gkjustyna
07.09.05, 09:40
sluchajcie juz dwa miesiace pracuje a ccorka opikuje sie tesciowa mieszkamy z
nimi wiec nie bylo innego wyjscia zlobek czy ninia eee co by to bylo w
rodzinie jakbysmy takie opcje wybrali ale mniejsza oto
corka ma 10m duzo juz potrafi ja w jej diecie daje juz bardzo duzo nic jej
wlasciwie nie jest wiec uwazam ze to co robie jest ok
przed pojsciem do pracy powiedzialam tesciowej w czym rzecz jakie niunia ma
zwyczaje i wogole poprosilam ja rowniez zeby nic nowego bez mojej wiedzy jej
nie dawli uslyszlam tak oczywiscie!!tylko to co ty jej przygotujesz..
teoria teoria praktyka praktyka..
jakie sczas temu wygadala sie ze dala jej fasoleke po bretonsku...

wieczorem byly kolki...
nie dawno powiedziala ze tak ladnie zjadla obiadek i ciupenke cukiereczka
czekoladowego... za godzinke z tej ciupinki zrobilo sie pol cokierka a potem
sie wygadala i byl juz caly cukierek zwrocilam jej uwage zeby naprwade jej
nic po zatym nie dawalaa spojrzala sie na mnie jekby nie wiem co..
ostatnio wlozylam im mleko do lodowki bo wyjechali a po co milao sie zepsuc
w lodowce byly danonki nic strasznego nie...?
ale wiem ze oni takich rzeczy nie jedza bo nie lubia
poprosilam meza zeby zwrocil na to uwage obiecal ze im powie ale w
odpowiednim momencie ...haha ja mam czekac?
sie wk.. na niego bo mial sie tylko spytac czy jej daja a jak juz to zeby
zwrocil uwage co nam obiecywali
owszem ja juz daje jej danonki ale oprocz tego daje jej juz serek topiony czy
twarog i inny nabial i wiem ile w ciagu tygodnia zje zeby nie bylo za duzo
i wlansie tu mam pretensje o to ze nie powiedziala mi ze chce jej dac i ze
wogole dala przeciez to chodzi o dobro dziecka co innego by bylo gdyby
powiedziala sluchaj chcialabym jej dac czy mozna ja bym sie zgodziala i
ograniczyla jej dawnie moje i po problemie
wczoraj rozmawialysmy o tym, wszytsko zgonila ze dziadzia jej kupil no ale
babcia dala...
od razu zmienial temat ze za duzy obiad jej zrobilam ludzie co ma jedno do
drugiego...?a jesli juz to co za problem dac jej jutro reszte? stwierdzila ze
ze ona moze jesc juz wszytsko tak tak babcia wie najlepiej...
hmm ciekawe dzis mam watrobke z cebulka jasne dam jej to niech brzyszek ja
boli!!!to co jescze jej daja o czy my nie wiemy to chodzi o dobro dziecko o
zaufanie do nich obiecali a teraz sami widzicie wiem ze fajnie sie patrzy jak
dziecko je jak dziecko jest uamzane czekolada itp nasze kontakty nie naleza
do najlepszych osttanio sie tak polepszyly ale teraz znow pewnie bedzioe
jazda...