anik35
02.11.05, 15:50
Miałam na studiach zajęcia z socjologii.Wywiązała sie dyskusja na temat tego
czy "normalna" kobieta może być zafascynowana druga kobietą.Czy ktoś cos
takiego przeżył? Nie chodzi mi tu o lesbijskie związki ( nie krytykuje
nikogo!) ale o to czy w codziennym życiu mając męża, dzieci, właściwą
orientację seksualną można być platonicznie ( albo nie tylko) związaną z
druga kobietą? Jestem ciekawa co myślicie, bo na studiach były zarówno głosy
wielkiego oburzenia, jak i akceptacji a także ktoś sie przyznał do tego, że
raz w życiu taka fascynacja mu się przytrafiła.Pozdrawiam. Aha- faceet, liczę
na Twoje zdanie, wkurzyłaś mnie wczoraj ale nie ukrywam, że zazdroszcze Ci
Twojej niezależności.