prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuczki

12.09.05, 19:20
Moja nowonarodzona jeyna coreczka dostala prezent od swej babki - mojej
tesciowej.
Wyprawka sklada sie z 20 40-letnich ubranek (po moim mezu), sweterkow, ktore
znalazla na poddaszu. Uprala, 2 dni prasowala i b. zmeczyla sie. To wszystko.
Chyba mnie nikt nie przebije z taka tesciowa.
    • saphaya Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 12.09.05, 19:23
      NIKT CIEBIE NIE PRZEBIJE smile)) A ja myślałam, ze wełniane rajstopki dziergane
      przez moją to hit...wink No pozdrowienia dla teściowki...a ubranka kto wie...za
      kolejne 40 lat może wartość muzealna i jeszcze się dorobiszsmile)
      Pozdrawiam
    • driadea Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 12.09.05, 19:27
      No i..?
      Ciesz się, że dostalaś, postawa roszczeniowa jest nie na miejscu z racji braku
      jakichkolwiek zobowiązań ze strony teściowej, nie wspominając już o
      wybrzydzaniu, na jakie sobie pozwoliłaś...
      Pomijam już fakt, że zaglądasz teściowej do portfela i tymi kryteriami
      wartościujesz podarunki, jakimi Cię obdarza.
      Z drugiej strony - może dla niej te ubranka mają wielką, niematerialną,
      sentymentalną wartość, jakże ważniejszą od głupich pieniędzy (którymi teściowa
      przecież nie ma obowiązku się dzielić!)...
      Założę się, że jeśli teściowe licytują się, która ma gorszą synową, Twoja jest
      w czołówce.
      Pozdarwiam.
      • vidy Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 12.09.05, 19:37
        Zycze ci takiej tesciowej jak ja mam i takiej synowej jaka ja jestem.
      • anias29 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 12.09.05, 19:49
        Zgadzam się z driadeą.
        • mamaemmy Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 12.09.05, 20:29
          anias29 napisała:

          > Zgadzam się z driadeą.

          Ja również.
          • aniusia_u Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 12.09.05, 20:34
            gratuluję teściowej!
            A co twój mąż na to?
            jeśli ubranka mają taką wartość sentymentalną jak piszą dziewczyny-to nie
            powinna ich oddawać-bo jak wiadomo na dzieciątku szybko się zniszcza, spiora itp.
            • michalina7 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 14.09.05, 10:46
              Moje dziecko "chodziło" w kilku parach spiochów i kaftanikach, które nosiła
              jeszcze moja siostra. Ubranka mają więc ponad 23 lata i wcale źle nie wygladaja.
              A na pewno sięprzydały.
          • lajlah Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 16.09.05, 13:49
            Ja także
      • laminja Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 09:29
        zgadzam sie z tym co napisałaś, choć sama pewnie ujęłabym to łagodniej wink

        Ja nie oczekuję niczego, ani od rodziny męża, ani swojej - tylko tego, żeby
        kochali nasze dziecko. A prawdziwej miłości nie okazuje się pieniędzmi. Trzeba
        umieć doceniać gesty.
      • aliszka25 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 14.09.05, 11:39
        a ja się nie zgadzam. Nie uważam, że darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby.
        Po co komu prezent, który nadaje się tylko na śmietnik??????????????? Moja
        teściowa też nie lubi dzieci i...mnie. Nie mam wobec niej żadnych roszczeń,
        choć uważam, że rodzina ( a teściowa to przecież rodzina) powinna sobie pomagać
        wzajemnie. Wiadomo przecież ile kosztuje taka wyprawka dla dziecka i teściowa
        mogłaby się nie wygłupiać z dawaniem śmieci.
    • mynia_pynia Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 12.09.05, 20:38
      Jak przeczytałam to to pomyślałam że to miłe, tak choćby pooglądać.
      A tak na serio to u mnie w rodzinie mamy takie ciuszki, które przechowuje moja
      ciocia.
      To są bardzo piękne ręcznie robione rzeczy, chodziła w nich cała młodsza część
      rodziny, a robiła je moja babcia, która ma artystyczne ręce.
      Są tam pięknie haftowane beciki na chrzciny, sukienki, jak również ubranka
      balowe.
      Te ciuchy mają po 35 lat i ja będę dumna, jeżeli moje dziecko dostanie taki
      prezent.

      Pamiętam że jak byłam mała i mama mi ubierała te sukienki na specjalne okazje
      to zawsze opowiadała że to sukienka którą babcia robiła specjalnie dla ... a
      teraz jest moja a później będzie mojej siostry a później naszych dzieci.
      To taka nasza rodzinna tradycja.

      Oczywiście majtek, rajstop i rzeczy codziennego użytku nie zbieramy wink
    • medellin77 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 12.09.05, 20:40
      Ja mam podobnie i świetnie Cie rozumiem. Moja teściowa przywiozła używane,
      sprane i rozciągnięte (po nie wiadomo kim) ubranka z Niemiec. Wolałabym dostać
      jedno ale nowe ubranko, bądź wcale jeżeli szkoda jej pieniędzy na jedyną
      wnuczkę. Schowałam je na dno szafy bo wstyd się komuś przyznać.
      • mamapiotra Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 19.09.05, 16:44
        Ja takie rzeczy oddaje do schroniska dla zwierzat, albo daje mojemu kotu. Ale zawsze dziekuje, gdy je przyjmuje i ni okazuje negatywnych uczuc. Po co mi 35-letnie tetrowe pieluchy?
    • morelee Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 12.09.05, 20:42
      A może w tych ubrankach jest miłość i piękne wspomnienia? Sto razy bardziej bym
      je wolała niż to, co moja teściowa i jedna ciotka dają dla dziecka - tandetne
      chińskie zabawki, ubranka z lumpeksu - to od ciotki. Zazdrościłam koleżance
      sukienki do chrztu, w której było chrzczone już naście dzieci, od kilku
      pokoleń. Starej, ręcznie robionej z płótna, z domowej roboty koronkami. Moje
      poprzedniczki zrozumieją, co w niej było.
      • morelee Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 12.09.05, 20:43
        Niektóre poprzedniczki
    • medellin77 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 12.09.05, 21:02
      Ja rozumiem ręcznie robioną sukienkę do chrztu, przekzywaną z pokolenia na
      pokolenie, ale wstydze się za body z niemieckich lumpeksów!
      • jakw Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 12.09.05, 22:16
        Odnieś te body z niemieckich lumpeksów do najbliższej parafii albo jakiejś
        organizacji charytatywnej - może jednak komuś nie będzie wstyd, że jego dziecko
        w tym chodzi.
    • tagutka Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 12.09.05, 23:01
      A ja Cię Vidy świetnie rozumiem i myślę,że sweterek sprzed 40tu lat, trzymany
      na strychu to nie jest zbytnio higieniczny prezent i nigdy nie włożyłabym go
      niemowlęciu. Niestety pokolenie naszych mam i babć, przyzwyczajone do "kryzysu"
      ma na ten temat inne zdanie, najlepiej pięknie podziękować, schować na dno
      szafy i w odpowiednim czasie upłynnić.Pozdrawiam i życzę cierpliwości dla
      teściowej.
    • kredka42 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 12.09.05, 23:05
      Dziewczyny, czytam to i zastanawiam się czy Wy poważnie jestescie takie
      sentymentalne i liczy się jedynie gest a nie "zawartość" tego gestu.U mnie
      sytuacja wygląda podobnie tzn. teściowa obdarowuje swoją jedyną wnuczkę
      ciuszkami z lumpeksu.Nigdy nie kupiła jej czegoś nowego.Choć też ma super
      sytuację materialną(częste imprezy, bale i wycieczki)to nie moja sprawa wiem,
      ale chodzi mi jedynie o to żeby nie kupował g....byle tylko coś dać.Tymbardziej
      że sama mojemu aniołkowi takich rzeczy nie kupuję i uświadamiałam ją
      wielokrotnie że nie chcę rzeczy z lumpeksu wiec po co to robi?Może to co teraz
      napiszę zabrzmi stronniczo ale to fakt-mojej mamie znacznie gorzej sie wiedzie,
      musi starać sie aby wystarczyło od 1 do 1 i od niej rzadziej dostaje córcia
      upominki ale są nowe a ona powtarza lepiej kupic raz a coś porzadnego.
      • driadea Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 12.09.05, 23:12
        Mi nie chodziło o sentymenty, ale o postwę, jaką prezentuje autorka wątku,
        mianowicie postawę iście roszczeniową.
        Kwestię sentymentów poruszyLam niejako przy okazji, nie kladąc na nią
        specjalnego znaczenia.
        Pozdarwiam.
        • anias29 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 07:43
          Znowu podpisuję się pod driadeą...
          • rita75 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 08:18
            > Znowu podpisuję się pod driadeą...
            Rowniez i ja...
            Od siebie dodam to, ze tez dostalam od tesciowej ciuszki po moim mezu,
            noworodkowe 30- letnie batystowe, proste koszulki oraz bawelniany kaftanik w
            czerwone koniki...i co oburzylam sie, ze mnie obdarowuje starymi lumpami??
            Wcale! Wrecz odwrotnie- z duma ubralam je mojemu nowonarodzonemu synkowi, a
            pozniej po osmiu latach mojej drugiej pocieszce. Oto te ubranka nosil moj maz,
            a teraz po starszym bracie, jego mlodszy syn...W tych ciuszkach jest ukryta
            historia.
            A propos pan, ktore wyciagaja lapki w strone bogatszej czesci rodziny, i
            oburzone sa, ze datki nie spelniaja ich oczekiwan- nim osobiscie zdecydowalam
            sie na dziecko, w moim przypadku dwojke- przeanalizowalam nasza sytuacje
            materialna- czy mnie bedzie stac- najpierw na ekcesoria niemowlece, ubranka,
            kombinezony winkutrzymanie, pozniej na wyksztalcenie tychze dzieci- patrzenie na
            tesciow bo bagaci, jest malo dojrzale- to przeciez wasze dzieci, a nie
            tesciowej- ona nie musi nic.

            • dorka776 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 23:26
              Czytam komentarze i niektorym z Was zazdroszcze tesciowych. Ja od mojej niczego
              nie chce, nie wyliczam ile ma pieniedzy. Gdy dowiedziala sie, ze bedzie wnuczka
              to stwierdzila ze nawet moze cos kupic, ale wymaga wdziecznosci przez nastepne
              10 lat( a to co kupi do niczego sie nie nadaje, a pieluchy najlepsze tetrowe!)
    • messina Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 12.09.05, 23:18
      Wiesz co, ja mam sytuację odwrotną. Mam dość zamożnych, zagranicznych teściów
      (teścia i ciotke męża, która go wychowała), którzy uważają, że prezent jest
      prezentem, jeśli kosztuje kupę kasy (także prezent dla nich). Najpierw ja
      dostawałam markowe ciuchy, teraz poszłam w odstawkę smile)) bo jest wnusia (ale
      mnie to nie boli, bo ja raczej taki luzak, w marce pewnie, fajnie, ale w
      dresiku z bazaru też) i wnusia dostaje wszystko co najdroższe. Problemy są dwa:
      po pierwsze my NIE jesteśmy zamożni i nie możemy się rewanżować w ten sposób,
      co wywołuje straszne kwasy albo np sytuacje gdy znajdowałam nasze prezenty w
      teściów a) zakurzone i nieodpakowane w komórce na szczotki b) zamienione w
      szmaty do podłogi c) oddane ubogiej sąsiadce d) jeśli chodzi o produkty
      żywnościowe, od marmolad mojej babci (WYBORNE!)przez alkohole po różne
      smakołyki - próbowane koniuszkiem języka, potem demonstracyjne cierpnięcie ust
      i stwierdzenie, ze nie zjedzą tego, bo im szkodzi. Efekt: przestałam kupować
      jakiekolwiek prezenty. Konsekwencja: śmiertelna obraza i szydercze niby-
      żartobliwe uwagi. Problem drugi: WIECZNE, DO WYRZYGU WYCZEKIWANIE, WYMUSZANIE I
      SZANTAŻOWANIE DO OKAZYWANIA DOZGONNEJ WDZIĘCZNOŚCI!!! Bo gdyby nie oni,
      przecież bylibyśmy tacy obdarci.... Jak widzisz, każdy medal ma dwie strony.
      PS A najgorsze, że z mojego męża zaczyna też wyłazić podobne materialistyczne
      podejście, czego nie widziałam w nim przez 5 lat małżeństwa!! Buziaki i więcej
      luzu. Takie Twoje i takie moje - to są w sumie małe problemiki i nie warto
      sobie krwi psuć, co zrozumiałam po pewnym czasie, świetnie mi to zrobiło i co
      polecam też serdecznie Tobie smile))
      • madi30 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 00:17
        vidy ja cie rozumiem, pewnie za tym wszystkim nie stoi tylko problem prezentów.

        u mnie jest tak, że wnusio nr1 (synek córki mojej teściowej) dostaje od moich
        teściów markowe rzeczy, wnusio nr2 (mój kilkumiesięczny synek)dostaje prezenty
        bazarowe. z całą reszta prezentów dla nas i dla ich córki jest to samo, ja
        najzwyczajniej odpłacam się tym samym....i widze, że do teściów dociera.
        Teściowa zaczeła kupować dla mojego synka rzeczy w sklepach, a nie na
        bazarach... ja tam nie mam wielkich wymagań i ciesze się z każdego prezentu,
        ale taka sytuacja powodowała, że bylo mi przykro, tym bardziej, że moja mama
        tez ma synową, która ma dzieci- a moja mam za nimi szaleje i "staje na
        rzęsach", żeby dzieci i bratowa były zadowolone. czasami to nawet mi przykro,
        że ze mną sie tak nie cacka...
        --
    • mynia_pynia Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 07:06
      Ja w lumpeksie sobie to kupiłam może 3 rzeczy w swoim życiu, gdybym miała kupić
      coś komuś w prezencie z lumpeksu to bym spłoneła ze wstydu. A i nie wyobrażam
      sobie kupowania dziecią ciuchów w takim miejscu.
    • rebeka77 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 07:43
      Co dla kogo wzruszające to mocno względna sprawa . Śpiochy po mężu co
      najwyżej mnie śmieszą ( ręcznie haftowana kiecka inna sprawa ).Owe śpiochy jak
      dla teściowej takie sentymentalne ( to jej wspomnienia), to niech zostaną u
      niej w szafie . Prezentem w postaci starych gaci po jej synku ona robi sobie
      dobrze . U mnie jak w tytule - kasiasta teściowa i jedyna wnuczka .Dostałam
      trzydziestoletni obsikany ,, becik ,, - poplamiony wsyp ze śmierdzącym
      pierzem . Więc rozumiem , Droga Vidy . Widocznie prezentowałam ,, iście
      roszczeniową postawę '' , bo oczekiwałam wymiernej pomocy np zrealizowania
      recepty na witaminy lub kombinezonu dla małej . Wystarczającej dawki wzruszeń
      dostarczyły mi narodziny mojej córki. Pozdrawiam.
      • gkjustyna Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 09:18
        vidy słuchaj to ty zdecydujesz w co ubrać dziecko-Twoje dziecko rozumię
        teściową napewno ma jakieś sentymenty do tych ciuszków nosił je jej syn i w
        tamtych czasach trudno było o jakiekolwiek ubranka ale 40 lat...to dlugo
        ubranka nawet leżąc się niszczą a dla takiego maluszka to wiadomo...moda też
        jest inna teraz tyle takich cudek...
        starałam się wczuć w skórę twojej teściowej bo ciebie rozumię i ..
        znajać zycie również zachowam niektóre ciuszki mojej kruszynki i może jej za x
        czasu dam albo je tylko dla siebie zachowam bo jaj wyfrunie spod skrzydeł to
        tylko to mi pozostanie po małej coreczce
        dam tzn pokaze a ona sama zdecyduje czy je ubierze swoje dziecko czy tez nie
        ale raczej bym jej tego odradzala to ma juz swoje lata ale kto wie a na twoim
        miejscu bym te ciuszki schowala do szafy a co maz na to??
        hmm ja mam tesciowa ktora kupuje wszystko w zielonym to jej ulubiony kolor a ja
        juz tego koloru nienawidze mam dziewczynke i widze ja w jasnych kolorach
        rozowych zoltych bialych sukienkcha itp a ona jej kupuje jak dla chlopca kiedys
        poszlysmy do sklepu i chciala jej kupic kaplecik dzinsowy z dodatkami zielonymi
        ale to takie chopiece jak na kowboja big_grin
        cale szczescie bylo duuuuuuuuuzo za duze bo tak by je wzielasmile
        poszlam pozniej z mezem na spacer pokazalm mu kilka ubranek i powioedzial ktore
        by chcial kupic dla naszej perelki min byl ten kowbojski stroj on go po prostu
        wysmial i powiedzial bedziemy miec syna to najwyzej...smile
        a jak powiedzialam ze jego mama chciala go kupic to rowniez sie cieszyl ze byl
        za duzy...
        • mynia0 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 10:10
          jak byłam w ciaży, dostałam dużo ciuszków od bratowej. większość wywaliłąm, bo
          nie była rozpinana w kroku, albo coś tam innego było nie tak jak treba. też się
          oburzałam i mówiłam - po co mi to wszystko, gdzie ja to dam i tak dalej. ale...

          z perspektywy bycia mamą od 14 miesięcy mam niebywały sentyment do ciuszków
          mojej córki. dopiero teraz zrozumiałam, jaką wartosć dla bratowej miały te
          wszystkie rzeczy. jeśli Twoja teściowa postąpiła tak z podobnych względów,
          absolutnie ją rozumiem. i Ty też z czasem to zrozumiesz.

          dziewczyny - pamiętajcie, że kupowanie nowych ciuszków dla dziecka to sama
          przyjemność! a gusty są różne - nie wszystko, co podoba sie nam, podoba się
          babciom i na odwrót. jako, że nic od teściowej dla dziecka nie dostałam,
          proponuję się tak nie ciskać, wziąć ciuszek, pomyślec, że to jest dar z serca i
          załatanie waszej dziury w budżecie - podziękować i sprawić babci przyjemność,
          ubierając w darowany ciuszek od czasu do czasu.
          • ewcialinka Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 10:13
            mój synek ma 8.5 miesiąca i do tej pory dostał jeden ciuszek i słonia
            zabawke..a kasy ma tyle że szok !!!!!! moi rodzice maja o wiele wiele mniej i
            co chwila cos dostaje
            • jakw Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 10:27
              ewcialinka napisała:

              > mój synek ma 8.5 miesiąca i do tej pory dostał jeden ciuszek i słonia
              > zabawke..a kasy ma tyle że szok !!!!!! moi rodzice maja o wiele wiele mniej i
              >
              > co chwila cos dostaje

              W końcu to nie Twoja kasa i nie Twój problem, kto co robi ze swoją kasą.
              • ewcialinka Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 10:32
                a pewnie że tak tylko niech nie chodzi po rodzinie i niech nie gada że ona mu
                tyle rzeczy daje!! niech nie udaje jak to ona wnuczka kocha..żałosne
                • madi30 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 10:51
                  ta dyskusja do niczego nie doprowadzi, od wieków wiadomo, że teściowe z samej
                  nazwy są be, choćby nie wiem jakie dobre były...
                  oczywiście, że decydując sie na dziecko nie mozna liczyc na wsparcie rodziny,
                  bo to wyłącznie nasza decyzja, ale wymaganie od rodziny odrobiny taktu to nie
                  przesada (no chyba, że ktos z urodzenia debilny troche, to trzeba byc
                  wyrozumiałym...). każda z naszych teściówek tez kiedys byla matką i chciała dla
                  swoich dzieci jak najlepiej. same nie cierpiały jak ich ktos pouczał, mówił co
                  mają robic i dawał w prezencie cos zupełnie nieprzydatnego ich dzieciom (no, w
                  tamtych czasach to chyba cokolwiek to bylo fajne..)tu przeciez nie chodzi o to,
                  żeby wszyscy sakiewki otwierali bo im wnusio sie urodzil, ale pomysleli troszkę
                  i postawili się w sytuacji młodej matki. dlaczego my-matki mamy sie cieszyć ze
                  wszystkich wymuszonych "dobrych" gestów naszych teściów, kiedy oni w sposób
                  ostentacyjny okazują swoje niezadowolenie kiedy tylko nadarzy sie ku temu
                  okazja..????
                  dziewczyny, jesli macie fajnych teściów, naprawde kochających Wasze dzieciaczki
                  (i tu wcale nie myśle o finansowym wsparciu) to "noście ich na rękach", bo
                  takich jest niewielu...
                  • ewcialinka Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 10:54
                    bravo !! dokładnie !!! dlaczego my-matki mamy sie cieszyć ze
                    > wszystkich wymuszonych "dobrych" gestów naszych teściów, kiedy oni w sposób
                    > ostentacyjny okazują swoje niezadowolenie kiedy tylko nadarzy sie ku temu
                    > okazja..????
    • ila_4 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 11:44
      Vidy- jestem ciekawa kiedy Ci da ciuszki na komunie? big_grin a może trzyma też w szafie garnitur weselny Twojego męża..i jak ci mały urośnie to wiesz...haha..nie martw się, ja tez mam niesamowicie oryginalną teściową- teściowe takie juz są a wyjątki potwierdzaja tylko regułę winkmoja ma jeszcze córke- wiec to jej i jej dzieciom sie wszystko należy, ale mnie to nie boli- mam to głęboko w d..ja tez mam mamę i ona za mojacórą wariuje, i choć sama nie ma wiele, zawsze cos tam dla córki ma, czasem aż głupio mi jechac do niej, bo mam wrazenie, ze trochje przesadza..ale sie upiera i koniec. natomiast mieszkam z tesciową- więc możesz sobie wyobrazić..jedno co mnie wkurza w niej to przechwalki jak juz cos kupi i mówienie wszystkim ile za to dała- oczywiscie prezenty daje z ceną big_grin taka skleroza- zapomina chyba odciąć winkale nie jestem swieta- po trzech lata mieszkania z nia znam ja na tyle, że tez nie jestem dla niej najmilsza
      smile
    • tinglit Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 11:56
      Nie zgadzam się z Dridadeą i innymi dziewczynami, które nie przebierając w
      słowach atakują autorkę wątku. Nie zauważyłam, żeby Vidy w jakikolwiek sposób
      wyraziła postawę roszczeniową. Owszem, Vidy wspomniała o tym, że teściowa jest
      bogata, ale chyba zrobiła to, by zaznaczyć, że teściowa nie jest na tyle biedna,
      żeby nie było jej stać na kupienie jakiegoś zwykłego - choćby skromnego -
      prezentu. Czy teściowa naprawdę nie ma żadnych zobowiązań wobec jedynej wnuczki?
      No dobra, umówmy się, że nie ma. Nikt nie ma wobec tego wobec nikogo żadnych
      zobowiązań. Ale kiedy ja po raz pierwszy odwiedzam rodzinę z nowo narodzonym
      dzieciatkiem, to zawsze kupuję jakiś prezent dla malucha - tak się przyjęło w
      Polsce i na świecie, że młodym rodzicom trzeba jakoś symbolicznie "pomóc". A w
      pierwszym rzędzie do tej pomocy powinni stać na mój rozum właśnie rodzice i
      teściowie. Nie chodzi o to, by teściowa kupiła wnuczce coś bardzo cennego, ale o
      to, by spróbowała synowi i synowej POMÓC, tj. kupic jakis drobiazg, którego im
      brakuje. Cóż szkodzi zadzwonić i sie spytać, czego im potrzeba?
      A że autorka wątku "pozwoliła sobie na wybrzydzanie", co tak oburzylo Dridadeę,
      to jej _święte i niezaprzeczalne prawo_. Każdy ma prawo wybrzydzać, gdy dostanie
      coś byle jakiego i bezużytecznego, a na dodatek kłopotliwego (bo gdzie te
      wszystkie szmaty umieścić?). Był kiedyś taki skecz Monthy Pythona, w którym
      różni "szczęśliwcy" wygrywali bardzo osobliwe przedmioty - np. kupę nawozu albo
      martwego Indianina i - co gorsza - nie mogli nie przyjąć nagród.
      Mnie też nie w smak byłoby, gdyby mnie obdarowano 40-letnimi ubrankami. Dostałam
      ostatnio 5-letnie, (używam ich i bardzo sie z nich cieszę) ale ofiarodawcy na
      początku dali mi te ubranka do przeglądu, żebym oceniła, czy nadają się jeszcze
      do noszenia.
      Generalnie nie powinno się obdarowywać nikogo (bez uprzedniej konsultacji z nim)
      przedmiotemi starymi i używanymi - i nie chodzi tu tylko o ubranka dla
      niemowląt. Nie damy przecież nikomu na urodziny własnych starych i
      rozciągniętych ciuchów, prawda? A córeczką autorki wątku miała właśnie urodziny
      i choćby z tego tytułu nalezy jej się normalny prezent!
      • gkjustyna Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 12:02
        hihi moja tesciowa tez daje z cena i chyba nie byloby takiej rzeczy ktora
        bylaby bez niej niekiedy oczy robie ile to kosztowalo...
    • mariejo Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 12:02
      Moja matka probowalam mnie tak "uszczesliwic" ale z zapasow mam tylko pieluchy,
      te z przed 40 lat sa bardziej miekie niz te obecne a tetrowki przydaja sie by
      dzidzi gdzies podlozyc. Ocywiscie uzywam jednorazowek.
    • mariejo Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 12:04
      Zapomnialam dodac ze mam lat prawie 41 a moja corka ma 11i1/2 tyg.
      • ania19821 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 13:04
        Dobrze, że Wasze teściowe dają cokolwiek, bo moja to już jest totalnie
        beznadziejną babcią. Synek ma 5 tygodni. Jak do tej pory odwiedziła go może 4
        razy, a mieszka na tym samym podwórku co ja, więc daleko nie ma. O prezentach
        nie wspomnę, mały nie dostał nic nowego, złamanej grzechotki!! Wiemy że
        grzechotki kosztują 4,5 zł najtańsze, więc to nie jest majątek. Owszem dostał
        maskotkę, body i kaftanik, wszystko teściowa dostała od kogoś, są to rzeczy
        stare i mocno zużyte. Oczywiście ani razu nie miał tego na sobie.
        Ale mi chodzi o ogólne zainteresowanie wnukiem, nie ma tego, albo ja tego nie
        widzę.
        Mieszkam z mamą, która ma fisia na punkcie mojego Maksia. Cały czas mi pomaga,
        przewija, pierze, prasuje, jak ja nie mam siły to go niańczy. a teściowa?? Ani
        razu w niczym mi nie pomogła, a napisałam wcześniej jak blisko mieszka. Mój
        mężuś lata codziennie do mamusi, ale ja mu już powiedziałam, że to on powinien
        się z tym źle czuć, bo to jego syn i niech spojrzy na całą sprawę i przyzna mi
        rację, że Maksio ma tylko jedną babcię i dziadka, którzy się nim interesują.
        Dodam że teściowie nie mają pieniędzy, dlatego absolutnie nie wymagam drogich
        prezentów. Jednak na papierochy mają, a paczka fajek kosztuje tyle co tania
        grzechotka.
    • medellin77 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 13:26
      Ja bardziej sie cieszyłam z jednych śpioszków nowych ze sklepu za 8 zł, niż z
      10 rzeczy zakupionych w lumpeksie.
    • rebeka77 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 13:54
      Argument w stylu ,, teściowa to nie matka , nie ma żadnych zobowiązań i nic
      nie musi " brzmi dość egzotycznie ( dodatkowo mając na uwadze zwyczaje o
      których wspomina Tinglit ) i dla mnie oznacza tyle co ,, teściowa to obca
      baba , której nie muszę wpuszczać do swojego domu " Pozdrawiam smile))
      • xyzv4 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 13.09.05, 13:57
        A może dała ci rzecz najcenniejszą jaką jej zdaniem miała - jeżeli trzymała te
        ubranka 40 lat to na pewno miały dla niej wartość sentymentalną.
    • lusia79 mama - nie teściowa .... 13.09.05, 14:18
      Z teściową może Cię nie przebiję - ale z mamą smile Moja mama prała, gotowała,
      wybielała na słońcu ubranka sprzed 30lat. Nawet łóżeczko miałam sobie poskładać
      to sprzed 30 lat (teraz to takiego wymiaru materaca nigdzie już bym nie
      kupiła) - echhhhhhhhhh.

      ---
      "Przelotne znajomości nie są tak ważne jak prawdziwi przyjaciele"
      • thiessa Re: mama - nie teściowa .... 13.09.05, 20:26
        A ja sama wzielam sobie z rodzinnego domu ciuszki jeszcze po mnie i nie tylko,
        bo mam 5-cioro rodzenstwa, wiec w niektorych 6 dzieci chodzilo. Sa teraz w sam
        raz do szurania po domu i zaluje, ze mam ich tak malo, bo moje dziecko po calym
        dniu jest tak brudne, ze szok a nowych mi szkoda.
        Mysle, ze takie 40 letnie tez bym wykorzystala, a na spacer zawsze mozna
        przebrac w nowe.
        W ogole nie widze problemu.
        • maminka5 Re: mama - nie teściowa .... 13.09.05, 21:07
          a ja Ciebie rozumiem doskonale.
          Moja tesciowa tez ma pokaźne konto, a gdy zapytała mnie co kupic jak urodziła
          sie moja córeczka (jej pierwsza wnusia) poprosiłam ja o pościel z jakiejs
          droższej firmy, juz niepamietam jakiej. Ale była to posciel o której marzyłam z
          baldachimem, kremowa w misie.. a dostalam rózowa najtansza jaka była w sklepie
          w żyrafy.. było mi przykro. i tak wiele wiele jest takich historii. ostatnio
          jedyna wnusia dostała dresik o kolorze rażacego rózu z niebieskimi napisami z
          których pusciła farba, na 110 cm. a moja córa ma teraz 74/80. aha, a jak ja
          odwiedzam to zawsze mi wypomina, ze nieuzyłam ani jednej tetry na pupe. tylko
          wycieram nia buzie. aha no i najlepiej jakbym wszytskie ciuszki kupowała
          dziecku w szmatlandach bo to taka oszczednośc. Ona ma córke, która kiedys
          zostanie matka i jestem ciekawa co bedzie wtedy. Bo jak narazie to jej córka
          nie użyje byle jakich perfum, kremów tylko same diory, chanele. nie wspomne juz
          o ciuchach... a nie pracuje.
          jak tam jade do dostaje delirki jak juz pod koniec wizyty dostaje te wszystkie
          cudowne prezenty smile)
          • shiva772 Re: mama - nie teściowa .... 13.09.05, 21:18
            Kobiety weźcie nie róbcie obciachu. Same sobie zapracujcie na markowe rzeczy
            dla dzieci. A prezent to prezent - cieszcie się, że wogóle coś dostajecie. A
            potem wychowacie dzieci z postawą roszczeniową...I tak rośnie rozpieszczone,
            konsumpcyjne społeczeństwo. Tragedia.
            • maminka5 Re: mama - nie teściowa .... 13.09.05, 21:24
              ale ja niechce tych prezentów, stac mnie na ciuszki dla mojej córki. Wole kupic
              sama, niepotrzebuje firmowego ubranka. ale zeby było zdatne do założenia..

              wstydziłabym sie dac komukolwiek taki ciuszek. a w przypadku tesciowej Vidy,
              zapytałabym najpierw o jej zdanie.
    • koala500 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 14.09.05, 00:29
      A ja cie Vidy rozumiem, bo wszyscy którzy przyszli do moich nowo narodzonych
      dzieci przynosili jakis prezent, to nie musi być coś drogiego, np. kombinezon,
      ale na pajcacyka za 20 czy 30 zł. chyba teściowa by się nie zrujnowała. Ja też
      gdy odwiedzam znajomych którym urodziło się dziecko zanoszę jakiś drobiazg,
      mnie osobiście dziwi komentarz driadei - o postawie roszczeniowej. Moim zdaniem
      zaniesienie jakiegos choćby drobnego upominku nowo narodzonemu dziecku to dość
      silnie zakorzeniony obyczaj. Rozumiem że teściowa ma sentyment do starych
      ciuszków po swych dzieciach, więc niech je sobie dalej trzyma w szafie, albo
      ostatecznie mogła Ci dać jeden czy dwa w formie pamiątki, ale nie w celu
      ubierania w to dziecka.
      Ja dotałam sporo ciuszków używanych od kuzynki, bardzo się z nich cieszyłam i
      ubierałam w nie dzieci, ale to były rzeczy 2-3 letnie, zadbane. W 40 letnie
      starocie (chyba wypadałoby napisać szmaty) nie ubrałabym dziecka, pomijam
      oczywiście sytuacje kiedy jest to np. ręcznie haftowana suknia do chrztu
      przechodząca z pokolenia na pokolenie, mówię o ciuszkach do użytku codziennego.
      Tak więć rozumiem Cie Vidy i proponuję sprezentować teścioej na najbliższe
      imieniny jakąś starą halkę lub gacie które znudziły się Twowjej babci lub
      ciotce.
      Acha, dziwią mnie komentarze że gdy rodzi się dziecko to nie wypada zaglądać
      teściowej do portfela i oglądać się na preaenty od niej-przecież autorka wątku
      nie oczekuje że teściowa będzie dziecko utrzymywać, po prosu obdarwaniie
      starociami bez ustalenia tego z osobą obdarowaną jest niekulturalne.
      Jedna dziewczyna z mojej rodziny jest w ciąży i zanim oddam jej ciuszki po
      swych dzieciach planuję spytać - czy jest zainteresowana używanymi,
      kilkuletnimi, ale w miarę zadbanymi ubrankami.
      To tyle.Pozdrawiam.
      • madi30 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 14.09.05, 10:30
        "...proponuję sprezentować teścioej na najbliższe
        imieniny jakąś starą halkę lub gacie które znudziły się Twowjej babci lub
        ciotce." - koala, dobre!!! ale sie usmiałam smile))
      • polly6 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 16.09.05, 17:29
        sama bym lepiej tego nie napisała, mam dokładnie takie samo zdanie jak ty
        koala500
    • michalina761 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 14.09.05, 10:49
      Moja teściowa również nie należy do biednych. Spodziewamy się pierwszego
      dziecka, jej pierwszego wnuka. Wiem, że ma zwyczaj kupowania najtańszych
      ubranek dla maleństw, bo one tak szybko wyrastają... Jak dostaniemy najtańszy
      prezent z miasta, to odłożę go do szafy, ale jakby dała nam znoszone, to
      zdobyłabym się na odwagę i powiedziała co myślę...
      • michalina761 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 14.09.05, 11:14
        Pragnę dodać, że teściowa upycha na dno szafy prezenty on nas albo podaje
        dalej, bo nie dorównują jej wymaganiom. Ale jeżeli chodzi o dzieciątko, to może
        dostać byle g...., bo leży i już nie wymaga firmówek. Ja nie jestem bogata, ale
        nie ubieram się w hipermarketach, więc moje dziecko też nie będzie.
        Wcale nie oczekuję od niej pomocy, ale jak już chce coś kupić, to niech to nie
        będzie najtańszy śpioch za 6 zeta, bo nieświadomy maluch wcale nie musi nosić
        byle szmaty jednorazówki.

        Pozdrawiam.
    • amelia791 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 14.09.05, 11:00
      Vidy zgadzam się z Tobą w 100%. Krótko i na temat.
      • monia72 Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 14.09.05, 11:35
        Coz - moi tesciowie - srednio zamozni - zawsze pytaja czego potrzebuje. I tu
        nie zgodze sie, ze najtansze ale nowe lepsze, bo dostalam body b. ladne niezbyt
        drogie nowe, bawelniane, a po praniu czesc zatrzaskow byla zardzewiala druga
        czesc odpadla. Dostalam tez (od mojej mamy ale po wyrazeniu zgody) pajace dwa z
        lumpeksu - firmowe i nie do zdarcia. Ale coz, ja tez wychodze z zalozenia, ze
        maly szybko rosnie, im szybciej rosnie tym szybciej sie brudzi. A gdybym
        dostala taki prezent, podziekowalabym i schowala gdyby mi sie nie spodobal (bo
        mysle, ze ubranka sprzed wielu lat po prostu teraz juz nie sa praktyczne). Ale
        to co ktos chce dac, prezent to trudno, jest to tylko jego sprawa (jesli nie
        chce mnie zapytac)
    • mama_olka Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 14.09.05, 15:12
      Przeczytalam ten watek uważnie, bo temat ciuszkow jest mi bardzo bliskismile) Mam
      trzy uwagi: dla mnie prezent to nowa, nieuzywana rzecz (pomijam kwestie
      prezentow wykonanych samodzielnie) i takiej sie spodziewam. Jesli jest inaczej,
      bezpieczniej jest wczesniej skonsultowac się z obdarowywanym. Druga: pomysl
      przekazywania (stosunkowo nowych lub niezniszczonych, calych oraz nie- lub
      malopoplamionych) ubranek niemowlecych uwazam za doskonaly, ale nie traktuje
      tego w kategoriach prawdziwego prezentu, raczej jako udzial w "sztafecie
      pokolen". Trzecia: nowemu dziecku trzeba (od czasu do czasu) kupowac nowe
      rzeczy bo to przyjemne dla kupujacego i dobre dla gospodarki. A na koniec
      zachecam do wizyty na forum Niemowlaki i maluchy
      (forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32911) gdzie jest cieplo, przyjaznie
      i nikt nikogo nie osadza ani nie traktuje z gory jak Matka Wszechwiedzaca
      (cytat z mmalej6).A jak przypadkiem osadzi, to nasze moderatorki od razu to
      wyrzucajasmile. Jakby co Vidy, to wpadajsmile
      • jakw Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 14.09.05, 17:27
        mama_olka napisała:

        > Przeczytalam ten watek uważnie, bo temat ciuszkow jest mi bardzo bliskismile) Mam
        > trzy uwagi: dla mnie prezent to nowa, nieuzywana rzecz (pomijam kwestie
        > prezentow wykonanych samodzielnie) i takiej sie spodziewam.

        Myślę, że to jednak była próba w dopomożeniu skompletowania wyprawki dla
        wnuczki. Teściowa x lat temu (w czasach głębokiego PRL-u), pochowała rzeczy z
        myślą "Będą dla wnuków". Zapewne te ubranka zdobyła z niemałym trudem. A teraz
        pomyślała:" po co mają wszystko kupować , jak mam całą wyprawkę ? I po co
        kupować nowe jak zaraz i tak wyrośnie?". Z jej punktu widzenia te rzeczy są jak
        najbardziej użyteczne.

        > Trzecia: nowemu dziecku trzeba (od czasu do czasu) kupowac nowe
        > rzeczy bo to przyjemne dla kupujacego i dobre dla gospodarki.
        Takiemu maluchowi i tak wszystko jedno - berbeć z wózka obok mu nie powie, że
        to takie obciachowe. A dobre dla gospodarki to i może jest - pod warunkiem, że
        ktoś w Polsce miał przy tym robotę.
    • mama_olka Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 14.09.05, 15:22
      jescze raz link dla zainteresowanych, tym razem w caloscismile)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32911&w=29022889
    • julinekk Re: prezent od bogatej tesciowej dla jedynej wnuc 14.09.05, 15:35
      i o co taka afera? o pare ciuszkow, czy wymowe prezentu? moj synek od jednej
      swojej babci dostal mala pluszowa maskotke, a od drugiej zupelnie nic... i
      jakos niespecjalnie sie tym przejelam. za to zupelnie obcy ludzie obdarowali go
      swietnymi ubrankami ktore wystarcza chyba na pare lat. dziecku i tak nie robi
      roznicy od kogo i czy w ogole cos dostanie. pozdrawiam
Pełna wersja