awislow
14.10.05, 10:34
Jest mi od rana smutno. Wprawdzie mały spał do 7.30 ale od tej godziny
makabra. Jest przeziębiony od 2 tygodni. Była poprawa ale cos nowego złapał.
Chciałam, żeby z przychodni przyszedł lekarz do nas do domu, ale zupełnie nie
wiem kiedy oni przychodzą. Dzieciak ma 4 miesiące i 1 tydzień. Jest
zachrypnięty tak że ledwo płacze, ma katar i kaszle. Na szczęście mamy
samochód to tam pojedziemy do tego siedliska wirusów. Ale współczuje matkom,
które po 1 godzinie telefonowania do przychodni muszą jechać kilka przystanków
autobusem. Sama nie wiem czy poprosić prywatnego ale to tyle kosztuje i
jeszcze nie wiadomo na kogo się trafi. A mąż uważa, że przesadzam i dziś wróci
o 22 a jutro o 20.
Ola