ewcialinka
04.11.05, 09:59
mój mąż przegina.chodzi mi o jego granie w piłke.robi to 3 razy w tygodniu
ale zaczne od początku .mąz pracuje długo jest w domu o jakiejś 20 synek za
nim stęskniony jak nie wiem i tak jaest cały tydzień.mój maz uwielbia grac w
piłke i wszystko co jej dotyczy.więc jeździ sobie na sale grac w piłeczke z
kolegami w czwartki ( przychodzi o 20 z pracy je i jedzie na piłke,wraca
około23) w soboty po południu gra w piłke w niedziele też.juz mam dość !!!
ciągle tylo ta piłka .wczoraj to przegiął,źle sie czułam bolał mnie
brzuch,biegunka bół głowy przyjechał przed 8 ja do niego mówie że źle się
czuje i że dzisiaj to nie pojedzie na piłke bo ja nie dam rady skakać przy
małym do 22 i że chce sie połozyc to wiecie co obraził się na mnie był
wściekły że na piłeczke nie jedzie ani słowa no dobrze nie pojade może zrobic
ci herbaty ?? ( a ja dzień wczesniej latałam za nim żeby leki brał bo był
chory !!!! jaka ja głupia byłam) był okropnie wściekły i chamski w stosunku
do mnie.myslał że powiem żeby sobie jechał na tą piłeczke a ja zrobiłam sobie
herbaty i sie połozyłam zaczęłam oglądać serial to mi przełączył zapytałam
czemu to zrobiłeś a on do mnie :chora jestes to na filmy nie powinnaś miec
ochoty!! nawet nie spał obok mnie tylko sobie poduszke w nogi wziął i wielka
obraza ..wiecie co jaja dosłownie ..