martajakimowicz
30.11.05, 00:38
Coraz czesciej slychac o przemocy wobec dzieci.Zastanawiam sie czy ludzie
ktorzy katuja swoje dzieci,badz zezwalaja na to np;konkubinowi,czy maja
jakies uczucia.Gotuje sie we mnie gdy slysze o kolejnym pobitym
malenstwie,ktore jesli uszlo z zyciem bedzie zmagac sie z kalectwem.Zabilabym
tych wszystkich katow malych niewiniatek,z wszelim okrocienstwem.CZy zycie
malego czlowiekas nic nie jest warte jesli sad skazuje kata na 12 lat
wiezienia(a wyjdzie po 5 za dobre sprwowanie).Takich zwyrodnialcow powinno
sie eliminowac,podobnie pedeofilow,zabijac i koniec.Watpie,ze resocjalizacja
zmieni takich ludzi.Brzydze sie nimi i chetnie zastosowalabym wobec nich kary
sredniowieczne.