5 lat i do przedszkola-głupota

30.11.05, 10:37
5 lat i obowiązkowe przedszkole.głupota dla mnie. za wcześnie sad
    • a_pola Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 10:40
      ja to za wczesnie???? chyba za pozno chcialas napisac?? moglabys wyjasnic
      motywy tej tezy???
      • andaba Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 10:41
        CZemu za późno???
        A za wcześnie, bo ma być obowiązkowe, zerówka po prostu.
        • wesolek11 Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 10:44
          Jaka głupota??? Moja córka poszła w tym roku do przedszkola ,(4,5) i uważam, że
          to jest odpowiedni wiek!!! Później byłoby tylko gorzej. Nie chciałabym tylko,
          żeby w wieku 6 lat zaczynała nauke, ale na ten temat były już wątki.
    • jagienkaa Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 10:43
      W Anglii chodzi się do SZKOŁY na semestr przed 5 urodzinami dzieckasmile a
      wcześniej 3 i 4 latki chodzą na darmowe zajęcia w przedszkolu/playgroup.
      Oczywiście w szkole nie robią od razu tabliczki mnożenia, ale uczą się przez
      zabawę.
      • nchyb Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 10:46
        > wcześniej 3 i 4 latki chodzą na darmowe zajęcia w przedszkolu/playgroup.
        darmowe powiadasz, no a u nas darmowych nie ma...
        • ewcialinka Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 10:52

          • e_r_i_n Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 10:55
            Jak bedzie obowiazkowe, to pewnie nie bedzie platne - tzn. bedzie tak, jak z
            zerowka - bedzie mozna poslac do szkoly za darmo, albo do przedszkola platnie.
            Jesli cos jest obowiazkowe, to musi byc mozliwosc bezplatnie.
            Jak dla mnie pomysl BARDZO DOBRY.
            • ewcialinka Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 10:59
              a ha rozumiem.jak tak to ok
              • cocollino1 Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 11:21
                no to mow, ze chodzi ci o to, ze nie chcesz palcic za przedszkole
                jak erin napisala, jesli bedzie obowiazkowe to nie bedzie platne
                przymusic cie do platnego przedszkola nie mogą, bez obawsmile
            • nchyb Przedszkolobusy zapewnią? 30.11.05, 13:13
              > Jak bedzie obowiazkowe, to pewnie nie bedzie platne - tzn. bedzie tak, jak z
              > zerowka - bedzie mozna poslac do szkoly za darmo, albo do przedszkola platnie.
              Pewnie i tak będzie, tylko pomyślmy jak to było z innymi światłymi reformami,
              takie gimnazja, porobili, gimbusy gdzieniegdzie bywają, czy im na
              przedszkolobusy styknie, czy jednak grosza zabraknie?
              A jak w jakiej biednej gminie zabraknie, to gimbusami z rozwydrzoną młódzią
              dowiozą, czy dziecina 5-letnia sama te kilka kilometrów przez lasy i śniegi
              wśród wilków drałować będzie?

              I parafrazując wieszcza pisać będziemy:
              Przedszkolak nie wraca
              ranki i wieczory
              we łzach go czekam i trwodze
              Może go gimnazjaliści porwali po drodze...
              • e_r_i_n Re: Przedszkolobusy zapewnią? 30.11.05, 15:32
                Obowiazkowa zerowka jest od jakiegos czasu (wczesniej nie byla) i rodzice maja
                wybor - platna w przedszkolu, bezplatna w szkole. Mysle, ze tak samo bedzie z
                przedszkolem - ale glowy sobie za ten rzad uciac nie dam smile
                • nchyb Re: Przedszkolobusy zapewnią? 01.12.05, 07:22
                  > Obowiazkowa zerowka jest od jakiegos czasu (wczesniej nie byla) i rodzice
                  maja
                  > wybor - platna w przedszkolu, bezplatna w szkole.
                  Ja to rozumiem, ale kto zapewni dowóz dziecięcia do tej bezpłatnej? Bo do
                  płatnej rodzice sobie dowiozą, tak jak i teraz do przedszkoli dowożą. ALe kto
                  dowiezie do obowiązkowego przedszkola?
        • jagienkaa Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 11:02
          2,5h dziennie za darmo, 5x w tygodniu. za resztę trzeba płacić, i to słonowink
        • monisia98 Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 17:23
          własnie ja też sie dopisuje ze dzieci super sie czuja w takich playgrupach
          przygotowawczych do szkoły moja córcia 2 latak i 3 mies. chodzi w Angli do
          takiej - płacę 50 p czyli jak miej wiecej 50 gr. u nas - naprawde 2,5 godz
          świetnej zabawy - niedawno mała dostała od gminy torbę z książeczkami ,
          blokami, kredkami całe wyposażenie dla maluchow w jej wieku za darmo
          oczywiście , za 2 tyg mamy zabawę noworoczną w Littel Angel - tak sie nazywa tp
          playgrup i wszystkie dzieci dostana prezenty oczywiście tez za darmo na to daje
          kościół i gmina
    • przeciwcialo Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 10:59
      Przeciez trzylatki idą do przedszkola a młodsze moga do żłobka chodzic. Nie
      rozumiem oburzenia.
      • ewcialinka Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 11:02
        żadne oburzenie bez przesady
    • 18_lipcowa Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 11:17
      Co Ty gadasz jakie za wczesnie?
      Jak w wieku 7 lat juz szkola.To moze tez za wczesnie?
    • faceeet Ekstra pomysl!!! 30.11.05, 11:28
      Dzieki temu raczej przedszkole stanie sie bezplatne.
      Po drugie przedszkole jednak duzo daje. Jak juz bylem w podstawowce, to wszyscy
      (lacznie ze mna) ktorzy mieli srednia powyzej 4,5 byli po przedszkolu/zerowce i
      nudzili sie na lekcjach.
      • ewcialinka faktycznie macie racje 30.11.05, 13:04
        może faktycznie macie racje..to moje pierwsze dziecko wiec na przedszkolach sie
        nia znam..ale chyba jednak macie racje wcale nie za wcześnie smile pozdrawiam
      • utalia Re: Ekstra pomysl!!! 30.11.05, 13:06
        aUTORCE WATKU NIE CHODZI O TO, ZE POSLAC DZIECKO SAMO W WIEKU 5 LAT TO ZA
        WCZESNIE. tYLKO, ZE BEDZIE ZMUSZONA JE PODDAC WCZSNIEJSZEJ EDUKACJI, PONIEWAZ
        KTOS TAK WYMYSLIL. przepraszam cops mi sie wlaczyl. Dzisiaj mozesz poslac
        dziecko do przedszkola jesli chcesz a jak nie to Twoja sprawa. A teraz byc moze
        nikt nie bedzie matki pytal. Prokaz i koniec. Moim zdaniem 5 lat na
        rozpoczynanie edukacji to przesada. I jaki koszt dla panstwa. Po cholere
        zawracac glowe, lozyc na to zeby przez zabawe nauczyc trzech na krzyz liter
        przez semstr. jak mozna nauczyc calego abecadla rocz czy dwa pozniej. W koncu
        dziecinstwo ma sie tylko jedno i jest ono calkiem krotkie po co na sile je
        skracac.? Utalia
        • kleonike Re: Ekstra pomysl!!! 30.11.05, 13:13
          W niemal calej europie cieci rozpoczynaja edukacjew szkolna w wieku 6 lat i nie
          ma w tym nic strasznego.Przedszkole w zwiazku z tym obowiazkowe rok
          wczesniej.Problemem natomiast to,ze nie tak dawno byla reforma systemu
          edukacyjnego .i co ?znowu zmiany?
        • faceeet Jasne, w ogole ja nie widze potrzeby obowiazkowej 30.11.05, 13:14
          szkoly.Przeciez to nadal sa dzieci i nadal im sie zabiera dziecinstwo.
          Proponuja by obowiazkowe bylo jedynie nauczanie czytania i pisania oraz liczb
          (ale juz bez liczenia) doroslych i tylko w niedzielnych szkolkach
          przykoscielnych.

          Ja nie cierpialem raczej z powodu przedszkola. Nie pamietam tez zeby ktos mi
          zabral w ten sposob dziecinstwo. Mysle ze najbardzie anty do pomyslu sa
          nastawione te matki-polki ktore zwyczajnie nie potrafia oderwac dziecka do cyca
          i realizuja w ten sposob jedynie wlasne cele i pragnienia - ze szkoda dla
          dziecka, bo jak ponownie napisze, wszyscy z mojej klasy w podstawowce, ktorzy
          byli ze mna w przedszkolu mieli srednia powyzej 4,5, a reszta dzieci byla
          delikatnie mowiac uposledzona i naprawde zapozniona.
          • lola211 Re: Jasne, w ogole ja nie widze potrzeby obowiazk 30.11.05, 19:18
            No popatrz, a ja do przedszkola nie chodzilam, wszystkie swiadectwa z czerwonym
            paskiem, na studiach stypendium naukowe, studia ukonczone z wyróznieniem.
            Jak to mozliwe?
            • faceeet Byli tacy co w ogole studiow nie skonczyli a 30.11.05, 19:27
              osiagneli wiecej niz ty, np. Bill Gates. Co z tego, skoro regula jest taka ze
              dobre wyksztalcenie jest jednak nadal podstawa sukcesu...
    • polka3 Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 13:08
      A jak bezpłatne,to kto za to zapłacismile Pytanie retoryczne jak sądzęsmile
      • hanka_79 Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 13:52
        Żadna głupota! Moja córka ma 4,5 roku i już dwa razy składałam podanie żeby ją
        przyjęli- niestety barak miejsc i mała siedzi w domu. Uważam, że dzieci w wieku
        5 lat wcale nie są za małe żeby rozpocząć naukę zabawy w grupie. Dla mnie
        pomysł super, tylko nie mam pojęcia jak chcą to wprowadzić w życie, bo w moim
        mieście w tym roku w każdym przedszkolu zabrakło conajmniej kilkunastu miejsc
        dla dzieci, a w perzedszkolu gdzie chciałam zapisać córkę w sumie odrzucono 46
        osób- masakra!!
    • olaart Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 14:04
      Dobrze, tylko jak sobie wyobrażacie wprowadzenie tego w życie. Przecież tyle przedszkoli zostało zamkniętych. Gdzie pomieścimy tak nagle wszystkie polskie pięciolatki?
      • galela Re: Weź facet nie przesadzaj 30.11.05, 14:14
        Ja nie chodziłam do przedszkola bo moja mam nie pracowała. Byłam najlepsza w
        klasie, umiałam czytać i pisać. Nie miałam problemów z nawiązywaniem kontaktów
        i napewno nie byłam opóźniona. Mimo to uważam że 4-5 latki powinny chodzić do
        przedszkola, bo każde dziecko jest inne i nie każde się bez treningu w szkole
        odnajdzie. Ale bez przesady z tymi upośledzonymi i opóźnionymi. Przedszkole i
        dzisiaj jest darmowe ale nie od rana do wieczora. Płaci się za posiłki i
        zajęcia dodatkowe a te nie są i nie będą obowiązkowe.
        • faceeet Kazdy ma rozne doswiadczenia. Moja szkola byla po 30.11.05, 14:22
          prostu na wysokim poziomie - najlepsza podstawowka w okolicy. Zatem wiele
          dzieci sobie nie dawalo rady. Ja plynnie czytalem, pisalem, nie robilem bledow
          (w przedszkolu i zerowce zachecali nas do czytania komiksow - jakies tytusy,
          kajko i kokoszy, ksiazek - na przyklad mikolajki itp.. to i wzrokowo nauczylem
          sie jak sie pisze slowa), potrafilem liczyc itp.. A inni mieli narawde duuuze
          problemy.
          • galela Re: Kazdy ma rozne doswiadczenia. Moja szkola byl 30.11.05, 14:27
            Słuchaj, pierwsza klasa jest po to aby sie nauczyć czytać i pisać. Jeśli ktoś
            umie wczesniej, to chwała mu ale sie nudzi na zajęciach a dla nauczyciela to
            duży kłopot. Przedszkole ma przygotowac dzieci do nauki szkolnej a nie ja
            zastąpić.
            • galela Re: Kazdy ma rozne doswiadczenia. Moja szkola byl 30.11.05, 14:30
              A jeżeli Twoi koledzy mieli problemy, to nie tylko dlatego, ze nie byli w
              przedszkolu, tylko dlatego, że wasza pani nie znała programu nauczania dla
              klasy pierwszej i dostosowała zajęcia do dzieci, które umiały juz to czego
              umieć nie musiały.
              • faceeet To nie ma znaczenia. Pani musi dostosowac poziom 30.11.05, 15:12
                do wszystkich dzieci. Jak pol klasy jej sie nudzi, bo akurat corka galeli nie
                byla w przedszkolu/zerowce to owszem, pouczy ja, ale do czasu, a potem pojdzie
                dalej. Zycie jest ciezkie nikt nie piesci sie ze slabymi, dlatego zamiast
                pielegnowac swoje slabosci, trzeba je niwelowac. Ja mam na przyklad setki
                slabosci i codziennie walcze by je usunac. Jak sie nie podoba, mozesz zawsze
                postulowac w druga strone - by w ramach rownania szans byl zakaz przedszkola i
                zerowki.Zreszta jak ktos nie daje rady, to system edukacyjny jest tak dobrze
                skonstruowany, ze zawsze mozna powtarzac klase i ja naprawde nie jestem teraz
                zlosliwy. Kiedys wylatywalo sie w ogole ze szkoly i bylo po edukacji.
                Inna sprawa, ze moze lepiej laczyc tych po przedszkolu w jedne klasy i niech
                ida sobie wlasnym torem, a ci bez przedszkola w inne klasy. Tylko, ze szybko
                okaze sie ze sukces w zyciu osiagna lepsi czyli po przedszkolu...
              • titicaka Re: zdecydowanie za pozno 30.11.05, 15:16
                Mieszkam w Hiszpani szkola jest od 3 lat przedszkole oczywiscie nieobowiazkowe
                od 3 miesiacy i mysle ,ze to super pomoc dla rodzicow i frajda dla dzieci . Moj
                syn i troszke starsze dzieci znajomych,sasiadow etc. uwielbiaja chodzic do
                szkoly ,synek jest w przedszkolu pieknie je ma tylko 20 miesiecy a je sam
                widelcem i wszysko zjada(wczesniej byl niejadkiem),ladnie przybiera na
                wadze ,duzo wynosi z przedszkola ,rozwija sie wspaniale zna liczby,kolory i
                literki ,jest dwujezyczny a mowi bardzo duzo odkad skonczyl 14 miesiecy. Jestem
                zachwycona ,chetnie idzie rano i z usmiechem wychodzi , panie prowadza zeszyt w
                ktorym zapisuja codziennie wszystkie interesujace mnie rzeczy. W zeszlym roku
                troszke chorowal (lekkie przeziebienia) w tym roku od wrzesnia jeszcze nie
                wagarowal . Jestem zachwycona , on tez ,jedyne co to poswiecilam sie ,zeby
                wybrac dobre przedszkole i szkole do ktorej pojdzie za 1,5 roku jako 3,5
                latek .
                • titicaka Re: zdecydowanie za pozno 30.11.05, 15:18
                  Ludzie nie trzymajcie dzieci pod kloszem !
    • mamand Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 15:35
      mam pytanie natury technicznej:

      będzie tak, że obowiązkowe będą 5-latki i zerówka, a potem do 1 klasy sp.

      czy obowiązkowe 5-latki (zerówka) a sześciolatko do 1 klasy sp.?
      • galela Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 16:12
        Ty się faceet czytać naucz bo odkąd przedszkole skończyłeś to dużo czasu minęło
        i zacząłeś się cofać w rozwoju. Po pierwsze to ja (a nie moja córka) nie
        chodziłam do przedszkola bo Jak juz pisałam, moja mama nie pracowała a wtedy do
        przedszkola chodziły prawie wyłącznie dzieci matek pracujących. Mimo to w szkle
        nie miałam problemów żadnych. Moja córka nie chodzi do przedszkola bo ma
        dopiero rok, ale pójdzie gdy będzie miała niecałe 4. Ja jestem zwolennikiem
        przedszkola od 4-5 lat, gdybyś doczytał to co napisałam wcześniej to byś
        wiedział. Ja po prostu uważam, że dziecko które w przedszkolu nie było, nie
        jest opóźnione w rozwoju ani tym bardziej upośledzone. A nauczycielka powinna
        sie trzymać programu (oczywiście nie sztywno). Pierwszą klasę zaczyna sie od
        nauki czytania i pisania a dla wybitnie zdolnych są zajęcia pozalekcyjne.
        Jestem pedagogiem, więc do przedszkola przekonywać mnie nie musisz, bo wiem
        jaka jest jego wartość.
        • faceeet O co ci wlasciwie chodzi? 30.11.05, 16:33
          Ja stwierdzilem prosty fakt: jesli ktos zaczyna edukacje wczesniej to i podstaw
          wczesniej sie nauczy. Zatem pozniej, gdy inni przerabiaja alfabet moze robic
          juz cos wiecej. Nie uwazam ze dzieci bez przedszkola sa glupie. Po prostu takie
          dzieci maja o wiele mniejsza wiedze - a to takze forma uposledzenia i
          opoznienia. Co z tego, ze mozna to nadrobic, skoro lepiej w ogole nie
          dopuszczac. Co z tego ze jestes pedagogiem przez wielkie P skoro milion innych
          nauczycieli nie jest. Co z tego ze ty nie mialas problemu, moze po prostu
          mieliscie nizszy poziom, a moze jestes geniuszem, ale wiele innych dzieci nie
          jest. I wlasciwie po co bijesz piane, jak tez jestes za przedszkolem?
          • galela Re: O co ci wlasciwie chodzi? 30.11.05, 16:59
            Ja niczego nie biję. Sprostowałam jedynie to co powiedziałeś; że dzieci które
            nie były w przedszkolu są upośledzone. Tak się składa że z upośledzonymi
            pracuję i nijak upośledzenie się do przedszkola ma.
            • galela Re: O co ci wlasciwie chodzi? 30.11.05, 17:04
              Aha nie jestem ani geniuszem ani nie byłam w szkole o obniżonym poziomie. Po
              prostu jedne dzieci sobie radzą bez przedszkola bardzo dobrze a inne nie, a
              jeszcze innym nawet przedszkole nie pomoże. A poza tym tak, napisałeś że dzieci
              bez przedszkola są głupie, no może nie dosłownie ale upośledzone i opóźnione to
              jakby to samo. A one nie są głupie, tylko mają mniejsze doświadczenie.
              • faceeet Moze jednak powinnas chodzic do przedszkola 30.11.05, 17:14
                czas, ktory potem zmarnowalas na nauke alfabetu moglas poswiecic na cos innego,
                np. nauke socjologi.
                Ja generalnie mowilem o uposledzeniu, ale niekoniecznie umyslowym a raczej
                spolecznym, oznaczajacym m.in. "negatywny wpływ danego pochodzenia społecznego,
                rodziny, najbliższego otoczenia społecznego ucznia na szanse edukacyjne".
                Zreszta to co ty mowisz jest zupelnie niewazne. Nie ma co zaklamywac
                rzeczywistosci. Ja nigdy nie znecalem sie psychicznie nad kolegami/kolezankami.
                Jednak inni to robili, bo dzieci juz takie sa. I beda robily. Sytuacja gdy
                dziecko idzie do szkoly i dopiero zaczyna sie uczyc alfabetu zawsze bedzie dla
                nich dobrym pretekstem dla zartow i smiechow.Skoro i tak duza czesc dzieci
                chodzi do przedszkola, a nauka w szkole jest obowiazkowa, to lepiej objac tym
                obowiazkiem takze przedszkole.
                • galela Re: Moze jednak powinnas chodzic do przedszkola 30.11.05, 17:20
                  Znowu nie czytasz ze zrozumieniem, pisałam, że umiałam czytać i pisać gdy
                  poszłam do szkoły, umiałam czytać w wieku 4 lat. A co do obowiązkowego
                  przedszkola zgadzam się z tobą w zupełności. Tylko po prostu nie przesadzaj. To
                  że ktoś w przedszkolu nie był nie znaczy że jest upośledzony umysłowo czy
                  społecznie. Kontakty z rówieśnikami może mieć na placu zabaw i w domu, a
                  alfabetu może go nauczyć mama.
                  • faceeet Jeszcze raz zastanow sie nad definicja 30.11.05, 17:25
                    uposledzenie spolecznego.
                    1) Alfabetu moze uczyc mama, ale nikt jej do tego nie zmusi i nie wszystkie to
                    robia.
                    2) Kontakty z rowiesnikami moga byc rownie jalowe jak gdyby ich nie bylo...
                    Ewentulanie moga dac inne efekty niz bys chciala - w sytuacji gdy wszyscy
                    koledzy tez nie chodza do przedszkola.

                    W wielu przypadkach niepojscie do przedszkola = uposledzenie spoleczne.
                    I w wielu przypadkach tak jest. I gdy teraz slysze czasami o dawnych kolegach z
                    podstawowki wcale nie osiagneli takiego sukcesu jakby mogli...
                    • galela Re: Nie generalizuj 30.11.05, 18:04
                      o to mi tylko chodziło. Ta cała dyskusja jest bez sensu.
                      • faceeet nie zmienia to jednak nadal faktu, ze wszyscy z 30.11.05, 18:52
                        mojej klasy w podstawowce, ktorzy nie byli w przedszkolu/zlobku byli niezle
                        zapoznieni w nauce i nigdy nie "rozwineli" juz skrzydel...
                        • galela Re: Co oznacza.. 30.11.05, 19:41
                          że miałeś kiepską podstawówkę. Bo w porządnej mogą rozwinąć skrzydła zarówno
                          słabsi uczniowie jak i silniejsi oraz ci, którzy nie byli w przedszkolu a mają
                          niezły potencjał. Po za tym znowu przesadziłeś; już przedszkole ci nie
                          wystarcza? Żłobek też obowiązkowo? Żłobek to raczej konieczność, może więc
                          najlepiej oddać gdzieś dziecko w miesiąc po urodzeniu niech sie literek uczy.
                          • faceeet Zaraz sie rozplacze na twe slowa pelne milosci... 30.11.05, 19:51
                            To ze moze ty sie nawet przykladasz do nauczania swoich uczniow nie znaczy ze
                            wszyscy to potrafia czy chca. U mnie w szkole nauczycielki uczyly dobrze - jak
                            dla mnie to nawet idealnie, a to ze nie umialy/nie potrafily douczyc dzieci,
                            ktore sie pogubily po drodze to juz nie moja wina.
                            Zlobek uzylem zas zamiennie z przedszkolem, bo ja tam chodzilem chyba od 3 i
                            cos tam roku zycia, wiec mi tam wszystko jedno. Jak zwal tak zwal.
                            • galela Re: Zaraz sie rozplacze na twe slowa pelne milosc 30.11.05, 20:28
                              Jeśli nie potrafiły uczyć dzieci, które się pogubiły - nie uczyły dobrze, a na
                              pewno nie idealnie.
                              • faceeet Cale szczescie ze nie uczysz w normalnej szkole. 30.11.05, 20:57
                                Dla najslabszego ogniwa (na wlasne zyczenie rodzicow) pociagnelabys cala klase
                                w dol. Ale do szkoly specjalnej jestes idealna, trzeba to przyznac.
                                • galela Re: Cale szczescie ze nie uczysz w normalnej szko 30.11.05, 21:10
                                  Panie Facet dla słabszych uczniów istnieją zajęcia korekcyjno-kompensacyjne,
                                  nie trzeba pociągać w dół całej klasy. A poza tym myślałam, że dyskutujemy na
                                  temat przedszkoli a nie na mój i moich kompetencji.
                                  • faceeet Zajecia korekcyjne, hoho... 30.11.05, 21:13
                                    Ja sie nie zgadzam na takie. Dodatkowe zajecia korekcyjne dla dzieci to
                                    bestialstwo i zabieranie im dziecinstwa. Przeciez one musza tez miec czas na
                                    zabawe, a nie tylko nauke. Dlatego powinny byc zakazane.
                                    • wieczna-gosia bredzisz ntxt 01.12.05, 09:04

