matizka
07.11.05, 22:05
Kochani,
dotychczas na e-dziecko rozmawiałam tylko na typowo poradnikowych forach, ale
dziś cały dzień chodzi mi po głowie temat, który najlepiej chyba pasuje tutaj.
Pod wpływem artykułu o zamęczonej Agatce z Sosnowca zaczęłam się zastanawiać
jakie mechanizmy w Polsce powinny funcjonować, żeby takie rzeczy nie miały
miejsca. Bo tak często ostatnio niestety się dzieją.
A jestem pewna, że państwo powinno tutaj odgrywać znaczącą rolę, bo jeśli
powinno kogoś bronić to właśnie takich najsłabszych.
Kiedyś już słuchałam dyskusji mądrych głów, które mówiły, że najgorzej
wygląda kontrola nad dzieckiem do póki nie pójdzie do szkoły.
A więc jak państwo powinno troszczyć się o takie maluszki?
Mnie pierwsze co przychodzi do głowy to jakieś powiązanie tej kontroli ze
szczepieniami. Ze ich terminy są ściśle oznaczone i przestrzegane; że do
dziecka, z którym się matka nie zgłasza na szczepienie szybko wysyła się
jakąś pielęgniarkę środowiskową.
No i może coś wcześniej przed "bilansem dwulatka" - np. coś co pół roku.
Co wy myślicie? O jakich rozwiązaniach słyszeliście w innych krajach?
Matizka