umywalka_pentagonalna
03.10.05, 11:53
Czym kierowałyście się przy wyborze rodziców chrzestnych? Czy obyczaj każe by
były to osoby z rodziny, czy też po prostu nam bliskie i zaufane, a
niekoniecznie spokrewnione? Mam jednego brata, i naturalne wydawało się mi i
mojemu mężowi, że brat i bratowa zostaną rodzicami chrzestnymi naszego syna,
który niebawem się urodzi. Szukam jednak teraz alternatywy, w związku z tym że
ostatnio nienajlepiej się między nami układa (m.in. już kilka miesięcy temu
brat pólżartem zapowiedział że wolałby nie być uszczęśliwiony takim
"przywilejem", co mnie szczerze mówiąc uraziło, bo nawet nie zdążyliśmy ich
jeszcze poprosić).
Wśród rodziny mamy tylko "alternatywnego" ojca chrzestnego (kuzyn męża),
dalsze kuzynostwo odpada bo poza pokrewieństwem niewiele nas łączy. Mam za to
przyjaciółkę, którą chętnie poprosiłabym o trzymanie dziecka do chrztu, gdyby
nie - konwenanse, opinia moich rodziców (jak to - nie poprosić najbliższej
rodziny, czyt. brata i bratowej), poza tym obawiam się życie może się tak
potoczyć że urwie się kontakt między mną a przyjaciółką. Miewałam już takie
znajomości, które zabiła przeprowadzka do odległego miejsca. Jest to przecież
rola na całe życie, a z rodziną kontakt mniejszy lub większy ale jednak jest.
Ponawiam więc pytanie - czym Wy kierowałyście się przy tej decyzji i co
mogłybyście mi doradzić?
dziękuję z góry,
umywalka, 33tc