Wybór rodziców chrzestnych

03.10.05, 11:53
Czym kierowałyście się przy wyborze rodziców chrzestnych? Czy obyczaj każe by
były to osoby z rodziny, czy też po prostu nam bliskie i zaufane, a
niekoniecznie spokrewnione? Mam jednego brata, i naturalne wydawało się mi i
mojemu mężowi, że brat i bratowa zostaną rodzicami chrzestnymi naszego syna,
który niebawem się urodzi. Szukam jednak teraz alternatywy, w związku z tym że
ostatnio nienajlepiej się między nami układa (m.in. już kilka miesięcy temu
brat pólżartem zapowiedział że wolałby nie być uszczęśliwiony takim
"przywilejem", co mnie szczerze mówiąc uraziło, bo nawet nie zdążyliśmy ich
jeszcze poprosić).

Wśród rodziny mamy tylko "alternatywnego" ojca chrzestnego (kuzyn męża),
dalsze kuzynostwo odpada bo poza pokrewieństwem niewiele nas łączy. Mam za to
przyjaciółkę, którą chętnie poprosiłabym o trzymanie dziecka do chrztu, gdyby
nie - konwenanse, opinia moich rodziców (jak to - nie poprosić najbliższej
rodziny, czyt. brata i bratowej), poza tym obawiam się życie może się tak
potoczyć że urwie się kontakt między mną a przyjaciółką. Miewałam już takie
znajomości, które zabiła przeprowadzka do odległego miejsca. Jest to przecież
rola na całe życie, a z rodziną kontakt mniejszy lub większy ale jednak jest.

Ponawiam więc pytanie - czym Wy kierowałyście się przy tej decyzji i co
mogłybyście mi doradzić?

dziękuję z góry,
umywalka, 33tc
    • gagunia Re: Wybór rodziców chrzestnych 03.10.05, 12:08
      Chrzestnymi mojego dziecka sa moj brat- wowczas 16-letni i siostra mojego meza.
      To najblizsza rodzina, brat sie rwal do tego jak bylam w ciazy, a szwagierka w
      zasadzie od poczatku zdawala sobie sprawe, ze na nia padnie i nie bylo to dla
      nie zaskoczeniem. Wiem, ze dziecko i ja mozemy na nich liczyc w trudnych
      zyciowych sytuacjach.
      Gdyby ktores z nich wykazwalo niechec na pewno nie poprosilabym ich na rodzicow
      chrzestnych, bez wzgledu na to, co powie rodzina. Natomiast nie przejmowalabym
      sie tak bardzo tym, ze rozejda sie drogi z przyjaciolka. Siostra mojego meza
      mieszka za granica (specjalnie przyjechala na chrzest), moj brat wyjezdza za
      rok na studia na dugi kraniec Polski - takie jest zycie. Ale o dziecku zawsze
      pamietaja i na pewno beda pamietac. Liczy sie czlowiek, nie odleglosci.
      • ruda_kasia Re: Wybór rodziców chrzestnych 03.10.05, 12:16
        Czy są to osoby wierzące i praktykujące i w dalszej kolejności czy są z rodziny
        lub nie.
        Naraziliśmy się teściom nie prosząc na chrzestnego brata męża, choć się
        deklaruje jako niewierzący i nie chciał być świadkiem na ślubie nawet. I
        skrytykowani zostaliśmy za dobieranie chrzestnych z "jednej strony"
        (moja siostra z mężem). Ale jakoś mi do głowy nie przyszło się przejmować
        zdaniem innych.
    • przeciwcialo Re: Wybór rodziców chrzestnych 03.10.05, 12:32
      Pierwsze dziecko do chrztu trzymali nasi przyjaciele- studiowali z moim meżem,
      sa małżeństwem. Drugie brat męża i kuzynka męża. A tzrecie bedzie trzymac
      siostra z meżem.
      Nie ma obowiazku aby chrzestnymi był ktos z rodziny, czasami sąsiadka spełnia
      wymagania lepiej niz brat czy siostra.
      • kartaga Re: Wybór rodziców chrzestnych 03.10.05, 14:19
        U nas chrzestnym miał być brat męża,ale po kilku jego aluzjach dotyczących
        niechęci do sprawowania tej funkcji doszliśmy do wniosku,że to nie ma
        sensu.Chrzestnym jest mój bardzo bliski kuzyn,a chrzestną moja przyjaciółka,z
        którą znamy się właściwie od urodzenia.
        Wydaje mi się,że wiele zależy od tego jakie mamy pojęcie bycia chrzestnym.Bo
        dla mnie osobiście absurdalne są przekonania,że powinna to być osoba z
        rodziny.Zgodzę się,że jest to korzystne rozwiązanie pod względem tego,że
        zawsze będziemy rodziną,ale przecież nasz brat lub siostra także za pięć lat
        mogą wyjechać na inny kontynent i przyjechać w odwiedziny za 15 lat,.Po drugie
        nie wyobrażam sobie,że miałabym poprosic o bycie chrzestnym osobę z mojej
        rodziny,której nie mogę znieść i drażni mnie jej obnecność,ale muszę ją
        poprosic,bo co by powiedziała na to reszta rodziny,bo tak trzeba etc.Dla mnie
        to niedorzeczne.
    • asientos Re: Wybór rodziców chrzestnych 03.10.05, 14:42
      u mnie moja najlepsza przyjaciółka: rok jej pobytu w USA nie rozluxnił naszyxch
      więzów "jesteśmy ze sobą" ponad 15 lat. Chrzestnym został mój młodszy brat.
      Moja psia... jest osobą wierzącą, a mó brat nastolatkiem , co dobrze
      odzwierciedla jego obecny stosunek do wiary. Wiem , że mogę na nich liczyć,
      jakby mnie zabrakło i tym się głównie kierowałam.
    • umywalka_pentagonalna Re: Wybór rodziców chrzestnych 03.10.05, 14:49
      Dzięki. Utwierdzacie mnie w przekonaniu, że rozwiązanie z przyjaciółką któremu
      jestem bliższa, będzie słuszne.

      pozdrawiam,
      umywalka
    • gawliki Re: Wybór rodziców chrzestnych 03.10.05, 15:53
      moja lala ma moja siostre-najlepsza dla niej na swiecie i przyjaciela meza-tez
      ok
    • kontaminacja Re: Wybór rodziców chrzestnych 03.10.05, 19:59
      Ja niestety kierowalam sie konwenansami i dalam sie wmanewrowac w siostre meza, ktorej nie lubie i ktora nie ma zadnego kontaktu z moim dzieckiem. Nie daj sie! Gdyby mozna bylo, to poszlabym do ksiedza i ja wykreslila z aktu chrztu smile.
      • ingrid123 kontaminacja 04.10.05, 14:09
        Moja Droga!!! czuje się tak jakbym sama to napisała...
        Nic dodać nic ująć!!!Precz z konwenansami i naciskiem rodziny!!!
        jeśli kiedykolwiek urodze kolejne dziecko nie popełnie takiego błedu!!!
      • nadette Re: Wybór rodziców chrzestnych 07.10.05, 13:47
        To witaj w klubie wmanewrowanych. Moja teściowa pewnie nie dopuściłaby do
        chrztu gdyby jej ukochana, a nielubaiana, przeze mnie córunia nie zostałaby
        chrzestną mojej córki. Później było jeszcze gorzej bo obie próbowały mi wmówić,
        że moja córka woli ciocię.
    • caysee Re: Wybór rodziców chrzestnych 03.10.05, 21:09
      U mnie wiekszosc osob bierze chrzestnych z rodziny i uwazam, ze to dobry pomysl.
      Mimo wszystko z rodzina sie nie straci kontaktu, nawet jakby sie poklocilo to za
      jakis czas na jakiejs wspolnej imprezie sie napewno pogodzi. Natomiast z
      kolezankami jest roznie. Po kilku latach przyjazn moze sie "rozlezc". Tak bylo w
      przypadku chrzestnego mojej siostry, ktory byl najlepszym przyjacielem ojca. Gdy
      siostra miala 5 lat przeprowadzilismy sie o 20km i powoli kontakty stawaly sie
      coraz rzadsze. Teraz siostra widzi chrzestnego raz na rok, nie pamieta on o jej
      urodzinach i zazdrosci mi, ze mam chrzestna w rodzinie. Niby tez ja rzadko
      widze, ale czasami nam sie zdarza na wspolnych imprezach - z tym dawnym
      przyjacielem takiej mozliwosci nie ma.
      • amilos Re: Wybór rodziców chrzestnych 03.10.05, 22:13
        moją chrzestna jest najblizsza ciotka - siostra taty. Widziałam ja na swoim
        chrzcie (nie pamiętamsmile, na komunii i na ślubie, bo mieszka na drugim końcu
        Polski. Więc rodzina też nie może zagwarantować częstych kontaktów.
    • ligia76 Re: Wybór rodziców chrzestnych 03.10.05, 21:24
      Rodzicami chrzestnymi mojego starszego synka są: mój brat (rodzony) i siostra
      mojego męża (cioteczna).
      Młodszego: nasi przyjaciele.
      Kierowaliśmy się ... uczuciami.

      Pozdrowienia
      Ligia
    • iwonkawa Re: Wybór rodziców chrzestnych 03.10.05, 21:27
    • umywalka_pentagonalna Re: Wybór rodziców chrzestnych 04.10.05, 10:12
      Jeszcze raz Wam dziękuję i dorzucę jeszcze 3 grosze: moi rodzice chrzestni to
      brat i bratowa mojego nieżyjącego już dziadka, a więc starsze małżeństwo,
      którzy większość swojego życia mieszkali w Stanach i widziałam ich w życiu -
      chrzestnego dokładnie raz na komunii, chrzestną 2 razy. Odezwali się jeszcze w
      odpowiedzi na moje zaproszenie na ślub, ale się na nim nie pojawili. Nie
      chciałabym takich rodziców chrzestnych dla mojego dziecka. Tak więc już wiem co
      zrobię, chociaż pewnie będę się musiała niektórym zdziwionym tłumaczyć sad

      pozdrawiam,
      umywalka
    • malaszu Re: Wybór rodziców chrzestnych 06.10.05, 23:58
      Dla nas wazne bylo, by rodzice chrzestni mogli nam pomoc (a w razie koniecznosci zastapic) w wychowaniu naszego dziecka w wierze. Chrzestnymi zostali przyjaciele starzy i wyprobowani smile
      Opinia rodziny nie sugerowalismy sie, a komentarzy nie bylo zadnych.
    • cytrynka3 Re: Wybór rodziców chrzestnych 07.10.05, 09:44
      Temat dla mnie, bo za tydzień z hakiem będą chrzczone nasze dzieci.
      U nas wyszło tak, że dwie osoby są z rodziny, dwie spoza. Generalnie mnie nie
      obchodzą zwyczaje (chrześni tylko z rodziny), niezależnie od zdania rodziny,
      robię po swojemu (były sugestie co do chrzestnych). Co do tego, że może urwać
      się kontakt: to także może zdarzyć się w rodzinie. Mam cioteczne i stryjeczne
      rodzeństwo, ale nie utrzymuję z nimi kontaktu, niektóre koleżanki są mi bliższe.
    • marzenalach Re: Wybór rodziców chrzestnych 07.10.05, 12:39
      Miałam ten sam problem, co prawda ani brat , ani jego żona nic nie mówili , że
      nie chcą być chestnymi, teraz tego wyboru żałuję. Poprosiliśmy bratową na
      chrzestną naszej niuni, nasze stosunki wtedy były takie sobie, ale teraz są
      bardzo złe, pozatym to zły człowiek, a Ja o tym wiedziałam od dawna a pomimo to
      jest chrzestną Mojego dziecka. To jest rodzaj człowieka, którego dzieci nie
      lubią (wszystkie w rodziniesmilenie ma podejścia do dzieci , a jak już coś odezwie
      się do dziecka to nie zbyt miło. Chciałam, żeby nasze stosunki rodzinne się
      poprawiły, miałam taką nadzieję, a teraz wiem, że to był największy bąd a
      najgorsze jest to , że chestnych już nie da się zmienićsad
      Wiec jeśli brat dał Ci do zrozumienia , że nie chciałby być "szczęśliwiony", to
      daj sobie spokój, lepiej poproś kogoś z dalszej rodziny, znajomych też nie
      polecam.

      Pozdrawiam.
    • mamuska85 Re: Wybór rodziców chrzestnych 07.10.05, 13:26
      Ja na chrzestną mojej córki wybrałam koleżanke z którą mam świetny kontakt i ona bardzo lubi dzieci. A chrzestnym jest brat mojego męża. Ja kierowałam się tym by dziecko miało podpore w razie problemów, kto jest odpowiedzialny i łatwo się z nim dogadać. Teraz wiem że dobrze wybrałam. Pomimo,że mam siostre jej nie brałam pod uwage bo po prostu nigdy nie mialam i nie będe mieć z nią dobrego kontaktu. Nie ma znaczenia czy to rodzina czy nie.
Pełna wersja