sila81
12.10.05, 10:31
Piszę głównie żeby wyrzucić z siebie smutek, a przy okazji by poznać wasze
opinie i doświadczenia. Chodzi o to że od wczoraj przestałam karmić mojego
rocznego synka piersią. Wydawałoby się że to sukces,zważywszy na to że Olivier
poprostu jak każde dziecko kochał ten sposób karmienia. Za nami cięzka noc ale
zwieńczona sukcesem, Oli nigdy nie pił mleka modyfikowanego,dziś na śniadanko
wypił 3/4 kubeczka. Noi niby powinnam się cieszyć....a ja mam doła...
Nagle poczułam się niepotrzebna, kiedyś miałam złudne wrażenie osoby
niezbędnej w życiu mojego cudnego synka. Do tego doszły jeszcze wyżuty
sumienia że zabrałam mu coś bardzo ważnego, noi obawa czy oby teraz nie będzie
łatwiej łapał wirusów, przeziębień, infekcji...wrażenie wyrodnej matki nie
chce mnie opuścić i trochę źle się z tym czuję....nie pociesza nic...czy wy
tez miałyście coś takiego???? Czy to minie ????
Pozdrowionka