do mam prawniczek

21.10.05, 17:35
Mamy -prawniczki, pomóżcie. Właśnie zaczęłam III rok apl. adw. i za półtora roku czeka mnie egzamin adw.- już w nowej formie. Myślę o dziecku, chciałabym zajsc w ciąże za 2-3 miesiące, czyli urodziłabym we wrześniu- październiku przyszłego roku. Egz. adw. najprawdopodobniej będzie w kwietniu-maju 2007. I teraz moje pytanie - czy któraś z Was zdawała egzamin mając tak małe dziecko (z moich obliczeń wynika, że po porodzie miałabym jakieś 6-7 miesięcy na naukę). Czy da się pogodzić naukę z opieka nad takim maluchem? Czy może lepiej zaczekać rok i zdawać egz w ciązy? Chciałabym mieć już dziecko, ale nie wiem czy dam radę z opieką i nauką.
Odpowiedzcie proszę.
    • yenna_m Re: do mam prawniczek 21.10.05, 17:49
      bedzie ciezko, moim zdaniem. Chyba, że miałabyś kogos do pomocy przy dziecku.
      No i wziąc musisz pod uwage to, że przy dziecku często funkcjonuje sie w trybie
      co-trzy-godziny. Czyli mniej więcej co 3 godziny w nocy musisz to dziecko
      nakarmić (pesymistyczna wersja - dziecko budzi się co 20 minut na cyca). A
      matce totalnie niewyspanej od miesięcy, strasznie ciężko się uczyć...
      • syla113 Re: do mam prawniczek 21.10.05, 19:09
        nie jestem prawniczka ale chcialam studiowac majac male dziecko tzn cala ciaze
        chodzilam na zajecia a porod mi wypadl w czasie przerwy miedzysemestralnej , i
        myslalm ze miesiac bede w domu a potem na te dwie trzy godziny bede leciec na
        zajecia , mialam do pomocy mame ale niestety bylam tak przemeczona tak
        niewyspana i tak wykonczona skokami hormonalnymi ze absolutnie nauka nie byla
        mozliwa i wzielam urlop sadnie zaluje teraz
        nie wiesz czy dziecko bedzie mialo kolke co jest koszmarem i dla dziecka i dla
        matki i nie wiesz czy bedzie wszystko ok czego ci zycze ale musisz byc raczej
        dyspozycyjna i raczej nie dasz rady sie uczyc tak niewyspana radze jednak
        poczekacsmilepozdrawiam
    • aluc Re: do mam prawniczek 21.10.05, 21:03
      młodszy został tak zaplanowany, żeby urodził się po niemęża egzaminie
      radcowskim, prawdę mówiąc jemu byłoby ciężko się uczyć będąc jedynie wink ojcem
      niemowlaka, jakby był matką to już w ogóle sobie tego nie wyobrażam

      moja przyjaciółka zdawała radcowski w zaawansowanej ciąży - też nie polecam

      chyba najlepiej albo w ciąży nie za późnej albo w ogóle sobie poczęcie na po
      egzaminie zaplanować
    • angu Re: do mam prawniczek 21.10.05, 22:26
      hej, ja zdawałam egzamin radcowski będąc w 6 m-c ciąży i było mi już nie lekko
      w trakcie pisemnych dzidzie - mam bliźniaki-kopały mnie strasznie - chyba nie
      podobało im si ę to siedzenie 6 godzin! miałam już wtedy problemy z chodzeniem -
      opuchnięte nogi i ciężko wogóle było z tym ciężarem. Teraz nie pracuje tzn.
      mam urlop czasami zajmuję się czymś dorywczo ale łapie się na tym, że wiele
      zapomniałam choć mineło zaledwie pół roku! Szczerze powiedziawszy nieyobrażm
      sobie nauki do egzaminu z dzieckiem lub dziecmi ( nidgy nie wiadomo może i
      Tobie trafią się bliźniaki lub więcej dzidziusi !)To poprostu niemożliwe z
      dzieckiem zajęty masz cały czas i już nie istnie coś takiego jak czas
      odpoczynku również w nocy jesteś na nogach. To powoduje że nawet jak
      wygospodarujesz godzinkę lub dwie w trakcie snu dziecka to ostatnią rzeczą o
      jakiej będziesz myślała będzie nauka. Taki poważny egzamin wymaga jednak sporo
      przygotowania także nie polecam dzidziusia przed egzaminem! Pozdrawiam i życzę
      powodzenia na egzaminie!
      • agrest9 Re: nie jestem prawnikiem-ale120% czasu dla dzidzi 21.10.05, 22:35
        naprawde wyjście samemu do bankomatu urasta do rangi "superwyjścia".Dziewczyno
        załtawiaj wszystkie sprawy zawodowe przed dzieckiem.
    • mjsm Re: do mam prawniczek 21.10.05, 23:45
      Dziękuję Wam za odpowiedzi, chyba jednak zaczekam. Może głupio to zabrzmi, ale póki nie mam dziecka, nie wiem ile "czasu" dziennie ono wymaga, a domyślam się, patrząc na Wasze wypowiedzi,że dziecku trzeba poświęcić całą swoją uwagę i trzeba być przygotowanym na różne niespodzianki smile. Z drugiej strony nie wiem ja zareaguje na ciążę mój organizm i jak się będę czuła, a wiadomo, że stres nie jest dla dzidziusia najlepszy, więc zdawanie egz w ciąży też raczej odpada. Mam niecałe 26 lat, to chyba jeszcze zdążę, prawda? Bardzo mi pomogłyście, dziękuję.
      • agrest9 Re: do mam prawniczek 22.10.05, 09:01
        urodsziłam mając 30 laT-nie spiesz sie, zdaj egazminy (znajdź prace i popracuj
        z 2 lata) wyjedź na "drugi koniec świata" na wycieczke i po powrocie pomyśl o
        dzieckou
    • maadzik3 Re: do mam prawniczek 22.10.05, 03:29
      Wiele moich kolezanek mialo dzieci na aplikacji (to wygodny okres), ja akurat
      poczekalam do "po", ale dzieci bylo sporo w tym w odstepie ktory podajesz a
      nawet mniejszym od egzaminu. Poszlo dobrze (akurat ci co oblali nie byli w tej
      sytuacji). Jedyne co odradzam to zdawanie w ciazy (wiec jak nie zaciazysz do
      jakiegos tam momentu bedziesz musiala przerwac starania) bo nigdy nie wiadomo
      jak pojdzie zdrowotnie - mozna np. lezec na podtrzymaniu w terminie egzaminu
      i... klapa (na rok). Ale generalnie widzialam ze pomysl sie sprawdza.
      Magda
      • mjsm Re: do mam prawniczek 22.10.05, 11:12
        Masz rację, na tym roku który teraz zdaje egzamin też jest kilka dziewczyn, które dopiero co albo niedawno urzodziły, ale ja boję się tego nowego egzaminu - tak naprawdę nie wiadomo co nas czeka, jakie wymagania, jak to wszystko będzie wyglądalo. Egz korporacyjny był chyba troche bardziej przewidywalny...
    • earl.grey Re: do mam prawniczek 22.10.05, 13:15
      ze mną zdawały trzy młode matki, w tym jedna w drugiej ciąży (i dwóch ojców, ale
      to się chyba niestety mniej liczy...), a rok później jedna podwójna mama.
      Wszyscy mieli nianie, które były z dziećmi także wtedy, gdy oni sie uczyli. Na
      pensje niań zarabiali substytucjami (to chyba nadal jest możliwe?). Czy nadal
      jest tak, że jesteś na umowie o pracę podczas aplikacji? Jeśli tak, to może z
      tej przyczyny warto mieć dziecko teraz (ZUS, urlop macierzyński). Jeśli w
      przyszłości chcesz mieć swoją kancelarię, to pamiętaj, że jej utrzymanie sporo
      kosztuje (Ty na porodówce, a czynsz trzeba płacić, później na czterech idziesz
      do sądu, bo inaczej musiałabyś płacić za substytucje), o prawdziwym urlopie
      macierzyńskim nie ma co marzyć. A i praca, jak wiesz, na tyle ciężka, że i tak
      będzie Ci trudno (karmienie co trzy godziny a całodzienne karne urzędówki, nocne
      płacze a przygotowanie do rozpraw itp.)
      Więc może z tej przyczyny warto mieć teraz dziecko?
      Chociaż generalnie zgadzam się z tym, co dziewczyny piszą, że najpierw sprawy
      zawodowe, a później dziecko, to jednak myślę, że w przypadku tak długiej drogi
      do zawodu warto się przynajmniej poważnie zastanowić.
      E
      • mjsm Re: do mam prawniczek 22.10.05, 13:34
        Oczywiście, że substytucje są możliwe smile i czasami nieźle mozna na nich zarobić, ale jak sama pewnie wiesz, te pieniądze raz są a raz ich nie ma, póki co zarabiamy z mężem na tyle, żeby utzrymać siebie bez większych problemów, ale nie wiem czy np. stać by nas było na nianię. Jestmn na umowie o pracę, wcześniej chyba byly tylko umowy korporacyjne, więc urlop macierzyński i ZUS przemawia za tym, żeby dzidzius był teraz. Z trzeciej strony po egz nie muszę od razu otwierać kancelarii, moge iść na wychowawczy powiedzmy na pół roku, potem wrócić do pracy. Mąż zdaje egz. radcowski w tym roku, ale ma wątpliwości, czy egz nie będzie kwestionowany i czy nie okaże się, że będzie go musial zdawać za półtora roku, czyli tak jak ja. a wtedy nie jedna, a dwie osoby będa się uczyć... Na pomoc mam w kwestii opieki nad dzidziusiem nie możemy liczyć bo obie pracują, ojcowie też.
        Przepraszam, że tak marudzę, ale naprawdę mam mnóstwo wątpliwości - i to przy każdym rozwiązaniu. Chciałabym mieć dziecko już teraz, ale boje się, że nie dam sobie rady, ale czy potem nie będzie za późno?
        • earl.grey Re: do mam prawniczek 22.10.05, 14:19
          jak chodzi o "za późno" to mam odpowiedź ambiwaletną:
          a. ja wg metody "najpierw praca, później dziecko" urodziłam mając 34 lata,
          szczęśliwie.
          b. chcę mieć teraz drugie i już się boję.
          Ale masz o tyle lepiej, że mąż prawnik w razie czego utrzyma kancelarię w czasie
          twoich macierzyńskich zajęć pozazawodowych. Gdybym ja miała taką możliwość, to
          zrobiłabym i jedno i drugie - czyli pierwsze dziecko na aplikacji, a drugie po
          egzaminie...
          A z tym, że "marudzisz" to cię doskonale rozumiem. Sama właśnie marudzę "w
          temacie" drugiego" po różnych forach tutaj.
          E
Pełna wersja