Cieszę się, że nie miałam netu...

02.11.05, 12:31
...gdy urodziłam pierwsze dziecko. Dzięki temu nie wiedziałam, ile problemów
można mieć z dzieckiem. Jadło co mu dałam, spało jak je położyłam, nie
zastanawiałam się nad kolejnośćią rozszerzania diety, nad szkodliwością
smoczka, wody z kranu, herbatki, krowiego mleka, proszku do prania.
Dziś, gdybym urodziła, pewnie już by mi forum nie zaszkodziło, za stara
jestem, ale wtedy... Jeszcze bym zgłupiała.
    • nataliamackowiak Re: Cieszę się, że nie miałam netu... 02.11.05, 13:21
      Ja mam pierwsze dziecko-roczną córcię i jestem bardzo zadowolona, ze mam
      internet, a zwłaszcza to forum.
      Nataliasmile
    • ma4ig Re: Cieszę się, że nie miałam netu... 02.11.05, 13:23
      Masz rację. Zastanawiam się skąd dziewczyny mają czas na pisanie, gadanie,
      wymienianie się zdarzeniami z ich życia. Ja to robię w pracy, bo w domu wolę
      posiedzieć na dywanie i pobawić się z Zuzanką (11 m-cy).
      • olimpia.szuwar Re: Cieszę się, że nie miałam netu... 02.11.05, 13:31
        ma4ig napisała:

        > Masz rację. Zastanawiam się skąd dziewczyny mają czas na pisanie, gadanie,
        > wymienianie się zdarzeniami z ich życia.

        Dobre pytanie. Prawdopodobnie stąd, że nie zajmują się swoimi dziećmi.

        No ale to nic dziwnego, skoro są na tyle beznadziejne, że interesuje je
        problematyka jedzenia, spania i ssania smoczka przez ich własne niemowlaki.
        Pf.
        • moniquev Re: Cieszę się, że nie miałam netu... 02.11.05, 13:38
          a ja bardzo sie ciesze ze jest to forum...kiedy znajdujemy czas mysle ze inne
          dziewczyny tak jak i ja poprostu sa bardzo zorganizowane...moj syn ma 5 tyg.
          jest bardzo grzeczny i dlatego mam czas na pisanie na tym forum...dlaczego ktos
          twierdzi ze nie zajmujemy sie wlasnymi dziecmi ja uwazam sie za bardzo dobra
          mame wiec niech ktos nie posadza mnie o nie zajmowanie sie wlasnym dzieckiem
          ciekawe czy ty non stop siedzialas przy swoim dziecku nawet jak spalo????kiedy
          mam posprzatane ugotowane a dziecko spi to przeciez nie bede nad nim stala i
          patrzala jak spi wtedy zajmuje sie swoimi przyjemnosciami nie jestesmy
          niewolnicami wlasnych dzieci i mimo ze je mamy potrzebujemy czasu na swoje
          przyjemnosci...
          • nataliamackowiak do dziewczyn"przeciwko"temu,że mama w domu ma net 02.11.05, 13:44
            Wiecie, co, zastanówcie się co Wy piszecie za bzdury. To, że mama jest w domu z
            dzieckiem nie znaczy, że cały dzień będzie siedziała z dzieckiem na podłodze i
            się bawiła, bo nie o to chodzi. Mama musi miec czas na wszystko-na dziecko
            przede wszystkim, ale tez na: gotowanie, sprzątanie, prasowanie, zakupy, itp
            oraz na przyjemności takie jak internet. I w większości przypadków mama
            pracująca w domu więcej się narobi niż mama która pracuje zawodowo, a z
            dzieckiem jest wieczorem.
            Jak macie problem, to lepiej nie wchodźcie w to forum w ogóle, bo nic mądrego
            nie piszecie, tylko obrażacie. "Mamy sa beznadziejne"? Co to za rzeczy
            wypisujecie?
            Ja jestem w domu z dzieckiem, ale pracuję też w domu zawodowo, oprócz tego mam
            cały dom na głowie. Na forum lubie być, robię to jak córcia śpi, ale czasem jak
            się bawi to też. Kto to widział, aby mama cały dzień od 7 do 20 bawiła się z
            dzieckiem na podłodze i nie mogła usiąść przy kompie???
            Pozdrawiam...
            Natalia
            • olimpia.szuwar Re: do dziewczyn"przeciwko"temu,że mama w domu ma 02.11.05, 13:52
              Przepraszam. W życiu mi do głowy nie przyszło, że ktokolwiek mógłby odczytać
              mój post poważnie.

              Rzecz w tym, że nie wydaje mi się, żeby poważne odpisywanie na ten temat miało
              jakikolwiek sens. Nie wiem dlaczego miałybyśmy się kajać przed jedynymi
              prawdziwymi wyznawczyniami zdrowego i bezproblemowego rodzicielstwa i tłumaczyć
              z tego, dlaczego pytamy inne mamy, co sądzą o używaniu smoczka, jeśli akurat
              mamy fantazję zainteresować się tym tematem.

