Czy są tu mamy pracujące w bibliotece szkolnej?

31.08.05, 19:56
Od dwóch lat bezskutecznie szukam pracy w szkole jako nauczyciel matematyki
lub fizyki.Zastanawiam się nad zrobieniem podyplomowych studiów
Bibliotekoznawstwa.Nie wiem jednak czy warto?Czy są jakieś szanse na pracę?
Wprawdzie ogłoszenia się pojawiają ale....
Jakie są wasze doświadczenia w pracy w bibliotece?Czy jest to ciekawa praca?
Z góry dziękuję za odpowiedź
Marzena
    • magdalena1811 Re: Czy są tu mamy pracujące w bibliotece szkolne 31.08.05, 22:38
      Cześć! Ja zrobiłam już podyplomowe Biblioetoznawstwo bo marzy mi sie praca w
      bibliotece (wolę sie otaczać książkami niż ludźmi)ale w Kielcach nie widze
      szans dla siebie w znalezieniu przcy w bibliotece. Jak narazie mam 28 lat i 0
      lat przepracowanych. W naszym Urzędzie Pracy powiedzieli mi że NIGDY nie mieli
      oferty pracy do biblioteki. Nie wiem jak znaleźć w takim razie taką pracę. A Ty
      skąd jesteś?
      • marzenagr Re: Czy są tu mamy pracujące w bibliotece szkolne 01.09.05, 13:56
        Witam!
        Rzeczywiście w Kielcach może być cięzko z pracą.Przeglądałam wczoraj oferty
        kuratorium i było aż jedno ogłoszenie. Ja jestem ze Śląska ale całkiem
        niedaleko mam do Krakowa i tam właśnie zauważyłam jest duży popyt na
        bibliotekarzy.
        Nie wiem czy znasz stronę kuratorium:
        ko.katowice.uw.gov.pl
        Potem klikasz na "linki" i na "Kuratoria" i tam są adresy wszystkich kuratoriów
        w Polsce
        Pozdrawiam i życzę powodzenia
        Marzena
      • watermelon01 Re: Czy są tu mamy pracujące w bibliotece szkolne 01.09.05, 20:21
        cześć,
        jestem mamą pracującą w bibliotece - co prawda nie szkolnej, tylko miejskiej,
        ale jedno mogę sprostować: w bibliotece nie otaczałabyś się książkami, tylko
        ludźmi. Z książek wyłapać można, ewentualnie, kurzwink
        Mialam praktykę w bibliotece naukowej w Poznaniu, tam owszem, pełna kultura,
        ciekawy księgozbiór (przynajmniej jeśli chodzi o moje zainteresowania), mało do
        czynienia z ludźmi - ale to też zależy od działu. Czytelnia, wypożyczalnia - to
        jest wyłącznie kontakt z czytelnikiem, nie z książką.
        Teraz pracuję w N. Sączu w bibliotece publicznej, więc "klient" ma inny profil
        i czasami aż mi się nóż w kieszeni otwiera jak przychodzą ze swoimi problemami
        ("czy macie coś o..." - jak w sklepie!). Na szczęście jutro zmieniam dział i
        ląduję w archiwum - spokojnie będzie.
        życzę powodzenia z pracą!
        m.
    • lidkakn Re: Czy są tu mamy pracujące w bibliotece szkolne 31.08.05, 22:42
      Pracuję w szkole i uczę polskiego, ale mam też kilka godzin w bibliotece
      szkolnej. Myślę, że praca w bibliotece jest ciekawa, aczkolwiek niezbyt
      wdzięczna. Najlepszym rozwiązaniem byłaby praca na pół etatu w szkole i pół w
      bibliotece. Ja skończyłam podyplomówkę bibliotekoznawstwo z technologiami
      informacyjnymi. Jestem zadowolona. W bibliotece można się też wykazać. Ja np.
      wydaję gazetkę szkolną, prowadzę kółko redakcyjne itp. itd. Myślę, że warto
      zrobić takie studia...
Pełna wersja