          ciekawe dlaczego tylko lekarz,pani w urzędzie,kelner/ka a nie np.ekspedientka w
          sklepie bo nas miło obsłużyła,ba nawet sie uśmiechnęła,nie pan na stacji za
          to ,że nalał nam paliwa i był bardzo miły i uczynny.smutne to.
          jestem przeciw przed jak i po
          • connie1 Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 22.08.05, 18:15
            Hmmm..
            Pozwolicie ,ze się wypowiem 'z drugiej strony" (choc to moze byc
            niebezpieczne , jak rzucenie lwom na pozarcie D)
            W 100% zapewniam ,ze wole usmiech szczery od kolejnych Merci , bo tak wypada...
            Wole jak pacjentka przysle mi sms z zyczeniami na Boże Narodzenie.
            Chociaz rozumiem potrzebe podziekowania (bo sama nie raz czuje cos takiego).
            Jeszcze będac 'mloda lekarką"(jak w kawale) pamietam jak pewna starsza pani
            prosila ,zebym zostala po dyżurze do czwartej ,zedby wręczyc mi bukiet róż w
            podziece za wspólnie spędzonego sylwestra...
            Mam na półce kilka ksiązek z dedykacja , w pracowni , gdzie zwykle urzeduję
            stoi figurka zrobiona wlasnoręcznie przez pacjenta,nieraz dostalam kwiaty ze
            swojego ogródka .ciasto upieczone wlasnoręcznie i medalik z zapewnieniem o
            modlitwie od zaprzyjaznionej siostry zakonnej.
            Czy mam to traktowac jako łapówki"?
            Nie lubie natomiast oslawionych Merci czy innych slodyczy , o 'zemscie
            pacjenta" czyli 'plynie do spryskiwacza" czyli podłym koniaku nie wspomnę, to
            to wynika z przeswiadczenia -musze dac , bo...
            No własnie bo co...
            Z drugiej strony , nieraz dyzurowalam w swieta i tak rzadko ktos z tlumu
            odwiedzających podszedl i zyczyl "spokojnych swiąt"
            Mam nadzieję ,ze nie zostanę zlinczowana!
            Przepraszam za literówki...
            • weronikarb Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 23.08.05, 10:13
              I właśnie takie coś rozumiem.
              podziękować ze szczerego serca, a nie że wypada bo a nóż jeszcze raz pod jej
              opiekę trafię.
              Ja sama raz jedyny podziękowałam w formie kawy i slodyczy pielegniarka i
              lekarzom ktorzy opiekowali sie moim synkiem.
              Bylam im naprawde bardzo wdzieczna, dlatego kupilam kawe, bombonierke i duza
              czekolade zanioslam do pokoju dla pielegniarek i podziekowalam im za opieke i
              poprosilam aby oslodzily sobie dyzur i lekarzom wink
              Nie dalam konkretnej osobie, bo uwazalam ze wszyscy sie do tego przyczynili ze
              malutki wyszedl bez szwanku i bez duzego urazu do szpitala.

              Zawsze mowie dziekuje i dowiedzenia - tak mnie nauczono, a na stacji benzynwoej
              jakos nigdy nie spotkalam sie z jakims specjalnym traktowaniem smile
              • connie1 Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 23.08.05, 17:04
                A ja nie chce ,żeby Merci zastepowały zwykle dziekuję i pamięć.Bo tak często
                jest...
              • beata985 Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 23.08.05, 20:09
                >
                > Zawsze mowie dziekuje i dowiedzenia - tak mnie nauczono, a na stacji
                benzynwoej
                >
                > jakos nigdy nie spotkalam sie z jakims specjalnym traktowaniem smile
                a ja tak.może mam szczęście do stacji benzynowychwinkczego nie mogę powiedzieć o
                gastronomii gdzie podobno daje się napiwki -bo tak trzeba.tego fenomenu wogóle
                nie rozumiem.stawiam na równo kelnera/kę,urzednika/czkę,pracownika na stacji
                benzynowej czy diagnostycznej,ekspedientkę w sklepie,itd.wszystkim mówię dzeń
                dobry,dziękuję,do widzenia i nie widzę potrzeby nagradzania nikogo napiwkami
                ani prezentami.No bo w zasadzie czym różni się miła obsługa kelnera od miłej
                obsługi ekspedientki?dla mnie niczym.wszyscy pracują i mają za to ZAPŁACONE.
            • cruella Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 23.08.05, 20:33
              Co innego oprawione zdjęcie dziecka, któremu w przyjściu na świat pomogła
              położna a co innego koperta.

              Nie mam zamiaru za cokolwiek Cię linczować. Zawsze doceniam prezent, nad którym
              darczyńca choć na chwilę przystanął, włożył trochę serca, uczuć, własny pomysł.
              Bo trudno nazwać pomysłem bieg do sklepowej półki po kolejne Mercismile))
    • connie1 Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 23.08.05, 20:17
      Napisalam to jakis czas temu (jak bylam mlodsza i bardziej idealistyczna) na
      pewnym innym Forum
      "Ile razy powiedzieliście zabieganemu , sfrustrowanemu , ale przecież Waszemu
      lekarzowi zwykle dziękuję? ( nie mówie o jakichkolwiek gratyfikacjach)
      Pracuję w miejscu , gdzie wykonuje sie dziennie 12-16 operacji , także tych z
      gatunku " ostatniej nadziei"
      W piątek pacjent po operacji by-passów ( 1 doba , niepowikłany przebieg , bez
      leków pressyjnych) przenoszony z OIOMU na Oddział chirurgiczny na prowokoacyjne
      pytanie mojego starszego kolegi - Czy nie chce nam pan czekos powiedzieć-
      stwierdził , że dwa dni temu to czuł sie dobrze , a teraz boli go mostek. Tylko
      tyle...
      Przez nasz szpital przewija sie rocznie 3500 osób , a tylko kliku wysłało nam
      zyczenia świąteczne.
      Uwierzcie kochani , dla nas ważniejsze jest wasze dziękuję od jakże często
      przeterminowanych czekoladek i podłych alkoholi.
      Przepraszam za gorzki ton mojej wypowiedzi"
      Pozdrawiam
      Conka
    • jabw Tylko nie czekoladki 23.08.05, 21:18
      Jestem lekarzem. Nie biorę łapówek. Czasem dostaję kawę i czekoladki po. No
      właśnie, kawy nie piję wcale, czekoladek nawet nie biorę do domu. Za to lubię
      dostawać kwiaty. Ale niestety ten zwyczaj ginie.
      W zasadzie piszę ten post po to, żeby powiedzieć, że niejeden lekarz bardziej
      niż z czekoladek ucieszyłby się z tuzina jajek lub kilograma pomidorów....
      • kamilkka30 Re: Tylko nie czekoladki 23.08.05, 21:58
        Ja daję PO, w ramach podziękowań, kawę i Raffaello (bardzo je lubię ), zawsze
        sprawdzam datę przydatności smile)
        Jakoś tak z jajkami głupio mi będzie pójść. Może jakieś inne sugestie ?
        Pomysł z kwiatami na pewno wykorzystam.
    • connie1 Re: Prezent oznaką wdzięczności czy korupcji? 23.08.05, 21:20
      Dokladnie! I jak mi moja siostra Rozalia przynosi ciasto , to wiem ,że piekla
      je z wdzięcznego serca
Inne wątki na temat:
Pełna wersja