gochna13
22.08.05, 21:44
U mojego męża panuje w rodzinie zwyczaj wyprawiania imienin i urodzin dla
dzieci. W mojej rodzinie pamięta się wyłącznie o urodzinach (i to tylko babcia
i chrzestny). Szczerze mówiąc nie bardzo mi się podoba wyprawianie hucznych
imprez dla dzieciaczków, gotowanie bigosu, robienie sałatek, pieczenie ciasta.
Ja rozumiem, że te dni należy uczcić ale ... czy nie wystarczy kawa i ciastko.
I czy na te imprezy musi zjeżdżać się pół rodziny??? Jak to u Was wygląda???