amoszyn 12.10.05, 13:35 Witam, Przeczytajcie proszę ten artykuł: www.sprawiedliwyhandel.pl/artykuly/2003/mleko.html Czy tez myślicie, ze osoba pisząca go jest troche stuknięta? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mama_kotula Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 12.10.05, 13:46 To kolejny przypadek terrorysty laktacyjnego. Gdzie Polska, gdzie Pakistan? Autor artykułu grubo przesadził. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga707 Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 12.10.05, 16:37 Calkowicie zgadzam sie z Mama_kotula Odpowiedz Link Zgłoś
mamuska21 Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 12.10.05, 20:25 przeciez nasze mleka musza miec atesty!!!!wiec chyba nie sa takie zle jesli mieszcza sie w jakis tam normach Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 13.10.05, 11:49 Mleko modyfikowane to i w Pakistanie mieści się pewnie w normach. Gorzej z wodą, dostępem do wody, z dostępem do pieniędzy Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 12.10.05, 13:53 Niekoniecznie. Niestety, w krajach III świata, gdzie dostęp do czystej wody pitnej jest trudny, dorośli sa uodpornieni, a dla dziecka sztuczne mleko na takiej wodzie oznacza ciężką chorobę mogącą doprowadzić do śmierci. Mleko matki jest sterylne dopóki jest w piersi. U nas, w Europie, z reguły nawet kranówa nie spowodowałaby wiekszych sensacji zoładowych u wiekszosci dzieci, a jeszcze sie ją gotuje. Ze nie wspomne o sterylizatorach do butelek. Koszty sztucznego mleka sa wysokie nawet w Polsce dla niezamoznych. Dla wielu rodzin stówa w te, stwówa wewte, to duza róznica. Dobrze, ze sa regulacje odnosnie reklamowania mleka dla niemowlat. Dziewczyny z innego forum zaczeły dyskusje o czym innym, ale w pewnym momencie zeszlo na ewentualne reklamy mleka modyfikowanego, gdyby były dozwolone: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21000&w=19437053&v=2&s=0 Ciekawa dyskusja, polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 12.10.05, 14:24 Eeee tam. W Polsce ilość śmiercionośnych bakcyli jest ograniczona, a higiena na wyższym poziomie. Miliony dzieci na butli się wychowały i żyją. Nie terroryzujcie matek, które nie mogą, czy nawet nie chcą karmić. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 12.10.05, 14:28 amoszyn napisała: > Czy tez myślicie, ze osoba pisząca go jest troche stuknięta? Może stuknięta, może nie - z pewnością artykuł jest tendencyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
malwisienia Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 12.10.05, 16:21 jak czytam takie dyrdymały to mi się od razu jeden pediatra ze szpitala przypomina, wpadał do sali i urządzał pogadanki na temat karmienia piersią, był przy tym jak w jakimś amoku,tak się nakręcał, dosłownie psychol! Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 13.10.05, 12:57 malwisienia napisała: > jak czytam takie dyrdymały To może najpierw doczytaj do końca, pomyśl, a dopiero potem pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 12.10.05, 17:01 artykuł jest tłumaczeniem z angielskiego, proponuję kliknąćna link na dole, wtedy wszystko będzie jasne kochane europocentrystki, WHO zajmuje się nie tylko Polską, ale również - a może przede wszystkim - Pakistanem i Afryką, gdzie warunki życia są inne, a karmienie piersią nie jest - jak u nas - warunkiem ogólnej zdrowotności iwyższej inteligencji , a wręcz przeżywalności niemowląt. Stąd zalecenia dla tzw. trzeciego świata w tym zakresie powaliłyby was na kolana, nawet największe laktacyjne terrorystki, albowiem zaleca się tam kontynuowanie karmienia do 3 roku życia, jak równieżkarmienie wyłącznie piersiądo końca pierwszego roku życia długie karmienie piersią w tych krajach ma również walor naturalnej antykoncepcji, walor - jak same przyznacie - nie do pominięcia wspomniana w materiale instytucja IBFAN, jak się dowiedziałam, ma działania nakierowane raczej na takie kraje, a nie na naszą nieszczęsną ojczyznę Odpowiedz Link Zgłoś
bafilek Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 12.10.05, 17:30 Aż nie chce mi się wierzyć, że dziecko karmione butelką tak wygląda. Przecież u nas się wszędzie mówi, że dzieci "butelkowe" przybierają na wadze szybciej niż ich rówieśnicy "piersiowi". To dziecko na zdjęciu jest ewidentnie niedożywione! A tak w ogóle, to ta matka nie mogła karmić obojga dzieci na zmianę raz piersią, raz butelką? Czy to jakaś prowokacja? Odpowiedz Link Zgłoś
malina1984 Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 12.10.05, 18:45 Kompletna paranoja!!!Ktos lekko przesadzil a zwlaszcza z tym zdjeciem, jezeli te drugie wychudzone dziecko bylo faktycznie karmione butelka to poprostu wynika z tego ze matke nie bylo stac na mleko modyfikowane i je glodzila!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 12.10.05, 20:21 MSZ to propaganda. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 13.10.05, 12:11 A bardzo możliwe, że niedożywione. PKB na łebka w Pakistanie wynosi 420$ (u nas 4230, to tak dla porównania). A jak od tego PKB Pakistanu odliczysz wydatki na bombę atomową to bardzo możliwe, że dziecko dostawało mniej mieszanki niż powinno, matka brała wodę ze studni o 5 km dalej, miała jedną butelkę z 1 smoczkiem,rozcieńczała mleko, żeby na dłużej starczyło, do lekarza (może miała 2 dni drogi) poszła dopiero jak dziecko było w stanie przedagonalnym, nie stać ją było na wykupienie leków. A potem to już było za późno... A dlaczego nie karmiła na zmianę? Bo: "Matce tej powiedziano, że nie będzie miała wystarczającej ilości pokarmu dla dwójki dzieci". Dla ułatwienia dodam, że wskaźnik analfabetyzmu w Pakistanie wynosi 55% - a wśród kobiet jest pewnie wyższy. Jeśli to nazywasz prowokacją, to prowokacją jest też to, że: "Ocenia się, że na świecie około 1,2 mld ludzi musi przeżyć za mniej niż 1$ dziennie. " (zdrowie.medicentrum.pl/ed/0/in/hp/?src=2&id=905&scrsize=print) "Ponad 2,6 miliarda ludzi, więcej niż 40% ludności świata, nie ma dostępu do podstawowych urządzeń sanitarnych, zaś ponad miliard wciąż korzysta z niepewnych źródeł wody - ostrzega UNICEF i WHO w Raporcie Monitorowana Dostępu do Wody Pitnej i Urządzeń Sanitarnych." (www.unicef.pl/370_1352.htm) Zyjesz za więcej niż 1$ dziennie, masz kran, z którego leci woda może nie całkiem smaczna, ale przynajmniej nie trująca od razu, masz toaletę, pralkę, elektryczność, lodówkę i kuchenkę na gaz => więc uważasz, że nieprawdą jest, że spora część ludzkości żyje bez tego wszystkiego? Odpowiedz Link Zgłoś
mamadominika1 Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 12.10.05, 19:08 ja karmiłam mlekiem modyfikowanym od 1,5 mieisąc ponieważ mój dzidizuś był w szpitalu ciężko chory i ze stresu straciłam mleko, a zobaczcie jego zdjęcia, raczej nie wygląda na niedozywionego Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 12.10.05, 20:52 A to Polska właśnie...Makabra, typowo polskie przeginanie pały i zastraszanie kobiet. Najśmieszniejsze, że tyle kobitek się daje nabierać... Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 12.10.05, 21:06 Polska ? Gdzie w artykule padło słowo "Polska"? Padly za to takie: "Powiedziała matka w Szpitalu Dziecięcym w Islamabadzie (Pakistan)", "UNICEF uważa, że tam gdzie nie ma czystej wody niemowlęta mają 25 razy większe szanse na śmierć, jeśli są karmione butelką". A moze przeginaniem pały jest stwierdzenie, ze brak higieny przy przygotowywaniu mleka w proszku jest przyczyna biegunek ? A terrorem laktacyjnym stwierdzenie, ze mieszanka mleczna jest droga ? Odpowiedz Link Zgłoś
krawczykasia Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 12.10.05, 23:13 No cóż, świetny artykuł. Sam miód... Czego się czepiacie? Karmienie piersią jest super, a butelką jest niegorsze ( jakby powiedział kolega mojego męża ). Każdy orze jak może... Nie ma obowiązku karmienia piersią, do więzienia za butelkę nikt nie zamyka. Każda mama karmi jak może lub uważa za słuszne i super. Tak trzymać i się więcej nie kłócić!!! Dziecko ma być kochane, pieszczone i niegłodne. A mama zadowolona Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Kolezanki atakujace 12.10.05, 23:21 Zwroccie uwage, ze o ile w tak zwanych krajach cywilizowanych karmienie piersia bywa uznane za nieszkodliwe dziwactwo, a karmienie sztuczne za rownorzedne karmieniu piersia, to w ubogich krajach Trzeciego Swiata wlasnie karmienie piersia daje dziecku wieksze szanse na przezycie (!) okresu niemowlecego. W takich krajach, przy marnym dostepie do pitnej czystej wody i przy marnych nawykach higienicznych przejscie na karmienie sztuczne moze dziecko naprawde kosztowac zycie. Tu nie ma zadnej przesady. I zgodnie z trescia tych paragrafow istnieje (m.in. w Polsce) zakaz reklamowania mleka poczatkowego: zwrocilyscie uwage, ze jesli pojawiaja sie w prasie reklamy mleka, to jest to wylacznie mleko nastepne (nr 2, od 5. miesiaca zycia)? Czytajcie ze zrozumieniem, bo artykul nie jest zmanipulowany, tylko pisze o krajach lezacych na innej szerokosci geograficznej. Odpowiedz Link Zgłoś
krawczykasia Re: Kolezanki atakujace 13.10.05, 09:33 popieram w całej rozciągłości!!!!!! nikt w artykule nie atakuje Polek nie karmiących piersią pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 13.10.05, 11:02 No proszę, artykulik odniósł porządany skutek.... Mówiąc Polska miałam na myśli złe tłumaczenie z angielskiego i publikację po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw dla tropicielek tzw. terroru laktacyjnego 13.10.05, 12:53 www.ibfan.org www.who.int/child-adolescent-health/nut.htm Tu dopiero są terroryści! I to pewnie tylko dlatego, że zazdroszczą, że koncerny zarabiają kasę na mlekach modyfikowanych! btw może przestać nazywać twierdzenia, że karmienie piersią jest zazwyczaj lepsze niż mieszanką - terrorem? A to co się u nas w szpitalach i przychodniach wyprawia jako "promowanie karmienia piersią" nazywać np. "przymus laktacyjny"? Bo terror to mi się kojarzy z takimi, co pociągi wysadzają, porywają samoloty czy biorą dzieci w szkole na zakładników. Odpowiedz Link Zgłoś
malwisienia Re: dla tropicielek tzw. terroru laktacyjnego 13.10.05, 12:58 a odmowę dokarmiania w szpitalu przez personel to jak nazwiesz? mam sobie zaraz po cesarce do supermarketu po mleko, butelki i czajnik bezprzewodowy wyskoczyć czy też wysłuchiwać jak się dziecko z głodu drze? Odpowiedz Link Zgłoś
alicia83 Re: dla tropicielek tzw. terroru laktacyjnego 13.10.05, 13:14 artykul jest z pewnoscia tendencyjny,ale jesli ma nacelu promocje karienia piersia,to cel uswieca srodkinawet w reklamach mleka modyfikowanego jest informacja,ze karmenie piersia jest najlepsze i najzdrowsze przez pierwsze 6 miesiecy zycia.jesli jakas matka,np dlatego,ze nie chce miec obwislego biustu,swiadomie odmawia dziecku tego,co dla niego po prostu najlepsze,al nie wymaga wiele wysilku i zadnych kosztow,to jest to przykre. Odpowiedz Link Zgłoś
malwisienia Re: dla tropicielek tzw. terroru laktacyjnego 13.10.05, 13:22 stwierdzenie, że karmienie piersią nie wymaga żadnych wysiłków jest dużą przesadą, wiecznie można spotkać na forach wyżalające się matki które albo nie mogą czegoś tam zjeść, albo wyjść z domu, albo spać w nocy, albo studiować, albo pracować, albo zrobić cokolwiek, bo dziecko non stop ssie, albo im wypadają włosy lub mają zapalenie piersi; tak więc nie gadaj o obwisłych piersiach bo to jest akurat najmniejszy problem w tej całej zabawie, powiem tak: dla mnie karmienie piersią to po prostu gra nie warta świeczki, nie wierzę w te całe dobroczynne działanie kobiecego mleka i już, szczególnie gdy mam w domu żywy, zdrowiusi, wypasiony przykład w postaci mojej butelkowej córki, która pierwszą infekcję złapała w wieku 7 miesięcy i to dlatego że poszła do żłobka Odpowiedz Link Zgłoś
alicia83 Re: dla tropicielek tzw. terroru laktacyjnego 13.10.05, 13:37 najlatwiej powiedzioec,ze sie nie wierzy w dobroczynne dzialanie kobiecego,zeby sie po prostu usprawiedliwic.ja wcale nie twoerdze,ze to regula,Twoja sprawa,czym karmisz bobaska,sama tez jestem po butli,nie robie Ci ani nikomu wykladu,tylko wyrazam wlasne zdanie.mialam zapalenie piersi,po 3dniach minelo.sa laktatory-wiec mozha wyjsc z domu,pracowac,spac w nocy mozna nauczyc kazde dziecko,poza tym oczywoscie rozumiem,ze sa matki,ktore cierpia karmiac i to jest argument,ale wybacz,spotkalm na forum kobiety,dla ktorych ich biust byl jednya z najwazniejszychh spraw i dlatego nie karmily i przedewszystkich o nich piszę.pozdrwiam Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: dla tropicielek tzw. terroru laktacyjnego 13.10.05, 13:40 malwisienia napisała: > a odmowę dokarmiania w szpitalu przez personel to jak nazwiesz? mam sobie zaraz > > po cesarce do supermarketu po mleko, butelki i czajnik bezprzewodowy wyskoczyć > czy też wysłuchiwać jak się dziecko z głodu drze? A czy to nie Ty pisałaś kiedyś, że jeszcze przed porodem byłaś zdecydowana na karmienie butelką? I w związku z tym nie zakupiłaś butelek i mleka wcześniej? Bardzo ciekawa przezorność... A jak już płaciłaś za cesarkę to trzeba było to robić w takim szpitalu, który nie upiera się przy karmieniu piersią za wszelką cenę. Nie żebym się czepiała, ale nie wypisuj chociaż tekstów, że nagle i niespodziewanie doszłaś do wniosku, że butelki i mleko będą potrzebne... Btw miałam 2 cesarki i za 1-szym razem to wręcz musiałam walczyć o to, żeby nie ładowali w córę mleka tuż przed przyniesieniem jej do mnie. A to z czym się spotkałam w szpitalu "promującym karmienie piersią" to jest totalny brak pomocy w owym karmieniu - wręcz się można było zniechęcić. Gdyby nie pomoc mojej siostry i wsparcie męża moje karmienie zakończyłoby się prawdopodobnie dość szybko. Przy 2-giej córze doświadczenie zrobiło swoje i nie było potrzeby dokarmiania, ale nie odniosłam wrażenia, że byłoby to coś straszliwie nagannego. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: dla tropicielek tzw. terroru laktacyjnego 13.10.05, 13:54 Zanim zostanę zlinczowana (poproszę o łagodny wymiar kary) chciałabym zwrócić uwagę na to, że rzeczony artykuł, od którego zaczął się wątek, zawiera: 3 akapity nt. "karmienie piersią jest lepsze, w szczególności w biednych krajach, gdzie decyduje to wręcz o przeżyciu". Pozostałe 6 akapitów (i dłuższych niż te początkowe tyczy walki organizacji z koncernami produkującymi mieszanki. Rzecz jest na stronach organizacji (? lub czegoś w tym stylu), która zajmuje się m.in walką z wyzyskiem w krajach III świata. I żeby doszukiwać się w tym "terroru laktacyjnego" to trzeba albo nie doczytać do końca, albo mieć obsesję szukania owego terroru wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
sabko Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 13.10.05, 13:44 Eh ile ja nerwów straciłam przez temu podobne artykuły. Co do jasnej cholery mamy zrobić my matki, które z jakiejś przyczyny nie mogą karmić piersią ( bo to, że każda mama może wykarmić swoje dziecko to twierdzenie wyssane z palca). Niedość że małam dziecko w szpitalu to jeszcze czułam się winna, że z nerwów straciłam pokarm. Okropność!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iw82 bez przesady 13.10.05, 14:29 niech sobie kazdy dziecko karmi jak chce. ja karmie butla od 3 tygodnia zycia malej i mam w d..e co inni o tym mysla. a nawet jezeli ktos karmi dlatego ze nie chce miec obwislego biustu to tez TYLKO tej osoby sprawa. dajcie sobie spokoj wieczne krytykantki . synek mojej siostry (rok na piersi ) jest chory dosc powaznie przynajmniej raz na miesiac . moja corka( butelkowa ) ma 7 miesiecy i za soba jeden dzien kataru . i wiem ze takich przypadkow jest duzo. wiec teoria teorią , a w praktyce .... Odpowiedz Link Zgłoś
alicia83 Re: bez przesady 13.10.05, 14:53 taaak,trzeba nazwac wieczną krytykantką kogos,kto nie daje spac czyjemus sumieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: bez przesady 13.10.05, 14:58 > taaak,trzeba nazwac wieczną krytykantką kogos,kto nie daje spac czyjemus > sumieniu placa ci za to niedawanie spac czyjemus sumieniu, czy moze dowartosciowujesz sie czyims kosztem za friko, ze jestes taka super i hiper i w ogole? Odpowiedz Link Zgłoś
karolina10000 Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 13.10.05, 15:06 z cała pewnością Paranoja. Równie dobrze możemy stworzyć wspólnymi siłami i z ustawionymi zdjęciami (wychudzone niemowlę rzekomo na piersi i usmiechnięty pulpecik na butli)artykuł o noworodkach zagłodzonych czy skrajnie odwodnionych których mamusie chca karmic za wszelka cene. W ogóle mnie takie artykuliki nie ruszają.Może mają jakieś uzasadnienie w krajach 3 świata, gdzie o higienę, tj. np. przegotowaną wode trudno. Ale w krajach cywilizowanych... To kompletna bzdura, którą nie nalezy sie przejmować. Tak abstrahując, mnie takie artykuły jeszcze podjudzają, zamiast przekonac, że "źle zrobiłam" wybierając butelkę, jeszcze mnie utwierdzają w tym wyborze. Serdeczne pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
malina1984 Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 13.10.05, 15:07 o matko, co tu sie dzieje!!!!gdybyscie mogly to byscie sobie oczy wydrapaly...ah te baby! )))skad ja to znam!pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
karolina10000 Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 13.10.05, 15:10 Malwisienia, ja własnie tak zamierzam zrobic:buteleczka, czajnik i mleczko do szpitala. Nie naraże ani siebie ani dziecka na to co przeszłamw szpitalu w zw. z przymuszaniem do karmienia piersią.Nie zamierzam nikogo prosic o mleko. Odpowiedz Link Zgłoś
malwisienia Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 13.10.05, 15:30 drugi raz też bym tak zrobiła, ale jak to móią mądry Polak po szkodzie Odpowiedz Link Zgłoś
iw82 Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 13.10.05, 15:43 chodzi tez o to , ze kiedy matka chce zaczac karmic swoje dziecko butla pojawia sie nagle mnostwo osob, doradcow , ktorzy za wszelka cene chca ja powstrzymac i uswiadomic jaki blad popelnia. natomiast butelkowe mamy zadko kiedy probuja przekonywac mamy karmiace piersia żeby zmieniły metode ,bo "to czy tamto" ( chociaz widzą zalety karmienia sztucznego i moglyby do niego przekonywac) . po prostu chodzi o to zeby nie wtracac sie w swiadomy wybor kobiety matki. dlatego nie probujcie na sile nikogo przekonywac , cieszycie sie ze karmicie piersia , to super. ale innych uszczesliwiac nie musicie ja szczerze mowiac nigdy nie bylam za karmieniem piersia , odkad urodzila sie mala nie widzialam w tym zadnej zalety ( albo mowiac inaczej nie widzialam wiekszej roznicy pomiedzy oboma sposobami) . czulam sie bardzo zle karmiac piersia ( psychicznie ) No po prostu mi to "nie podeszlo" . Mialam nawet lekka depresje z tego powodu i mowilam o tym , ze chyba przejde na butle bliskim osobom : mamie , siostrze , przyjaciolkom. spotykalam sie z takim wyrazem twarzy jakbym co najmniej chciala oddac dziecko do adopcji lub wielka krzywde mu wyrzadzic. od razu myslalam ze cos ze mna nie tak . to samo pielegniarki i lekarze - no po prostu slynny terror laktacyjny. na moje szczescie pojawila sie tesciowa i moj maz , ktorzy powiedzieli DOSC i sami poszli do sklepu po mleko modyfikowane. Ja naprawde jestem szczesliwą matką dopiero odkad mala jest na butli.wczesniej czulam ze robie cos wbrew sobie. wbrew temu co ktos zlosliwie powiedzial nigdy nie mialam wyrzutow sumienia , tym bardziej ze moje dziecko jest szczesliwe i nawet jednego dnia nie plakalo za cycem. kiedy ktos ze zdziwieniem i politowaniem pyta " a co nie mialas pokarmu i nie moglas karmic?" odpowiadam " nie , po prostu nie chcialam ". obie metody sa tak samo dobre kiedy kochajaca matka z usmiechem bierze swoje dziecko w ramiona i karmienie jest dla obojga PRZYJEMNOSCIA. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina10000 Re: karmienie sztuczne - czy na prawdę takie złe? 13.10.05, 15:51 Jakbym to ja sama napisała...)) Odpowiedz Link Zgłoś