"Poród bez stresu czyli cc na życzenie"

22.08.05, 06:33
Tak sobie sciagam pokarm i czytam i ... az pozielenialam ze zlosci juz przy
pierwszych wypowiedziach.
Jej!!! My chyba zyjemy w sredniowieczu albo gorzej to chyba epoka kamienia
lupanego!!! Jak mozna twierdzic, ze porod silami natury jest super bo bla bla
bla bla. Przeciez to wszystko zalezy od kobiety, od okolicznosci. Poza tym
zawsze powinno sie miec mozliwosc wyboru. Ja ze swojego przykladu wiem jedno -
chce wiecej dzieci (najlepiej 3-ke) jednak juz NIGDY nie urodze silami
natury. Dla mnie bylo to obrzydliwe, upokarzajace i podle przezycie. Jesli
nie bede mogla miec cc to nie zdecyduje sie na wiecej dzieci. Mimo, ze bolu
porodowego juz nie pamietam a kilka dni po porodzie juz "biegalam".
    • hpm3 Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 06:53
      Zgadzam się w jednej kwestii,a mianowicie chodzi o prawo wyboru,natomiast
      zupełnie nie zrozumiałe jest dla mnie stwierdzenie,że rodzenie siłami natury
      było dla ciebie "(..) obrzydliwe,upokarzające i podłe(..)".W/g mnie to
      najpiękniejsze przeżycie jakie można sobie wymarzyć,i tutaj pewnie tym
      stwierdzeniem narażę się wielu mamom,ale tak właśnie myślę.Inna sprawa,że
      miałam znieczulenie zewnątrzoponowe i byłam świadoma każdej sekundy mojego
      porodu,no ale własnie tutaj wychodzi kwestia wyżej wspomnianego wyboru.Nie
      rozumiem jeszcze jednej sprawy,chodzi mi tutaj o prośby niektórych mam(dodam
      zdrowych)o cc.Wiem,że wiele kobiet boi się bólu,ale cc to nie jest dobre
      rozwiązanie ani dla mamy ani dla dzidziusia,przecież można się znieczulić..
      • gepart_czester Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 07:37
        Czy porod jest piekny czy nie to zalezy jak pisalam wczesniej od kobiety i od
        okolicznosci. Ja mialam swoj porod skopany i pewnie zrozumieja mnie wszystkie
        babeczki, ktore tez przeszly podobne pieklo. Wiem, ze mam uraz, ktory juz
        pozostanie. Mysle, ze te kobiety, ktore mialy porod udany, o ktorym pisza jako
        o cudownym przezyciu musza wykazac sie choc odrobina empatii.
        Ja mimo, ze jestem mloda, silna, zdrowa babeczka NIGDY juz nie urodze sn.
        • gkjustyna Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 09:51
          cc na zyczenie?? bez stresu???
          to bzdura!!!
          to jest niebezpieczne to co ze nic przy tymn nie czujesz bo masz znieczulenie
          np ogolne ale to operacja a co sie z tym wiaze powiklania!!!!
          Bóg dał nam możliwość rodzenia naturalnie więc korzystajmy skoro tam coś weszło
          to i wyjść musi wg mnie cc powinna mieć ta kobieta która z jakiś przyczyn nie
          moze rodzic naturalnie a przy cc tez masz ból tyle ze po fakcie i tylko
          zazdroscisz mama ktore doszly tak szybko po naturalnym i moga sie zajac
          swobodnie dzidzia!!!przemysl to!!!
          • 18lipcowa1 Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 10:26
            gkjustyna napisała:

            > cc na zyczenie?? bez stresu???
            > to bzdura!!!
            > to jest niebezpieczne to co ze nic przy tymn nie czujesz bo masz znieczulenie
            > np ogolne ale to operacja a co sie z tym wiaze powiklania!!!!
            > Bóg dał nam możliwość rodzenia naturalnie więc korzystajmy skoro tam coś
            weszło
            >
            > to i wyjść musi wg mnie cc powinna mieć ta kobieta która z jakiś przyczyn nie
            > moze rodzic naturalnie a przy cc tez masz ból tyle ze po fakcie i tylko
            > zazdroscisz mama ktore doszly tak szybko po naturalnym i moga sie zajac
            > swobodnie dzidzia!!!przemysl to!!!


            a tam bzdury smęcisz dziewczyno...
    • karina1974 Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 09:55
      Wklejam wątek, dla osób które myślą,
      Autor: umasumak
      Data: 22.08.2005 09:12 + dodaj do ulubionych wątków


      --------------------------------------------------------------------------------
      że cc nie może mieć żadnego wpływu na kondycję dziecka

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=18450557&a=19832758


      PRZEKLEJAM POST UMASUMAK smile
    • 18lipcowa1 Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 10:24
      gepart_czester napisała:

      > Tak sobie sciagam pokarm i czytam i ... az pozielenialam ze zlosci juz przy
      > pierwszych wypowiedziach.
      > Jej!!! My chyba zyjemy w sredniowieczu albo gorzej to chyba epoka kamienia
      > lupanego!!! Jak mozna twierdzic, ze porod silami natury jest super bo bla bla
      > bla bla. Przeciez to wszystko zalezy od kobiety, od okolicznosci.

