P.domowa w II klasie SP:)))

12.10.05, 13:20
Matematyka:

-Na talerzu leżało X cukierków. Janek zjadł 3 cukierki, a Ania 2 cukierki. Ile
cukierków zostało na talerzu?

-W klasie było X uczniów. Chłopców było 14. Dziewczynek było mniej. Ile było
dziewczynek?

Zgłupiałam. Polecenie brzmi: Zastąp X liczbami (jakimi???) i rozwiąż zadania.

Przecież to II klasa. Jakimi liczbami mają być zastąpione X ?
    • natkakoperku Re: P.domowa w II klasie SP:))) 12.10.05, 13:23
      Pierwsze to dodać do siebie ilość cukierków i wtedy wyjdzie X.Drugie to moim
      matematycznym zdaniem równanie z dwoma niewiadomymi lub niepełne dane.Te zadania
      z podstawówki to koszmar!!!
      • e_r_i_n Re: P.domowa w II klasie SP:))) 12.10.05, 13:24
        natkakoperku napisała:

        > Pierwsze to dodać do siebie ilość cukierków i wtedy wyjdzie X.

        Ale pytanie jest: ile cukierkow ZOSTALO na talerzu.

        Drugie zadanie jest hmm, dziwne?
        • natkakoperku Re: P.domowa w II klasie SP:))) 12.10.05, 13:34
          A faktycznie nie doczytałam.Ślepa jestem
      • cruella Re: P.domowa w II klasie SP:))) 12.10.05, 13:27
        Równanie z dwiema niewiadomymi w II klasie nie przejdziesmile))

        Na mój chłopski rozum, na talerzu leżało X-3-2 cukierków i adekwatnie w
        przypadku dzieci w klasie. Ale zdanie "zastąp X liczbami" jest na samym początku
        zadania. Najpierw trzeba zatąpić X a potem rozwiązać zadanie??

        I jak tu zostawić dziecko samo z pracą domową?
    • melmire Re: P.domowa w II klasie SP:))) 12.10.05, 13:24
      Byle jakimi . Na przyklad bylo 6 cukierow, zostal jeden. Ale zadanie debilne,
      trzeba przyznac!
      • wieczna-gosia Re: P.domowa w II klasie SP:))) 12.10.05, 13:27
        sie zgadzam ze byle jakimi, ktore spelniaja warunki (by dalo sie zjesc tyle
        cukierkow, ile podano, albo zeby dziewczynek bylo mniej. Niewiadome sa dwie nie
        da sie tego matematycznie rozwiazac szczegolnie na poziomie dwulatka
        • cruella Re: P.domowa w II klasie SP:))) 12.10.05, 13:29
          Taaaa, własnie dziś syn przyniósł informację, że mama źle zrozumiała treść
          wczorajszego zadania. Przepraszam, "za moich czasów" zadania były prostsze i
          bardziej czytelne.

          Studia skończyłam a zadania na poziomie 8-latka nie potrafię rozwiązać?
        • skarolina Re: P.domowa w II klasie SP:))) 12.10.05, 14:00
          > Niewiadome sa dwie nie
          > da sie tego matematycznie rozwiazac szczegolnie na poziomie dwulatka

          Ja myślę, że na poziomie dwulatka, da się rozwiązać kwestię - jak buchnąć te
          pozostałe cukierki z talerza wink
          • zona_mi Re: P.domowa w II klasie SP:))) 12.10.05, 17:00
            > Ja myślę, że na poziomie dwulatka, da się rozwiązać kwestię - jak buchnąć te
            > pozostałe cukierki z talerza wink

            smile))))
    • judytak Re: P.domowa w II klasie SP:))) 12.10.05, 13:29
      cruella napisała:

      > Zgłupiałam. Polecenie brzmi: Zastąp X liczbami (jakimi???) i rozwiąż zadania.
      >
      jakimi chcesz, aby tylko wyszło sensowne rozwiązanie (np. żeby liczba cukierków
      czy dziewczynek nie była negatywna, albo np. żeby nie wyszło, że dziewczynek
      było 20, skoro ma ich być mniej, niż 14...))

      chodzi o to, żeby nauczyć się "układać zadania"

      z całą pewnością dzieci robiły podobne rzeczy na lekcji, czyli powinny
      wiedzieć, o co chodzi, no, chyba że akurat patrzyły na chmurki przez okno, co
      też się każdemu zdarza ;o)

      pozdrawiam
      Judyta
      • cruella Nie do końca 12.10.05, 13:32
        Syn robił podobne zadanie w szkole:

        5+X=10, 6+24=30

        to rozumiem...ale

        X-3-2=X

        To dopiero jest równanie.

        Wchodzą tu dwie niewiadomesmile)
        • allaxx2 chodzi o to:) 12.10.05, 13:37
          na talerzu lezało....10 cukierków,Piotr zjadł 3 cukierki a Ania 2 .Ile
          cukierków zostało?
          W miejsce tego x trzeba wstawić dowolna cyfrę.Wtedy tworzy się równianie które
          trzeba rozwiązać.
          To uczy układania i rozwiazywania zadań.
          Takie jest moje zdanie--ja mam syna w czwartej kl.i przez takie klocki
          przechodziłam.Mam 2 kierunki a niektóre zadania rozwiazywałam na ...kredkachsmile
        • e_r_i_n Re: Nie do końca 12.10.05, 13:39
          cruella napisała:

          > X-3-2=X
          >
          > To dopiero jest równanie.
          >
          > Wchodzą tu dwie niewiadomesmile)

          Hehe, tak naprawde wychodzi 0 niewiadomych - bo sie X 'likwiduja'.
          A allax i judytak moze maja racje - ja jeszcze do II klasy SP mam troche
          czasu smile
          • allaxx2 dlatego Erin-ucz się:) 12.10.05, 13:41
            nawet nie wiesz jakie super rzeczy są w szkole dla pierwszakówsmile
            • e_r_i_n Re: dlatego Erin-ucz się:) 12.10.05, 13:42
              No wlasnie ucze - chyba sobie ten watek wydrukuje wink
              • allaxx2 zapisz na twardym dysku. 12.10.05, 13:43
          • cruella Re: Nie do końca 12.10.05, 13:43
            W domyśle miałam te dwie niewiadome: nie wiemy ile było na początku i ile będzie
            na końcu.
            A X faktycznie znikająsmile i wychodzi bzdura. -5=0

            Niemniej jednak w klasie rozwiązali takie zadania, stąd ten przykład X-3-2=X

            Moim zdaniem zadanie nie jest czytelne. W zupełności wystarczyłaby jedna
            niewiadoma. To początkowe zadania z X, niektóre dzieci nie potrafią nawet
            zamienić myślowo "jakiejś liczby" na X.
            • allaxx2 kiedys podreczniki pisali profesorowie 12.10.05, 13:47
              a wsip je sprawdzał.Teraz piszą wszyscy i nikt nie sprawdza stąd te kwiatki.
              Błedy sa w ksiązkach do angileskiego a w podreczniku do polskiego do trzeciej
              kl.jest błąd ortograficzny-"kópują"smile))
        • babka71 bez półlitra nie rozbieriosz!! 12.10.05, 17:06
          wyższa matematyka he he, matematyka to nauka martwa tak jak łacina..
          dodawanie i odejmowanie plus procenty owszem przydają się w życiu ale reszta
          nigdy!!! AMEN!!! i komu te bzdety są potrzebne w życiu na co dzień????????????
        • judytak Re: Nie do końca 13.10.05, 01:07
          cruella napisała:

          >
          > X-3-2=X
          >
          w żadnym wypadku :o)
          bo przecież X-3-2=Y :o)))

          no i wstawiasz w miejsce X kolejno 5, 6, 7 itp., i obliczasz Y
          dla mnie to proste, jak drut...

          a kiedy moje dziecko nie wiedziało, co robić z zadaniem domowym, zawsze się
          okazało, że
          a) po jakichś śladach w zeszycie można dojść, że robili to na lekcji, tylko już
          wtedy nie rozumiało
          b) jest to zadanie dla chętnych "na szóstkę"

          dziecko obecnie w 5 klasie

          pozdrawiam
          Judyta
        • elza78 Re: Nie do końca 13.10.05, 12:38
          a jesli X=X to wychodzi w ogole paradoks, bo wtedy -5 = 0!!! smile hehe
          dla mnie ta druga czesc to nierownosc smile
          z tymi dziewczynkami...
          zastanawia mnei jedna rzecz, kto takie debilizmy uklada dzieciom w 2 klasie, i
          nie dziwota z epotem dzieciaki maja dosc matmy na cale lata..
    • mika_p Re: P.domowa w II klasie SP:))) 12.10.05, 14:04
      A nie było czasem nierównosci ?

      Wtedy rozwiazanie drugiego zadania wyglada tak:

      X - liczba chłopców
      Y - liczba dziewczynek
      Z - liczba dzieci

      Z = X + Y

      Y >= 0 i Y < 14

      Wynika z tego, ze dzeci moze byc nie mniej niz 14, a nie wiecej niz 27.

      Z € {14,15,16,17,18,19,20,21,22,23,24,25,26,27}

      Podstawiasz za Z liczbe ze zbioru do równania Z = X +Y i liczysz. Moze o to
      chodziło ?
    • mika_p Re: i jeszcze pierwsze zadanie 12.10.05, 14:13
      Na talerzu lezało X cukierków, Y zjedzono, Z zostało.

      Y = 2 + 3 = 5
      Z >= 0 (ewentualnie, jesli z filozoficznego punktu widzenia dojdziemy, ze nie
      mogło zostac cos, czego nie ma, to Z > 0, czyli Z >=1 i tak przyjmę dalej)

      X = Y + Z
      X = 5 + Z

      Nie umiem tego zapisac formalnie, chyba ze Z = (1 + ewentualnie-wiecej-
      cukierków), gdzie ewentualnie-wiecej-cukierków >=0

      Wychodzi, ze X >= 6

      Podstawiamy dowolna liczbe z obliczonego/wydedukowanego zakresu i obliczamy
      równanie.

      Moze to zadanie na szacowanie wielkosci na podstawie czesciowych danych ? Zeby
      nie wstawiac byle czego, a pomyslec, jakie liczby sie nadadza ? Nie wiem, ja
      mam pierwszoklasiste smile
      • inia25 Re: i jeszcze pierwsze zadanie 12.10.05, 14:37
        X należy zastąpic dowolną liczbą!
      • cruella Mika!!! litości ,to nie ten poziom:))) 12.10.05, 15:24
        Przecież to II klasa podstawówkismile))

        No cóż, zadanie rozwiązane, metodą "wymyśl jakąś liczbę początkową spełniającą
        warunki zadania".
        • mika_p Re: Mika!!! litości ,to nie ten poziom:))) 12.10.05, 19:26
          Cruella, to ten poziom, ten smile bo ja też napisałam rozwiązanie metodą "wymysl
          jakąś liczbę spełniającą warunki zadania", tylko starałam sie w formie
          uogólnionej, dla ciebie, zebys mogła wytlumaczyc dziecku o co chodzi. Jak sie
          ma dziecko u piersi, to jedna reka łatwiej klepac symbole niz opis.

          Teraz mogę napisac tak:
          Wiemy, ze dziewczynek jest mniej niż chłopców, ale przyjmijmy, że są, bo II
          klasa to nie ten poziom abstrakcji, żeby uznac, ze istnieje 0 elementów. Ergo,
          wiemy, że dziewczynek jest mniej niz chlopców, ale sa. Czyli jest ich co
          anjmniej 1, czyli razem dzieci w klasie jest co najmniej 14+1 = 15, a najwyżej
          13, bo 13 to ostatnia liczba mniejsza niz 14, czyli razem dzieci jest anjwyzej
          27.
          Trzeba wybrac liczbe od 15 do 27 i podstawić do zadania za X. Nie wymyślać,
          tylko wybrac po przemyśleniu smile
    • mynia_pynia Re: P.domowa w II klasie SP:))) 12.10.05, 15:22
      a to nie jest przypadkiem tak że nie ma wyniku, ale chodzi o zapis.
      Bo mi się coś takiego obiło o oczy jak dawałam korepetycje i wtedy:

