lila1974
05.12.05, 00:27
Własnie rozbawił mnie mąż.
Zasiedziałam się najpierw przy usypianiu dziewczynek a teraz na forum i
zapomniałam, że rozmrażam rybę na jutro. Mąż wchodzi do pokoiku.
- Ja myślałem, że przysnęłas a ty znów na tym swoim plotkarskim forum
siedzisz.
Oderwałam się od klawiatury i dogoniłam go w kuchni. Przytuliłam sie i wtedy
mój wzrok padł na tę nieszczęsną rybę. Jako że mam zawinięty właśnie obolały
palec, proszę męża:
- Kochanie pokruj rybę na kawałki i nafaszeruj ją przyprawami.
- Śrutem ciebie nafaszeruje.
Pogróżka o tyle niebezpieczna, że posiada wiatrówkę

Jak myślicie zrobi z niej użytek, jak mu powiem, że jeszcze pranie trzeba
powiesić?