jordanka1
18.11.05, 21:58
piatek, jutro wolne, więc szepnęłam mojemu męzowi, że może jakis klimacik
sobie wieczorem zafundujemy, na co mój małzonek z oburzeniem; "nie wiesz, że
boli mnie kręgosłup?!". nie wspomnę, że nie kochalismy się ponad 2 tygodnie,
bo on ciagle ma "coś"... nie jest to pierwsza taka sytuacja...
smutno mi i czuje się rozgoryczona...