      Zwykłe pier....nie ot co. Jak se chce baba rodzić siłami natury bez zzo, celem
      umocnienia więzi z dziecięciem to niech rodzi ale wkurza mnie zmuszanie innych
      do tego ( takie nachalne, dogadywanie) albo ocenianie matek które mialy zzo lub
      cc na życzenie.
      Każdy rodzi jak chce, ja wiem że jak nie będę miała zapewnionej cc na życzenie,
      albo ze względów zdrowotnych ( a takich mam sporo ) to w życiu nie zaplanuję
      dziecka. Poród to wg mnie najokropniejsze , najbardziej bolesne i
      najobrzydliwsze przeżycie i nigdy bym nie chciała tego przeżywać.


      Poza tym
      > zawsze powinno sie miec mozliwosc wyboru. Ja ze swojego przykladu wiem jedno -
      > chce wiecej dzieci (najlepiej 3-ke) jednak juz NIGDY nie urodze silami
      > natury. Dla mnie bylo to obrzydliwe, upokarzajace i podle przezycie. Jesli
      > nie bede mogla miec cc to nie zdecyduje sie na wiecej dzieci. Mimo, ze bolu
      > porodowego juz nie pamietam a kilka dni po porodzie juz "biegalam".
      • ledzeppelin3 Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 10:42
        Widzisz, a dla mnie poród siłami natury to było wspaniałe przeżycie, możecie
        mnie wyzwać od matek Polek, ale nic mnie tak chyba w życiu nie dowartościowało
        i z niczego nie jestem aż tak dumna. A cięcie to dla mnie operacja jak każda
        inna.
        • 18lipcowa1 Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 10:46
          ledzeppelin3 napisała:

          > Widzisz, a dla mnie poród siłami natury to było wspaniałe przeżycie, możecie
          > mnie wyzwać od matek Polek, ale nic mnie tak chyba w życiu nie
          dowartościowało
          > i z niczego nie jestem aż tak dumna.

          A tam od razu wyzywać. Ja jestem daleka od wyzywania. Gratuluję odwagi bo ja
          bym się nigdy chyba nie zdobyła. Grunt żeby każdy robił jak mu pasuje, i nie
          czepiał sie kogoś innego że robi inaczej.

          A cięcie to dla mnie operacja jak każda
          > inna.
      • chimba Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 10:47
        OJ Lipcowa, Lipcowa nie rodzilaś a wymądrzasz się jakbyś już miała to za sobą.
        Poród o ile nie ma komplikacji naprawdę jest czymś pięknym i w obliczu kilku
        godzin w bólach, (ale do przeżycia, zawsze można wziąć zzo) jakie wspaniałe
        uczucie gdy bierze się od razu do ręki malutką istotkę, i możesz praktycznie od
        razu się ta istotką zajmować, po cesarce tak nie jest. Tym bardzie, ze po
        cesarce leżysz i Cię boli, a po naturalnym - możesz prawie od razu biegać.
        I tak naprawdę zalezy wszystko od personelu medycznego, jak jest zły to czy
        poród taki czy taki może skończyć się koszmarem, a jeśli personel jest dobry z
        powołanie - to czy CC czy naturalny powinien być poród bez większych
        komplikacji.
        Pozdrawiam
        • 18lipcowa1 Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 10:58
          O jezuuu znowu to samo. Pouczanie, wymądrzanie. Ja o niebie Ty o chlebie.
          Tak, nie rodziłam. Nie wiem jak wygląda CC i jak PSN.Nie piszę o wyższości
          jednego nad drugim.
          Wiem tylko że mam w sobie głęboko zakorzeniony wręcz chory lęk przed bólem,
          cierpieniem i krwią, więc jakiekolwiek to bym pięknie nie było. NIE i koniec.
        • weronikarb Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 14:09
          a wcale ze nie bo cc mialam o 8.30 synka zara zwidzialam a zajmowalam sie juz
          nim od godz. 15.00 - cala dobe.
          Takze kazdy ma inny organizm i jedna wykonczy porod naturalny ze nie bedzie
          mogla sie podniec przez dobe a inna cc
        • cocollino1 Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 15:54
          chimbo, ale nie biegac od razu, nie biegac, ja chodzic nie m0glam dwa tygodnie,
          wiem co mowie.
          • chimba Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 15:59
            cocollino1 napisała:

            > chimbo, ale nie biegac od razu, nie biegac, ja chodzic nie m0glam dwa
            tygodnie,
            >
            > wiem co mowie.