      1. X-(3+2) = X-5 - I TYLE (dalej się nie da)
      2. he he nie mam pojęcia

    • edytkus Re: P.domowa w II klasie SP:))) 12.10.05, 15:35
      Przypomnialo mi sie jak fizyca w liceum dawala nam do domu zadania ktorych sama nie potrafila
      rozwiazac smile))
    • aleksandrynka Re: P.domowa w II klasie SP:))) 12.10.05, 16:47
      jeśli chodzi o pierwsze pytanie to pomyślałam, że chodzo o zastąpienie X
      liczbą, której używa się w Polsce (że niby tamta z tych I, II, III, IV...
      zapomniałam, jak się nazywają smile) Wtedy byłoby: na talerzu leżało 10 cukierków,
      zjedli 2+3, zostało 5.

      ALE
      Potem przeczytałam drugie, i tutaj X jako 10 raczej nie pasuje. Chyba, że ktoś
      zamienił 14 z X, wtedy byłoby: w klasie było 14 ucznów. Chłopców było X (10) i
      tak dalej...

      No ale tak, czy inaczej, to wszystko nie ma większego sensu smile
      • zona_mi aleksandrynka 12.10.05, 17:04
        wink
        Te jakieś to rzymskie?
        • verdana Re: aleksandrynka 12.10.05, 19:42
          A potem totalne zdziwienie ministerstwa. Dlaczego mlodziez nie zna matematyki?
          Nie zna, bo w II klasie nauczono ją, że matematyka jest zbyt trudna, aby mozna
          ja było samodzielnie zrozumieć.
          Proste.
          • babka71 do verdana 12.10.05, 20:18
            mam alergię na matmę i Uważam i będę uważać, że ta dziedzina nauki jest
            nudna!!!! jak flaki z olejem!!!!!!!!!!!!!!!
            to plus to równa się TO!!
            i co z tego??...
            komu ma to służyć, że X plus Y daję nam coś tam , owszem mam kasę i płacę tyle
            i tyle a reszty mam tyle i kropka.
            I teraz pytanie ile razy w życiu verdana uzywałaś rózniczek czy innych równań z
            trzema czy pięcioma niewiadomymi w życiu dla celów strikte prywatnych???
            • vibe-b Babka 12.10.05, 20:37
              babka71 napisała:

              > mam alergię na matmę i Uważam i będę uważać, że ta dziedzina nauki jest
              > nudna!!!! jak flaki z olejem!!!!!!!!!!!!!!!
              > to plus to równa się TO!!
              > i co z tego??...
              > komu ma to służyć


              Moj matematyk na studiach czesto nam powtarzal "matematyka uczy myslenia. Jak
              nie nauczycie sie myslec, to bedziecie krzywdzic ludzi wokol siebie"
              Ciekawe, wypowiedz raczej humanistyczna w ustach czlowieka o stricte scislym
              umysle. Ale w pelni sie z ta wypowiedzia zgadzam.

              pozdr.

              ps. wlasnie, jakby te dwie szmaty pielegniarki umialy MYSLEC, to by nie zrobily
              tego co zrobily.
              • babka71 vibe-b 12.10.05, 20:46
                miałaś mądrego pedagoga, wykładowcę!!!
                co nie zmienia mojego zdania na temat tej dziedziny w nauce...
                Nikogo w życiu nie skrzywdziłam, tak więc nie uogólniajmy droga koleżanko!!
                Mój matematyk humanistów skreślał na wejście, jak nie umiesz to jesteś zero!!
                ale mam i miałam to gdzieś!!!
                kwestia gustu Kochana,
                jeden lubi ścisłe nauki drugi ma inne zainteresowania
                pozdrawiam
                • vibe-b Re: vibe-b 12.10.05, 20:59
                  babka71 napisała:

                  >
                  > Nikogo w życiu nie skrzywdziłam, tak więc nie uogólniajmy droga koleżanko!!

                  Tego bynajmniej nie insynuuje, wyrazilam sie raczej o zastosowaniu i
                  przydatnosci matematyki, ktora ja ubostwiam zreszta. smile)


                  pozdr
            • aleksandrynka Re: do verdana 12.10.05, 22:27
              babka, ja myślę, że verdanie chodziło o podejście nauczyciela do tematu, a nie
              o nasze dywagacje i matematyczne problemy. Zrozumiałam verdanę tak, że
              nauczyciel szaleje, młodzież nic nie kuma i się zniechęca i potem ministerstwo
              się dziwi...
              No!
            • judytak Re: do verdana 13.10.05, 01:16
              babka71 napisała:

              > mam alergię na matmę i Uważam i będę uważać, że ta dziedzina nauki jest
              > nudna!!!! jak flaki z olejem!!!!!!!!!!!!!!!

              no i możesz sobie tak uważać :o)
              każdego coś tam nudzi, co innych ciekawi, i nikt nie jest wyrocznią nudności

              > to plus to równa się TO!!
              > i co z tego??...
              > komu ma to służyć, że X plus Y daję nam coś tam , owszem mam kasę i płacę
              tyle
              > i tyle a reszty mam tyle i kropka.

              to nie jest matematyja, to jest nauka liczenia
              nie wiem, dlaczego nazywają ten przedmiot w szkole podstawowej taką
              nieadekwatną nazwą...
              w moich czasach na Węgrzech w pierwszych czterech klasach była właśnie "nauka
              liczenia", a od piątej "matematyka"
              (teraz pewnie tam też jest "matematyka" w przedszkolu...)

              > I teraz pytanie ile razy w życiu verdana uzywałaś rózniczek czy innych równań
              z
              >
              > trzema czy pięcioma niewiadomymi w życiu dla celów strikte prywatnych???

              sensem matematyki jest nauka logicznego, abstrakcyjnego myślenia myślenia
              nie wiem, jak ty, ja z tego korzystam na bieżąco...
              najpiękniejsze (i najtrudniejsze) zadania z czystej matematyki w ogóle nie
              używają aparatu tzw. wyższej matematyki, która jest potrzebna raczej dla
              matematyki stosowanej (czyli w fizyce i innych naukach przyrodniczych, w
              statystyce, w inżynierii)

              no, ale tego nawet rzadko który nauczyciel matematyki pojmuje, z tego, co
              zauważyłam...

              pozdrawiam
              Judyta
          • babka71 mam w dupie matematykę i nie będę się zastanawiać 12.10.05, 20:22
            dlaczego Y plus X daje XYZ
            wolę przeczytać ciekawą książkę, ciekawy felieton w Rzepie Plus -Minus, niż
            zajmować się durną matematyką ile Pań przejedzie na drodze samochodem marki
            fiat UNO:
            a) 3
            b) 4
            c) 5
          • babka71 Matematyka nie jest trudna 12.10.05, 20:24
            JEST NUDNA I KROPKA
            • karawara babka71 12.10.05, 20:40
              jakbyś mi to z ust wyjęła.
    • vibe-b Zadania z gatunku "co poeta mial na mysli" n/t 12.10.05, 19:59

      • verdana Re: Zadania z gatunku "co poeta mial na mysli" n/ 12.10.05, 22:11
        Własnie problem polega na tym, ze matematyka nudna NIE JEST. Matematyka jest
        fascynujaca. Tylko musi byc dostosowana do poziomu uczniów. I powinien uczyć
        jej ktoś z pasję, a nie nauczycielka, która tylko patrzy, żeby wynik się
        zgadzał.
        Jestem obecnie 200% humanistką. I zareczam, ze nie ma nic równie
        satysfakcjonujacego w nauce, jak udowodnienie twierdzenia matematycznego.
        Ale oprócz matematyki jest mnostwo innych dziedzin nauki, ktore ucza myśleć.
        Matematyka nie ma na to monopolu.
        • judytak Re: Zadania z gatunku "co poeta mial na mysli" n/ 13.10.05, 01:22
          verdana napisała:

          > Własnie problem polega na tym, ze matematyka nudna NIE JEST. Matematyka jest
          > fascynujaca. Tylko musi byc dostosowana do poziomu uczniów. I powinien uczyć
          > jej ktoś z pasję, a nie nauczycielka, która tylko patrzy, żeby wynik się
          > zgadzał.
          > Jestem obecnie 200% humanistką. I zareczam, ze nie ma nic równie
          > satysfakcjonujacego w nauce, jak udowodnienie twierdzenia matematycznego.

          dzięki :o)

          jedna poprawka: mnie by zasadniczo satysfakcjonowała nauczycielka, która
          patrzy, czy wynik się zgadza
          gorzej, że patrzą, czy sposób rozwiązania jest dokładnie zgodny z schematem, i
          zamiast premiować oryginalność myślenia, sprowadzają do "nie nauczyłas się, nie
          umiesz"

          i jedno pytanie: jak można trafić na gimnazjum, gdzie rządzi logika (czyli:
          matematyk uczy, że matematyka jest logiczna, historyk uczy, że historia jest
          logiczna, itp. itd.) bo na razie, to matematyka, to regułki, historia to
          bajeczka...

          pozdrawiam
          Judyta

    • mamaemmy Re: P.domowa w II klasie SP:))) 13.10.05, 01:19
      cruella napisała:

      > Matematyka:
      >
      > -Na talerzu leżało X cukierków. Janek zjadł 3 cukierki, a Ania 2 cukierki. Ile
      > cukierków zostało na talerzu?
      >
      > -W klasie było X uczniów. Chłopców było 14. Dziewczynek było mniej. Ile było
      > dziewczynek?
      >
      > Zgłupiałam. Polecenie brzmi: Zastąp X liczbami (jakimi???) i rozwiąż zadania.
      >
      > Przecież to II klasa. Jakimi liczbami mają być zastąpione X ?
      >

      Ja pamietam podobne zadanie.
      X zastępuje się jakąkolwiek liczbą-i w związku z tym,jaka to liczba-jest taki czy inny wynik.
      Chodzi o myslenie,żeby dziecko wykombinowało coś samo.

      Ale sposób rozwiązywania zadań powinien byc dzieciom przedstawiony na lekcji.

      To jest jeszcze proste,ja w 2,3 klasie miałam bardziej idiotyczne zadania-cała rodzinka kręciła głowami.
      • mama_szymka Re: P.domowa w II klasie SP:))) 15.10.05, 23:00
        Cruello, napisz proszę w jakiej książce są te zadania? Czy to podręcznik z
        ekoludkiem?
        Pozdrawiam
        • cruella Re: P.domowa w II klasie SP:))) 16.10.05, 00:04
          Przygoda z klasąsad
          • hella100 Re: P.domowa w II klasie SP:))) 16.10.05, 00:15
            Cruelka, co ja Ci moge napisacsmile)) moj syn jest w III klasie, jak wieszsmile
            ostatnio jest jakas mania wypracowan, do niedawna to byly prace domowe dla mnie
            a nie dla niego, np. Dlaczego pojezierza sa atrakcyjne turystycznie? a dla mnie-
            ???? no DLACZEGO??? niech 9cio latek odpowie. Sama pochodze z Mazur ale w tym
            wieku nie wiem, czy bym "ladnie" napisala.
            Od jakiegos czasu syn bierze leki na ADHD i juz nie mam problemow z jego
            pracami domowymi, bo wszystko robi sam!!! Jestem w ciagle jeszcze trwajacym
            szoku ale jakos juz daje sobie rade z tym szokiemwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja