Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką

01.09.05, 22:18
Przez pierwszy miesiąc karmiłam wyłacznie piersią, niestety mój synuś
wylądował w szpitalu z bakterią zagrażającą życiu, z całego tego stresu
straciłam pokarm i musiałam dokarmiać małego butelką. Z dnia na dzień było
coraz więcej butli a coraz mniej "cyca"...
Mały teraz kończy 3 miesiące, a ja mam ogromne wyrzuty że nie potrafiłam
wykarmić własnego dziecka. Na każdym kroku spotykam się ze słowami krytyki,
że to moja wina. Czekam na słowa otuchy od mamusiek które miały też taki
problem. Niestety wszędzie pisze się o dobroczynnym działaniu mleka matki, a
ja bardzo chciałam, ale się nie udało. A chyba najważniejsze to przelać na
dzidziusia jak najwięcej miłosci, także poprzez butelkę.
    • zona_mi Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 01.09.05, 22:21
      Zawsze mów takim mądralom, że Ty też karmisz naturalnie - ręką smile
      A jak Ci już tak zupełnie dopieką, to popatrz na swojego maluszka gdy śpi, gdy
      gaworzy, gdy się uśmiechnie - sama zobaczysz, że wcale nie jest dzieckiem
      skrzywdzonym!
      Pozdrawiam ciepło
      Zona
      • misiabella Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 01.09.05, 22:31
        Hej,nie żartuj...To,że nie karmisz piersią nie czyni z Ciebie złej mamy,bo nie
        na tym macierzyństwo polega. Olej głupie komentarze,przydałoby sie trochę
        asertywności.Mnie też wkurza jak obca baba wypytuje,czy karmię piersią,bo choć
        karmię,to jest to moja prywatna sprawa. Wiadomo,że każda mama chce jak
        najlepiej dla dziecka,przeciez nie głodzisz go ,nie dajesz mu niczego złego do
        jedzenia.Twoje dziecko i tak czuje sie na pewno kochane,niezależnie od tego jak
        je karmisz,bo robisz to z miłością.
        Pozdrawiam!
    • 5aga5 Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 01.09.05, 22:33
      Ja też karmiłam krótko ze względu na zapalenie piersi i 40 stopniową gorączkę.
      Do tego doszedł stres i .... już. Nasłuchałam się od teściowej (a za jej
      sprężynką mojego partnera) jaka to ze mnie wyrodna matka że nie chciałam karmić
      swojego dziecka. Czasami słyszę to jeszcze dziś od mojego partnera podczas
      kłótni. Płakałam i strasznie się tym przejmowałam.Nierób tego samego. Po prostu
      wszyskie uwagi puszczaj obok siebie a będziesz zdrowsza. Dziś dzidzia ma już 11
      m-cy,jest zdrowa i wspaniale się rozwija. Głowa do góry.
      • mamaemmy Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 01.09.05, 22:40
        Ja tez straciłam pokarm przez stres(Emi urodziła się jako wczesniak z 26 tygodnia ciąży,z wagą 690gram)...
        Pokarm miałam 1 miesiąc-akurat na sam początek(jak juz była poza karmieniem dożylnym).
        zawsze mówię:gdybym się tak nie bała o jej życie,to pewnie pokarmu bym nie straciła..I wiesz-wtedy wszyscy kiwaja głowami ze zrozumieniem.
        • haika Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 00:52
          Miałam podobną sytuację do Mamy Emmy - z tego samego powodu i po takim samym
          okresie czasu - straciłam pokarm - ze starchu o życie i zdrowie dziecka sad
          Pamiętaj jedno -----
          • veev Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 13:30
            Tak, koniecznie zajrzyj na to forum smile Ja od siodmego tygodnia dokarmiam Mloda
            butla i tez przeszlam przez faze pt. jestem wyrodna matka, co wlasnego dziecka
            nie da rady wykarmic, ale mi na szczescie przeszlo. Wole byc zadowolona i
            wypoczeta mama, niz jakas poswiecajaca sie w imie nie wiadomo czego matka-Polka
            z dziecieciem uwieszonym u piersi przez 20 h na dobe. A Mloda jest zdrowa,
            pogodna, pieknie rosnie, duzo sie usmiecha i duzo spi.

            I powiem jeszcze cos, do czego sie pewnie w czasach terroru laktacyjnego
            przyznawac nie wypada, ale karmic butla jest naprawde wygodniej i nie trzeba sie
            stresowac wystawianiem biustu na widok publiczny (ja zreszta piersia karmie
            praktycznie tylko na lezaco, wiec w ogole poza domem nie ma jak). A ow mityczny
            mistyczny kontakt z dzieckiem przy karmieniu mozna nawiazac na wiele innych
            sposobow.

            Pozdrawiam smile

            v.
            Oto Mloda
    • wenus.z.willendorfu Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 01.09.05, 23:10
      Kiedyś czytałam ciekawą odpowiedź na pytanie: czym karmisz? mlekiem smile
      Tak możesz spławiać tych bardziej natrętnych. A poza tym nie przejmuj się: na
      pewno jakość macierzyństwa nie zależy od rodzaju mleka. Gdyby było inaczej
      nasze matki (bo to głównie wtedy panowała moda na butelkę) byłyby wyrodnymi
      matkami. A przecież nie są, prawda?
    • mika_p Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 00:37
      Ech, co ty wiesz o dyskryminacji... Znalezc ci kilka takich watków, w których
      mowa o tym, jak obrzydliwe jest karmienie piersia publicznie, o tym, ze matki
      karmiace piersia powinny sie z dziecmi zamykac w toaletach na czas karmienia,
      ze w ogole jak mozna taki prymitywny fizjologiczny akt uprawiac bez
      obrzydzenia - poczytasz i od razu poczujesz sie lepiej, ze karmisz butlą.

      Wiekszosc społeczenstwa łatwiej akceptuje, toleruyje i widzi oczyma duszy
      butle, a nie piers jako sposób karmienia dziecka. Mamuski to tylko margines.
      Nie tłumacz sie, nie miej poczucia winy, to nikt ci na głowe nie wlezie.
      • zapomnialamnicka Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 00:56
        inna sprawa za to inna matka nie nazwie cie zla matka
    • zapomnialamnicka Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 00:54
      jak moja kolezanka dowiedziala sie ze karmie butelka (nie ode mnie) wlazla na gg
      i sie odzywa pierwszy raz Bog wie od kiedy i pierwszym zdaniu ze "dupa ze mnie
      nie matka"
    • lidek0 Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 07:35
      Na pytanie czym karmisz odpowiadaj "mlekiem" i miłością. Niestety nawet na tym
      forum czytałam niezby na miejscu posty w kierunku mam butelkowych. Ja
      przestałąm karmić 2 tygodnie po porodzie i nie miaam ani przez moment wyrzutów
      sumienia. To tylko moja sprawa, a najważniejsza dla dziecka jest miłośc, którą
      przecież wszystkie dajemy swoim pociechom.
    • gogo2 Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 08:28
      Jestem mamą karmiącą od ponad 10m-cy i wcale nie uważam za gorsze mamy, które
      karmią butelką. Każda matka ma prawo wyboru. Czasami też zdarza się tak jak
      pieszesz nie wychodzi tak jak chcemy. Samo życie. Nie słuchaj krytyki. Niech
      sobie gadają, zawsze będą gadać, nie na ten to na inny temat, bo każdy uważa,
      że robi lepiej. Moja mama karmiła mnie b. krótko, bo nie miała pokarmu i żyję,
      jestem zdrowa, dziś nikt nie pyta jak mnie karmiła.
      • anka1 Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 08:38
        moj synus urodzil sie przez cc i byl dokarmiany butla juz w szpitalu. mialam
        malo pokarmu i musialam go dokarmiac, zeby nie glodowal. chcialam karmic
        piersia, bylam nawet w poradni laktacyjnej. nie pomoglo. teraz synek ma poltora
        roku. jest silnym, zdrowym, pogodnym dzieckiem. czy jestem zla matka,bo nie
        chcialam zeby byl glodny i podawalam mu butelke ? bzdura ! milosc jest
        wazniejsza a nie to czy karmi sie dziecko piersia czy inaczej.
        i wiecie co : przed urodzeniem dziecka czytalam ksiazke pt. < Warto karmic
        piersia >. a teraz jak do niej zagladam to zaluje pieniedzy na nia wydanych.
        autorka napisala idealistyczna bajke a nie cos co rzeczywiscie pomogloby matkom.
        np. w rozdziale o karmieniu po cc jest opisany jakis cudowny szpital w ktorym
        personel za wszelka cene walczyl zeby matka po zabiegu mogla karmic. tylko ze
        takich szpitali i takiego personelu prawie nie ma a jest twarda
        rzeczywistosc ...
    • malwisienia Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 08:40
      jak cię to pocieszy to sobie pomyśl, że sa matki jeszcze wyrodniejsze od ciebie
      bo ja np. karmię butelka z wyboru a nie z konieczności
      • dagulad Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 12:18
        o Ty matko wyrodna smile)) a tak poważnie, ja też zamierzam karmić butlą z
        wyboru, zaraz po porodzie chce dać cyca ale zamierzam szybko z niego
        zrezygnować. i wcale nie czuję się gorsza, tylko nie wiem co na to personel
        szpitalny. Podobno w niektórych nie wolno mieć butelek albo trzeba podpisać
        jakiś kwit że chcesz dawać sztuczne mleko.
        pozdrawiam wszystkie matki, nie czujcie się wyrodnesmile
    • martaglowacka A ze mnie w ogóle wyrodna.... 02.09.05, 09:07
      Synka (obecnie 4 lata) karmiłam wyłącznie butlą - była po cc, on na 2 tygodnie
      wylądował w szpitalu Dziecięcym (mnie wpuścili tam po zdjęciu szwów) no i tak
      wyszło. Teraz mam córcię (3 miesiące) - pokarmu miałam mało i późno (też cc)
      ale był. Córcia natomiast niezbyt chętna do ssania. Gdybym chciała za wszelką
      cenę pewnie by się udało, ale nie chciałam. Karmię gdzie chcę i kiedy chcę
      (butla w termosie), nawet na naszej budowie wśród robotników (cycem sobie nie
      wyobrażam). Wychodzę z domu kiedy mam ochotę (Mąż też ma rękę i butelkę) smile a
      czasem zostawiamy Dzieci Dziadkom, którzy jak wiadomo cycem nie dysponują smile W
      związku z tym jesteśmy szczęśliwi, nie czujemy się przytłoczeni opieką nad
      dziećmi, a co za tym idzie mamy dobre humory, które Dzieciaczkom się
      udzielają smile
      Marta