            Ja tylko pisze jak to u mnie było... wiadomo, ze u kobiet jest róznie i
            podłużnie - powiem tylko, ze miałam nacięte krocze, ale położna strała sie tak
            ładnie zszyć to nacięcie, ze nie miałam większych trudności - tylko jeden dzień
            był taki, zę nie mogłam się schylać - ale tylko jeden
    • fugitive Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 10:48
      a ja miałam ic c i poród naturalny, na prawdę wszytskie konsekwencje poźniejsze
      dla matki i dziecka to dorabianie ideologii, róznica jest taka mniej bólu
      wcześniej czy później ( w trakcie porodu czy rekonwalescencji). I nie zgadzam
      się że poród naturalny jest bezpieczniejsze. Ryzyko uszkodzenia dziecka jest
      jednak większe tu skoleji większe ryzyko komplikacji dla matki.
    • g0sik Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 12:02
      mam za sobą poród naturalny i wiem, że jeśli zdecydujemy się na jeszcze jedno
      dziecko to tylko CC. Chociaż o ile się orientuję to w Polskich szpitalach
      państwowych nie ma czegoś takiego jak cc na życzenie. Wiąże się to z
      zaplanowaniem porodu prywatnie i zapłaceniem ok 10 tys zł.
    • gepart_czester Do mam wychwalajacych psn 22.08.05, 12:59
      Moze jestem juz nudna z tym swoim przezywaniem, ale naprawde mam uraz.
      Pomijam juz caly przebieg mojego porodu. Do wydostania sie dziecka z kanalu
      rodnego zostalo 20 minut a ja nie mialam skurczy, dzieciak zaklinowany (ani w
      lewo ani w prawo). Uslyszalam nad soba:" pani czester prosze sie postarc co
      mamy pani kleszcze zalozyc"!!!
      Q...wa przeciez to XXI wiek a nie epoka kamienia.
      Ciaza cudownie donoszona, zero komplikacji, dzieciak zdrowy jak rydz. Moj synek
      urodzil sie jako "stozkoglowy" i co to takie dobre dla dziecka bylo? Czy on nie
      cierpial? Podejrzewam, ze cierpial tak samo mocno jak ja.

      Teksty w sytlu cc jest zle poniewaz bla bla bla po prostu mnie dobijają.
      Uwazam, ze kazdy powinien miec mozliwosc decydowania o sobie sam i sam liczyc
      sie z konsekwencjami swoich czynow!!!
      Powiedzcie mile panie ktoe z was plakaly na wspomnienie scen porodowych??? Nie
      chodzi mi tu o lzy szczescia.
      Ja nie chcialam zeby moj maz byl przy mnie a on w sumie nie mial wyboru, musial
      pomagac poloznym fizycznie. I to byl porod?? czy rzeznia??
      • ledzeppelin3 Re: Do mam wychwalajacych psn 22.08.05, 13:01
        Gepard, a miałaś zewnątrzoponowe?
        • gepart_czester Re: Do mam wychwalajacych psn 22.08.05, 13:13
          Nie mialam. Bo polozna (oplacona i tu uklon w strone watku o lapowkachbig_grin),
          kobieta ktorej zaufalam stwierdzila, ze zzo opozni cala akcje i bedzie to dla
          mnie jeszcze gorsze. Z perspektywy czasu powoli zaczynam rozumiec co i komu to
          nieszczesne zzo mialo opoznic... Chyba jej powrot do domu. Bardzo, bardzo
          zaluje, ze nie mialam. Myslalam, ze ja sie wybuli kase to opieka medyczna jest
          zapewniona - guzik z petelka.
    • meessi Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 12:59
      KUrcze ja mialam cc i strasznie załuję . Wiem ze podobno drugi poród nie msi
      się skończyć cc ale jakoś tak z doświadczenia widzę że prawie zawsze tak sie
      kończy. Szkoda no.
    • aada100 Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 13:30
      gepart_czester napisała:

      > Tak sobie sciagam pokarm i czytam i ... az pozielenialam ze zlosci juz przy
      > pierwszych wypowiedziach.
      > Jej!!! My chyba zyjemy w sredniowieczu albo gorzej to chyba epoka kamienia
      > lupanego!!! Jak mozna twierdzic, ze porod silami natury jest super bo bla bla
      > bla bla. Przeciez to wszystko zalezy od kobiety, od okolicznosci. Poza tym
      > zawsze powinno sie miec mozliwosc wyboru.

      Zgadzam się z Tobą!!!! Dla mnie też poród to straszna sprawa!!! Córeczkę
      rodziłam 7 godzin, 2 cm rozwarcia, dzieciak zablokowany w kanale rodnym-cesarka-
      koniec pieśni. A z urodzeniem Łukasza był koszmar-16 godzin porodu, 10 cm
      rozwarcia, dziecko zablokowane, 4 godziny parcia. Pod koniec błagałam lekarzy o
      cesarkę!!!! Leżałma zas...na, brudna, spocona, śmierdząca! Jezu, koszmar po
      prostu!!! Na szczęście jak trzeci raz zajdę w ciążę, cesarkę mam jak w banku!!
      Zgadzam się, że kobieta powinna mieć możliwość wyboru i sposobu w jaki chce
      rodzić i miejsca gdzie chce rodzić. Któraś napisła,że cesarka to operacja i
      może grozić powikłaniami. A popękana macica albo szyjka przy porodzie
      naturalnym to nie powikłanie??? Mojej koleżance założono 64 szwy na macicę po
      porodzie naturalnym! Ja wolę już swoich 10 na brzuchu!!! Mój synek urodził się
      z wielkim guzem na głowie, (krwiak nadokostnowy, nic wielkiego) wskutek
      ciężkiego porodu, co lekarz zakwalifikował jako uraz okołoporodowy. Czy nie
      jest to powikłanie, bo lekarzom zachciało się go urodzić naturalnie za wszelką
      cenę a i tak skończyło się cesarką???!!!
      • czajkax2 Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 13:39
        Ja miałam cc, nieplanowaną,ale ze względu na słaby stan malutkiej zrobiono mi
        cc tydzień przed terminem. Nie znam więć bóli porodowych,ani całej tej otoczki
        porodu naturalnego. Cesarka mojej więzi zdzieckiem nie sołabiła(co za bzdury),
        od razu też miałam pokarm. jeżeli jeszcze kiedykolwiek będę w ciąży i uda mi
        siędobrnąć do końca(oby Bóg pzowolił), to tylko cesarka. Choćby się paliło i
        wallo ja chcę cesarkę. No chyba że dziecko jakoś szybko ze mnie wyskoczy ,że
        nie zdąże tego zaplanować. NIE CHCE rodzić naturalnie.
        • polka3 Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 14:09
          Ha, mam troje dzieci...
          Dwoje pierwszych rodziłam naturalnie, trzecie cc.
          Każdy poród był absolutnie totalnie inny-z kazdym jakies miłe i niemiłe
          przeżycia...wszystko da sie w zasadzie przeżyć...

          Ale ja już jestem za stara smile i za cwana żeby pakować się w jakieś
          nieprzewidywalne sytuacje...córe urodziłam przez cc ze względów medycznych, ale
          prywatnie,bo nie były to takie względy,żeby pańtwowa SZ raczyła mi cc
          sfinansować.
          Niech każda kobitka rodzi jak chce,ale przede wszystkim w miejscu, atmosferze,
          z ludzmi z jakimi chce- i to niestety sprowadza sie do tego,ze u nas tak to
          tylko za pieniadze...i to duże-bo za małe to aby na aby
      • gepart_czester Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 14:17
        Jezu jakbym czytala o sobie!
        Dla tego uwazam to za upokarzajace uprzezycie. Nigdy o nic nie blagalam do tej
        chwili. Na zmiane blagalam o cesarke albo zeby mnie dobili.
        Wiecie czemu sie tak wsciekam, bo powoli, po dwoch miesiacach dopiero zaczyna
        to do mnie wszystko docierac - pediatra pytal ze zdziwiem: syn nie mial
        polamanych obojczkow???, kto mial krwotok: dziecko czy pani???
        Nigdy nie zapomne tych makabrycznych przezyc.
        • triss_merigold6 A radziłam... 22.08.05, 14:28
          Pamiętasz, pisałam Ci: płać z góry za ZZO i łaski wtedy nie robią i nikt nie
          kwęka, że coś opóźni. Zresztą przy takim dużym dziecku powinnaś mieć cc.
          Zasadniczo się z Tobą zgadzam. Poród miałam świetny, bo krótki i ze
          znieczuleniem. Bez znieczulenia tego nie widzę, dla mnie ból nie do przejścia i
          bzdurą jest, że widok dziecka wynagradza wszystko. Jeśli medycyna daje szansę
          uniknięcia bólu i komplikacji to - uważam - należy z tego korzystać, a jeśli
          ktoś chce się umartwiać dla idei to proszę bardzo.
          • chimba Re: A radziłam... 22.08.05, 14:35
            tzn. jak duze dziecko?
            • triss_merigold6 Re: A radziłam... 22.08.05, 14:38
              Powyżej 4 kg w przypadku autorki wątku. Mój syn akurat z tych drobnych ale i
              tak nie widzę sensu w rodzeniu bez znieczulenia (chyba, że ktoś porody znosi
              lekkim twistem i uważa ból za lekki).
              • chimba Re: A radziłam... 22.08.05, 14:46
                a moj synek miał 4300 i 61 cm, przyszedł drogami naturalnymi - to fakt w pewnym
                momencie chciałam cesarkę przy rodzeniu - ale niestety było już za późno, a
                mimo to (oczywiście zależy od wielu czynników, ale jeśli będzie wszystko
                dobrze, i dziecko np. będize mniejsze niż pierwsze) to chcę rodzić tylko
                naturalnie, bo mimo, ze bolało to miło wspominam poród, moze właśnie dlatego,
                ze był miły personel medyczny. Ale na pewno - jełsi nie będzie przeciwskazań -
                z zzo.
                I uwaga nie potępiam kobiet, które rodzą na zyczenie przez cc, tylko mówię jak
                ze mną. Wiem, może dziwna jestem i lubię jak mnie boli, ale z drugiej strony
                samam nie wiem, gdy w zębie mi wiercą, to tego strasznie nie lubię.
                • chimba Re: A radziłam... 22.08.05, 14:55
                  A i jeszcze jedno - ból porodowy nie jest najgorszy - więcej strachu i bólu się
                  najadłam gdy tak okol 23 tygodnia ciąży, zacząl mnie boleć nie wiadomo z jakiej
                  przyczyny brzuch, i w przeciągu pól godziny normalnie tak bolał, ze nie mogłam
                  się ruszać - szybciutko zostałam odwieziona do szpitala, najpierw byłam badana
                  ginekologicznie, trochę to trwało, później miałam robione USG pod kątem
                  brzucha - okazalo się, ze mam niewydolność jelit, trwało to tak z godzinę - z
                  tym bólem, okropnym bólem - byłam prawie nieprzytomna - w końcu dali mi
                  kroplówkę z czymś przeciwbólowym i zrobili lewatywę - ale normalnie z łzami w
                  oczach prosiłam o coś przeciwbólowego. I zapewniam ten ból był gorszy od
                  porodu - bo po pierwsze naprawdę mocniej bolało, a po drugie nie wiadomo co to
                  było. No i podczas porodu mogłam sie ruszać, a podczas tego bólu niestety
                  ruszać prawie sie nie mogłam - musieli mnie przenosić z łóżka. No później
                  okazało się, ze to mechaniczna niewydolność jelit, ale co przeżyłam to moje.
                  Takze nie chcę straszyć - ale są gorsze bóle. A ból porodowy jakże miłym
                  akcentem zakończony... ukochanym dzieckiem. A ten ból mógł zakończyć się
                  operacją, lekarze mówili że miałam szczęście. Przepraszam, ze prawie nie na
                  temat, ale chcialam pokazać tylko, że są większe, silniejsze bóle, i bardziej
                  nieprzyjemne.
                  • aleksaa1 Re: A radziłam... 22.08.05, 15:09
                    A dla mnie o wiele gorszym bólem rownież w ciąży była rwa kulszowa plus
                    zapalenie pęcherza - coś strasznego!!!! -taki atak ,ze maż w nocy odwoził mnie
                    do szpitala a ja przez cała drogę myślałam- jesli to poród(35tc) to ja nie
                    wytrzymam, umrę chyba z bólu. Przeszło dopiero po dwóch xzastrzykach
                    przeciwbólowych a po dwóch godz ból powrócił. Nie chciałabym tego przezywac
                    ponownie a ból porodowy w porównaniu z tym to pestka...
                    • chimba Re: A radziłam... 22.08.05, 15:10
                      aleksaa1 napisała:

                      > A dla mnie o wiele gorszym bólem rownież w ciąży była rwa kulszowa plus
                      > zapalenie pęcherza - coś strasznego!!!! -taki atak ,ze maż w nocy odwoził
                      mnie
                      > do szpitala a ja przez cała drogę myślałam- jesli to poród(35tc) to ja nie
                      > wytrzymam, umrę chyba z bólu. Przeszło dopiero po dwóch xzastrzykach
                      > przeciwbólowych a po dwóch godz ból powrócił. Nie chciałabym tego przezywac
                      > ponownie a ból porodowy w porównaniu z tym to pestka...

