ma4ig
19.10.05, 13:23
Właśnie wracam z zakupów w Biedronce. Przed sklepem stoi kobieta z chorym
dzieckiem (ok. 1,5 roku). Ryczę jak głupia, bo jakie to musi być upokarzające
dla kobiety prosić o pieniądze dla swego dziecka. Skromnie ubrana, stary
wózek, a wnim zawinięte dziecko. Nie wiem czy oszukuje czy mówi prawdę, ale
dałam jej pieniądze. Żal mi...