eleonorak
17.10.05, 16:59
Że po porodzie trzeba (albo raczej jest taki dziwny "zwyczaj") na tzw.
porannym obchodzie rozkładać nogi i cała "wycieczka" ma darmowy striptiz.
Przecież to chyba nie jest konieczna, a jest strasznie upokarzające. Ja swoje
pierwsze dziecko urodziłam w Polsce i tak właśnie było. Drugie urodziłam za
granicą i tu byłam traktowana jak człowiek, z szacunkiem.Żadnego publicznego
oglądania.Dopiero jak się wychodzi do domu idzie się na badanie do gabinetu
(na oddziale położniczym), w którym jak to u lekarza jest tylko lekarz i
pacjent.Żałuję, że wtedy nie miałam takiego doświadczenia jak teraz i nie
zaprotestowałąm przeciwko takiemu poniżaniu mnie jako kobiety.Ale taka
refleksja mnie naszła, że jeśli nadal tak jest, to nie pozwalajcie na to
przyszłe mamy.