mam 3 bilety na STINGA i nie moge isc

23.09.05, 22:36
...
    • buidka Re: mam 3 bilety na STINGA i nie moge isc 23.09.05, 22:43
      to ja Cie ślicznie prosze smile oddaj mi jeden- ja pójdę smile
      • demika Re: mam 3 bilety na STINGA i nie moge isc 23.09.05, 22:46
        Ja mogę Ci odadć bo mam jeden wolny
        • buidka Re: mam 3 bilety na STINGA i nie moge isc 23.09.05, 22:49
          napiszę do Ciebie na priv, ok?
          • demika Re: ok 23.09.05, 22:50

    • sofi84 Re: mam 3 bilety na STINGA i nie moge isc 24.09.05, 16:14
      mam 2 oddam w dobre rece saska kepa
      • babka71 Już Mistrz!!! gra słucham na słuchawkach 24.09.05, 21:08
        ale ten szaliczek zimno mu chyba??..
        SUPER MUZYKA SZKODA, ZE MNIE TAM NIE MA??
        • sofi84 Re: Już Mistrz!!! gra słucham na słuchawkach 24.09.05, 22:00
          no i drugi koncert w tym miesiacu przegapilam sad nawet w tv
          • cruella A warto było pójść:)))))) 25.09.05, 18:06

      • karina1974 Nie wszytkim sie podobało.. 25.09.05, 23:08
        Ja tez swoje bilety oddałam, bo nie mogłam pójść i nieststy znajoma narzekała
        na nagłośnienie sad
        Kupa luda, ona strasznie daleko, telebimy za nisko a zamiast Stinga słyszła
        tylko skandowanie "GŁOŚNIEJ, GŁOŚNIEJ...". W końcu po 30 min poszła do domu.
        Zresztą nie tylko ona podobno sad. Wielu ludzi było zawiedzionych.
        O której w takim razie trzeba było tam być, ze być na tyle blisko, zeby coś
        widzieć i słyszeć??
        Dobrze, ze laska jest z W-wy, bo gdzybym jaa tam pojechała (a jestem z K-c) i
        widziała i słyszała tyle co ona to byłby to dla mnie koszmar.
        Na szczęście ja już na 2 koncertach Stinga byłam, wiec aż tak mi nie zależało,
        wiec nie załowałam, ze nie mogę pojechać, zresztą nie ma czego - w TV całkiem
        fajnie sie słuchało i wszytko widziałam!
    • marianna73 Re: mam 3 bilety na STINGA i nie moge isc 26.09.05, 11:17
      sofi84 napisała:

      > ...
      to ten koncert nie był bezpłatny?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja