Smutno mi :(((

14.10.05, 10:34
Jest mi od rana smutno. Wprawdzie mały spał do 7.30 ale od tej godziny
makabra. Jest przeziębiony od 2 tygodni. Była poprawa ale cos nowego złapał.
Chciałam, żeby z przychodni przyszedł lekarz do nas do domu, ale zupełnie nie
wiem kiedy oni przychodzą. Dzieciak ma 4 miesiące i 1 tydzień. Jest
zachrypnięty tak że ledwo płacze, ma katar i kaszle. Na szczęście mamy
samochód to tam pojedziemy do tego siedliska wirusów. Ale współczuje matkom,
które po 1 godzinie telefonowania do przychodni muszą jechać kilka przystanków
autobusem. Sama nie wiem czy poprosić prywatnego ale to tyle kosztuje i
jeszcze nie wiadomo na kogo się trafi. A mąż uważa, że przesadzam i dziś wróci
o 22 a jutro o 20.

Ola
    • gosia.nikola Re: Smutno mi :((( 14.10.05, 10:42
      Oj ja tez byłamw takiej sytuacji i równiez jestem często sama w domku.Przyszła
      do mnie kolezanka i popilnowała małej a ja poleciałam do przychodni zamówic
      wizyte domową na Twoim miejscu tez bym takzrobiła.I życzęzdrówka maluszkowi sad(
    • amel7 Re: Smutno mi :((( 14.10.05, 14:33
      Witam!
      Na takie smutki dobrze jest poprosić kogoś o pomoc przy dziecku, może mamę,
      koleżankę? i wyjść z domu choć na krótko. Nic tak nie dobija matki, jak chore
      dziecko, myślę że jesteś zmęczona tą sytuacją, czy to pierwsze dziecko? Ja przy
      pierwszym bardzo sie dołowałam, też siedziałam cale dnie, wieczory, a nawet noce
      sama i miałam dość. Powinnam być bardziej asertywna i żądąć pomocy, mężczyźni
      przeważnie niezbyt to rozumieją, ale trzeba im o tym mówić wprost, pozdrawiam i
      życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla dzidziusia
    • awislow Re: Smutno mi :((( 14.10.05, 14:49
      Dzieki za odpowiedzi, byliśmy u lekarza, na szczęcie to tylko zapalenie gardła
      dostaliśmy Fenistil a mały zasnął.
      To moje pierwsze dziecko. A już mi nie jest tak smutno.

      Ola
      • mmmmm Re: Smutno mi :((( 14.10.05, 14:57
        hm jak sobie takie czasy i smutki przypomnę ja niedojrze że miałam no takie pół
        baby blus wink popprodowe to dwa tygodnie po zostalam na prawie cały dwa
        miesiące sama z małym był wrzesień pażdziernik mąż wyjechał, przyjezdzał tylko
        w co drugi łyken, kolezanki w pracy , rodzina bardzo dalejo przez 24 godziny
        prawie byłam sama z baby , różnie było poznaliśmy się dobrze , czasem złota
        jesień to w parku, mały prawie cały czas jako noworodek spał ale do nikogo
        gęby, udawałm hojraka i nikomu się nie skarżyła, a wtedy nei mieliśmy
        telewizora. jak mu się ujawiniła skaza białkowa(pryszcze iczerwone słynne
        policzki to wzywałam lekarza co drugi dzień) ale było minęło około 3 miesiąca
        smutki minęly w 6 mcu więcej pewności natomiast teraz jak na niego patrzę jaki
        jest mądry,silny to jestem już pewna i dumna z nas , pozdrawiam smutne mamy ,
        byle ten czas przeżyć potem człowiek juz jest poprostu pewniejszy ...
Pełna wersja