niania w domu...- odpowiedzcie na kilka pytań

26.08.05, 22:24
Za parę dni z moim małym synkiem będzie zostawać niania. Ciekawa jestem kilku
rzeczy, które dotyczą opiekunek i tego co robią w Waszych domach (poza
opiekowaniem się dzieckiem, rzecz jasna). Czy odbierają telefony? Czy jedzą
posiłki z Waszych produktów, czy przynoszą jedzenie ze sobą? Czy odbierają
pocztę (np. listy polecone)? Czy przyprowadzają czasem swoje dzieci do
Waszego domu (moja niania własnie o to zapytała, czy jej 7 letnia córeczka
będzie mogła po szkole przychodzić do nas, żeby razem wracały do
domu;zgodziłam się - dobrze?), Czy biorą Wasze dzieci do swoich domów czasami?

Ale mam dużo wątpliwości... Może niektórym wydadzą się banalne, zresztą
pewnie wszystko zależy od ustaleń, ale ciekawa jestem jak to jest u Was, może
z czyichs doświadczeń skorzystam. Pozdrawiam.
    • leli1 Re: niania w domu...- odpowiedzcie na kilka pytań 26.08.05, 22:43
      podczas rozmowy z naszą nianią zaproponowałam, ze moze korzystac ze wszystkiego co jest w domu (oczywiscie w granicach rozsądku), czyli z jedzenia, picia, telefonu, tv smile- jednak niania przynosi swoja herbate i kawe (moze moja jej nie smakuje? wink), sniadania czy napoje.
      czestuje sie slodyczami czy tym podobne tylko, jak wyraznie jej to powiem. Nie wiem czemu, pewnie taki ma charakter, moze sie lepiej z tym czuje.
      Telefony odbiera, listy takze.
      zabiera czasem synka do swojego ogrodka czy na spacer ze swoim mężem, ale zawsze mi o tym mowi.
      Ogolnie coraz czesciej o niej mysle i ja traktuje jak druga babcie dla synka. Chyba mialam wielkie szczescie co do niani czego i Tobie zycze smile
    • janeausten1 Re: niania w domu...- odpowiedzcie na kilka pytań 26.08.05, 22:44
      Moje nianie :
      - odbierały telefon, bo przecież ja mogłam zadzwonić pracy, aby jej coś
      przekazać, o coś się zapytać
      - nie odbierała listów poleconych i w ogóle nie otwierała drzwi
      Wszystko zależy od ustaleń między Wami. Poprzednia niania była moją sąsiadką,
      dosłownie z mieszkania obok, przez ścianę. Wolała być u siebie, więc syna
      przeprowadzała z drzwi do drzwi. Wolała gotować u siebie dla siebie i dziecka.
      Obecna niania przychodzi do mnie, więc nie zabiera dziecka do siebie. Jada też
      posiłki z moich produktów, ja gotuję i zostawiam obiad do odgrzania.
    • aleksandrynka Re: niania w domu...- odpowiedzcie na kilka pytań 26.08.05, 23:56
      proponuję wszystko przemysleć i ustalić zanim ta dziewczyna zacznie pracować.
      Było tu juz kilka różnych postów na temat wyjadania z lodówki, dzwonienia itp,
      dały mi do myślenia, chociaz ja nie planuje zatrudniać niańki...
      Nie pytaj - "czy Wasze nianie"... ale pomyśl, co Tobie by odpowiadało bądź nie,
      co zaakceptujesz bez problemu a na co nigdy sie nie zgodzisz. Czasami wychodzą
      absurdalne sprawy, czasami całkiem poważne i takie, na które byś nie wpadła.
      Dopuszczasz, żeby ona myła u Ciebie głowę? Prała swoje rzeczy? Brzmi dziwnie,
      ale warto poruszyć to w rozmowie, nawewt w ramach żartu, zeby później nie było
      niedomówień. Wiele (jak nie wszystko) zależy od Twojego nastawienia i
      tolerancji, lepiej być przygotowaną i uzgodnić przeróżne aspekty przebywania
      niani w Twoim domu niż się złościć i denerwować po czasie - potem, choćby
      niania była nie wiem jak wspaniała, może być Ci źle, że jak syn spał korzystała
      z internetu...
    • karusia82 Re: niania w domu...- odpowiedzcie na kilka pytań 27.08.05, 11:08
      ja takze mam nianie od kiedy synek skończył 6 miesięcy - musiałam wrócić do
      pracy. mam to szczęście , że niania jest cudowna i ciepłą osobą.Ma córke w
      wieku 13 lat, która przychodzi w ciagu dnia do niej - czyli do nas do domu - i
      pomaga mamie. Synek jak widzi nianię lub jej córke to az piszczy z radości -
      więc uważam ,że dobrze zrobiłaś pozwalając małej przychodzić do mamy. Co do
      jedzenia to niania zawsze moze poczęstować się tym co mam na stole - słodycze,
      owoce, kawa , herbata itd..Jeżeli chodzi o konkretne jedzenie to przynosi ze
      soba - sama tak ustaliła więc nam to odpowiada. Jeżeli ktoś dzwoni to może
      odebrać telefon - przecież nie wie czy to dzwonię ja zapytać się co z moim
      maluchem czy może ktoś inny. Ja mieszkam w bloku a niania w domku z ogrodem,
      więc zdarza się że zabiera go do siebie - ale zawsze mnie o tym informuje tzn
      po przyjściu z pracy opowiada mi co robili i gdzie byli -więc ta forma mi
      odpowiada. Jak mały śpi to ona mi powiesi pranie, posegreguje ciuszki posprzata
      ale wie że nie musi tego robić bo ja chce tylko aby dobrze zajmowała się moim
      dzieckiem (z reszta staram się wszystko wcześniej zrobić sama bo zawsze mam
      wyrzuty sumienia jak coś dla nas dodatkowo zrobi) - lecz ona zawsze mówi, że
      jej sie wtedy nudzi i musi coś robićsmile)
      Choc jest z nami od czerwca to jest nam bardzo bliska i wiem, że mały ma
      fachowa opiekę. Dodam jeszcze, że wcześniej była przedszkolanką więc piosenek i
      zabaw zna dużo - ja sie też od niej uczęsmile)
      Ja również miałam na początku wątpliwości - bałam się jak cholera ale na
      szczęscie wszystko jest dobrze więc życzę ci abyś trafiła na podobna nianie
      powodzenia
Pełna wersja