berna77
08.10.05, 21:38
Osoby: ona, on, ono. Zarobki ona 3, on 1,5. Mieszkają z rodzicami jego, on ma
młodszą siostrę 17 lat. Mieszkają w domu jednorodzinntm na dole z
niefortunnym przejściem przez swoje mieszkanie na górę do teściów. Wpakowali
od początku swojego małżeństwa (8 lat) około 40 tys. w remont swojej części.
teściowie nic twierdzą, że ich nie stać. Fakt. Bramki są 3:
1. Oni biorą kredyt 200.000 na budowę domku i na 30 lat pogrążają się w
kredyt. Mają już działkę.
2. Oni kupują dom na kredyt - o tyle łatwiej, że oboje pracują i nie mają
złotych rączek aby samemu grzebać na budowie i wiedzy jak pilnować budowy.
Pogrążeni na 30 lat.
3. Oni zostają u teściów. Powoli sobie remontują resztę swojego piętra. Żyją
sobie spokojnie, bez kredytu, jeżdżą na wakacje, mogą sobie pozwolić na 2
dziecko, bo nawet w razie zwolnienia z pracy Jej po drugim macierzyńskim nie
mają na głowie kredytu. Wszyscy dalej tuptają przez ich mieszkanie. Teściowie
nie remontują więc reszta domu się sypie. Nie dołożą się do płotu ani kostki
brukowej, bo nie mają z czego.
No i którą bramkę wybieracie???