dolina11
30.09.05, 20:54
Mam dziś ( wczoraj i przedwczoraj też) dolinę. NIe chcę być kolejną, która wyżala się na swojego męża, ale chciałabym poznać Wasze opinie, bo może faktycznie to ze mną coś nie tak. Ale po kolei. Jestem mężatką, mam troje dzieci 2,5 i półroczne bliźniaczki. O tym ile pracy i wysiłku musze włożyć, żeby to wszystko ogarnąć pisać Wam nie muszę. Mój problem polega na tym, że mój mąż uważa, że mam jakieś jazdy bo chodze ciągle zmęczona no a przede wszystkim czepiam się wszystkiego bo np.chciałabym choć raz usłuszeć zdanie, że teraz on pójdzie na spacer, a Ty kochanie sobie pospij. Dziś mój mąz poszedł sobie na meczyk, mnie zostawił do pomocy teściów, ale przed wyjsciem wszyscy musieliśmy latać, żeby skompletować mu ubranie. A na moją uwagę, ze po raz koleny poprzewracał wszystko na półce, nie licząc się zupełnie z moją pracą, którą musiałam włożyć w prasowanie tychze rzeczy stwierdził, ze znów mi hormony przed okresem odwalają. teraz przyjdzie o 22 walnie wszystkie rzeczy na podłogę i przez trzy dni bedzie chodził obrazony i czekał na przeprosiny z mojej strony. Prosze Was napiszcie czy Wasi faceci, też się tak zachowują, bo moze faktycznie to wina moich hormonów?????