      PS. Synek zdrowy, nie chorowity...jak się uważa ;P
      • mama_wojtusia2 Re: A ze mnie w ogóle wyrodna.... 02.09.05, 09:24
        Synka (4l) też karmiłam piersią. Ala mimo, że na butelce póki co nie
        choruje. Wojtek chodzi do przedszkola (w wakacje też) i mimo, że kilka razy
        miał już katar to małej nie zaraził. Natomiast jak Ala była jeszcze na cycusiu
        i miała ze 2 miesiące to poczęstował ją katarkiem. Daję jej mleczko Bebilon2
        bo podobno prebiotyki pomagają w zachowaniu odporności. Wyrzutów sumienia
        nie mam, bo to mała podziękowała za cyca. Wojtka nie mogłam nigdy nikomu
        zostawić, bo ryczał ciągle za cycem. Ala zostaje z tatusiem a ja moge w świętym
        spokoju pojechac na zakupy smile
    • mama_wojtusia2 Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 09:19
      No to tez pocieszam smile
      Moja mała jak miała 3 miesiace to postanowiła przestać jeść... Cyce mi
      pękały od nadmiaru mleczka a panience ssać sie nie chciało. Przestała tyć, więc
      trzeba było ja dokarmiać. Mogłam własnym odciągniętym mlekiem albo
      modyfikowanym. Odciągania miałam dosyć, więc dostała modyfikowane. Trzeba
      było jej wciskać siłą, bo z butelki ssać też się nie chciało... Karmienie
      trwało godzinę. Teraz ma 5 miesięcy i na moje pytanie dlaczego nie chciała
      cyca odpowiada pięknym uśmieszkiem smile O, taka mała panieneczka wink
    • martaglowacka A ja dodam jeszcze jedno.... 02.09.05, 09:27
      Było lato i co zauważyłam...
      Mamusie karmiące piersią wyciągają "cyca" gdzie popadnie (plaża, supermarket,
      plac zabaw itd...). Nie wiem, ale wydaje mi się, że piersi pocą się jak każda
      inna część ciała...??
      A Mamusie bez żadnego przygotowania "higienicznego" cap cycka do buzi
      Maluszkowi. Mi się to wydaje co najmniej niehigieniczne....
      Butle za to myte (niekiedy gotowane) czyste i pachnące smile
      Ot, kolejna zaleta smile
      • zona_mi Re: A ja dodam jeszcze jedno.... 02.09.05, 09:40
        Przed podaniem dziecku pierś należy wyparzyć wink
        Nie przesadzajmy w drugą stronę.
        • martaglowacka Re: A ja dodam jeszcze jedno.... 02.09.05, 13:57
          Ale może chociaż umyć... anie taką słoną pakować tongue_out Blech..
          smile
          Pozdrawiam
          Marta
        • moofka Re: A ja dodam jeszcze jedno.... 03.09.05, 14:39
          zona_mi napisała:

          > Przed podaniem dziecku pierś należy wyparzyć wink
          > Nie przesadzajmy w drugą stronę.
          ________________________________
          no ale w terenie skad wrzatek?
          nalezy dobrze przetrzec chusteczkami nasaczonymi domestosem
          big_grin
          • zona_mi Re: A ja dodam jeszcze jedno.... 03.09.05, 19:12
            > nalezy dobrze przetrzec chusteczkami nasaczonymi domestosem

            Nigdy się z nimi nie rozstaję! A żeby moje mleko pozbawić groźnych bakterii
            popijam Ace wink))
      • jakw Re: A ja dodam jeszcze jedno.... 02.09.05, 18:15
        No to ja niehigieniczna jestem straszliwie. Ale jakoś żadna z moich córek nie
        zatruła się takim niehigienicznym "cycem".
    • muuunia Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 10:13
      no coz, spotykalam się z identycznymi reakcjami na moja butelkę. przestawiłam
      dziecko całkowicie na mleko modyfikowane (na początku odciągałam swoje) bo
      okazało się, że ma straszliwa alergię na mleko. męczyłam go 2 miesiące, choc
      pediatra sugoerował odstawienie trochę wcześniej. reakcja na sztuczne karmienie
      również w mojej dlalszej rodzinie była sraszna. ja z usmiechem na twarzy
      odpowiadałam, że przynajmniej wiem, czy moje dziecko się najada i rozkoszowałam
      się całymi przespanymi nocami w oczy śmiejąc się tym lepszym matkom, (choc
      gdzieś po cichu trochę im zazdrościłam, bo to przykre, że moje dziecko jest
      uczulonae na MOJE mleko) i opowiadając jak Krzyś wspaniale śpi (zgodnie zresztą
      z prawdą).
    • smanelska Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 10:31
      witam, to ja dopiero moge byc nazwana "wyrodna mama"-już na trzeci dzień, jak
      wróciłam ze szpitala zaczęłam dokarmiać córcię butlą, z dnia na dzień mniej
      cyca-więcej butli...i nie narzekam! mam w nosie co inni mówią,(siare dostała)
      jeżeli pokarmu nie ma lub jest tak słaby że dziecko non stop ryczy, bo nie może
      się najeść(tak ajk moja mała) to po co się męczyć i tak całe życie jest męczące
      wiec lepiej sobie je ułatwiać. malutka jest zdrowa, rośnie prawie 1 kg na
      miesiąc, wesoła, (teraz ma już 5 m-cy)nie ma alergii, ja jestem wypoczęta i
      uśmiechnięta...
    • janka19 Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 10:52
      No to jestem u siebie !
      U mnie podobnie jak u Mamyemmy, urodziłam w 28 tyg.i to nie jedno !
      Walka o zycie, smierć jednej córeczki i mimo to ciagle pytania "Karmisz
      pirsia ?" Odciagałam 3 miesiace, potem miałam po prostu dość. Niby wszyscy
      rozumieli co przeżywam, ale też nie szczędzono mo komantarzy "no wiesz, twój
      pokarm jest najlepszy itp" W szpitalu czułam się jak krowa dojna. Nic
      tylko "nie starcza mleka, proszę się postarać ! Córeczka ma kolkę, prosze mi tu
      powiedziec co pani wczoraj jadła-od śniadania po kolację !"
      Wpędzaano mnie w coraz wieksze poczucie winy, takie wczesniaki a ja sie nie
      staram !
      Do tej pory nie czuje się z tym najlepiej sad

      PS. Mnie nigdy nie rozczulał widok matki karmiącej dziecko, może coś ze mna nie
      tak.
    • checka Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 11:08
      Ja karmiłam swojego przez tydzień, gdyż w 5 dniu po urodzeniu (zaraz po
      powrocie z porodówki) wrócilismy do szpitala z wysokim poziomem bilirubiny.
      Tam: lampy, kroplówki, luminal i ... bilirubina ciągle wysoka. (Dziecko cały
      czas na piersi). W końcu lekarze postanowili odstawić go od piersi na 48 h.
      Pierwsze karmienia wyłącznie butelka były koszmarne. Mały najadł się, ale nie
      mógł zasnąc, bo szukał cyca. Jednak szybko sie przyzwyczaił. I kiedy po tych 48
      h dawałam mu cycusia, on już szukał butelki. I od tej pory jest na butelce -
      czasem dokarmiam go piersią (bardziej jako przytulanką. A ile się
      nasłuchałam ... o tym, że źle robię przechodząc wyłącznie na butle (!!!) Ze
      swojego punktu widzenia twierdzę, że karmienie butelką jest praktyczniejsze,
      tym bardziej, że wracam do pracy. Pozdrawiam smile)
    • dorotakala Re: A JA KARMILAM 3 LATA PIERSIĄ a teraz butla:) 02.09.05, 12:46
      swojego obecnie 7 letniego synka karmiłam 3 lata piersię - jak był mały to
      cycusiał prawie 24h na dobęsmile do prawie roku uznawał tylko mamusięsmile a do 4,5
      roku spał tylko z mamusiąsmile (biedny mążsmile) więź emocjonalna ogromna - było
      cudownie ale i męcząco - - teraz moja córcia ma 6 miesięcy - jak miała 4,5
      miesiąca wybrała butlę (mialam ją tylko dokarmiać bo słabo przybierała)
      najpierw było mi bardzo źle - bo przecież Adriana karmiłam 3 lata!!!! - ale
      odnalazłam plusy - Asia jest spokojnym dzieckiem, bez problemu zostaje z
      tatusiem, dziadkiem - jest uśmiechnięta, radosna i szczęśliwa, przesypia całe
      noce WE WŁASNYM ŁÓŻECZKU - a ja spokojnie mogę wyść z domu bez obawy że
      dziecko uschnie z głodu bez cycusiasmile, mogę nosić normalne bluzki i sukienki
      (nierozpinanesmile, mogę łykać wszystkie witaminy i preparaty na moje wypadające
      włosy (już prawie nie wypadająsmile, mogę jeść wszystko, pić piwo i cieszyć się
      życiem, tulić moje dwa skarby, patrzeć jak się śmieją , tulą DO SIEBIEsmile, mąż
      ma żonę a nie tylko matkę Polkęsmile) - tak jak pisałam na początku było mi
      ciężko - to był wybór mojej corci - fakt może nie walcZyłam zbyt mocno - ale
      dzisiaj odnalazłam plusy tej sytuacji i jest mi z tym dobrze i zupełnie nie
      interesuje mnie to co myślą o tym inni - bo najważniejsze jest abyśmy same
      zaakceptowały tą sytaucję - tak samo mocno kochamy nasze dzieci!!!! -
      pozdrawiam DOROTA KALA
      • martaglowacka Re: A JA KARMILAM 3 LATA PIERSIĄ a teraz butla:) 02.09.05, 16:41
        Mój synek mając niecałe 3 lata poszedł do przedszkola - był samodzielny - nie
        wyobrażam sobie takiego WIELKOLUDA przy cycusiu smile
    • mama_pysiaczkow Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 13:43
      Ja nie karmiłam Maluchów piersią. Od początku były na mieszance. Nie spotkałam
      się z taką sytuacją aby ktoś mi coś zarzucał. Mam nadzieję, ze nie bierzesz
      tego do siebie na powaznie co mówią idioci smile
      Rózne są powody dla których dzieci karmione są sztucznie i nikogo nie powinno
      obchodzić dlaczego. I nie jest do końca prawdą, ze tylko dzieci karmione
      piersią są zdrowe, mądre, ładne i odporne na choroby.
      Moje dzieci mają 2 latka. Są zdrowe, nie chorują wiecej niz inne dzieci w ich
      wieku, są ładne, mądre i duze (oboje na 97 centylu jezeli chodzi o wzrost).
      Wazna jest miłość rodziców a nie pozywienie. Dzisiaj pije mleko, jutro będzie
      jeść zupki a niedługo golonkę smile...
      Pozdrawiam
    • beti1970 15 lat temu .... 02.09.05, 17:05
      jak urodził się mój pierwszy syn i karmiłam go tylko cycem - wszyscy mnie
      podziwiali i dziwili się? cycem? błe? jałowe mleko, chude, dziecko sie nie
      najada itd. wtedy była moda na mleko sztuczne, cyc dopiero wchodził w modę.
      teraz jest w drugą strone. cóż. musimy to znieść. mam trójkę dzieci każde
      karmiłam i karmię inaczej:

      numer jeden syn: tylko cyc do 3 mca, potem cycne i kszki przez 1 mc,potem tylko
      sztuczne aby zlikwidować okropne kolki (przy okazji mleko cycne powoduje kolki
      i to mit że po cycu kolek nie ma) - dosyć zdrowy, nie chorował w dzieciństwie
      prawie wcale, ale teraz zaczęła się alergia (po ojcu) - syn ma obecnie 15 lat,
      chudy i dosyć wysoki
      numer dwa syn: tylko sztuczne od poczatku, dosyć chorowity, lekka nadwaga - ale
      alergii nie ma narazie, coraz mniej choruje - 12 lat
      numer trzy córa: cyc do 2 tygodnia, od 3 tygodnia mieszane: raz cyc, raz
      ściagne mleko we flaszce, czasem bebilon, czasem mieszanka bebilon i mleko
      cycne - mała wszystko młóci równo, wsio ryba czy z cyca czy z flachy, ma 6
      tygodni i jest dobrze. cycne mleko daję aby mniej chorowała - więc tak w
      zasadzie dla mojej wygody, bo wczesne choroby i tak dziecko nie pamięta a
      matki dostają za swoje jak dziecko choruje. a tulić ją tak tulę i z flachą i z
      cycem.

      dziewczyny nie przejmujcie sie tak wszystkim, co ma być to będzie.

      a tak jeszcze wam dodam że teraz jak małą urodziłam w tym szpitalu w którym
      byłam zabieraja dzieciaki na noc od 11 do 5 rano i mamy śpią a dzieciakom dają
      w nocy bebilon i ja i moja mała po 4 dniach wyszła ze szpitala i było ok, a
      moja szwagierka urodziła córę w pn i tam dzieci są cała dobę przy mamach i cały
      czas jej dawała cyca i mała musi zostać w szpitalu bo ma straszną żółtaczkę -
      adlaczego - bo w mleku matek jest jakiś składnik który podnosi bilirubinę i
      teraz trzeba zrobić przerwę na dobę od cyca i dać sztuczne. więc nie myślcie że
      cycne mleko to panaceum na wszystko. bo tak nie jest.

      spotkałam się nawet z opinią że mleko cycne wymyslono (chyba Pan Bóg smile żeby
      w dawnych czasach dzieci miały co jeść bo nie było laktatorów, sztucznego
      mleka, podgrzewaczy, sterylizatorów i innych gadżetów - o silikonowych smokach
      nie wspomne.

      pozdrawiam. i proszę się ze mną nie kłócić i nie spierac bo ja stara baba
      jezdem i wiem. pa smile
    • dziuniax Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 17:50
      ja karmie swoja niunie od poczatku butelka i rosnie zdrowo i jest cudowna, wiec nie nalezy sie przejmowac - pewnie ze tez chcialam karmic cycem ale niestety nie mialam w ogole pokarmu, probowala ciagnac ale nic nie lecialo, probowalam sciagac laktatorem ale lecialy tylko kropelki mleka. Pozdrawiam
    • lineczkaa Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 02.09.05, 18:31
      Ja sciągam pokarm do butelki, jak mi brakuje, dolewam sztucznego. dla mnie to
      żadna przyjemność karmic piersia, bo próbowałam i zadna metafizyka. Dużo większą
      przyjemność sprawia mi karmienie jej butelką... mogę sobie wtedy popatrzeć na
      tem najpiekniejszy pyszczek na świecie smile)
    • edi77 Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 03.09.05, 16:04
      Ja tez karmie od poczatku butelka i na poczatku zle sie czulam, no bo wiadomo
      presja - nie daje dziecku tego co najlepsze (wg. otoczenia). Az pewnego dnia
      przeczytalam, ze mleko matki to wcale nie jest tak do konca super. Ze do mleka
      przenika cala chemia jaka zjada kobieta i niestety faszeruje sie nia dziecko, a
      jak matka musi jeszcze miec scisla diete, je kilka rzeczy tych samych w kolko,
      bo dziecko ma kolke albo alergie to niestety ale jej mleko nie jest takie super
      odzywcze dla dziecka. Zasada jest prosta co zje to jest w mleku, a czego nie
      zje tego jest brak i dziecko tego nie dostaje.
      Oczywiscie przewaga nad sztucznym mlekiem sa ciala odpornosciowe, ktore
      wystepuja tylko w mleku matki. Ale dziecko potrzebuje czegosc wiecej zeby
      prawidlowo sie rozwijac.

      I jescze jedno, dlaczego uznaje sie za zle matki, ktore karmia sztucznie, a te
      co glodza swoje dzieci i traktuja je jak zywe laktatory aby pobudzic laktacje
      to sa dobre?

      Znam duzo kobiet, ktore karmia piersia i maja wyrzuty sumienia (choc niechetnie
      o tym mowia), ze na poczatku przez kilka a nawet kilkanascie dni ich dzieci
      plakaly z glodu i nie moga sobie tego wybaczyc.
      • misiabella Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 03.09.05, 18:00
        No własnie,znowu się zaczyna nagonka na matki "piersiowe".Kobity,jak my się
        wszystkie nie zaczniemy szanować,to nikt nas też nie uszanuje.Po co, w
        ramach "pocieszania" obrzydzać karmienie piersią-a to cycki brudne,a to obciach
        na plaży.Ludzie,ja też uważam,tak jak to wcześniej pisałam,że nie ważne
        jak,ważne,że z miłością, a tu znowu to samo...
        Poza tym nie piszcie głupot,że mleko matki jest złe,bo to i tamto,albo,że matki
        piersiowe głodzą swoje dzieci.Co to w ogóle za podejście?Każda karmi tak jak
        chce i może-i basta.
        • dagst Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 03.09.05, 18:04
          czesc,

          moj synek ma pol roku, od poczatku jest karmiony sztucznie, moze przez dwa
          dni "probowalam " karmic, pozniej dostalam antybiotyk ni nie mogam maleg
          karmic, wiecie co i wcale nie zaluje, bo maly rosnie , jest zdrowy, jesszzcze
          mnie chorowal, przybiera na wadze, z waga ur. 2700 teraz wazy 8300, jemy juz
          zupki, obiadki, deserki, pijemy bobofruty, jest opalony i zdrowy jak rybka....

          pozdrawiam,
          i nie dajcie sie dagonka ze nie karmicie....

          daga i maksio 18.II.2005
        • krabe Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 03.09.05, 20:41
          MISIABELLA POPIERAM W 100% Dziewczyny dajcie spokój , po co zaczynać i
          kontynuować takie tematy. Piszecie o dyskryminacji kobiet karmiących butlą a
          jednocześnie dyskryminujecie , krytykujecie karmienie piersią. Dziewczyny więcej
          szacunku dla siebie i innych kobiet.I nie przeginajcie pisząć bzdury o
          szkodliwość karmienia piersią. Dorabiacie cała ideologię aby usprawiedliwić
          siebie, że nie karmicie piersią. Tylko po co? Chcecie karmić butelką wasza
          sprawa i nikomu nic do tego. Ja karmię piersią i tez nikogo to nie powinno
          interesować. Ja też mogę czuć się dyskryminowana, bo moi teściowie i ich córki
          traktują karmienie naturalne jako moją fanaberię. Od początku patrzyli na to
          zjawiskowo i lekceważąco. A to dziecko głodne. Będzie najedzone tylko po butelce
          itp. Ciągle sprawdzali czy dziecko przybiera coś na wadze po tym moim mleku i
          byli zdziewieni, że przybiera i to dużo. Ale ich uwagi i opinie mam gdzię
          głęboko. Robię to co ja uważam za słuszne. I dalej karmię piersią a mój synek ma
          już 8,5 miesiąca. pozdrawiam mamy i pomyślcie zanim napiszecie kolejną bzdurę o
          tym jakie złe jest mleko matki.
          • f_anka Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 03.09.05, 21:57
            ta dyskryminacja jest i wszedzie ja widac....

            ja karmie cycem a ostatnio jak poinformowalam jedna z moich szanownych
            kolezanek, ze bede karmic do 10 miesiaca i basta to sie dowiedzialam, ze
            wyrodna matka jestem - no bo jak jest mleko i dziecko chce pic to jak mozna
            zabrac cyca!

            a moje wybory?.. ja nie chce karmc dluzej i to jest wystarczajacy argument...
    • jagoda051 Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 03.09.05, 22:08
      Dobroczynny wpływ mleka matki jest przereklamowany. Moja znajoma ma dwóch
      synów. Obu karmiła piersią do trzeciego roku życia. A mimo tego obaj ciągle
      chorowali. Nie bylo miesiąca żeby nie byli chorzy. Lekarze już dokładnie znali
      tą rodzinkę. W końcu lekarka powiedziala jej: widzi pani jaką krzywde
      wyrządziła pani dzieciom nie karmiąc ich piersią? I nikt nie wierzył że dzieci
      tyle czasu karmione piersią moga aż tak bardzo chorować. Teraz to taka moda na
      pierś. Mój mąż był na piersi i jest alergikiem, ja na butli i nigdy nie
      chorowałam. A że masz wyrzuty sumienia to normalne, to przez tą nagonkę na
      karmienie naturalne. Ja też nie karmiłam długo swojej córki i czułam się
      jakbyym wyrządzała jej życiową krzywdę. I od kiedy okazało się że będę karmiła
      butlą i zaczęłam o tym rozmawiać z ludżmi poznałam duzo szczęśliwych i zdrowych
      dzieci po butli i dużo alergików i chorowitków po cycu. To nie ma różnicy.
      Teraz mleka modyfikowane bardzo podobne są do mleka matki i po rozpoznaniu
      wśród znajomych nie rzutuje to na przyszłość jak dzidzia była karmiona. Ważne
      żeby była kochana, czuła się kochana i bezpieczna i miała zaspokojone
      podstawowe potrzeby. I będzie ok. A ty na pewno jesteś dobrą mamą. Ja też się
      dużo nasluchalam od ludzi czemu nie karmię piersią i bardzo było mi z tym źle.
      Głowa do góry. Cioeszcie sie sobą nawzajem i kochaj malego. Noś go więcej na
      rękach żeby mial więcej bliskości i czulości. Powodzenia Wam obu życzę.
      • mamadominika1 Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 05.09.05, 22:39
        Bardzo dziękuje za ten pokrzepiający list. Dzisiaj byłam u pediatry i znowu
        usłyszałam, że pokarmu nie można stracić ze stresu i że doprowadziłam do
        takiego stanu na własne żądanie, a w szpitalu kiedy byłam z synkiem to 3
        lekarzy oglądąło moje piersi i doszło do wniosku że pokarmu nie mam. Kurcze, co
        niektóre tu piszą że robimy nagonke na "piersiowe", jeszcze raz powtarzam,
        bardzo chciałam, ale sie nie udał. Spróbuje przy nastepnym...
    • alex_cz Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 03.09.05, 22:15
      czyli i tak źle i tak nie dobrze. uncertain Zawsze znajdą się jacyś "życzliwi" którzy
      bez względu na to czy karmimy butlą czy piersią znajdą w tym jakieś "ale".
      A to fanaberia (pierś) lub pozostae inne zle a wiążące się z karmieniem butelką.
      Jest presja i to dosyć mocna. Przyznam szczerze jako mama w 80 % butelkowa, że
      ja mam już mętlik w glowie momentami.
      Co mnie osobiście zlości to komentarze ludzi, że mój syn jest duży bo jest
      karmiony butlą uncertain ale nikt nie zechcial zauważyć, że mąż jest b. wysoki a ja
      sama do niskich również nie należę, że jest coś takiego jak genetyka. Ale nie..
      to butla inaczej mój syn by nie rósl, nie rozwijal się.

      PRzychylam się do slów wymienoinych wyżej i bez względu na sposób karmienia na
      to "zlowieszcze" pytanie "czy karmisz?" odpowiadajmy jak sugeruje lidek -
      MLEKIEM I MILOŚCIĄ smile

      pozdrawiam wszystkie mamy karmiące smile
    • iwoniec Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 05.09.05, 09:40
      Był w którymś "Dziecku" list od mam butelkowych, wraz z komentarzem jednago z
      lekarzy. Zgadzam się z nim, że w Polsce musimy zawsze popadać w skrajności: a
      to sama pierś obowiązuje, a to butelka dobra na wszystko. Wpędza to mamy
      (również mnie, jestem butelkowa w ok. 20%)w tzw. kozi róg. A największy mętlik
      miałam już w szpitalu, gdzie jedni kazali karmić piersią, bo laktacja, bo
      inaczej dziecko zmarnuję itd, a drudzy po prostu pakowali mojemu synkowi butlę
      w dziobaska i cześć. Bo głodny i na pewno z głodu płacze. W szkole rodzenia
      kazali walczyć o niedokarmianie, kłócić się ze złym personelem medycznym, który
      czyha z butlą na nasze dzieci. A ja byłam wykończona porodem i ciągłym płaczem
      dziecka i ,marzyłam tylko o tym, żeby na chwilę się zdrzemnąć i żeby rówmnież
      moje dziecko się zdrzemnęło. W każdym razie uważam, że nic się w sumie złego
      memu dziecku nie stało,że trochę je dokarmiono, wyłącznie piersią karmiłam
      przez 4 miesiące(teraz ma 5) i przyznam, że kosztowało mnie to dużo zdrowia.
      Również z powodu poczucia winy: co ze mnie za matka, co to dziecka nie daje
      rady wykarmić(słabo przybierał). Myślę, że prawda leży jak w większości spraw
      po środku i jeżeli coś z laktacją nie wychodzi, to trzeba sobie (I DZIECKU!!!)
      pomóc.I społeczeństwo rzeczywiście mogłoby przestać egzaminować młode mamy na
      każdym kroku pytaniem:czy karmisz piersią? Nie tylko, ojej, a dlaczego?
      Szczytem było jak kiedyś nakarmiłam mojego kolkowego wówczas synka w parku, on
      potem sobie zwyczajowo popłakiwał i podszedł do nas starszy pan ,chyba dziadek,
      bo z wózkiem i zawyrokował:on płacze, bo pani ma ZA TŁUSTE mleko i się
      przejadł! Proszę położyć go na brzuszku i mu pomóc! Miałam ochotę zapytać go
      skąd wie, i czy sam ma takie doświadczenia z karmieniem...A moja teściowa
      przynajmniej dwa razy dziennie zwracała mi uwagę, że mały płacze, bo mleko mam
      za chude...co za absurd, wszyscy się na tym znają!I wyraźnie próbowali mojego
      mleka chyba...
      Pozadrawiam was dziewczyny i nie dajmy się zwariować!
      • alicia83 Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 05.09.05, 11:10
        Pewnie zaraz zostane skrytykowana,ale muszę się zzgodzic z jedna z
        dziewczyn,która stwierdziła,że niektóre wypowiedzi wygladaja jak
        usprawiedliwianie sie,czemu karmie butelka.(mówie o przypadkach
        nieuzasadnionych medycznie)Potwierdzone jest naukowo,ze mleko matki przez
        pierwsze pół roku jest najlepsze I KROPKA,tak mówi takze WHO i nie ma co do
        tego watpliwości.TYLKO mleko matki zawiera przeciwciała ,ciesze sie,ze Wasze
        dzieci karmione butla sa zdrowe,ale jesli swiadomie odmawiacie waszym dzieciom
        tego co dla nich najlepsze i nic do tego nie kosztuje,to nie do konca jest to
        dobre,nieprawdaz?mom zdaniem to egoizm.
        • triss_merigold6 Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 05.09.05, 11:26
          W takim razie egoistycznie i świadomie wybrałam od początku karmienie mieszane.
          W ciągu dnia było naturalnie a mieszanka na noc, potem doszło jeszcze 1
          karmienie mieszanką w ciągu dnia, wprowadzanie nowych rzeczy po 3 miesiącu i
          syn sam zrezygnował z piersi mając 7 miesięcy.
          Nie miał nawet kataru dotąd.
          Wygoda:
          - po mieszance niemowlę spało dłużej, teraz przesypia całe noce
          - spi od poczatku we własnym łóżeczku bez cyrków z zasypianiem
          - nie byłam uwiązana, mogłam wyjść wieczorem
          - nie katowałam się żadną dietą, dziecko bezkolkowe i niealergiczne
          - nie miałam problemu czy aby dziecko nie jest głodne

          Nie widzę żadnego racjonalnego powodu dla którego należałoby karmić wyłącznie
          naturalnie przez pierwsze 6 miesięcy, to powinien być wolny wybór. Nie ma
          żadnych MIARODAJNYCH badań na dużą skalę z których by wynikało, że dzieci
          butelkowe są bardziej chorowite, alergiczne i mniej inteligentne od dzieci
          karmionych dlugo piersią.
        • alex_cz Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 05.09.05, 11:41
          alicia -nie oceniaj kobiet, które z różnych powodów niekoniecznie medycznych ale
          np psychicznych nie karmią piersią.

          Co do tłumaczeń mam butelkowych to przecież o tym jest ten wątek o swoistym
          terrorze, jaki istnieje a który wpędza mamy butelkowe w poczucie winy i pytanie
          "a może mogłam zrobić więcej" itp.. To są trudne pytania i dramatyczne wybory -
          wiedzą to tylko kobiety, które przez to przeszły.

          A poza tym to wszystko już zostało wyżej powiedziane.

          Iwoniec - hehehe nasze teściowe to widzę te same typy wink) moja płakała do tego i
          modliła się o moje opamiętanie, bo jej zdaniem chciałam zagłodzić synka. I karm
          tutaj w takiej atmosferze.uncertain pogoniłam ją.
      • alicia83 Re: Dyskriminacja mamusiek karmiących butelką 05.09.05, 11:19
        aha!jesli mojemu dziecku ktos bez mojej zgody podałby mleko modyfikowane,to
        sprawa skonczyłaby sie w sądzie.generalnie jestem bardzo wyluzowana mamą,ale
        taka sytuacja jest niedopuszczalna!moim zdaniem to oburzajace,ze dla świętego
        spokoju w szpitalach podaje sie maluszkom sztuczne mleko.wiadomo,ze wtedy nawet
        gdy mama ma pokarm,maluch moze mniej chętnie ssac cycucha...
Pełna wersja