zabilabym

30.11.05, 00:38
Coraz czesciej slychac o przemocy wobec dzieci.Zastanawiam sie czy ludzie
ktorzy katuja swoje dzieci,badz zezwalaja na to np;konkubinowi,czy maja
jakies uczucia.Gotuje sie we mnie gdy slysze o kolejnym pobitym
malenstwie,ktore jesli uszlo z zyciem bedzie zmagac sie z kalectwem.Zabilabym
tych wszystkich katow malych niewiniatek,z wszelim okrocienstwem.CZy zycie
malego czlowiekas nic nie jest warte jesli sad skazuje kata na 12 lat
wiezienia(a wyjdzie po 5 za dobre sprwowanie).Takich zwyrodnialcow powinno
sie eliminowac,podobnie pedeofilow,zabijac i koniec.Watpie,ze resocjalizacja
zmieni takich ludzi.Brzydze sie nimi i chetnie zastosowalabym wobec nich kary
sredniowieczne.
    • krokodylkaznadnilka Re: zabilabym 30.11.05, 00:49
      Myślę tak samo. Jak najbardziej jestem za.

      b1.lilypie.com/juqIp2
      • alicia83 Re: zabilabym 30.11.05, 08:10
        i dlatego jedynym pozytywem rzadow pisu jest ziobro zmieniajacy kwalifikacje takich czynow na usilowanie zabojstwa.brawo panie ministrze!poza tym moze nedzne to pocieszenie,ale jednak zawsze cos,ze ci,ktorzy dopuscili sie przemocy wobec dzieci w pace maja bardzo ciezko(mam na mysli wspolwiezniow)
        • trika13 Re: zabilabym 30.11.05, 08:46
          ja i mój tata uważamy podobnie, że to totalne zezwierzecenie, chociaż zwierzęta
          nie krzywdzą swoje potomstwo. Tata mówi, że w więzieniu tacy zwyrodnialcy,
          którzy krzywdzą dzieci mają przerąbane, bo tam w środku takich się piętnuje.
          Przynajmniej tyle...
          • shamsa Re: zabilabym 01.12.05, 10:06
            dla scislosci - zwierzeta krzywdza swoje potomstwo, nagminnie tez morduja cudze
            dzieci

            co nie zmienia faktu ze czlowiek nie powinien
    • animka1 Re: zabilabym 30.11.05, 10:23
      Zgadzam się w całej rozciągłości!!!!
      Krew się we mnie burzy jak słyszę o takich rzeczach.
      Biczowanie w centrum warszawy i śmierć w okrutnych mękach to za mało dla
      takich "ludzi".
    • vinka29 Re: zabilabym 30.11.05, 10:57
      Tylko żadna kara nie cofnie czasu i nie zabierze maluszkom cierpienia.Ja z
      rozpacza mysle co czuje malenstwo które placze i zamiast ukojenia
      dostaje...nawet nie będę pisała co.To co zrobia później z takim "tatusiem" czy
      nietatusiem nie uspokaja w żaden sposób mojego sumienia.Najlepszym sposobem
      jest reagowanie na to co dzieje sie za scianą u sąsiadów czy w rodzinie,a nie
      odwracanie głowy bo to "nie moja sprawa".Również na spacerach w parku widać
      czasem sceny przemocy wobec dzieci,nie tylko niemowląt.A od czego jest nr.112?
      Nie bójmy sie dzwonić.
      • kuncwotek Re: zabilabym 30.11.05, 14:58
        ja też nienawidze takich ludzi - chodź trudno powiedzieć, że są to ludzie!!!
        Nie mogę i nie potrafię tego zrozumieć jak tak można? Przecież maluszki sa
        takie niewinne i bezbronne! Serce mi pęka jak słyszę o takich rzeczach!
        • patyczako dziecko na przeszczepy!!!!!!! 30.11.05, 19:57
          biciem i katowaniem sie brzydze i wzbudza to moj gniew - to oczywista sprawa
          nie podlegajaca zadnej dyskusji ale to co uslyszalam ostatnio w tv ze rodzice
          chcieli przeznaczyc swoje nowo narodzone dziecko na przeszczepy calkiem
          swiadomie bo mieli za to dostac kase to juz nawet nazwy dla mnie nie ma bo nie
          mozna ich do zwierzat porownywac bo to by byla obraza dla tych ostatnich...
          skad sie biorą takie potwory????
          • sineira Re: dziecko na przeszczepy!!!!!!! 30.11.05, 20:44
            > skad sie biorą takie potwory????
            Z polityki socjalnej, zasiłków za darmo oraz "becikowego".
            • patyczako Re: dziecko na przeszczepy!!!!!!! 30.11.05, 21:23
              zadna bieda nie tlumaczy takiego postepowania awiec nie popadajmy w skrajnosci
    • g_kasia Re: zabilabym 01.12.05, 13:42
      martajakimowicz napisała:

      > Coraz czesciej slychac o przemocy wobec dzieci.

      Wiesz problem wcale nie jest nowy, zjawisko maltretowania dzieci z roku na rok
      jest (niewiele co prawda ale zawsze) mniejsze, ale słyszymy częściej, bo coraz
      częściej mówi się o prawach dziecka.
      Przed rokiem 1989 nic nie mówiono w mediach o maltretowaniu dzieci - myślisz że
      nie było wtedy takiego problemu? Byl, ale w Polsce dzieci nie miały wtedy
      żadnych praw, więc bicie dziecka było zgodne z prawem. W naszym kraju wcześniej
      swoje prawa miały zwierzęta, a pierwszy człowiek który maltretował dziecko i
      został za to skazany, został skazany za maltretowanie ZWIERZĘCIA a nie dziecka...
      Problem bicia dziecka jest stary jak świat... niestety...
      jedyne co mozemy zrobić to reagować za każdym razem, kiedy widzimy, że ktoś bije
      albo zaniedbuje swoje dziecko - tylko w ten sposób możemy sprawić, żebyśmy coraz
      mniej słyszeli o takich sytuacjach
Inne wątki na temat:
Pełna wersja