edycia274
22.09.05, 23:32
zanim urodzila sie nasz corka mielismy wziasc slub,nie wyszlo,,,,teraz
wrocilismy do tematu i ok bierzemy, i tak ja musialam pisma do urzedow
wyslac, ja swoj akt odebralam w mig moj z awizem jezdzil z 1,5 tyg, potem mi
obiecal ze w tym tyg pojedziemy ustalic termin , i co dzis go pytam
pojedziemy czy nie? no tak jak znajde czas. a ja mam to w d...ie nie bede sie
prosic a on mi to sie nie prosic mi cos sie zaczyna rzucac, sprawil mi
przykrosc bo inna byla rozmowa teraz wyszlo na to ze nalegam naciskam,, wiem
nie ktore zaraz na mnie naskocza po co ci slub itd,,, ale ja wiem jaka byla
mowa a teraz odnosze wrazenie ze nie chce mu sie nawet o tym gadac nie
wspomne o ustaleniu terminu,,,a ja juz chyba nawet nie chce ,,,,,,sorki za
wyzalanie