Mąż - spacer czy praca domowa ?

26.10.05, 00:09
Powiedzmy, że macie w domu niemowlę, takie kilkumiesieczne, co to wymaga
zabawiani i uwagi. Wiadomo, przy takim osobniku sprząta się z grubsza. Od
czasu do czasu trzeba wykonać porządki generalne, albo korzystając z
ostatnich słonecznych dni umyć przed zimą okna.
Lepiej, żeby dziecko nie wdychało unoszącego się kurzu, nie tkwiło w
przeciągach i nie miauczało. Czyli jedno z rodziców zabierze dziecko na
spacerek na 2 godzinki albo lepiej, jeśli się da, a drugie odwali robotę
domową.

Co wybierze wasz mąż, spacer z dzieckiem czy harówkę w domu ?






Mój woli, jak ja spaceruję.
Do tego zrobił większośc obiadu.
A ja po powrocie powiesiłam jedną z trzech firanek.
    • lila1974 Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 00:44
      Na bank generalne porządki, choćby z tego względu, że łażenia bez celu nie
      znosi. A prace domowe mu nie straszne - za co cześć i chwała moim Teściom,
      dostałam egzemplarz zaprogramowany już w domu, wymagał tylko lekkich przeróbek -
      nie zamienię Go na żaden inny model smile
    • ala67 Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 00:49
      Spytałam przed chwilą.
      Powiedział, że mnie pozostawiłby wybór.
      Ale generalnie to by mnie przekonywał, że on te okna powinien myć, bo robi to
      dobrze, i jest to ciężka praca fizyczna - dla silnego mężczyznysmile

      I rzeczywiście, tak bywało kiedyś, jak dzieci były małe i istniał u nas opisany
      przez Ciebie problem.
      • ala67 Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 00:53
        Aha, i dodam też, że mój mąż, tak jak mąż Lili, nie znosi łażenia bez celusad
        czego żałuję - bo dla niego słowo: spacer można by ze słownika skreślić.

        A z dziećmi czasem chodził i chodzi, i to jest z jego strony znacznie większe
        poświęcenie, niż mycie okienwink
    • yenna_m Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 00:54
      mój jak najszybciej zabierze dzieci na spacer (a normalnie nie pali się, żeby
      wychodzić z dziećmi na spacer), abym przypadkiem się nie rozmyśliła i nie
      obdarowała go nie daj Boże jakąś pracą domową wink
    • edytkus Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 05:24
      Moj maz nigdy nie sprzata (co najwyzej pozmywa talerze, do reszty sie nie nadaje) wiec gdy robie
      porzadki (ale one sa takie porzadne, calodniowe) zabiera sie z dzieckiem z domu, jesli jest dobra
      pogoda jada gdzies do parku, a jak beznadziejna to do muzeum dzieciecego albo na plac zabaw pod
      dachem.
      • goniag33 Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 07:17
        Mój Szanowny bez chwili zastanowienia wyekspediowałby mnie z dziećmi na spacer
        a sam przystąpił do pucowania okien.
      • wisienka78 Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 10:13
        Edytkus co to jest muzeum dziecięce?
        Może jestem jakaś zacofana ale bardzo mnie to ciekawi.
      • gkjustyna Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 11:40
        mój maz lubi sprzatac ale autkosmile a co do sprzatania jesli zanosi sie na
        wieksze czyli jakies przedswiateczne to mi pomaga na zasadzie ze ona np
        lazienke a ja czasami poprawiam albo swoj komputerowy a ja reszte bo sie z
        czasem nie wyrabia a na codzien to staram sie na biezaco sprzatac i
        jednoczesnie bawic sie z mala wieksze porzadki robie czwartek-piataek rozdzialm
        zeby bylo wygodniej i wiecej czasu miec dla corki doadam ze mam spore
        mieszkanie i jest co sptrzatac a na spacerki od rana moze,y sbie planowac np w
        niedzile a jak przyjdzie co do czego to i tak nie wypala ale od czasu do czasu
        wybierze sie z nami lubie z nimi spacerowc to takie rodzinne
    • karambol45 Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 07:38
      u nas jest róznie , czasami ja wychodzę a on sprząta bądź odwrotnie zależy to
      od tego które z nas chce odpocząć a które do roboty, ale sie dogadujemy, z tym
      że wolę ja sprzątać bo jak mąż sprząta to dosłownie grutnownie, kiedyś w
      niedzielę mieliśmy robić imprezę /obiad/ a mąż złapał się za zmianę pościeli
      aby było czysto, taki już jest,

      pozdrawiam Agnieszka
    • mruwa9 Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 08:02
      moj zdecydowanie wybralby spacer z dziecmi. I ta wersja mnie tez bardziej
      odpowiada: ja posprzatam po swojemu i znacznie szybciej, niz on, no i mam choc
      krotka chwile samotnosci bez dzieci uczepionych nogi. Ale moj maz, jak na
      faceta, robi w domu calkiem sporo, szkoda tylko, ze nie gotuje, bo ja nie
      cierpie.. brr..
    • e_r_i_n Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 08:48
      Zdecydowanie spacer z dzieckiem smile Pare razy sprawdzalam to w praktyce. I sama
      wolalam takie rozwiazanie - ja sprzatam, on spaceruje.
    • edorka1 Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 09:07
      On woli porządki, bo jak to jedna z dziewczyn trafnie napisała nie lubi łażenia bez celu. Ja wolę jak idzie na spacerek a porządki robię sama. No ale moje dzieci sa już na tyle duże, że spacerek z nimi to też ciężka praca i czasem wymaga niezłaj kondycji...
    • mik04 Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 09:43
      Mój mąż wybrałby spacer. Gotować nie umie, odkurzacz go odrzuca, pralka jak
      twierdzi ma za dużo guziczków do naciskania i nie wiadomo o co chodzi z tymi
      programami... No i twierdzi, ze i tak pewnie musiałabym po nim poprawiać wink
    • babajaga78 Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 10:14
      moj pojdzie na spacer....sam uncertain
    • zona_wojtka Ani jedno, ani drugie 26.10.05, 10:39
      Pracuje od poniedziałku do niedzieli, więc nie może być jednocześnie w domu i w
      pracy.
      Z myciem okien radziłam sobie zawsze sama, nawet przy małych dzieciach.
      Po prostu przed myciem ubierałam je w kurtki i myłam.
      Dla mnie to żaden problem...
    • wieczna-gosia Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 10:43
      jesli chodzi o okna to przychodza studenci i je myja.

      Ale tak ogolnie to maz raczej spacer, ja raczej sprzatanie do napotkania pod
      lozkiem jednej fascynujacej ksiazki, ktora mi byla zaginela miesiac temu. Maz
      wraca po trzech godzinach do mieszkania dostanie opeiprz ze tak szybko, wzdycha
      gleboko, wypycha mnie za drzwi z dziecmi i ksiazka i konczy.

      Efekt- mieszkanie wysprzatane, dzieci wyspacerowane, ja znowu nie mam co czytac.....
      • dentystka2 Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 11:00
        moge Ci podsunac pare propozycji do czytania smile Jutro ide do biblioteki, no i
        nowa Polityka czeka wink
        • katse Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 13:02
          sama wole zeby maz poszedl na spacer, chocby dlatego ze duzo pracuje i jak juz
          jest w domu, to niech bedzie z dzieckiem.

          sama wtedy sprzatam albo odpoczywamsmile
    • sakada Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 13:22
      Mój mąż najpierw poszedłby z dzieckiem na spacer a po powrocie posprzątał.
      Twierdzi, że z racji mojego stanu wolno mi TYLKO leżeć plackiem i wydawać
      poleceniasmile
      • andaba Re: Mąż - spacer czy praca domowa ? 26.10.05, 18:16
        Znajdzie inne zajęcie, a mamusia odwali porządki, a potem pójdzie z dzieckiem
        na spacer. Przyparty do muru raczej by posprzątał, niż poszedł na spacer.
        • karolcia111 sprzątanie-za małą nie ma siły biegać:))))) 26.10.05, 18:24
Pełna wersja