polskie prawo ...

08.09.05, 10:30
jest chore. Tak, wiekszosc pokiwa glowami.
Mi po prostu opadaja rece - przeczytalam o pobitej dziewczynce, ktora umiera.
wczoraj czytalam o pobitym chlopcu (polamane zebra i inne urazy) - pobicia
przez "rodzcow". Czytalam rowniez o brutalnie zgwalconej dziewczynie,
ktora "podala na tacy" dane przestepcow a oni jeszcze nie siedza. Zreszta co
za roznica, nawet jesli trafia za kratki wyjda za 2 m-ce.
Nasz kraj jest krajem BEZPRAWIA.
Osobiscie uwazam, ze powinno sie wprowadzic kare smierci, "oczyscic" policje
i dac im wieksze pole dzialania oraz kastrowac spolecznosc patologiczna.
    • oluncia Re: polskie prawo ... 08.09.05, 10:41
      Taaaaaaa, kiedys na wykladzie z prawa karnego rozmawialismy na temat kary
      smierci, jedynie ja i wykladajaca bylysmy za, reszta krzyczala, ze jak, ze w XXI
      wieku, ze absolutnie, ze nie, ze unia, ze ble ble ble, ciekawe co by mowili
      gdyby im ktos zabil, zgwalcil itp., dziecko, matke, siostre, brata.......sad
      • triss_merigold6 Re: polskie prawo ... 08.09.05, 10:48
        A czy potrafisz odróżnić subiektywne żądanie słusznej zemsty/odpłaty na
        krzywdzicielu od uprawomocnionych zasad jakimi musi kierować się państwo prawa?

        Subiektywnie jestem za strzelaniem do dresiarzy i łamaniem rąk na miejscu
        grafficiarzom. Obiektywnie nie, ponieważ przyzwolenie na takie rozwiązanie
        byłoby destrukcyjne również dla mnie.
        • oluncia Re: polskie prawo ... 08.09.05, 10:53
          Pewnie, ze nie, dlatego raczej sedzia nie bedesmile)
          Przepraszam Tris za taka odpowiedz ale sama wiesz, ze taka rozmowa prowadzi do
          nikad, a jest raczej rewelacyjnym tematem na nocne Polakow rozmowy ( zaraz po
          polityce)
          • triss_merigold6 Re: polskie prawo ... 08.09.05, 10:56
            Cóż, popłakałam się wczoraj oglądając wiadomości i info o skatowanej
            dziewczynce.. i możemy poubolewać, że sprawcom grozi tylko do 12 lat więzienia.
            Subiektywnie IMO powinni umierać powoli i w cierpieniu.

            Tyle, że takie odczucia nie powinny przekładać się na doraźne rozwiązania
            prawne.
            • oluncia Re: polskie prawo ... 08.09.05, 11:02
              Triss oczywiscie, ze nie powinny, ale w moim przypadku nakladaja sie i to bardzo.
              Nie umialaby bronic rodzica takich dzieci, nigdy tez nie moglabym byc sedzina w
              sadzie np., rodzinnym i tylko tyle.
              Nie umiem byc obiektywna. Nie umiem tlumaczyc sobie pewnych spraw mimo zdobytej
              wiedzy.
              Hmmm moze prawo gospodarcze?smile
              • triss_merigold6 Re: polskie prawo ... 08.09.05, 11:10
                Radca prawny? Notariat? Prokuratura?
                Prawo do obrony ma każdy, niezależnie od zbrodni - jeden z fundamentów
                zachodniej cywilizacji.
    • triss_merigold6 Re: polskie prawo ... 08.09.05, 10:42
      Gepard hm... jakby tu delikatnie...
      - instrumenty prawne są i to całkiem niezłe, problem leży w egzekucji prawa i
      wydolności wymiaru sprawiedliwości
      - kary śmierci wprowadzić nie można - Polska jest członkiem Rady Europy i
      sygnotariuszem konwencji, deklaracji itd.
      - kastracja jest niezgodna z ustawą o zawodzie lekarza
      - kto miałby określać przynależność osobnika do "społeczności patologicznej" i
      na jakiej podstawie
      - ubezpłodnienie osobników postrzeganych jako "patologiczne" już było, eugenika
      też - pomysł w realizacji ma tendencje do rozszerzania się niekoniecznie
      zgodnie z pierwotnym zamysłem