              Pozdrawiam
            • ma4ig Re: do dziewczyn"przeciwko"temu,że mama w domu ma 02.11.05, 13:52
              Natalko, nie denerwuj się. Nie miałam nic złego na myśli. Są różne dzieci i
              różne mają temperamenty. Jedno jest takie, że ciągle potrzebuje Twojej
              bliskości (tak jak moja córcia), a drugie są takie, że same potrafią się bawić
              i mama może spokojnie siedzieć przy kompie, zarówno rozmawiać z dzieckiem i
              śpiewać mu piosenki. Każda mama ma prawo do chwili prywatności i każda Mamusia
              na pewno kocha swoje dziecko najbardziej na siecie.
        • ma4ig Re: Cieszę się, że nie miałam netu... 02.11.05, 13:39
          Nie podchodź do tego w ten sposób. Ja na forum znajduję oparcie i nie w
          sprawach jedzenia, ale w chorobie, niepowodzeniach, problemach. Może one są
          same i nie mają z kim pogadać? Nie wiem już sama co myśleć.
    • pimpek_sadelko Re: Cieszę się, że nie miałam netu... 02.11.05, 13:57
      mam net, mam pierwsze dziecko, a zbytnie chuchanie i dmuchanie Typu: "czy moze
      byc w pokoju w ktorym spoi dziecko telewizor?" jest mi obce. nawet jak w takim
      watku wszyscy napisza, ze tv szkodzi.
      czytac mozna, ale swoim rozumem nalezy sie kierowac.
    • oliwe Re: Cieszę się, że nie miałam netu... 02.11.05, 14:01
      ... gdy chodzilam do szkoły, pewnie bym nie skończyła.
    • mama_helenki A ja żałuję... 02.11.05, 14:16
      A ja żałuję, że nie zaglądałam na to forum od razu po porodzie - bardziej
      doświadczone mamy zaoszczędziłyby mi wielu zmartwień... pewnie powiedziałyby
      mi, że siedzenie nad śpiącym dzieckiem i sprawdzanie czy oddycha nie jest
      konieczne smile
      • lila1974 Re: Konieczne nie jest ale ... 02.11.05, 14:26
        to taka nasza mamina przypadłość.
        Ja również siedziałam ze starszą miesiąc a z młodsza prawie 3.

        W tym jednym wypadku miałam bzika.
    • magdek2 lubię takie trollowe wątki 02.11.05, 15:20
      jak czytam to dopiero się zastanawiam, że komuś się chce zaczynać taki wątek i
      ma na to czas, a jeśli chodzi o forum to wyczytałam tyle samo głupot co
      usłyszałam w realu hehe, reguły nie ma jak widać, aha i należę do tych
      przewrażliwionych... czyli dziecko tv nie ogląda, nie pije wody z kranu i
      sterylizuję butelki przed jedzeniem, mleko przyrządzam tuż przed, a krowiego
      jeszcze długo nie podam, wariatka dla niektórych, ale jeśli chodzi o moje
      dziecko to kieruję się tylko tym co sama uznaję za dobre
    • jagoda051 Re: Cieszę się, że nie miałam netu... 02.11.05, 17:23
      masz rację. Czasami jak czytam jaki ktoś ma problem to jestem w szoku, jakie
      ludziska mają problemy. I bronie się żeby często tu nie wchodzić, bo przy
      częstym byciu na forum nie ma mowy o szczęśliwym rodzicielstwie tylko porównuje
      się swoje dziecko do innych i wynajduje problemy. Ale czasami ciekawosć
      zwycięży tak jak dziś niestetysad
      • mama_kotula Re: Cieszę się, że nie miałam netu... 02.11.05, 18:18
        Ja się tak czasem zastanawiam, czy ludzie naprawdę wierzą w te problemy, czy po prostu nie mają się do czego przyczepić, i na siłę szukają...
        • malina1984 Re: Cieszę się, że nie miałam netu... 02.11.05, 20:06
          wiecie co dziewczyny, im czesciej przebywam na forum tym bardziej sie denerwuje
          i mam wiecej watpliwosci.Dzis zalozylam na tym forum wątek "10 m-cy A JESZCZE
          SAM NIE WSTAJE!!!-POMÓŻCIE!!"(coś kolo tego) i z tego co sie tam dowiedzialam
          to nie bede cala noc spac i jutro polece do lekarza!Jestem przerazona zreszta
          same sprawdzcie!Pozdrawiam w_malina
          • ezrapound Re: Cieszę się, że nie miałam netu... 03.11.05, 08:59
            A ja się cieszę, że jest to forum - wszystkim Mamom dziękuję za wsparcie (które
            otrzymałam tu wiele razy), za rady (jasne, nie ze wszystkich skorzystałam), za
            rozrywkę, i za wiele innych rzeczy. Jasne, że mam czas na forum! I na czytanie
            książek, na oglądanie filmów i na randki z mężem! Pracuję zawodowo (przez
            większość czasu w domu), nie bardzo gotuję, sprzątam słabo (mąż lepiej), dbam o
            siebie, żeby móc też zadbać o innych!
            • ma4ig Re: Cieszę się, że nie miałam netu... 03.11.05, 09:05
              A jak to robisz? Na pewno masz Aniołka, który jest grzeczny i pozwala Ci
              wygospodarować czas dla siebie?
              • ezrapound Re: Cieszę się, że nie miałam netu... 03.11.05, 10:30
                Myślę, że moje dziecko nosi pewne znamiona aniołka, to fakt. Chociaż diabełkiem
                też bywa. Staram się dobrze organizować sobie czas, korzystać z pomocy męża
                (który na szczęście czuje się w takim samym stopniu jak ja odpowiedzialny i za
                dom, i za dziecko), czasami mogę też liczyć na pomoc mamy i teściowej.
                Oczywiście nie mogę godzinami przesiadywać na forum ani oglądać pięciu filmów
                dziennie - ale trochę tego wolnego czasu daje się jednak wygospodarować.
Pełna wersja