                      no właśnie - tym bardziej wiesz co to za ból
                  • ziuta74 Re: A radziłam... 22.08.05, 16:03
                    ciekawe czy tak dzieciaki odczuwaja kolke?
                    czy to ten sam rodzaj bolu?
            • aleksaa1 Re: A radziłam... 22.08.05, 14:47
              Uwazam ,ze kazda kobieta powinna mieć wolny wybór w kwestii porodu-tzn jak chce
              go przejść ale porywanie się od razu na cc to nietrafiony pomysł. Czyż nie
              lepiej zagwarantować sobie wczesniej zzo? To swietna alternatywa i bzdurą jest
              twierdzenie ,ze opóznia ono poród . W niektórych przypadkach może nawet pomóc
              przyspieszyć rozwieranie się szyjki- ja jestem tego najlepszym przykładem- wody
              odeszły, zero rozwarcia , skurcze co 3 min. Od razu zaproponowano mi zzo i nie
              czekano na standardowe rozw- 3 cm . Otrzymałam je przy przy 1,5cm i od tej pory
              poszło już z górki - 8 godz porodu, 10 min parte. A na zakończenie moja myśl -
              i to ma być poród? Ok , mogę rodzić co miesiąc, zwazywszy na to, ze miałam
              niegdyś tak bolesne okresy, przy których traciłam przytomność. A poród był
              nieporównywalnym bólem z okresem; parte zaś przyjęłam z ulgą , no i spotkanie z
              córką- coś pieknego. Niegdyś marzyłam o cc ale widziałam jak cięzko poruszać
              się dziewczynom po cesarce i jak zazdroszczą mi tego ,ze mogę swobodnie
              zajmować się dzieckiem. Dodam tylko, ze nie wyobrazam sobie porodu bez zzo -
              nie ma i w przyszłosci nie bęzie takiej ewentualnosci.
          • gepart_czester Re: A radziłam... 22.08.05, 17:49
            Triss w szpitalu w ktorym rodzilam za zzo placi sie NIE PRZED ale W TRAKCIE
            porodu - farsa sama w sobie. Wyobraz sobie sytuacje, ja prosze o zzo wlasciwie
            to blagam a polozna mowi, ze to jeszcze opozni porod.
            • umasumak Re: A radziłam... 22.08.05, 20:43
              gepart_czester napisała:
              Wyobraz sobie sytuacje, ja prosze o zzo wlasciwie
              > to blagam a polozna mowi, ze to jeszcze opozni porod.

              No i co z tego, że opóźnia? Dostaje sie wtedy kropłówkę oksytocyną i wszystko
              wraca do normy. Tak było w moim przypadku.
              Współczuje Ci tych przejść, naprawdę. Jestem przeciwna cc bez wskazań
              lekarskich, ale chyba jeszcze bardziej prowadzonym w ten sposób porodom siłami
              natury.
              Gdzie rodziłaś?
              • triss_merigold6 Re: A radziłam... 22.08.05, 20:53
                Miałam tak samo. Kroplówka z oksytocyną i zzo. I naprawdę paręnaście minut po
                porodzie sms-owałam do koleżanki, że tak rodzić to mogłabym co roku.
                Jestem zdecydowanie przeciwna ideologizowaniu porodu siłami natury jako
                jedynego słusznego i cud miód, prawdziwe macierzyństwo. Jeżeli kobieta uważa,
                że potrzebuje znieczulenia to powinno jej zostać podane bez zbędnej dyskusji.
                ZZO uważam za najlepiej wydaną kasę w życiu, nie została mi trauma, krwawe
                wspomnienia ani poczucie upokorzenia i ubezwłasnowolnienia.
                Strasznie Ci Gepard współczuję i takie traktowanie rodzącej uważam za
                skandaliczne i nieludzkie.
        • babka71 Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 15:20
          GEPART to jedno z moich ulubionych zwierząt jak wszystkie kotowate ale powiem
          tak:
          Poród jak poród wszystko da się przeżyć nawet bez znieczulenia, i nie myśl o
          tym tak intensywnie bo popadniesz w paranoję, jak zajdziesz w ciążę bedziesz
          się martwić czy CC czy naturalnie, a teraz wyluzuj chyba , że śni Ci się to po
          nocach to polecam terapeutę!?
          A co powiesz kobietom , które mają po 4, 5 i więcej dzieci???
          polecisz im Klinikę Damiana za 5 tys. za cesarkę kobieto wyluzuj.
          Sama napisałaś , że masz wybór więc W CZYM DO CHOLERY PROBLEM!!!
          URODZISZ JAK CHCESZ NAWET ODWROTNIE, A JAK cIĘ STAĆ TO DO CANADY POLECISZ I TEZ
          URODZISZ .
          Po co te spory????
          • cota Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 15:27
            ja myślę, iz chodzi tutaj o wybór dla kobiety, jeśli my - nawet gadaniem na
            forum - a może ktoś z mediów się tym zainteresuje - nie wywalczymy sobie
            dobrego traktowania, to nigdy nie będzie ok. A kobieta powinna mieć wybór jak
            rodzić! a tymczasem w mniejszych miejscowościach, gdzie nie ma prywatnych
            klinik to cc trzeba załatwiać - tu dac w łapkę albo lewe zaświadczenie od
            okulisty, czy kardiologa. Przecież to paranoja jakaś!! Normalnie kafka. Jakbym
            nie wiadomo co chciała. Jest jakaś paranoja. To samo tyczy się karmienia
            piersią - przecież to są sprawy kobiety. Oczywiście nalezy przedstawić
            wszystkei aspekty takiego lub takiego wyboru, ale nie dramatyzujmy z tym cc...
          • gepart_czester Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 17:52
            Babka71 nie wiem skad w tobie ta agresja. Przezywam, choc nie sni mi sie to po
            nocach. Czesto rozmawiam o tym z mezem. Dzis raniutko jak wlaczylam kompa
            podczas sciagania pokarmu ten watek wpadl mi w oko. Wkurzylam sie i napisalam
            swoje zdanie - ot co.
            • aleksaa1 Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 17:56
              O jakim wątku mowa?
            • babka71 Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 19:04
              Capslocka włączyłam przez przypadek zero agresji, wobec kobiet
              spokojnie...
              Ale swoje zdanie mam i nadal uważam, że wszystko jest dozwolone co nie podpada
              pod paragraf.
              Zrobisz jak uważasz ale ja mam odmienne zdanie. I kropka

          • moofka Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 18:22
            babka71 napisała:

            > GEPART to jedno z moich ulubionych zwierząt jak wszystkie kotowate ale powiem
            > tak:
            > Poród jak poród wszystko da się przeżyć nawet bez znieczulenia, i nie myśl o
            > tym tak intensywnie bo popadniesz w paranoję, jak zajdziesz w ciążę bedziesz
            > się martwić czy CC czy naturalnie, a teraz wyluzuj chyba , że śni Ci się to
            po
            > nocach to polecam terapeutę!?
            ______________________________

            no to ladnie siostry smile
            jak juz nawet kobieta kobiety nie probuje zrozumiec, to jak tu rodzic po ludzku?
            dziewczyna przezyla szok, traume a ty jej tu wyjezdzasz z paranoją
            a jesli nawet ja ma? jej swiete prawo - sa kobiety - i chyba tez sie do nich
            zaliczam
            ktore cala fizjologia macierzynstwa jest nie do przyjecia
            bez specjalnej rozkoszy wspominam swoj porod, na ciezarne patrze ze
            wspolczuciem, niedobrze mi, jak wspominam polog
            co nie przeszkadza mi kochac moje dziecko, a w przyszlosci byc moze myslec o
            rodzenstwie
            to jest cena, ktora placi sie za posiadanie wlasnego dziecka, trudno
            uwielbiam miec dzieci, nie cierpie ich nosic, jeszcze bardziej rodzic
            jesli jest cos, co sprawi, ze choc troche mozna tym cierpieniom ulzyc
            to nalezy sobie pomoc
            i nic w tym zlego
            a argumenty o 5 porodach i milionach kobiet ktore rodzily i nic im nie bylo
            prosze kierowac gdzie indziej - marna to pociecha, sa glupie i niedelikatne
            to sa jej wspomnienia i jej przezycia
            jesli ktos pisze, ze najwieksza jego zyciowa duma byl fizjologiczny porod -
            jego sprawa
            ale nie ogolnie przyjeta norma dobrego mamusiowania



            > A co powiesz kobietom , które mają po 4, 5 i więcej dzieci???
            > polecisz im Klinikę Damiana za 5 tys. za cesarkę kobieto wyluzuj.
            > Sama napisałaś , że masz wybór więc W CZYM DO CHOLERY PROBLEM!!!
            > URODZISZ JAK CHCESZ NAWET ODWROTNIE, A JAK cIĘ STAĆ TO DO CANADY POLECISZ I
            TEZ
            >
            > URODZISZ .
            > Po co te spory????
    • smagliszka Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 18:05
      Zgadzam sie w całej rozciągłości z autorką wątku we wszystkich opisanych wyżej
      kwestiach. Rodziłam moją córeczkę na końskiej dawce oxytocyny, większej niż
      zalecona przez lekarza (Położna (opłacona nota bene) szepnęła mi tylko do ucha
      żebym nikomu nie mówiła bo pracę straci, ale robi to dla mnie), miało
      byc "szybciej". Nie było. Dobrze że były kraty w oknach, bo chyba wyskoczyłabym
      żeby nie musieć tego znosić. Może nie od razu, ale po 5 godzinach skurczów, a
      szczególnie po 3 ostatnich godzinach kiedy między skurczami nie było przerw
      dłuższych niż 5 sekund, leżałam na podłodze, nie mogłam się ruszyć, wyłam i
      naprawde jedyne myśli jakie udało mi się wykrzesać z mojego móżgu były na temat
      okna- że gdyby udało mi się tam doczołgać...
      Podsumowywując-ból i upokorzenie. Także następnym razem cesarka. albo nie
      będzie następnego razu.
    • aleksaa1 Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 18:22
      A ja nadal nie wiem jakim wątkiem zbulwersowała się autorka wątku...
    • aleksaa1 Re: Do geparda 22.08.05, 18:34
      Napisz o który wątek Ci chodzi bo chyba oszaleję- szukam ,szukam i nic...
      • cota Re: Do geparda 22.08.05, 18:39
        ten?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=27718304
        • aleksaa1 Re: Do geparda 22.08.05, 18:42
          Aaa- ten widziałam ale sądziłam ,ze chodzi o wątek z tego forum e-mama.
          Dziękismile)
    • czarna_mewa Re: do geparda 22.08.05, 19:14
      Oj ja miałam jak to powiedziała pani doktor 'bezbolesny" poród siłami natury.
      Ale jak przeczytałam Twoją historię to mi się Ciebie żal zrobiło. Czy twój mąż
      był przy porodzie i to przy kleszczowym?I czy musiał Cię trzymać? Straszne.
      Faktycznie chyba kobiety powinny mieć wybór. Ja dobrze wspominam poród, ale
      chyba mam za duzy poziom empatii, bo sobie wyobraziłam Twój ciężki.
      pozdrawiam i trzymaj sie mocno.
    • wieczna-gosia Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 20:38
      strasznie ci gepard wspolczuje. Serio serio, chociaz sama znosze porod z lekkim
      twistem, zastrzykow sie boje bardziej niz parcia a kiedy grozilo mi cc to bylam
      w ciezkiej depresji.

      Ale, ja wcale nie uwazam, ze psn to ciemnogrod, a cc to nowoczesna medycyna. CC
      pewnie isteje tyle czasu ile psn u homo sapiens (jedynie wychodzic zaczelo
      nieco pozniej. Ja uwazam, ze nasze szpitale cierpia na choroba zwana "lekarz
      wie lepiej". Boli cie- glupstwa gadasz wcale cie nie boli, bo przeciez to nie
      boli. Chcesz zzo- ale lepiej ci bezdzie bez a poza tym to zwolni porod, a poza
      tym to daje skutki uboczne. Chcesz bez naciecia rodzic? (ze wejde na swojego
      konika) a to popekasz do odbytu albo i dalej, a to dluzej bedzie trwalo a to
      cos tam. I "polozna wie lepiej" ano, mioze i wie sek w tym ze nie ona rodzi ino
      ja.

      Ja chetnie sie wpisze w nurt placenia za uslugi szpitalne. Tylko ze ja za nie
      place do jasnej ciasnej. I dodatkowow placic jakos mi sie nie chce.
      Polozna ktora umie wspolpracowac z dana kobieta to skarb. Taka polozna poda zzo
      kiedy trzeba, natnie kiedy trzeba, poglaszcze kiedy trzeba i wrzasnie kiedy
      trzeba. Tylko czemu za taka trzeba zaplacic wink
    • agacz2905 Re: "Poród bez stresu czyli cc na życzenie" 22.08.05, 23:56
      Dziewczyny, wiadomo, ze każda z nas przeżywa(ła) to inaczej. Nie ma przecie
      póki co jedynie słusznej metody rodzenia. Ja akurat rozumiem "zwolenniczki
      cesarek", bo sama jestem jedną z nich. Choć to takie błeee i nienaturalne, nie
      umiałabym inaczej urodzić moich dzieci. Miałam umówione cesarki i szereg
      medycznych wskazań do nich. Nikt mi łaski nie robił. Aczkolwiek mój lekarz
      podkreślał nieraz, że pierwszą i najważniejszą przesłanką do c.c. jest w moim
      przypadku skopana nieco psychika, potworny strach, lęki i mała odporność na
      ból. Rodziłam więc przez c.c., w obecności męża i przytomna (znieczulenie
      podpajęczynówkowe). Nie zaszkodziło to moim późniejszym kontaktom z dziećmi,
      relacjom między nami. Podobnież jak NIEKARMIENIE piersią. A samo pojęcie "poród
      bez stresu" jest mimo wszystko dla mnie abstrakcją. Bałam się, potwornie się
      bałam. nawet mając umówione c.c. Bo jak dla mnie - jakikolwiek poród, czy to
      psn czy c.c. jest cholernym stresem. Może jestem nieco "wykrzywiona" przez np.
      spędzenie całego dzieciństwa w szpitalu na kolejnych operacjach. Dla mnie sam
      pobyt w szpitalu był cholernym stresem, choć większość personelu znając moją
      sytuację naprawdę chodziła koło mnie na paluszkachsmile. Nie jest to wszystko
      takie proste i piękne. Dlatego jestem jak najdalej od oceniania "zwolenniczek
      cesarek". Czasem wystarczy zamiast pouczających, krytykujących tyrad - zwykłe
      milczenie, w które umiemy wpleść też choć odrobinę empatii. Pozdrawiam
Pełna wersja