Dodaj do ulubionych

Jak być "gruboskórna" ???

22.11.05, 11:19
Hej to znowu ja, kobieta z problemami z koleżanką z pracy. Znów je mam, tylko
tym razem chodzi o inną koleżankę. Mam ochotę zwolnić się z pracy, bo
atmosfera tu mnie wykańcza. Z drugiej strony muszę pracować - kasa.
Jak sie nie przejmować? Jak "wywalczyć" sobie szacunek nie narażając się przy
tym??
Ufffffffff
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
        • chloe30 Re: Jak być "gruboskórna" ??? 22.11.05, 11:49
          mik5 napisała:

          > Też mnie pewnie nie lubisz sad

          Matko, czy Ty nie jesteś przewrażliwiona??????????

          > Chodzi o brak życzliwości.
          > Jaką masz propozycję?
          Praca to nie jest miejsce na szukanie przyjaciół, ani nawet koleżanek. W pracy,
          szczególnie jeśli jest taka jak Twoja, należy unikać prywatnych tematów,
          zwierzeń itd.
          Owszem, czasem się zdarza, że właśnie w miejscu pracy spotykasz super ludzi,
          super się z nimi dogadujesz, spędzasz wolny czas. ALE NIE PO TO IDZIESZ DO
          PRACY.
          Więc jeśłi akurat u Ciebie jest jak jest, to skup się na swoich obowiązkach, a
          nie zastanawiaj się kto Cię lubi a kto nie. Nie wszyscy muszą. I Ty ich też nie.
          • mik5 Re: Jak być "gruboskórna" ??? 22.11.05, 11:58
            Ciężko się pracuje w niemiłej atmosferze. Czy nie uważasz że wzajemna
            uprzejmość zwiększa wydajność, zachęca do pracy?
            Nie wydaje mi sie żebym była przewrażliwiona, mam po prostu dosyć atmosfery w
            mojej firmie: wzajemnej niechęci do przełożonych i przeozonych do podwładnych i
            wszystkich między sobą.
            • chloe30 Re: Jak być "gruboskórna" ??? 22.11.05, 12:05
              mik5 napisała:

              > Ciężko się pracuje w niemiłej atmosferze. Czy nie uważasz że wzajemna
              > uprzejmość zwiększa wydajność, zachęca do pracy?

              Oczywiście, że tak. I wiem, że jak tej uprzejmości nie ma, to aż ci gula rośnie
              rano jak masz wychodzić do pracy. No ale czasem tak bywa, dlatego mówię -
              skupić się na swoich obowiązkach i udawać, że ich zlewasz. A najlepiej naprawdę
              olać.

              > Nie wydaje mi sie żebym była przewrażliwiona, mam po prostu dosyć atmosfery w
              > mojej firmie: wzajemnej niechęci do przełożonych i przeozonych do podwładnych
              i
              >
              > wszystkich między sobą.

              To jeszcze jedna rada - zacznij po cichu szukać innej pracy. Może się nie uda,
              ale będziesz miała jakiś cel i przyjemną myśl do uczepienia się jej w ciężkich
              chwilach.
              • mik5 Re: Jak być "gruboskórna" ??? 22.11.05, 12:15
                Próbuje szukać nowej, ale wiadomo ze to trwa. Praca, studia, angielski,
                dziecko - czasmi nie mam wręcz czasu na bardzo aktywne szukanie.
                A w tej czasami już NIE WYTRZYMUJE. Olać to że ktoś jest dla cibie niemiły,
                niesprawidliwy? Można, ale dlaczego mu na to pozwalać?
    • gagunia Re: Jak być "gruboskórna" ??? 22.11.05, 11:30
      Nie wiem, na czym polega Twoj problem. Uwazam jednak, ze w takiej sytaucji liczy
      sie przede wszystkim dyplomacja. Utrzymywac kontakt tylko sluzbowy, nie wdawac
      sie w zbedne, prywatne dyskusje, robic swoje, nie wnikac w jej zachowania, nie
      komentowac. Traktowac jak kogos z zupelnie innego dzialu, kogo sie nie zna-
      czyli zalatwic co trzeba i do widzenia.
      • mik5 Re: Jak być "gruboskórna" 22.11.05, 11:39
        Droga gaguniu,
        nie do konca sie da. Firma dosyć mała: sitwy, układy.
        Moje pytania sluzbowe spotykaja sie z komentarzami. Czuję, że jestem zbyt
        łagodna, że powinnam sie zdenerwować, ale to nie moj styl.
        • utalia Re: Jak być "gruboskórna" 22.11.05, 23:53
          ale jakimi komentarzami? Nie znam poprzedniego watku wiec trudno cos doradzic.
          Opisz jakad charakterystyczna sytuacje, ze np. idziesz zrobic xero, pytasz
          gdzie znajdziesz nowy papier bo wlasnie sie skonczyl a kolezanka co odpowiada?
          ze jak sie nie umie xerowac to nic dziwnego, ze przez Ciebie papier sie tak
          szybko konczy? Jesli to tego typu to grzecznie odpowiedz, ze prosisz o papier a
          nie komentarz a jak starczy sil, ze jej zdanie cie nie interesuje.
          • mik5 Re: Jak być "gruboskórna" 23.11.05, 07:01
            smile
            Utalio, niemalże coś w tym stylu. Prosze o jakąś informację, słyszę "teraz nie
            mam czasu" (przekazanie jej zajęłoby chwilę), następnie otrzymuje info, ale
            jeśli z rzeczą o która pytałam wiąze się jakiś "haczyk" to juz nikt mmi o tym
            nie powie - każdy ma uczyć się na właśnych błędach, co według mnie nie jest
            właściwe. Sama przkazuję swoja wiedzę w bardziej "hojny" sposób. Chyba czas
            zmienić oczekiwania...
            • utalia Re: Jak być "gruboskórna" 23.11.05, 23:08
              Skoro nie ma czasu na udzielenie ci informacji powiedz jej, ze w tej firmie
              potrzebne sa osoby z podzielna uwaga, naprawde nie dobrze, ze kolezanka jej nie
              posiada. Musisz sobie przypomniec te wszystkie sytuacje, co najczesciej mowi i
              wymyslic sobie kilka "wierszykow" na taka okazje. Cos jak napisalam. Cos
              krotkiego, jakas riposte. Niekoniecznie musi to byc Bog wie co. Wystarczy, ze
              kolezanka zorientuje sie, ze z Toba nie moze sobie tak poczynac. Musisz miec te
              zdanka wczesniejopracowane, bo zdaje sobie sprawe, ze w trakcie rozum sie
              miesza, czlowiek jest wkurzony i mozna powiedziec cos glupiego, z czego tylko
              bedzie sie smiala. Wiec walisz wyuczony tekst (jesli pasuje, jesli nie masz
              odpowiedniego czekasz na lepsza okazje). Powodzenia. Nic nie tracisz i tak
              uwaza, ze na razie jest gora. Mozesz to zmienic albo pozostac przy obecnej
              sytuacji. A szkoda zmieniac robote przez takiego kogos. Teraz nieprzyjemne
              czasy, wyscig szczurow. Skad masz pewnosc, ze w nastepnej pracy nie znajdzie
              sie podobna?Utalia
    • marta2408 Re: Jak być "gruboskórna" ??? 24.11.05, 11:24
      mam podobne doświadczenia. Potworna atmosfera w dużej znanej firmie.
      Zrezygnowałam z pracy bo doszłam do wniosku, że moje zdrowie i rodzina na którą
      przelewałam nerwy ważniejsze. Teraz jest nam ciężej finansowo, ale lżej
      psychicznie. W pracy chcę pracować a nie przepychać się z "koleżankami".
      Pozdrowionka!
    • babka71 A tak przy okazji wątku zapytam!!!! 24.11.05, 12:26
      Gdzie jest ta słynna kobieca Solidarność??...wszystkie jedziemy na jednym
      wózku....przecież
      U facetów wyglada to tak: (oczywiście w skrócie) jak masz coś do mnie to Ok
      idziemy na stronę i wyjaśniamy sobie..
      A baby to wiadomo knucie, kombinacja, zazdrośc, podchody, plotki, ostentacyjne
      ignorowanie w czasie pracy itd..
      Nie rozumiem tego
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka