Jak przeżyć wizytę znienawidzonej bratowej???

14.09.05, 15:03
Podpowiedzcie jak znieść obecność bratowej której nienawidzę i ona mnie
też!!!!!Niestety mój brat ją zawsze ciągnie ze sobą mimo iż wie że nie jest
ona miłym gościem u nas!Doradżcie coś bo sama nie wiem co robić!Ja jej nie
odwiedzam i nie wchodzę w drogę a do niej nic nie dociera!Pozdrawiam Was!
    • babka71 Re: Jak przeżyć wizytę znienawidzonej bratowej??? 14.09.05, 15:08
      brat kocha żonę na To nie masz wpływu i trzeba się z tym pogodzić
      • kosmitos Re: Jak przeżyć wizytę znienawidzonej bratowej??? 14.09.05, 15:35
        nie zgadzam się; scott musiałaby to spokojnie znosić, gdyby spotkały się u
        teściów lub u wspólnych znajomych, ale nie w swoim domu; jeśli serio się
        nienawidzą (nie chodzi tu o zwykłą niechęć ale o bardzo silne uczucie i
        niemożliwe jest wytrzymanie razem kilku godzin) powinna to powiedzieć wprost i
        nie ma powodu, żeby coś udawać; chyba, że nie jest to nienawiść w najczystszej
        postaci to wtedy można się poświęcić dla "dobra ogółu"
    • nie_mowie Re: Jak przeżyć wizytę znienawidzonej bratowej??? 14.09.05, 15:46
      mozesz czytac gazete niemal nie odrywajac od niej oczu. no i wyjsc do pokoju
      obok na jakas godzine, zeby posluchac muzyki. tak robila 1 zona brata. wink)
      wkurzyla nas na calego wiec pewnie dobrze jej sie zrobilo.
    • mieszkowamama Re: Jak przeżyć wizytę znienawidzonej bratowej??? 14.09.05, 17:08
      Zamykaj się w łazience wink
    • sylvia2005 Re: Jak przeżyć wizytę znienawidzonej bratowej??? 15.09.05, 00:09
      podaj za słoną zupę i wylej kawę na kolana
    • umasumak Re: Jak przeżyć wizytę znienawidzonej bratowej??? 15.09.05, 00:18
      scott123 napisała:

      > Podpowiedzcie jak znieść obecność bratowej której nienawidzę i ona mnie
      > też!!!!!

      Siedzieć z zaciśniętymi zębami i pięściami, oraz wbijać w nią morderczy wzrok.

      Niestety mój brat ją zawsze ciągnie ze sobą mimo iż wie że nie jest
      > ona miłym gościem u nas!

      Prosta rada - nie zapraszaj brata, a jak go zapraszasz, to musisz zaakceptować
      i jej obecność, nie możesz wymagać od brata, żeby chodził do Ciebie bez żony.

      Doradżcie coś bo sama nie wiem co robić!Ja jej nie
      > odwiedzam i nie wchodzę w drogę a do niej nic nie dociera!

      Skoro Cię odwiedza, to może po prostu nie jest takim betonem jak Ty i ma
      nadzieję na poprawę relacji między Wami? Może to do Ciebie nic nie dociera?

      Pozdrawiam Was!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja