telefony i kwiaty -rozwiązanie

12.10.05, 12:49
Kochani wyjaśniam dla zainteresowanych. Nareszcie zakończyła sie cała ta
cholerna sprawa! Juz w poniedziałek praktycznie wiedzieliśmy kto to, ale nie
miałam czasu pisac, bo mój synek był chory. Do krtani doszła ropna angina i
musiał leżeć w łóżku bo miał wysoką gorączkę, dostał antybiotyk. Ale na
szczescie już lepiej się czuje, nie ma gorączki i trochę je.kamieńz serca, bo
dużo nerwów nas to kosztowało.
W nocy z piątku na sobotę mielismy te głuche telefony. W sobotę maz pojechał
do tych kwiaciarni, w jednej była babka ,która pamiętała, że to był młody
mężczyzna, tylko tyle, w tej drugiej nawet nie chcieli gadać.Ale w
niedzielędzwoni moja dobra znajoma, która ma zakład fryzjerski i chce sie mną
spotkaćbo ma ważna rzecz. przyjechała i opowiada, że w sobote wieczorem
zrobiła w zakładzie przyjęcie dla pracowników, bo mieli jakąs tam rocznicę.
zatrudniauczniówi chłopaki trochewypili piwka i wyszli na plac na zapleczu
zapalić, za chwile ona wyszła na dymka i stanęła w dzwiach zaplecza i słyszy
jakgadająi śmiejąsie, cośo jakiejślasce i jeden z nich opwiada,że ją
przeleciał i co noa mu tam nie robiła a on jej. Podeszla do nich i pyta ze
smiechem, co to za laska taka młoda i tak doswiadczona. Tamten siespeszył,
ale kolesie mówia, że to pani klientka, taka co tam jeździ takąi taką bryką,
co nieraz pani jeździ do niej do domu czesać. Ona załapała,że chodzi o mnie.
Jak nam to powiedziała, to w poniedziałek rano załatwiłam opiekunkęi
pjechaliśmy do zakładu do niej, bo to mogło być to. Gnój jak nas zobaczył od
razu zakapował co jest grane. Bladł i czerwieniał na zmianę. Od razu zacząl
sietłumaczyć, ze to żart, że on przeprasza, mąż go tak op...dolił,że mało mu
kapcie nie spadły, powiedział mu ,żejeszcze jeden taki numer i sprawa
skończy sie w sądzie. Mało szczyla nie udsiłam powiem szczerze, miałam
ochotę skopaćmu porzadnie dupsko. Okazało się,ze moja znajoma mana zapleczu
zeszyt z adresami i telefonami klientek, do których jeździ czasem do domu
czesać albo wysyła fryzjera. Znał mnei z imienia i mozez nazwiska. Najpierw
zaczął wysyłac kwiaty, ale że to droga impreza i kasy szło dużo, to
poyślał,że sobie podzwoni dla rozrywki, kolegom powiedział, że mnie
przeleciał i mieli fajną zabawę. No i nie przypieprzyćtakiemu gnojkowi? nie
wiem co ona z nim zrobi, ja tam wywaliłabym z roboty na zbity ryj. Z jednej
strony cieszęsie, że to tylko jakiś głupi małolat dla żartu, ale tyle zdrowia
mi odebrał ,ze niech go cholera.
Aha jeszcze jedno, dzwoniliśmy na policjez tymi głuchymi telefonami, to
powiedzieli ,ze jak nie ma gróźb, to oni oczywiście nic nie mogą. Bo oni mają
ważniejsze sprawy,żeby nagrywać i w razie czego mieć dowód. No mozei racja.
Kochani dziekuje Wam za wsparcie, szczegolnie kilku mamom, które
naprawdępodtrzymały mnie na duchu i za rady na zapalenie krtani,jesteście
kochane. Przepraszam ,ze tak długo i z błędami ale nie mam dużo czasu,muszę
gotowaćsynkowi kleik, bo tylko to mu przechodzi przez gardłosad Pozdrawiam
wszystkich.
    • julia246 Re: telefony i kwiaty -rozwiązanie 12.10.05, 12:58
      Ale gnojek, szkoda że twój mąż odrazu mu do d..y nie nakopał.
      • ada_zie Re: telefony i kwiaty -rozwiązanie 12.10.05, 13:05
        Jestem w szoku!! Ile klopotów może narobić taki małolat mitoman!!
    • cocollino1 Re: telefony i kwiaty -rozwiązanie 12.10.05, 13:24
      najwazniejsze, ze synek ma się lepiejsmile)
    • czajkax2 Re: telefony i kwiaty -rozwiązanie 12.10.05, 13:27
      Dobrze ze się wszystko wyjaśniło i macie to juz z głowy. zdrówka dla synkla
      zycze,u nas tez zapalenie krtani.
    • pimenta Re: telefony i kwiaty -rozwiązanie 12.10.05, 13:42
      Ja bym mu dokopala!Mam nadzieje ze straci prace. Moze sie nauczy szanowac
      innych.ale najwazniejsze ze juz po wszystkim.
    • e_r_i_n Re: telefony i kwiaty -rozwiązanie 12.10.05, 13:47
      No piknie. Najwazniejsze, ze juz wszystko wiadomo. A chlopaczek jak to
      chlopaczek - w gebie mocny smile
      Zdrowka dla synka!
    • lajlah Dzięki za życzenia ... 12.10.05, 18:58
      zdrowia dla synkasmile Czajka, mam nadzieję, ze u Ciebie minie bez komplikacji.
      Eryk czuje sie już lepiej, ale gardło jeszcze wygląda straszniesad zaaz
      dobranocka, to mam chwile wolnego czasu, bo tak to nudzi mu sięi wciaz
      wymyślamy nowe zabawy. Od czytania już nas gęby boląwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja