buba27
01.09.05, 22:13
skończyłam dobre szkoły, wykonuję odpowiedzialny zawód a ciągle wydaje mi się
że się do tego nie nadaję, egzaminy zawsze zdawałam gdzieś tak po środku, ani
najlepsza ani najgorsza, ale cały czas mam wrażenie że mam poprostu szczęście
i że nie jestem w stanie przekroczyć pewnej intelektualnej bariery. Tak samo
jest z angielskim, i innymi naukami, do pewnego stopnia się uczę a potem już
mi nie idzie. Jestem we wszystkim średnia (w moim przekonaniu) choć wiele
osób uważa mnie za super zdolną i inteligentną. A ja myslę że się dobrze
maskuję, że potrafię się dobrze "sprzedać", robię dobre wrażenie. To dotyczy
np. rozmów o pracę, zazwyczaj dostaję pracę po pierwszym spotkaniu ale w
trakcie pracy wychodzą moje niedociągnięcia, staram się jak mogę pracować nad
sobą, kształcić się, ale ciągle jestem średnia. Naprawdę jestem o tym
przekonana. Do tego jestem bardzo ambitna i dużo pracuję na to żeby mój
poziom był taki jak się niektórym wydaje ale nie zawsze daję rady i wtedy
mnie to bardzo stresuje, a jak jestem zestresowana to popełniam błędy, wtedy
stresuję się jeszcze bardziej. Nie wiem czy to ma sens co piszę ale ciekawa
jestem waszego zdania na temat moich rozterek. Przed każdym egzaminem,
spotkaniem, ważną sprawą panikuję że się do tego nie nadaję, ale to nie tylko
takie gadanie, tak czuję. Napiszcie coś. też tak się czasem czujecie? ktoś ma
podobne problemy? spalam się.