wymówki mojego męża....smutno mi

18.11.05, 21:58
piatek, jutro wolne, więc szepnęłam mojemu męzowi, że może jakis klimacik
sobie wieczorem zafundujemy, na co mój małzonek z oburzeniem; "nie wiesz, że
boli mnie kręgosłup?!". nie wspomnę, że nie kochalismy się ponad 2 tygodnie,
bo on ciagle ma "coś"... nie jest to pierwsza taka sytuacja...
smutno mi i czuje się rozgoryczona...
    • melba76 Re: wymówki mojego męża....smutno mi 18.11.05, 22:02
      nie smuć się, tylko zaproponuj mu masaż...i .... smile
      • jordanka1 Re: wymówki mojego męża....smutno mi 18.11.05, 22:05
        chętnie! tylko, że właśnie powiedział, że mu przeszkadzam odpoczywać. dla niego
        odpoczynek = gapienie się w TV... poza tym chyba juz mi się odechciało... chyba
        nie mam ochoty, żeby kochał się ze mną z łaski, a tak bym to chyba teraz
        odebrała....
    • kulawa.stonka Re: wymówki mojego męża....smutno mi 18.11.05, 23:21
      Olej chama. Sam pewnie niedługo do Ciebie przyjdzie, wtedy Ty mu powiedz że
      boli cie głowa!
      • kalina_p Re: wymówki mojego męża....smutno mi 19.11.05, 13:36
        tym sposobem, to sie chyba szybciej rozwioda, niz pogodza...

        Wiesz, każdy zna swojego męża najlepiej i najlepiej wie, jak do niego
        dotrzec...może ten masaz? Może powiedz mu po prostu, jak się czujesz i że Ci
        przykro?
        • jordanka1 Re: wymówki mojego męża....smutno mi 19.11.05, 21:12
          mówiłam już nie raz i jak widac bez skutku....jego zachowanie jest strasznie
          demobilizujące... często wycofuje się, żeby znowu nie poczuć goryczy odmowy....
          smutne... sad
          • kalina_p Re: wymówki mojego męża....smutno mi 19.11.05, 21:12
            mowilas...ale co on Ci odpowiadal?
            Może ma jakis problem, może cos nie jest wyjasnione?
          • agakapalka Re: wymówki mojego męża....smutno mi 20.11.05, 13:51
            hmmm...a u nas to ja stosuję wymówki (czasami smile ). Według mnie pomoże szczera
            rozmowa. Bez obwiniania kogokolwiek oczywiscie. Powiedz mu, co czujesz, jakie
            są Twoje potrzeby, przypomnijcie sobie pierwsze wspólne chwile tak blisko...
            Mam nadzieję, ze bedzie ok

            Aga
    • nicniewiem19 Re: wymówki mojego męża....smutno mi 20.11.05, 12:47
      Może on już stary pryk jest i go w kościach łamie.Proponuję ci żeby wzbudzić
      wnim trochę zazdrości co do twojej osoby.Niech wie że kobiety nie wolno
      zaniedbywać bo nie on jedyny chodzi po świecie.Zadbaj bardziej o siebie,jakiś
      nowy ciuch,perfumy,fryzjer.Czasem wychodź sama z domu .Poprostu bądź
      tajemnicza.To powinno wzbudźić w nim niepokój i zacznie bardziej się
      starać.Mężczyżni lubią zdobywać kobiety.Wiem to z własnego przykładu.Teraz to
      on za mną się ugania a nie ja za nim.Życzę powodzenia.
    • anika27 Re: wymówki mojego męża....smutno mi 20.11.05, 13:17
      A może ma problem z seksem? I wstydzi sie pogadać.Mężczyźni czasami tak mają.
    • polka3 Re: wymówki mojego męża....smutno mi 20.11.05, 17:18
      Głowa do góry...to tylko facet...szkoda sobie przez niego humor psuć...poza tym
      jego stratasmile
    • jordanka1 Re: wymówki mojego męża....smutno mi 20.11.05, 22:46
      dzięki Dziewczyny, trochę mi lepiej...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja