zalamana_mama
16.10.05, 00:34
Witajcie!
Przepraszam, że tu pisze o takich sprawach ale jestem mama i czuje sie przede
wszytkim nią wiec bardzo chcialam spytac o rade inne mamy.
Od razu mowie ze wizyta u specjalisty nie wchodzi w gre, zbyt to dla mnie
krepujace.
Otoz,
jestem mężatką 3 lata znamy sie 5 lat, mamy roczną córeczkę, i ...
od pewnego czasu mam awersje seksulaną i do seksu, i do wszytkiego z tym
zwiazanego.
Kiedys uwielbialam seks, nawet temperament mojego meza a ówczesnego chlopaka
byl niewystarczajacy. Skonczylo sie to zerwaniem, i spotykalam sie przez 6
miesiecy z innym chlopakiem, ktory okazał się draniem, ale wydawalo mi sie ze
cos do niego czulam.
Wrocilam do mojego meza, ówczesnego chlopaka i jakos wzajemne urazy sie
zagoily, wszystko bylo ok, do pewnego czasu...
Otoz moj maz jest bardzo niedelikatny i po sexie z nim czuje sie brudna i
jakby nie wiem.. zgwalcona.. (to okropne, ale to niestesty prawda),On robi
pewne rzeczy chyba chcac mi sprawic przyjemnosc ale robi to w taki sposob ze
mnie to boli po prostu... i to czasem bardzo.
Nie chce robic mu przykrosci wiec zaciskam zeby i w ciemnosci mi lzy leca po
prostu.. udaje ze jest mi dobrze.. ale to nieprawda.
POza tym czuje jakbym sie kochala z kims nieodpowiednim, np. z bratem. z kims
z kim nie powinnam...z kims do kogo nie czuje wogole pozadania, czy ja jestem
normalna?
Brak mi czulosci, pocalunkow, pieszczot, samej penetracji wogole (juz sie
zastanawialam moze jestem jakos ukryta lesbijka)
Smutno mi i zle.
kochamy sie rzadko na szczescie. Raz na 2-3 miesiace wiec jesli nie znajde
rozwiaznania bede tkwila w tym problemie bo to w sumie rzadki seks i jest to
do zniesienia, ale jest mi ciezko (.
Kocham meza, i szanuje, jest dobrym czlowiekiem , dobrym ojcem.
Jednak w lozku nie dogadujemy sie zupelnie,
Wogole ostatnio czuje ze sie zmienilam psychicznie tez jakos tak
wydoroslalam... chyba czy juz zawsze bede nie cierpiala seksu?
Czy ktos ma podobny problem, proszę napiszcie co zrobilybyscie na moim
miejscu?
zalamana_mama