      Zgodzę się, że wielu tragicznych wydarzeń mozna by uniknąć. Ale na litość
      boską, wszelkie rozwiązanie w stylu Wielkiego Szeryfa są: niemożliwe do
      realizacji w demokratycznym państwie prawa i ocierają się o faszyzm.
      • gepart_czester Re: polskie prawo ... 08.09.05, 10:53
        Triss pewnie mnie teraz to juz zjedziesz..., ale
        wiem, wiem, wiem, ze wprowadzenie tego o czym mowie jest niemoliwe,
        niewykoanlne. Jednak ja uwazam, ze potrzebujemy "silnej reki", kogos takiego
        jak Hitler, bo to co sie dzieje aktualnie..... brak slow.
        Korupcja w policji - problem nie do przeskoczenia. Co za tym idzie, jak sama
        pisalas niewydolnosc wymiaru sprawiedliwosci. Nasze prawo... - mozna naginac,
        naciagac do bolu. Brak skonkretyzowania interpretacji przepisow prawnych.
        Czemu? Poniewaz ktos za kolejne popi...e ustawy znowu zgarnął kupe siana. Moze
        widze ten problem tylko na bialo lub czarno brak tu wysrodkowania, jednak takie
        jak teraz bla bla bla nic upelnie nic nie zmieni. Ku..a zrobmy cos choc raz
        drastycznego, cos co poskutkuje, wprowadzi panike i strach dla tych pseudo
        ludzi. Poniewaz oni i tak nie mysla a dzialaj tylko instynktownie zaspokajajac
        potrzeby.
        Jak dla mnie jest to wezel gordyjski.
        • triss_merigold6 Re: polskie prawo ... 08.09.05, 11:14
          Gepard... że dziś chce mi się pisać.D
          Rządy silnej ręki juz były. Widzisz kogoś komu powierzyłabyś niemal absolutną
          władzę wykonawczą i ustawodawczą? Kogoś kto by tej władzy nie nadużył? Nie ma
          takich ludzi...
          Drastyczne rozwiązania też były. Terror - również (także rewolucyjny). Z
          perspektywy czasu więcej strat niż zysków.
          Nie ma możliwości całkowitego wyeliminowania zbrodni, cierpienia, patologii,
          niezależnie od systemu i rodzaju kar.
          Nic strasznego się nie dzieje tzn. nic z czym nie borykałyby się starsze niż
          polska demokracje.
          Media kreują obraz świata, nieszczęście ma większą ogladalność.
          • polaola Do triss 08.09.05, 14:01
            Triss,
            jestem we wszystkich punktach tej dyskusji Twojego zdania. Podziwiam Cie za to
            ze tak spokojnie i rzeczowo potrafisz w tej kwestii argumentowac.
            Pozdrawiam.
    • 76kitka Re: polskie prawo ... 08.09.05, 12:39
      Obawiam się, że wszystkie postulaty leżą w sferze pobożnych życzeń. O ile mam jeszcze jakieś wiadomości z prawa karnego to jest bardzo wiele możliwości ukarania sprawcy i szeroka paleta wysokości wyroków, grzywien itp. itd. Najbardziej nieudolna w naszym kraju jest policja i sądownictwo. Policja źle opłacana, nie będzie nadstawiać tyłka, odziedziczyliśmy też po okresie PRL-u niechęć do byłej milicji, dalszą przyczyną takiego stanu rzeczy jest to, że za marne pieniądze do policji zgłaszają się ludzie nienajbystrzejśi. W wielu cywilizowanych krajach ludzie mają szacunek do kraju, obowiązku opodatkowania się, policji, nauczycieli. Ludzie nie kaceptują ściągania, szarej strefy. Myślę, że w Polsce kiedyś taka sytuacja też będzie możliwa, oby za życia naszych dzieci sad A co do sądownictwa w Polsce wystarczy wspomnieć przedawnione zarzuty w sprawie FOZZ.
    • ikaes Re: polskie prawo ... 08.09.05, 14:17
      takiemu zwyrodnialcowi powinno grozić nie 10 lat, ale dożywocie bez prawa
      wcześniejszego wyjścia. Pocieszam się tylko, że w więzieniu zajmą się
      nim "wspólokatorzy", bo z tego co wiem, to klawisze lubią rozgłaszać jeżeli
      ktoś siedzi za dzieciobójstwo, maltretowanie dzieci lub matko - ojcobójstwo.
    • kosmitos Re: polskie prawo ... 08.09.05, 14:21
      szkoda, że nie możesz tego wprowadzić w życie; a tak na marginesie, wszyscy
      jesteśmy zszokowani takimi "wypadkami" ale nic z tym nie robimy; po co nam
      demokracja jeżeli z niej nie korzystamy? może jakiś projekt ustawy zgłoszony
      przez obywteli? ciekawe czy to coś da? przeciwnicy kary śmierci mówią, że od
      tego nie spada liczba przestępców, ale chyba lepiej zwyrodnialców eliminować
      niż żywić na koszt podatnika
      • triss_merigold6 Re: polskie prawo ... 08.09.05, 14:32
        Projekt ustawy powiadasz... 100 tysięcy podpisów wystarczy. Projekt musi być
        zgodny z konstytucją i umowami międzynarodowymi podpisanymi przez Polskę, jeśli
        wejście w życie ustawy pociągałoby skutki dla budżetu to projektodawca musi
        wskazać źródło pokrycia.
        Czyli z góry eliminujemy pobożne życzenia "żeby wszyscy byli zdrowi, bogaci,
        szczęśliwi i przestrzegali prawa".

