kaska99
01.09.05, 01:07
Ja tez jestem juz dluzej niz 1o lat mezatka i z perspektywy czasu musze
powiedziec ,ze jestem nadal szczesliwa.Bywolo roznie! Mielismy kryzysy,male i
wieksze ,ale mimo wszystko nadal sie kochamy . Inna jest ta milosc jaka darze
mojego meza ,zupelnie inna jak na poczaku naszego zwiazku!W miedzy czasie
urodzila na sie rowniez corka ,ktora kochamy nad zycie!
A jak jest u was?
P.S.Moj maz przytyl w ciagu naszego malzenstwa 20 kg , ja tylko 10 ,ale
obydwoje bylismy szkielekami (kiedys)!!!