    • iwoniaw No bo indoktrynacja musi się wcześnie zaczynać... 30.11.05, 18:01
      Kto to widział, żeby głupi, nieodpowiedzialni rodzice mogli decydować, czy uczyć
      dziecko literek w domu w wieku przedszkolnym samodzielnie, dać spokój, posłać
      dziecko do placówki edukacyjnej czy może wynająć korepetytora-wychowawcę? Jakby
      się pozwoliło rodzicom na takie fanabrie i wybory, to jeszcze by dziecku do
      głowy nakładli jakichś niepoprawnych politycznie teorii, a wiadomo - czym
      skorupka za młodu... Zatem do przedszkola, jak najwcześniej i bez konsultacji z
      rodzicami - w końcu państwo ma do dziecka większe prawo niż rodzice, zwłaszcza
      jak becikowe wyasygnuje na początek, czyż nie?
      • faceeet Masz racje i idac tym tropem musze stwierdzic 30.11.05, 18:59
        ze cale szkolnictwo jest be i to jedna wielka indoktrynacja. Niby czemu mam sie
        zgodzic zeby moje dziecko uczyli nauk Kopernika. Ja empirycznie w zaden sposob
        nie stwierdzilem ze ziemia jest okragla, a dowody z satelitow sa dla mnie
        metne, bo w dzisiejszych czasach wszyscy klamia. Zreszta z jakich
        satelitow??!!?? To jakies brednie przeciez. Jako osoba wierzaca - wierzaca w
        Swiatowida i Swietopelka wierze jednak, ze ziemia jest wielkim chlebem lezacym
        na barkach ogromnego niedzwiedzia, ktory karmi sie cialami zmarlych. W zwiazku
        z tym moje dziecko w ogole nie powinno chodzic do jakiejs glupiej szkoly a juz
        przedszkola to wykluczone. Wszystkiego co powinno wiedziec naucze je osobiscie
        w domu!!! Bo przeciez ja wiem lepiej. I nie dopuszcze na indoktrynacje mego
        dziecka.Bo ja wiem lepiej!
        • iwoniaw e, co Ty - nic nie wiesz 30.11.05, 19:43
          nie możesz decydować o tym, czy i do jakiej szkoły dziecko poślesz - o tym
          najlepiej zdecyduje Parlament, no bo oni mają monopol na decydowanie o życiu
          obywatela w ogóle, a na sposób edukowania w szczególności. Zachciewa Ci się
          jakichś teorii Kopernika - a kto powiedział, że państwowa szkoła ma czas na
          takie głupoty przeznaczać? Poczekaj, a za chwilę się zdziwisz. 5 lat to w sam
          raz, aby rozpocząć nauczanie dziecka przez instytucje państwowe, czy się to
          rodzicom podoba czy nie. Rodzice to mogą co najwyżej podatek na szkołę dodatkowy
          zapłacić i najlepiej oddać dziecię jak najszybciej pod opiekę specjalistów
          edukacyjnych, bo w domu to i matka nie najmądrzejsza i ojciec nie znający się na
          jedynie słusznych trendach może się trafić, a taki urzędnik w ministerstwie jak
          opracuje Jedynie Słuszne Zasady Nauczania 5-latków, to tylko na dobre nam
          wszystkim wyjdzie.
          • faceeet widze ze nauczyciele w szkole to naprawde 30.11.05, 19:52
            musieli sie nad toba znecac i stad te poglady...
            • iwoniaw Dlaczego zaraz znęcać? 30.11.05, 20:12
              Po prostu nie uważam, że państwo ma prawo decydować o wychowywaniu mojego
              dziecka w ogóle, a w wieku przedszkolnym w szczególności. Obniżanie wieku
              szkolnego to nic innego, jak nakładanie na obywateli powinności wobec państwa na
              coraz dłuższym odcinku życia - bo nie zapominajmy, że mówimy o _obowiązku_
              szkolnym. To, że edukacja (przed)szkolna niesie ze sobą niezaprzeczalne
              korzyści, jest dla mnie oczywiste, niemniej mam spore wątpliwości, czy powinno
              się do niej zmuszać ustawą. Nie mam nic przeciwko przedszkolom - niech sobie tam
              posyła dzieci, kto chce i/lub musi, niemniej zerówka (czy to w przedszkolu, czy
              w szkole) wydaje mi się wystarczającym przygotowaniem dziecka do pójścia do
              szkoły i _zmuszanie_ rodziców, by "integrowali" swoje dziecko z rówieśnikami
              wcześniej, jest grubym nieporozumieniem.
              Rozumiem, że sądzisz, iż bez obowiązku przedszkola dla 5-latków ich ciemni
              rodzice pozwolą, by dziecko dziczało w oderwaniu od cywilizacji i nieszczęsne
              dzieci trafią do szkoły kompletnie nieprzystosowane do życia w społeczeństwie?
              Ech, te lewackie pragnienia, by wszystkim zrobić dobrze, czy chcą czy nie...
              • faceeet Masz racje i zmienilas moje poglady na te sprawy. 30.11.05, 20:55
                Kiedys juz toczyly sie podobne dyskusje. Czy w ogole powinna byc szkola i od
                ilu lat. I tez miano wiele zastrzezen takich jak ty zglaszasz, ze indoktrynacja
                itp.
                Jako liberal wierzylem zawsze, ze ludziom wystarczy dac wedke - m.in. dobre
                wyksztalcenie. Teraz juz tak nie mysle. Ani przedszkole, ani zerowka, ani
                szkola, ani tym bardziej studia w zadnym wypadku nie powinny byc obowiazkowe a
                tym bardziej bezplatne. Bo i niby dlaczego? Moralny obowiazek edukacji powinien
                spoczywac jedynie na rodzicach. Podolaja ok, nie podolaja - trudno. W koncu
                ktos musi pracowac za 600 pln w marketach, myc szalety miejskie albo sprzatac
                mi chate za najnizsza krajowa.Jesli nie masz kasy, to moze to beda wlasnie
                twoje dzieci? Rotfl...
                • iwoniaw Cóż, państwowa edukacja od najmłodszych lat... 30.11.05, 21:07
                  ... zapewne sprawi, że zdolne dzieci biedaków skończą superstudia, a poza tym
                  zapotrzebownanie społeczeństwa na kasjerki w marketach i sprzątaczki zmaleje?
                  Nie rozumiem, dlaczego cię bawi, że ktoś będzie ci "sprzątał chatę za najniższą
                  krajową"? W końcu to też praca, a jeśli ktoś nie ma kwalifikacji do innej, a
                  jeść musi, to się podejmuje. Tylko że jeśli może wybierać to pewnie woli u
                  kogoś, kto nie traktuje faktu, że ma pracowników najemnych, jako pretekstu do
                  dowartościowywania się. Na razie u mnie w domu, dziękuję, wszyscy zdrowi i
                  pracujący za większe stawki. Aczkolwiek nie wykluczam, iż w razie jakichś
                  zawirowań dziejowych ja lub moje dzieci będą wykonywać którąś z wymienionych
                  przez ciebie prac. Nie jest to oczywiście coś, czego bym sobie życzyła, niemniej
                  nie będę chodzić kanałami, żeby tylko nikt się nie dowiedział, a ty zdaje się,
                  masz jakiś kompleks.
                  Naprawdę sądzisz, że obowiązkowe przedszkole zapewni ludziom świetlaną przyszłość?
                  • faceeet Nie, ale znacznie zwieksza szanse, a to juz dobrze 30.11.05, 21:11
                    ...
              • wieczna-gosia ja sie iwona zasadniczo z toba zgadzam. 01.12.05, 09:03
                Ale jest jeszcze druga strona medalu- przy obowiazkowym przedszkolu te
                przedszkola na wsi sie po prostu pojawia. Bo o ile w miastach nie ma problemu i
                na ogol fakt czy posylasz dziecko do przedszkola czy nie- jest twoim wyborem, o
                tyle na wsi czesto- gesto takowego wyboru po prostu nie ma. dzieci siedza w domu
                bo babcia na rencie, a przedszkoli po prostu nie ma.

                Ale- jak napisalam zasadniczo sie z toba zgadam, bardzo mi sie podoba idea
                homeschooling, jesli sie komus chce w dzisiajszych czasach- spokojnie pare
                pierwszych lat nauki mozna zaliczyc w domu. Powiem wiecej, chetnie przegladam
                strony i fora homeschooling, sciagam pomysly i nadziwic sie nie moge ile
                fantastycznie tworczych babek siedzi w domu wychowujac i uczac 5 dzieci na
                przyklad smile i jak patrze co one tam w tym domu robia- nie mam watpliwosci ze
                spokojnie ich dzeci sprostaja wymogom szkolnym. Nie mowiac o tym ze przy 5
                dzieci problem socjalizacji raczej odpada smile
    • niepytana Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 19:22
      To nie dawaj swojego dziecka jesli dla niego za wczesnie. Program mniemam jest
      dla przecietnego 5 latka, a nie dla np. 7 latka. Moj syn zaczal zerowke jak
      mial 5 lat i uwierz mi do geniusza mu bardzo daleko, ba, on jest slabszy niz
      srednia krajowa, ale i takie dzieci sa brane pod uwage w zerowkach. Moja corka
      zacznie zerowke w wieku 4.5 roku. Z nia mysle ze problemow nie bedzie. Dlaczego
      wiec zaraz glupota???
    • anna-pia Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 30.11.05, 21:36
      Żadna głupota. Moja córka ma 4 lata, sama powoli uczy się czytac i pisać (sama
      chce - widzi, że rodzice czytaja i piszą, to naśladuje), nie uważam, żeby była
      genialna, po prostu w tym wieku mózg jest bardzo chłonny i nauka łatwiej
      przychodzi.
      Ja sama do przedszkola niestety nie chodziłam (byłam bardzo nieśmiała i sądzę,
      że przedszkole by to zniwelowało, a tak, to miałam kłopoty z dziećmi w szkole),
      czytac nauczyłam się mając 4 lata, pisać mając 5, więc nudziłam się strasznie w
      szkole (na początku).
      uważam, że 5-latkowi nic się nie stanie, jak zacznie uczyć się czytać
      tylko kto za to zapłaci? ano ja...
      • wieczna-gosia ale dlaczego rozmawiamy o nauce czytania? 30.11.05, 21:45
        No ludzie tylko tyle wam przychodzi do glowy pod haslem obowiazkowe przedszkole?
        Prosze sobie wejsc w wytyczne wyznaczaqjace dojrzalosc szkolna- trzeba sie nauczyc:
        sluchac pani
        nie przerywac jej oraz innym kolegom
        wspolpracowac w zespole
        ciac nozyczkami
        wyklejac
        spiewac piosenki
        orientowac sie w swiecie dookola siebie- jaka jest pora roku, co o tym swiadczy,
        jakie sa dni tygodnia itd
        umiec dbac o czysnosc
        siedziec spokojnie kiedy trzeba

        i tak dalej i tak dalej.
        Ja chodzilam do przedszkola, zlobka a czytac sie nauzylam w drugierj klasie,
        poniewaz dopiero w drugiej klasie pani odkryla ze raz uslyszany tekst
        zapamietuje i pozniej zapytana recytuje z pamieci. Moje dzieci tez sie nie
        nauczyly czytac wczesniej a problemow z nauka nie maja zadnych.

        Ale NIE od tego jest przedszkole zeby nauczyc czytac. Dziecko ma naprawde duzo
        do nauczenia sie swiata. Mozna w przedszkolu stwierdzic czy w ogole bedzie mialo
        problemy z nauka, ze wspolpraca w grupie, z wymowa, czy jest ryzyko ze bedzie
        dyslektykiem.

        a wy sie klocicie kto wczesniej sie nauczyl czytac i dlaczego- o boze smile
        • galela Re: masz świętą rację 30.11.05, 22:16
          wieczna gosiu.
        • mama_szefusia Re: ale dlaczego rozmawiamy o nauce czytania? 01.12.05, 07:49
          No właśnie. Mój syn, czterolatek jest tegorocznym debiutantem w przedszkolu. I
          własnie takich rzeczy się uczy. Oraz jeszcze:
          - rysowania, malowania, itp - żeby chociażby wyćwiczyć rękę coby mu się łatwiej
          w p-rzyszłości uczyło pisać
          - o przyrodzie - że ptaki mieszkaja w gniazdach, a lisy w norach itp, o jesieni
          i zimie (pewnie będzie też o wiośnie i lecie)
          - o zyciu codziennym - np. co to jest poczta i po co pisze się listy, o
          samolotach, samochodach itp
          - o muzyce - ucza się fajnych piosenek, mają rytmikę (dzięki temu mój szefuś
          jest teraz króelm parkietu w domu)

          i jeszcze wielu innych rzeczy się uczą. No i rzecz dla mnie najważniejsza.
          Dzieci uczą się funkcjonowac w społeczności - tego w domu bym w zyciu mojego
          jedynaka nie nauczyła.

          W Australii szkołę zaczyna się w wieku 5 lat. Ale pierwsze trzy lata wyglądają
          bardziej jak przedszkole niż szkoła. Dzieci nie siedzą w ławkach, nie uczą się
          od początku czytać i pisać, ale poznają powoli świat. Spędzają dużo czsu na
          powietrzu, na placu zabaw. Mają wycieczki. Rysują, malują, wycinają. Do szkoły
          często przychodzą mamy (które nie pracują lub pracują na cząstkę etatu) i
          pomagają wychowawczyni w zajęciach.

          I mnie się taki system podoba.
    • ania.freszel Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 01.12.05, 10:19
      Głupota? Przedszkole dla 5- cio latka za wczesnie? A dla mnie nie, w WB i
      Irlandii na przyklad dzieci w wieku 5 lat ida do 1 klasy, co oczywiscie nie
      jest rownoznaczne z 1 klasą w polskim szkolnictwie i jakos sobie radza.
    • saskia123 Re: 5 lat i do przedszkola-głupota 01.12.05, 10:28
      No i właśnie tu tkwi problem JAK ma wyglądać taka szkoła. U nas sprowadza się
      to wyłącznie do odgórnego deketu a jak zwykle o jakości nikt nie pomyśli.
      Najłatwiej usadzić dzieciarnię w ławkach, przywalić zadania domowe i twierdzić,
      że edukujemy. W Europie, którą tu przywołujecie do szkoły chodzą pięciolatki,
      ale jakże inne mają tam zaplecze. Klasy wyglądają raczej jak sale zabaw a nie
      aule wykładowe. Dzieciaki się bawią a nie "ćwiczą", nie wspominając o tgzw.
      pomocach dydaktycznych, które u nas sprowadzają się do kredek i kolorowego
      papieru. We Fracji dzieciaki poza szkołą w ogóle nie są obciążone myśleniem o
      niej. Nie zadaje się żadnych prac domowych, a książki zostawiają w szkole.
      Cała ta afera jest po prostu przeniesieniem kosztów z kulejących i
      przepełnionych przedszkoli na szkołę. Zamienił stryjek...
      Żenada.
Pełna wersja