        Nie ma prostej korelacji między surowością kar a spadkiem przestępczości tzw.
        pospolitej. Jest - między skutecznością prawa (nieuchronnością sankcji) a
        spadkiem przestępczości.
        Przyziemny argument z tym żywieniem na koszt podatnika... i niebezpieczny. Ktoś
        mógłby powiedzieć, że szkoda żywić na koszt podatnika chorych psychicznie,
        niepełnosprawnych. Też już było.
        Zrozumcie w końcu, że - niezależnie od naszych odczuć (komuś czapa
        się "należy") - nie ma możliwości wprowadzenia kary śmierci w Polsce.
        Pociągnęłoby to za sobą skutki prawne na skalę międzynarodową i na 100% zostało
        zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny. Przypominam, że orzeczenia TK są
        ostateczne.
        dziękuję za uwagę.D
        • gepart_czester Triss 08.09.05, 16:06
          ile wynosi w naszym kraju kara za najciezsza zbrodnie - za zabojstwo czlowieka
          ze szczegolnym okrucienstwem? Przyznam sie szczerze, ze sie nie orientuje,
          wydaje mi sie, ze dozywocie.
          Ci pseudo ludzie zamordowali i dostali az do 10 czy 12-tu lat pierdla. Nie
          wydaje Ci sie, ze to troche malo? Pewnie wyjda za dobre sprawowanie po 5-ciu,
          no moze 6-ciu latach. Pytanie: co dalej: dalej nie bedzie happy endu bo zrobia
          sobie kolejne dziecko...Moze nawet zrobia sobie to dziecko szybciej...
          Tyle sie chrzani na temat aborcji. Cala nasza prawica robi w majtki na ten
          temat. Szkoda tylko, ze takie rzeczy o jakich dyskutujemy po prostu sie
          zdarzaja bez wiekszego echa, ze wlasnie to nie one sa tak naglasniane jak
          przeterminowana aborcja.
          Pytasz w jaki sposob wskazac kogo poddac kastracji? Po kolei tych, ktorzy
          dokonali zbrodni na swoich dzieciach - od tego nalezaloby zaczac. Bez wzglegu
          na to czy to bedzie morderstwo, okrutne pobicie czy tez gwałt.
          • triss_merigold6 Happy endu nie będzie 08.09.05, 16:18
            Dożywocie. Sąd może orzec, że skazany moze ubiegać się o warunkowe zwolnienie
            po odsiedzeniu np. 25 lub 35 lat. Wydaje mi się, że można zasądzić jeszcze
            wyższy próg ale głowy nie dam.
            Tak, wydaje mi się, że 12 lat za pobicie dziecka na śmierć to za mało. 25 lat
            to też za mało.
            Naprawdę bardzo wiele zależy od orzecznictwa, bo instrumenty prawne są.

            Nie ma mozliwości przyjęcia ustawy sankcjonującej szczególnie za przestępstwa
            przeciwko dzieciom. Fundament - równość wobec prawa. Dlaczego w imię ochrony
            dzieci a np. staruszków już nie? albo kobiet w ciąży? albo innych dorosłych?

            Masz na myśli kastrację chemiczną (lekami) czy fizyczną. Chemiczna jest
            praktykowana w różnych krajach wobec pedofili, fizycznej (ucięcia czegoś,
            wypatroszenia pani z macicy, podwiązanie jajowodów żeby się nie rozmnażała) nie
            można zastosować - konstytucyjny zakaz tortur + konwencje międzynarodowe.

            Zrozum, nieraz też mam takie pragnienia "niech ktoś przyjdzie i weźmie i zrobi
            porządek" tylko racjonalnie podchodząc bardzo bym nie chciała żeby te
            pragnienia się zrealizowały.


            • gepart_czester Re: Happy endu nie będzie 08.09.05, 16:39
              Nie moge odpowiadac od razu bo: jem obiad, uspokajam mlodego, kotry znooowu
              ryczy i sciagam pokarmbig_grin
            • gepart_czester Triss 08.09.05, 19:59
              Troche wypadla z przebiegu dyskusjibig_grin
              w kazdym razie zdaje sobie prawe, ze jak to ladnie piszesz mozemy "byc ofiarami
              wlasnego systemu" jednak takie nic nie robienie tylko gadanie bla bla bla
              naprawde mnie wkurza. Moje stanowisko odnosnie kastracji i kary smierci (mimo,
              ze nie jest wykonalne) pozostaje w dalszym ciagu niezmienione.
              W mojej lepeytnie nie miesci sie:
              czym do cholery rozni sdie zabojstwo ze szczegolnym okrucienstwem od zabojstwa
              poprzez pobicie??? celem???, ktory na dobra sprawe zostal osiagniety tu i tu
              ten sam. Dlaczego oskarzyciel nie wnioskowal o dozywocie?
        • cocollino1 Re: polskie prawo ... 08.09.05, 16:25
          no masz racje i to 100%, pozdrawiamsmile
          • ekan13 Re: polskie prawo ...wczoraj miałam okazję 08.09.05, 16:40
            się przekonać...
            Zeznaję w b. ważnej sprawie odnośnie pedofila. Sprawie jak nic prokurator łeb chce ukrecić. Pani śledcza przesłuchując mnie przerywa co chwile by porozmawiać z kolegą zza biurka o pierdołach. opowiada mi, że nie mamy szans, że zeznania nie spójne i kłamie mnie w żywe oczy, że dzieci sie nie przyznały, kiedy ja wiem, że dzieci się przyznały. Mogłabym elaborat o wczorajszym przesłuchaniu pisać. A miła pani uraczyła mnie podczas przesłuchania zdjęciami znalezionego denata-menela, nie zwiazanego ze sprawą, ot tak zadzwoniła do lekarza sądowego umówić sie na sekcję. Przy mnie sobie otworzyła jego teczkę i rozmawiając przerzucała sobie stronki. Suuuper, mówię Wam byłam zachwycona....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja