elejna
11.10.05, 13:10
To będzie kolejny wątek z cyklu mam dość takiego życia .
Dzis mam jeden z tych gorszych dni ale tak naprawde juz dawno uswiadomiłam
sobie że tak naprawde wegetuje i gnusnieje siedząc w domu.
Praca mamy i pani domu nie daje mi zadnej satysfakcji a wrecz
frustruje.Jestem bardzo młoda a mam wrazenie ze całe moje terazniejsze życie
to tylko sprzątanie i czynnosci domowe a jedyną atrakcją zakupy i
internet.Wiode ograniczone życie.Siedze w tym domu zajmuje sie nim i
dzieckiem i tak dzień za dniem,wiem ze za tydzien za miesiac bede robiła
dokładnie to samo, wiem ze nic sie nie zdarzy , monotonia mnie dobija.A
najgorsze ze po 2 latach takiego zycia straciłam jakąkolwiek energie i chęci
do zmian, nie umiem wyjsć z tej sytuacji, kompletnie nie wiem co robić, mam
małe dziecko które bardzo kocham ale niestety bardzo mnie ogranicza
życiowo.Jestem przez małego skazana na dom 24 godziny na dobe.Mojemu mezowi
taka sytuacja odpowiada w 100% jest szczesliwy czuje sie bezpiecznie z myslą
ze zycie spedzam w 4 scianach. Traktuje wrecz nasze dziecko jak kule u mojej
nogi która wyklucza zdrade , zycie towarzyskie ,prywatne o ktore jest
zazdrosny.Nie ma mowy o niani czy pomocy w opiece nad dzieckiem bo mąz obawia
sie ze wowczas bede miała za duzo czasu i bede go zdradzać, to jakas
paranoja.Czuje sie jak w klatce, nie mam swojego zycia, co zrobic by zmienic
to zycie ?pomocy bo zwariuje;-(