werva
20.10.05, 11:56
chociaz może nie powinnam osadzac jej nie znając wszystkich szczegółów
wydarzenia...Ale strasznie zdenerwowałam się czytając tę wiadomosc
wiadomosci.onet.pl/1182327,11,1,0,120,686,item.html
Wyobraziłam sobie to malenstwo pozostawione samopas przy ognisku, raczkujące
ciekawsko i radosnie w kierunku ognia... Sama nie mam pewnosci czy uda mi sie
ustrzec moje dziecko przed roznymi niebezpieczenstwami, zwykle staram sie
więc nie osądzac ludzi, ktorym nie udało sie zachowac dostatecznej czujnosci
podczas opieki, ale tym razem....Cały czas myslę o tym cierpiącym straszliwie
malenstwie