Fascynacja kobietą - możliwa?

02.11.05, 15:50
Miałam na studiach zajęcia z socjologii.Wywiązała sie dyskusja na temat tego
czy "normalna" kobieta może być zafascynowana druga kobietą.Czy ktoś cos
takiego przeżył? Nie chodzi mi tu o lesbijskie związki ( nie krytykuje
nikogo!) ale o to czy w codziennym życiu mając męża, dzieci, właściwą
orientację seksualną można być platonicznie ( albo nie tylko) związaną z
druga kobietą? Jestem ciekawa co myślicie, bo na studiach były zarówno głosy
wielkiego oburzenia, jak i akceptacji a także ktoś sie przyznał do tego, że
raz w życiu taka fascynacja mu się przytrafiła.Pozdrawiam. Aha- faceet, liczę
na Twoje zdanie, wkurzyłaś mnie wczoraj ale nie ukrywam, że zazdroszcze Ci
Twojej niezależności.
    • 18_lipcowa Re: Fascynacja kobietą - możliwa? 02.11.05, 15:56
      Jasne że miałam. Kilka razy ale szybko mi przechodziło.
      • cocollino1 Re: Fascynacja kobietą - możliwa? 02.11.05, 15:57
        Też miałam, też przechodziłosmile))
        • grzalka Re: Fascynacja kobietą - możliwa? 02.11.05, 18:33
          no jasne, że możliwa- mnie tez się zdarzyło wink
    • sofi84 Re: Fascynacja kobietą - możliwa? 02.11.05, 20:23
      i mi ! smile i nawet mi sie to podobalo. kto wie jakby ktos odwzajemnil... smile)
      swoja droga ostatnio zastanawiam sie jak to by bylo smile) a kocham meza calym
      sercem dodam
    • be.em Re: Fascynacja kobietą - możliwa? 02.11.05, 20:26
      Kurcze, a mi ani razusad(( Jakoś zawsze fascynowali mnie faceci młodsi, starsi,
      w tym samym wieku, ale jednak faceci.. Może dlatego, że ja to taka baba z
      jajami jestem i szukałam kogoś z większymi he, hesmile))))
      • e5121 Re: Fascynacja kobietą - możliwa? 02.11.05, 22:46
        Pewnie że tak i to nie raz. Teraz też.Chodzi o możliwośc pogadania i
        zrozumienia. Zawsze z kobietami szło mi łatwiej. Ale takich naprawdę super
        spotkałam w życiu kilka.
        • 18_lipcowa Re: Fascynacja kobietą - możliwa? 02.11.05, 23:24
          ja tam bym chciala zeby mnie pożądała jakaś kobieta.
          • anik35 do 18_lipcowej 02.11.05, 23:41
            A mnie się wydaje, że w naszym społeczeństwie byłoby trudno się przyznać do
            tego typu pożądania i gdybyś nawet jakiejś kobiecie sie spodobała tak inaczej
            niż pozostałe koleżanki, to i tak by Ci tego nie powiedziała w obawie o reakcję
            Twoją, nie mówiąc już o reakcji otoczenia. Ja mam swój ideał kobiety, mieszka w
            tym samym mieście co ja, ma wiele wad wizualnych a jednak ma w sobie to
            COŚ.Myślę , że człowiek po prostu szuka drugiego człowieka i czasem płeć po
            prostu nie jest ważna.Ale przyznać się do tego trudno.Na moich studiach
            przyznała się jedna dziewczyna.Ja stchórzyłam
            • agrest9 Re: do 18_lipcowej 03.11.05, 08:19
              dla drugiej osoby ,która jest "obiektem fascynacji" jest to meczace mam tu na
              myśli odprowadzanie do domu ,"czy małe prezenty"-najgorsze, że mówisz że to nie
              konieczne (nie powiesz wprost odczep sie ), ze pogadamy sobie gdzieś tam na
              mieście, ale druga osoba tego nie rozumie i przez jakiś czas towarzyszy ci w
              drodze powrotnej do domu-moze to jakas psychopatka?
              • dagmama Re: do 18_lipcowej 03.11.05, 09:05
                Byłam co najmniej dwa razy zakochana w kobiecie. Wcale mi to tak szybko nie
                przechodziło, niestety.
                To chyba nie jestem "normalna".
                • dagmama Lsebijki społeczne. 03.11.05, 09:57
                  Jedna feministka o tym pisała. Może Manuela Gretkowska?
                  Każe nam się oglądać i podziwiać kobiety. Produkty dla kobiet reklamują kobiety.
                  Myją się smarują kremem, oglądają pupę w lustrze (podpaski), potrząsają włosami,
                  depilują nogi i tak dalej.
                  Mówi się, że są piękne (szczupłe, zadbane, uśmiechnięte, bez odrostów) i
                  powinnyśmy też takie być. Nie mówię o tabloidach. Przygody Mandaryny czy Britney
                  Spears - myślicie, ze mężczyźni to czytają?
                  Często nasz wizerunek odbiega od tego narzuconego i wtedy poprzestajemy na
                  podziwianiu.
                  To jest właśnie to zjawisko.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja