Teściowa ko0lejny raz :)

05.12.05, 21:30
Normalnie nie wiem śmiać się czy płakać. Dziś Mikołaj. Odwiedziła nas
teściowa pierwszy raz od jakiegoś pół roku. No nic jest usprawiedliwiona
pilnuje młodego, co poniedziałek 4 godz. jak ja idę na kurs angielskiego.
Dziś nie poszedł do niej jest chory, więc ona przyszła do nas. Młody dostał
kolejkę i Ok, ale dostał jeszcze "ptasie mleczko" ktoś by zapytał no i w czym
problem No w tym ze on ma 4 lata i od poczadku jest uczulony na mleko i jego
przetwory. Ale moja kochana teściowa po prostu nie może tego od 4 lat
zapamiętać ze on nie może po prostu takich rzeczy jeść a mi było tak bardzo
smutno ze musiałam mu zabrać te czekoladkismile po prostu musiałam się wyżalić,
bo czy tak ciężko zapamiętać ze dziecko naprawdę nie może tego jeść??????
    • rita75 Re: Teściowa ko0lejny raz :) 05.12.05, 21:37
      Chciała dobrze. Zresztą, w ptasim mleczku, wbrew nazwie, nie ma chyba mleka.
    • misiabella Re: Teściowa ko0lejny raz :) 05.12.05, 21:37
      Oj,nie chcę być niemiła,ale Ty się chyba czepiasz kobiety zupełnie
      niepotrzebnie.Młody często nie ma głowy,a co dopiero starsza osoba.Wyluzuj...
      • haganna Re: Teściowa ko0lejny raz :) 07.12.05, 16:42
        CO?! NIE MA GŁOWY???
        Z księżyca spadłaś? Dziecko CHORUJE po mleku a matka ma NIE MIEĆ GŁOWY?!?
    • kashunda Re: Teściowa ko0lejny raz :) 05.12.05, 21:40
      Ja mysle ze ona zrobila to nieswiadomie ,prawde mowiac tez bym nie pomyslala ze
      ptasie mleczko moze nie nadawac sie dla dziecka uczulonego na mleko.Niby ptasie
      mleczko ma w nazwie mleko a ja glupia nigdy nie wiedzialam ze robione jest z
      mleka,bylam pewna ze to cukier,bialka jaj i czekolada,no ale jestem
      usprawiedliwiona bo nie pamietam kiedy ostatni raz jadlam.
    • onika27 Re: Teściowa ko0lejny raz :) 05.12.05, 21:42
      kurcze jak to nie ma w czekoladkach mleka?chocby w proszku to mu tez szkodzi!
      kurcze tak ciezko zrozumiec ze dfziecko nie może?jakos nie moge tego
      pojąc........ dzis po poludniu byl bodajze na 2 programie programsmileo ludziach z
      problemami alergicznymi ciekawe czy majac takie dzieci tez mówiłybyscie
      weyluzuj jakos nie wydaje mi sie !
      • kashunda onika27 -wyluzuj 05.12.05, 22:12
        A co ty taka agresywna,nie mam obowiazku znac skladu wszystkich produktow
        spozywczych,chyba nikt nie napisal ze w czekoladkach nie ma mleka.Mysle ze moze
        jak sama zjesz te czekoladki to ci sie humor poprawi.
        • haganna Re: onika27 -wyluzuj 07.12.05, 16:44
          No wiesz, ja zawsze czytam skład. Chcę wiedzieć co jem.
          Trudno mi pojąć, że ludzie aż do tego stopnia nie przywiązują wagi do tego, co
          jedzą. Przecież to oczywiste, że czekolada zawiera mleko w proszku! Umiecie
          gotować, drogie panie? Robiłyście kiedyś ciasto z czekoladą?
          • onika27 Re: onika27 -wyluzuj 07.12.05, 20:49
            dokladnie ja wiem ze ludzie nie czytaja co jedza tzn składu bo ile np z was wie
            ze są paluszki juz nie pamiętam jakiej firmy paluszki takie do chrupania które
            maja w swoim skladzie mlekosmile ja gdyby to nie było dla mnie takie wazne tez bym
            nie wiedziała ale na litość przecież nie ma czekoladki bez mlekasmile a jak ktoś
            zna proszę powiedzieć która to i ja sie uciesze i teściowa i synek który nie
            dostanie od babci "mleka"w czekoladce smile ja naprawde nie mam nic do tesciowej
            nawet ja lubie ale czasem mam dość jak kolejny raz ona nie moze zapamietac że
            młody nie moze.To nawet nie jest problem typu że ja mu nie daję bo za mały itd
            ale to jest problem zdrowia.Bo gdyby tylko to ode mnie zależało gdybym ja
            podjeła ta decyzję tylko ze wzgledu np na wiek jego czy ząbki to mysle że raz
            do roku na mikolajki nic bym sie nie odezwała.Ale to jest zupełnie inna sprawa
            Dzieki tym ktore mnie rozumieja Pozdrawiam smile
    • onika27 Re: Teściowa ko0lejny raz :) 05.12.05, 21:46
      a poza tym to babci jedna z ludzi najblizszych w rodzinie ktora dziecko widuje
      przynajmniej raz w tygodniu i zawsze mówimy że mleka nie mozna! zrozumiałabym
      jakąś ciocie która dziecko widuje raz na rok ale tak ale ona zawsze miała do
      nas pretensje ze sobie wymyslamy problemy z naszym młodziu7tkim.Ale ona nie ma
      jeszcze 50 let i jest taka niereformowalna smile
      • anna-pia Re: Teściowa ko0lejny raz :) 05.12.05, 21:52
        No, kochana, bo ty najwyraźniej podpadasz pod kategorię "zła synowa", co to się
        nad niewinnym wnuczęciem znęca, i kochająca babcia dała dziecku cos dobrego.
      • czajkax2 Re: Teściowa ko0lejny raz :) 05.12.05, 21:53
        A ja ciebie rozumiem. tez mam dziecko uczulone na mleko i nóż mi się w kieszeni
        otwiera kiedy po raz enty widze jak wpychane sa dziecku czekoladki czy cos
        podobnego. I to własnie przez osobę która ma staly kontakt z córką. naprawde
        szla mnie trafia jak musze dziecku zabrac czekoladę,bo jak zje to potem mamy
        prolemy zdrowotne przez ok tydzien.
      • rita75 Re: Teściowa ko0lejny raz :) 05.12.05, 21:53
        Ale ona nie ma
        > jeszcze 50 let i jest taka niereformowalna smile

        To powiesić babę na suchej gałęzi ! smile)))))
    • soffia2 Re: Teściowa ko0lejny raz :) 05.12.05, 22:09
      Corki mojej szwagierki tez sa silnie uczulone na czekolade i na kilka innych
      rzeczy, a nieleczenie tego grozi w przyszlosci astma.
      Jeszcze jakis czas temu dziadek wiedzial lepiej jak zwalczac alergie i
      podkarmial jedna z nich po kryjomu czekolada stopniowo zwiekszajac dawki.
      Niestety kuracja sie nie powiodla, a strupy na ciele od drapania tylko sie
      powiekszaly.
      Intencje byly dobre tylko niestety skutki oplakane.
    • onika27 Re: Teściowa ko0lejny raz :) 05.12.05, 22:35
      No własnie ja je zjadłam juz mi poszły w biodra:0 a ciekawa jestem czy bys byla
      taka madra jak bys musiała swojemu dzieku zabrać po prostu z reki bo ty bys
      wiedziała że to sie skonczy w najlepszym razie katarem....oj naprawde nie życze
      ci alergii.Ok rozumiem jak ktos nie wie ale tez mnie szlak trafia jak ktos daje
      np mojemu młodemu czekaladke kurcze niestety teraz sa takie czasy że alergie ma
      co drugie dziecko i aha ja mam cich byc jak moja teściowa po prosty podtrówa
      moje dziecko mam no nie wiem .......no nic kolejny raz widze że tu nie ma po co
      sie odzywac Czajka dzięki za wsparcie .Ide zjeść do końca te czekoladki pal
      lich moje biodra ale dzieciątko bedzie zdrowsze i o to chodzi a ja sie nie
      bedze przynajmniej czepiac "biednej kobieciny"
    • mika_p Re: Teściowa kolejny raz :) 05.12.05, 23:07
      Kurna, ja cie rozumiem, Onika, bo tez mi bylo przykro wyjmowac z ręki dziecku
      słodycze, których nie mogło jesć z powodu alergii. Tym bardziej smutno, jesli
      to od kogos bliskiego - od dalszych krewnych mozna wytłumaczyc "ciocia nie
      wiedziala, ze tego nie mozesz jesc", ale jak wytlumaczyć babcię?
      • lena99 Re: Teściowa kolejny raz :) 05.12.05, 23:19
        "Babcia ma sklerozę!!"
    • lena99 Re: Teściowa ko0lejny raz :) 05.12.05, 23:18
      Ja Cię rozumiem bardzo dobrze, a to dlatego, że mam taką samą sytuację. Moja
      teściowa to dobra kobieta jest, i nawet rozumie, że wnuczek ma alergię na
      mleko, ale to nie przeszkadza przynosić mu czekoladek ("A to w czekoladzie jest
      mleko?"). I najlepsze (albo najgorsze), że to robi co tydzień-dwa przez jakieś
      4 lata!!! Nic nie pomaga, żadne tłumaczenie nie dociera. Ja się już z tego
      śmieję, bo synek już od dawna wie i rozumie, że pewnych rzeczy jeść nie może,
      więc tak bardzo mi to nie przeszkadza. Ale kiedy był mniejszy, to faktycznie
      przykro było zabierać mu z ręki czekoladkę od babci. Dodam, że teściowa nie
      robi tego jakoś specjalnie, na złość czy coś podobnego. Nie, ona chyba w ogóle
      nie słucha, co się do niej mówi (przez 5 lat).
      Nie denerwuj się więc, bo jeśli przez tyle czasu nie zrozumiała, to pewnie
      nigdy nie zrozumie, szkoda zdrowia (Twojego). A 4-letnie dziecko naprawdę dużo
      rozumie i można mu wytłumaczyć, że tego jeść nie może i dlaczego. Tak więc
      będzie tylko lepiejsmile.
      Pozdrawiam, Lena


      P.S. Jutro młody idzie do teściowej, ciekawe jakie słodycze będę mieć do
      zjedzeniasmile Obstawiam czekoladę z Mikołajemsmile
      • edycia274 Re: Teściowa ko0lejny raz :) 05.12.05, 23:27
        wytlumacz tesciowej ..moja tesciowa tez nie potrafi hmmmm zapamietac ze dziecku
        niewolno dawac nic co zawiera chcby minimaln eczesci mleka, ,,,ale Ona swoje bo
        kiedys alergii nie bylo, wiec jej tlumcze ze Niki tyle mies lezala w szpitalach
        ze teraz nie pozwole by czekoladki i inne tam znow do tego doprowadzily, dzis
        byl fajny program na tvp2 o alergiach,,, muisz jej wytlumaczyc na spokojnie
        powoli i najlepiej by pomogl Ci maz....pozdr
      • mama888 Re: Teściowa ko0lejny raz :) 05.12.05, 23:43
        Ja też rozumiem u mnie ostatnio była taka sama historia ,miałam urodziny no i
        oczewiscie była teścioowa ,pokroiłam tort dla wszystkich a moje dziecko ma rok
        i dwa m-ce niedostało bo alergia ale dałam spróbować taką małą
        okruszke ,wyszłam do kuchni a teściowa w tym czasie.... jak myślisz co robi?
        No właśnie wpycha w moje dziecko torta ,chciała być dobrą babcią, bo ta matka
        pożałowała dla dziecka ,żeby jeszcze zapytała czy można ,ale nie robi po
        swojemu i jak tu się nie złościć ? Pozdrawiam.
        • edycia274 Re: Teściowa ko0lejny raz :) 05.12.05, 23:49
          wlasnie, ja bylam 5 mies z corka wszptalu, ciagle badania i wogole, duzo by
          tu gadac,, ale jje wytlumaczylam bo i tak dawala kielbasy seki ,,,czekolady a
          Niki zaraz miala wysypke, dusznosci i nawet to nie przemawialo, wiec zapytalam
          czy chce mi dziecko na tamten swiat wyslac, bo juz wlaczylam o jej zycie, to
          teraz pyta co moze dac, nie ma co, alergia to alregia nawet jak to ptasie
          mleczko, i juz, powiedz jej , i nie ma ze przesadzasz, masz racje,,,pozdr
    • kashunda Re: Teściowa ko0lejny raz :) 06.12.05, 00:30
      Bardzo mi przykro ze maly ma alergie pokarmowa,ale niestety podejrzewam ze
      jeszcze nie raz bedziesz zmuszona zabronic malemu jakis produkt ktory zawiera
      skladnik uczulajacy.Syn twoj ma 4 latka,pewnie niedlugo bedzie mu latwiej
      wytlumaczyc ze niekture produkty sa w jego diecie zabronione.A cieszyc powinnas
      sie z tego ze tesciowa pamietala o wnuku i przyszla do niego z mikolajkowym
      prezentem.Mysle ze w sumie nie jest az taka zla.Dla pocieszenia powiem Ci iz
      moja corka konczy dzisiaj 16 miesiecy ,a moja droga tesciowa widziala ja tylko
      raz,o prezencie mozemy sobie tylko pomarzyc.Coz , trudno sie mowi .Jej strata.
      • edycia274 Re: Teściowa ko0lejny raz :) 06.12.05, 00:43
        hmm, moja matka moja corcie widziala chyba 2 razy amieszka pare minut od Nas,
        to tez fakt, bo ja nic nie intresue,tesciowa jest za Niki ale ne slucha co ja
        mowie co dobre a co nie,,,,sad
    • onika27 Re: Teściowa ko0lejny raz :) 06.12.05, 11:35
      ja się cieszę że była tego nie neguje tylko po prostu bardzo przykro zabrać
      dziecku cos co jak każde dziecko uwielbia wiem że synek jest coraz starszy i
      coraz więcej rozumie innych zakazanych produktów odmawia ale czekoladki po
      prostu nie potrafi odmówic ja to rozwiazuje w ten sposób że czekoladek u nas
      nie ma ale serce mi pęka kiedy musze mu odmówić jak widze jek mu sie oczka
      śmieją wiem że robie to dla jego dobra ale i tak jest przykro No nic na razie
      bawimy sie kolejką od babci a o czekoladkach na razie nie wspomina smileDzięki za
      słowa wsparcia cały czas sie pocieszam ze dziecko w 99 %przypadkach wyrasta z
      alergii pokarmowych wiec mam nadzieje choć ostatnio troszke mnie lekarka
      przestraszyłasmile a następny Mikołaj za rok bedzie dobrze i dzięki smile
    • zona_wojtka Re: Teściowa ko0lejny raz :) 06.12.05, 16:33
      I to się właśnie nazywa SUPERPRZEWRAŻLIWIENIE i ANTYPATYCZNE NASTAWIENIE DO
      TEŚCIOWEJ.
      Fuj!
      • mama.krzysia.kacperka Re: Teściowa ko0lejny raz :) 06.12.05, 17:11
        zona_wojtka! rozumiem,że nie masz dziecka z alergią,bo bys takich głupot nie pisała.
        Bardzo dobrze rozumiem autorkę wątku.Też nieraz przez to przechodziłam
        .Babcia,czy Dziadek cieszą się,że dziecko mogło sobie zjeść czekoladkę,a ja
        potem czuwam przez pół nocy przy wyjącym i drapiącym się do krwi dzieckusad
      • onika27 Re: Teściowa ko0lejny raz :) 06.12.05, 17:49
        Zona wojtka ciesz sie ze nie masz dzieciatka z alergia ale nie rozumiem gdzie w
        moich postach wyczytujesz superprzewrażliwienie i antypatyczne nastawienie? w
        tym ze jak od poczadku pisałam jest mi przykro ze musze dziecku zabrać
        cxzekoladkę ?to jest to nastawienie do teściowej?a jej nastawienie?jest ok tak ?
        no nic chyba z niektórymi i tak sie nie dogadam Po prostu mamy zdrowych dzieci
        mnie nie zrozumieja smile
        • sunflower Re: Teściowa ko0lejny raz :) 06.12.05, 21:08
          A to akurat zgodze sie z dziewczynami, ze babcie (zwlaszcza) lubuja sie we
          wpychaniu w dziobki wnuczat wszelkich slodkosci (zwlaszcza) nie patrzac, czy
          dziecko moze czy nie moze, i nie zwracaja uwagi, ze pozniej skutkuje to bardzo
          przykrymi konsekwencjami dla alergicznego dziecka. No bo babcia to przeciez
          taka "fajna" i dobra jest.

          Sama nie mam alergikow w domu, ale tez by mnie szlag trafil.

          Z przewrazliwieniem i antypatycznym nastawieniem nie ma to nic wspolnego.

    • lena99 czekoladowy Mikołaj 06.12.05, 22:37
      Taki prezent od babci dostało dziś moje dziecko uczulone na mleko od urodzenia
      do dzisiaj (5 lat). Niektóre babcie są niereformowalne....
    • mmu Re: Teściowa ko0lejny raz :) 06.12.05, 23:57
      Ja Cię rozumiem doskonale, u nas dokładnie to samo. Mała uczulona na mleko,
      teściowie non stop przynoszą słodycze. Uczulona na cielęcinkę oczywiście też, a
      jaką babunia robi zupkę? Zgadnijcie. Nie pomagają żadne tłumaczenia, za każdym
      razem jest zdziwiona. "A to nie może jeść? nie wiedziałam!". A wcale nie ma
      sklerozy. Ale widzę, że babcie i dziadkowie alergików często są
      niereformowalnismile
      Ostatnio teść mi powiedział, że ja specjalnie zabraniam dawać małej czekoladę,
      żeby mu zrobić na złość. Niestety, jak jest u nich, zawsze dadzą jej coś
      niestosownego, widzę po buzi i zachowaniu. A zapisałam na kartce, czego nie
      może jeść. NIC nie trafia.
      A mamy niealergików, jak widać, czasami też nie rozumieją...zapewniam, że nawet
      mały kawałek może narobić dużo szkody!
      • kubaskowa Re: Teściowa ko0lejny raz :) 07.12.05, 09:03
        Zgadzam się z przedmówczynią, nawet mały kawałeczek może baaaardzo zaszkodzić,
        o czym nie wiedzą mamy dzieci bez alergii - zachowują się podobnie jak te
        babcie nie rozumieją powagi problemu, a oto przykład:
        mój mały dostał ostatnio od dziadka kawałek banana, na którego jest bardzo
        uczulony, a za którym oczywiście przepada. Na efekty tego "obrzarstwa" długo
        nie musiałam czekać - już wieczorem całe plecy w krostach z wybroczynami i trzy
        rzadkie bezwonne zielone kupki, po których pupa odparzona - dosłownie w
        sekundzie, mały aż płakał podczas przewijania tak go bolała pupa....wiecej nie
        muszę pisać, że to ja później musiałam sprawiać mu ból przemywając obolałą pupę
        i smarująć różnymi maściami i musiałam patrzeć jak moje dziecko cierpi, bo go
        plecki swędzą( kilka dni z głowy). Kto tego nie doświadczył nie zrozumie...mam
        zabraniających dziecku zjeść chociażby kawałeczek niewinnej czekoladki!
        • mruwa9 Re: Teściowa ko0lejny raz :) 07.12.05, 09:37
          a czy dziadek mial okazje zobaczyc efekty swojej milosci do wnuka? Moze gdyby
          zobaczyl skore dziecka i biegunke, pojalby, ze to nie jest Twoj wymysl?
    • anka_jot Re: Teściowa ko0lejny raz :) 07.12.05, 09:30
      Rozumiem cię doskonale. Jesli twoja teściowa jest w typie moich dziadków, to
      niestety jest gorzej niż zakładasz. Moi nie zapominają pewnych rzeczy, tylko je
      po prostu ignorują, bo sami wiedzą lepiej, a nie będą przecież słuchać gó..ary
      takiej jak ja w kwestii wychowania dzieci. Sami mają zajebiste doświadczenie,
      bo wychowali przecież swoje dzieci. Tak więc wg nich dziecko można wrzucić na
      tylne siedzenie samochodu luzem bez przypinania go w foteliku, można
      kilkumiesięczniaka karmić wszystkim, co jest na świątecznym stole, bo mu
      kiełbaska babuni przecież nie zaszkodzi, nie ma też co przesadzać z unikaniem
      palenia przy dziecku - z powodzeniem można pozwolić, żeby dzieciak nie tylko
      wdychał dym, ale i bawił sie śmierdzącymi od dymu włosami.

      • mmu do anka_jot 07.12.05, 09:43
        Słynne słowa mojej teściowej "dziecko w samochodzie jest bezpieczne tylko na
        kolanach mamy!". Uważa, że jestem bezduszną matką przewożąc w foteliku...
        także nie tylko Ty tak masz...
        pozdr
        M.
        • onika27 Re: do anka_jot 07.12.05, 10:50
          najlepsze jest tez to ze mój syn reaguje katarem na produkty mleczne i dziwny
          zbieg okoliczności jak cos zje od razu katarsmile niemozliwe przeciez zeby to była
          alergia po czekoladce? a jednak!no nic trzymajmy sie i nie dajmy sie:0 no i
          miejmy nadzieję że my za 20 30 lat bedziemy umiały byc inne niz nasze teściowe
          i dziadkowie
    • anmala Re: Teściowa ko0lejny raz :) 07.12.05, 10:00
      Teściowa mogłaby pomyśleć a jak nie jest pewna czy "ptasie mleczko" zawiera
      niewskazane rzeczy to zapytać albo przeczytać. Rozumiem ciebie doskonale. Mam
      podobny problem ze swoimi rodzicami i drażni mnie to strasznie.
      • ageminix Re: Teściowa ko0lejny raz :) 07.12.05, 11:11
        Ja Cie rozumie! Przeciez nie wieszasz psow na tesciowej,nie mowisz ze jest
        okropna itp...tylko chcesz sie wyzalic ze znowu zignorowala Twoje
        prosby...Babcia pewnie chce dobrze ale jej to nie wychodzi...Coz moja tesciowa
        jest ok,nie mam zastrzezen, poza tym widzi wnuka bardzo zadko (odleglosc) wiec
        sie nie czepiam jej jak robi cos nie po mojej mysli...Ale tez sie wkurzam jak
        mojemu 8 m-cznemu synkowi daje "polizac" czekolady, ciastka itp...a jej mowie
        ze tam jest gluten ze on za maly i poza tym nie chce go tak szybko
        przyzwyczajac do slodyczy...ale przeciez ona synom dawala i nic sie nie
        stalo...Po prostu chodzi nam o to zeby czy tesciowa czy mama czy ktokolwiek
        inny respektowal nasz tryb karmienia i wychowania naszego w koncu
        dziecka.Pozdrawiam!
      • koralik12 Re: Teściowa ko0lejny raz :) 07.12.05, 11:15
        Ja cię tez rozumiem. Moje dziecko tez jest uczulone na mleko. Ma rok. Z tego co
        widzę juz coraz lepiej je toleruje, zaczynam wprowadzać sery. Ale mam przeprawy
        zarówno z teściową która nie moze/nie chce tego zrozumieć i zapamiętać że daję
        dziecku ograniczoną ilość białka z krowiego mleka. A jeszcze większe przeprawy
        mam z mamą, która mówi że chociaż ja tez byłam uczulona na mleko to ona mi i tak
        je podawała. Robiły mi się pęcherze i rany, to je smarowała maścią i dalej
        dawała mleko krowiesad( I mnie poleca tak samo. A mleko NAN HA które moje dziecko
        super toleruje to według niej świństwo. Nie może zrozumieć że to moje dziecko i
        mam inne metody. Inny problem to czekolada. Każdemu z rodziny powtarzam po 100
        razy że moje dziecko jeszcze nie je czekolady. Jest łakomczuszkiem i każdy chce
        wpychać mu czekoladę. Ma rok... jeszcze przyjdze na to czas.
    • nokia1231 Re: Teściowa ko0lejny raz :) 07.12.05, 14:11
      Powiedz teścoiwej, że dziecko dusi się po czekoladzie i masz problem z głowy! smile))
      Pozdro wink
Pełna wersja