uwagi starszych pań :)

25.11.05, 15:22
Czy też macie z tym problem, że starsze Panie zwracają wam uwagę jak się
zajmujecie dzieckiem? Niestety mnie to dosyć często spotyka, zwłaszcza jak
jadę autobusemsad. Pamiętam że raz to prawie w depresję wpadłam jak jedna pani
zwróciła mi uwagę że źle trzymam dziecko, że może przez to mieć krzywy
kręgosłup (pani na rechabilitacji mi powiedziała żeby właśnie tak trzymać
dzieckosmile). No i oczywiście zrobiła awanturę na cały autobus, że co to za
matka ze mnie. Echsmile)
    • kaja_81 Re: uwagi starszych pań :) 25.11.05, 15:34
      ze starszymi paniami nie mam problemów. Natomiast co innego z moją teściową,
      dla której wsszystko jest niedobre, nieładne, wszystko źle, nie tak karmię, nie
      tak przewijam (chociaż ona ani razu Mata nie przewinęła). Ale to bardzo długa
      historia...

      Kaja
    • agnesza Moj ulubiony temat :) 25.11.05, 15:41
      No coz, starsze panie zawsze wiedza wszystko lepiej i trzeba po prostu usmiechac
      sie i dziekowac. Mozna dorzucic:" Dziekuje, ze mi pani powiedziala, teraz juz
      bede wiedziala". Usmiechnac sie promiennie i pomknac w swoja strone...
      Ja tez bylam "nagradzana" roznymi radami, ale polecam wszystkim matkom zasade
      "jednym uchem wpuszczamy, drugim - wypuszczamy".
      Pozdrawiam serdecznie, mama 8m Weroni,
      • ibris1 agnesza- popieram 25.11.05, 15:46
        i nie wkurzać się...bo nie warto
    • sunflower Re: uwagi starszych pań :) 25.11.05, 15:48
      No chyba nie wydaje sie Wam, ze juz wszystkie rozumy zjadlyscie i wiecie
      wszystko ?

      Wbrew pozorom "uwagi starszych pan" czesto bywaja bardzo cenne. No, chyba, ze
      sa kompletnie przestarzale lub wylacznie zlosliwe.

      kari_t napisała
      > Czy też macie z tym problem,
      > raz to prawie w depresję wpadłam

      Nie, ja nie mam z tym problemu. Depresja tez mi nie grozi.Ojoj, co za wrazliwa
      dziewoja z Ciebie.
      Ba, powiem wiecej. Nie mam nawet problemu z ortografia. A co dopiero ze
      starszymi paniami.
      • agnesza Re: uwagi starszych pań :) 25.11.05, 15:52
        O Matko! Jaka rozgarnieta! Daj spokoj...Znalazla sie, zmien forum, a nie
        czepiesz sie ortografii. Jakas starsza pani, czy co?
        • sunflower Re: agnesza 25.11.05, 20:19
          agnesza napisała:

          > O Matko! Jaka rozgarnieta! Daj spokoj...Znalazla sie, zmien forum, a nie
          > czepiesz sie ortografii. Jakas starsza pani, czy co?

          Tak, drogie dziecko. Mam 83 lata, a na to forum zagladam tylko po to, aby
          udzielac moich przedpotopowych porad takim doswiadczonym mamusiom jak Ty.
          Najczesciej doradzam trzymanie w piecu na trzy zdrowaski, jak dziecko
          goraczkuje oraz przyczepianie czerwonej wstazki jako panaceum na wszelkie
          zarazy.

          A forum nie zmienie. Bo mi sie to podoba, oj podoba.

          Czepiam sie ortografii ? Czepiam sie. I bede sie czepiala. A co, przeszkadza ?
      • kari_t Re: uwagi starszych pań :) 25.11.05, 17:05
        Sunflower może dla Ciebie nie jest to problem, no ale dla mnie jest. Mnie
        niestety baaardzo często się czepiają strasze panie (może dlatego bo wyglądam na
        nastolatkę ?już sama nie wiemsad). Wiesz, może Cię nigdy taka sytuacja nie
        spotkała. Powiem Ci jedno, był taki czas kiedy dzidzia mi codziennie ciągle
        płakała (kolki) więc ciągle była na rękach noszona. Już czasami nie
        wytrzymywałam i miałam tego wszystkiego serdecznie dosyć a tu jeszcze kiedy jadę
        z nią autobusem jakaś babcia mi mówi że jestem złą matką. No i jak tu się nie
        załamać?
        • sunflower Re: kari_t 25.11.05, 20:10
          No spoko. Jak czlowiek wymeczony & skonany to go byle co drazni. To bylo tak od
          razu, bez generalizowania problemu.
    • kamea78 Re: uwagi starszych pań :) 25.11.05, 16:54
      Ja raczej słucham pediatry niż starszych pań, nie mam problemu z tym o czym
      piszesz, ale kilkakrotnie słyszałam pytanie spanikowanych pań, dlaczego nie mam
      czerwonej wstążeczki w wózku. Rece opadają. A nastepnym razem uśmiechnij się i
      powiedz "Dziekuję, ale o radę pani nie prosiłam" - sposób koleżanki -
      przetestowany i skuteczny.
    • elka136 Re: uwagi starszych pań :) 25.11.05, 20:22
      Mnie po powrocie ze szpitala dopadły mama i teściowa. Też oczywiście wiedziały
      wszystko lepiej i wtrącały się jak zajmować się dzieckiem. Stresowały mnie przy
      karmieniu, bo niby miałam za mało pokarmu, to znowu za 5 minut za dużo i kazały
      odciągać (same karmiły butelkami), a pępek inaczej smaruj itd., gapiły się na
      cycki co też mnie wtedy krępowało. Teraz to tylko przytakuję, ale na początku
      mama wyszła raz obrażona!
    • triss_merigold6 Re: uwagi starszych pań :) 25.11.05, 21:05
      Nie, nigdy nie miałam z tym problemu.wink
      • asia823 Re: uwagi starszych pań :) 25.11.05, 21:34
        Ostatnio starsza babka zaczepiła mnie na ulicy i zwróciła mi uwagę ze moja
        córka ma odsłoniętą buźkę i zaraz jej odmrożę policzki bo miała czerwone. Szlag
        mnie trafił i opieprzyłam tą babę bo nikt jej o zdanie nie pytał. Pomyślałam
        sobie, ze gdybym osłoniła jej buźkę to zaraz cała była by mokra, oślimaczona i
        wtedy było by super.Też mnie wkurzają stare baby co wiecznie mają rację, a my
        młode mamy nigdy nie wiemy co robić z naszymi dziećmi i tylko czekamy na dobre
        rady tych mądrzejszych.
    • mamusiajedrusia Re: uwagi starszych pań :) 25.11.05, 22:36
      nie martw sie..
      trzeba sie uodpornic,poprostu..

      Od 7 lat mieszkam ze starsza pania-80letnia,ktora caly czas robi mi
      wyklady na temat wychowania dziecka.
      10godzin na dobe.
      Jakos sie nie przejmuje..

      Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamunie....
      • mapi75 Re: uwagi starszych pań :) 25.11.05, 23:34
        podobnie jak tu juz ktos napisał, ze starszymi paniami nie miałam problemu, ale
        z tesciowa i mamą tak. Jedna uważała, że dziecko przegrzewam, druga, że za
        lekko ubieram, a najlepiej jak dwie były u mnie i wtedy jedna latała małą
        przykrywac , a druga odkrywac. Najbardziej jednak denerwują mnie uwagi z
        cyklu "mama jak mi tą czapeczke nałożyłaś, na oczy mi spada" albo "co ta mama
        ci robi", gdy dziecko zaczyna płakać, jakos nie potrafie sie do tego
        zdystansowac, gdy słysze tego typu uwagi, mówione niby przez moje dziecko,
        poraz x10
    • annia-m Re: uwagi starszych pań :) 25.11.05, 23:47
      Mapi dobrze, że to napisałaś bo myślałam, że to ja jestem jakas nadwrażliwa. Po
      prostu gotuje sę we mnie jak przebieram małej pampersa a moja teściowa zawsze
      mówi to samo 'mama dlaczego znowu mnie przebierasz?'.
      • martusia251 Re: uwagi starszych pań :) 25.11.05, 23:57
        jak ja się ciesze że moja teściowa nie interesuje się wnukiem, gdyby tak sie
        odezwała pomyslałabym że znowy ma odchyłki
    • mynia0 Re: uwagi starszych pań :) 26.11.05, 00:12
      a ja staram się przemyśleć, czy uwaga była słuszna, czy całkiem głupia. nie mam
      monopolu na jedynie słuszne postępowanie z dzieckiem, więc najpierw analizuję,
      a potem wyciągam wnioski. nie można z góry zakładać, że rada jest niedobra -
      trzeba to spokojnie rozważyć. choć przyznaję, że zwracanie komuś uwagi nie jest
      sympatyczne i miłe dla młodej mamy.
      • escribir Re: uwagi starszych pań :) 26.11.05, 09:13
        Zawsze brałam tego rodzaju uwagi "na miękko". Do czasu! Córka miała wtedy ok. 4
        lat. W kolejce do kasy zagadała ją jakaś starsza (straszna!) pani. Córce
        zrobiły się wielkie oczy i nic nie odpowiedziała. A co w/w pani na to? "Nie
        mówi? Widać że jakaś upośledzona." Krew mnie zalała ale zachowałam stoicki
        spokój "Ależ skąd, widocznie gdzieś już panią widziała, wczoraj oglądała bajkę
        o Jasiu i Małgosi no i czarownica też tam była."
    • krysiax1 Re: uwagi starszych pań :) 26.11.05, 09:25
      dziewczyny, czemu po prostu nie opieprzycie tych wtracajacych sie nieustannie i
      dajacych "dobre rady"? po co sie denerwowac i znosic te uwagi?
      "Niechze pani (tesciowa, mama, babcia) da mi spokoj ze swoimi radami. Mam
      dosyc!! Bede chciala rady to poprosze."- czy takie teksty nie dzialaja?
      • malagorzatkaa Re: uwagi starszych pań :) 26.11.05, 10:38
        spokojnie to normalne, a nie wiadomo czy my takie nie będziemy za te
        kilkadziesiąt lat? nie wiadomo!!! trzeba jednym uchem wpuszczać a drugim
        wypuszczać, nic innego nie skutkuje tak dobrze; ja wiem najgorzej jest z
        teściową - mam to w domu,a pilnuje mi Niuni to juz na pewno wszystko wie
        najlepiej
    • mamamariki Re: uwagi starszych pań :) 26.11.05, 11:03
      Miałam kiedyś sytacje w lato upał straszny i chodziłam z małą po parku, dziecko
      spało.Biegła wręcz za mną jakś babinka i krzyczała:Halo, Halo proszę pani!
      Niech pani przykryje dziecko kocykiem, bo jak śpi to jest mu zimno!!! Ja po
      prostu nie zwróciłam na nią uwagi i dała se siana!!!A co do teściowej to u mnie
      dwa światy: co dzięn dyryguje: daj jej pić, może dasz jej szyneczki, za duże
      kawałki jej kroisz.Gdy czyszcze małej nosek ona płacze-babcia wpada i krzyczy:
      co ta mama z tobą robi!!!itp..Tragedia-próbowałam rozmawiać tłumaczyć, ale ten
      typ tak ma i wie wszystko najlepiej wię wpuszczam jednym uchem wypuszczam
      drugim i robię po swojemu!!!! Pozdrawaim mama z Mariką!
      • kari_t Re: uwagi starszych pań :) 26.11.05, 11:13
        Ja mieszkam z teściem i też jest tragedia. Tylko że mi czasami to aż się śmiać
        chce bo on tak takby żył jeszcze w czasach komunizmu, kiedy niczego nie było. A
        jak byłam w ciąży to mi powiedział żebym kupiła agrafki. Na moje pytanie po co
        mam kupować agrafki powiedział, że "A czym będziesz przypinała pieluszkę
        dziecku?!smile) On myślał że dzieci nadal używają pieluch tetrowych (ale żeby
        przypinać agrafkami to ja jeszcze o czymś takim nie słyszałam hihismile).
        Oczywiście nieraz przychodzi ze swoimi radami i ja wtedy wolę nic nie mówić bo
        się od razu denerwuję. W ogóle jak byłam w 5 miesiącu ciązy to był zaszokowany
        że my z mężem jeszcze nic dziecku nie kupiliśmy (łóżeczko, ubranka itp). Jak mu
        powiedziałam że takie rzeczy można kupić w jeden dzień to był zaszokowany jacy
        my jesteśmy nieodpowiedzialni z mężem hihi.
    • kamea78 Re: uwagi starszych pań :) 27.11.05, 15:37
      Zastanawia mnie fakt, same wychowały własne dzieci i nie pozwalają nam tego
      robić.
      Za to moja tesciowa jest BOMBA - w domu siedzi cicho, a przy gościach lub
      podczas wizyty u kogoś robi ze mnie niekompetentną idiotkę. Cały czas mała jest
      u niej, bo ONA POTRAFI SIE ZAJĄĆ MAŁĄ. (kłóciłabym sie, kto umie sie nią zająć,
      nie wiem wszystkiego).Mnie gdzieś wysyła, a potem okazuje sie, ze mała
      przechodzi z rąk do rąk, bo każdy chce się nacieszyć. Mój mąż b. sie z tego
      cieszy, bo ma spokój i może sobie przed komputerem posiedzieć albo pobawić
      nowym modelem komórki (zdziecinniał baran i zrobił sie kompletnie
      nieodpowiedzialny). Ja jestem wołana, gdy trzeba zmienić dziecku pieluchę, bo
      żadna z tych bezdzietnych idiotek - siostrzyczek teściowej, które tylko umieją
      prawić morały, dobre rady i tresować cudze dzieci, tego nie zrobi. Dlatego
      wczoraj też nie poszłam na tą ich smieszną imprezkę.
      A najlepiej, gdy mała zaczyna płakać, te wszystkie bezdzietne ekspertki włażą
      mi do pokoju małej, gdy próbuję ją uspić i pytaja tymi wyfiokowanymi
      paszczami "A CZEMU ONA TAK ZNOWU RYCZY?" I stoja jak żandarmeria, a mała
      nakreca sie jeszcze bardziej, a ja już sie gotuję. Zero wyczucia.
      • kamea78 Re: uwagi starszych pań :) 27.11.05, 15:53
        żeby nie spadły na mnie gromy za ta bezdzietność - to typy a`la nie urodzę, bo
        będzie bolało, mam awans, buduje dom, nie chce mi sie brudzic kupami zycia itd.
    • agam80 Re: uwagi starszych pań :) 27.11.05, 18:12
      W Tesco (gdzie jest klimatyzacja): "niech pani ubierze temu dziecku czapkę, tu
      są straszne przeciągi, takim dzieciom trzeba zakładać czapki".
    • magdakomar29 Re: uwagi starszych pań :) 27.11.05, 18:59
      wkurzające sąteksty dotyczące tego,że źle dziecko jest ubrane na dwór, lub do
      spania, najlepiej ubierać w wełniane skarpety, grube koszulki itp.
      • pomme Re: uwagi starszych pań :) 27.11.05, 19:13
        mnie tesciowa poradziła zebym w nocy dziecka nie karmiła bo jak przyzwyczaje to
        bede miała problem,(gerard mial wtedy 4 tyg) rece mi opadły
        wyraziła równiez swoje oburzenie słyszac ze nie daje dziecku pic, tylko cyca...
        i nie dociera ze ona swoje chowała 30 lat temu i ze sie zmieniło co nieco
        • patyczako Re: uwagi starszych pań :) 27.11.05, 21:56
          z tym ubieraniem przeciagami przegrzewaniem lub odwrotnie to u nas wogole jakas
          mania z pokolenia na pokolenie... jak ide z malym do kolezanek do pracy to
          lataja wszystkie drzwi zamykaja (latem i okna) bo przeciagi i siedzimy w
          dusznym pokoiku pocąc sie niemiłosiernie... tak sie sklada ze od kilku miesiecy
          mieszkam w Irlandii a tu totalny zimny chów - rodzice ubrani a dzieci w lekkich
          bluzeczkach bez czapek i czesto z golymi nozkami - dla mnie to lekka przesada
          ale te dzieci nie choruja... wogole tu rodziny sa wielodzietnie srednio po 4-5
          dzieci, sa bardzo rozpuszczone a w sklepie nikt uwagi nie zwraca na ryczace
          drące sie w nieboglosy dziecko i jest ok... ja na poczatku bylam w szoku ale
          teraz juz tego nie slysze... sama jestem spokojna gdy moj maluch ryczy w
          wozeczku (a nigdy nie lubil w nim jezdzic) za to jak przyjezdzam tu do Polski
          to gdy maly mi placze w sklepie czy na ulicy to robie sie nerwowa bo widze te
          wymowne spojrzenia starszych osob lub nieraz uwagi slysze na ktore zazwyczaj
          bezczelnie odpowiadam... pamietam jak starsza corke zaczelam nosic w nosidelku
          gdy miala 3 mies. uslyszalam od takich dewotek ze dziecko przez taką
          nieodpowiedzialna matke bedzie mialo krzywy kregoslup... jest to na prawde
          zalosne... albo jak latem jechalam pociagiem to taka jedna kwoka wsiada do
          przedzialu i jak zobaczyla mnie z maluszkiem to od razu a ten dzieciak to
          pewnie bedzie cała droge ryczal a ja na to ze nie wiem trudno przewidziec... to
          ona na szczescie poszla gdzie indziej bo jej dziecko przeszkadzalo ... jest to
          na prawde smutne i czasem w gorszych dniach przygnebiajace... ale najwazniejsze
          to nie dać sie badziajom...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja