Czy wasi mężowie również?

12.12.05, 19:15
Znowu zezłościłam się na męża. Jestem wściekła. Cały dzień próbowałam się do
niego dodzwonić i niestety nie mogłam, włączała się poczta. Udało mi się z
nim skontaktować dopiero po powrocie do pracy czyli ok. 18.00. Na moje
pytanie dlaczego nie odbierał przez cały dzień telefonu stwierdził że odebrał
sygnał że do niego dzwoniłam po 16.00 a więc gdy wyszłam już z pracy. Później
siłą rzeczy nie mógł bo w ubiegłym tygodniu w piątek ukradli mi telefon.
Dobra ok. ale co robił cały dzień, czy naprawdę nie dziwiło go że nie
dzwonię, nie mógł sprawdzić telefonu (twierdzi że chyba coś się psuje tel.).
Wiem że jest bardzo zajęty, nie ma nawet czasu na wypicie herbaty, nie mówiąc
już o śniadaniu, ale nie mogę zrozumieć, że zapomina o żonie i dziecku.,
któym zajmuje się jego matka gdy jesteśmy w pracy i to ja zawsze muszę
zadzwonić jak tam mały. Dodam że często przemieszcza się samochodem, jadąc
np. na jakieś spotkanie. Przecież chociażby wówczas można zadzwonić, bo
powiedzmy w pracy to zawsze coś się dzieje. Ale niestety on jak widać nigdy
nie wpadł na ten pomysł. Czy wasi mężowie również o was zapominają w ciągu
dnia?
    • nchyb Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 19:21
      > Dobra ok. ale co robił cały dzień, czy naprawdę nie dziwiło go że nie
      > dzwonię,
      Jeżeli codziennie po kilka razy wydzwaniasz do męża, to wyjścia są dwa:
      1. był tak szczęśliwy, że ma chwilę ulgi, że ze szczęścia zapomniał sprawdzić
      2. był zajęty i nie miał czasu sprawdzać co się dzieje

      Jeżeli natomiast nie wydzwaniasz do męża kilka razy dziennie, to brak telefonu
      o niczym nie świadczy.

      > któym zajmuje się jego matka gdy jesteśmy w pracy i to ja zawsze muszę
      > zadzwonić jak tam mały.
      Musisz? A po co? Boisz się, że babcia dziecku krzywdę zrobi, jaknie zadzwonisz?

      > zadzwonić jak tam mały. Dodam że często przemieszcza się samochodem, jadąc
      > np. na jakieś spotkanie. Przecież chociażby wówczas można zadzwonić, bo
      > powiedzmy w pracy to zawsze coś się dzieje.
      Ale wytłumacz mi jakoś łopatologicznie, bo nie rozumiem, po co ma co chwila
      dzwonić? Widujecie się raz w miesiącu, bo każde pracuje o 500 km od domu?

      > nie wpadł na ten pomysł. Czy wasi mężowie również o was zapominają w ciągu
      > dnia?
      Mój nie zapomina, ale czy Ty naprawdę bez telefonu czujesz się zapomniana?
      -->
      Cichy złodziej kości...
      Kryminały i sensacje
      • 18_lipcowa [...] 12.12.05, 19:29
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 18_lipcowa Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 19:30
      Poza tym on niekoniecznie ZAPOMINA o rodzinie. Pewnie myśli ,ale nie musi od
      razu wydzwaniać.
      Jestem w stanie go zrozumieć, bo nie lubię upierdliwych wydzwaniaczy.
    • soffia2 Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 19:33
      Moj maz ma w ciagu dnia tyle na glowie, ze staram sie do niego nie wydzwaniac
      bez potrzeby i sama tez nie oczekuje, ze bedzie sie do mnie zglaszal (co zreszta
      czasami robi).
      Szczerze mowiac nie rozumiem Twojego rozdraznienia, bo wlasciwie nie mialas mu
      chyba nic waznego do przekazania, a jedyne co moglas zdzialac swoimi telefonami
      to mu co najwyzej przeszkadzac.
      Sama piszesz, ze jest bardzo zajety i nie ma nawet czasu na wypicie herbaty wiec
      po co wydzwaniasz niewiadomo po co?
      Sorry, ale sama sobie stwarzasz problem.
      • 18_lipcowa Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 19:40
        Oj to jest taki typ co moze klepać i klepać przez godzinę a telefon traktuje
        jak narzędzie do rozrywki.
        Wypisz wymaluj moja matka, ktora na telefonie moze wisieć godzinami i na moje
        nieszczęście ma darmowe do mnie....
    • amhali Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 19:47
      E, przeciez moze miala jakas sprawe i z czyms konkretnym dzwonila? Skad wiecie?
      Ja tam bym sie niepokoila gdyby maz byl caly dzien "poza zasiegiem" - bo w koncu
      moze cos waznego mialam do niego? Tak mi sie wydaje bo w sumie nie zdarza mi sie.

      U mnie jest tak ze to ja raczej zapominam sie do meza odezwac jak cos mnie
      pochlonie, ale ze oboje mamy prace przy necie to zawsze do siebie kilka slow
      napiszemy i w chwilach wolnych pogadamy.
      A co do telefonow moj maz np. chorobliwie nieznosi telefonow i dzwonienie ot tak
      to dla niego abstrakcja - aczkolwiek to juz mu sie na szczescie zmienia i
      potrafi zadzwonic (mimo ze woli smsy) - ale tez nie za czesto wink

      Dzwonienia codziennie i sprawdzanie "czy dziecko zyje" tez uwazam za przesade,
      wiec nie wiem jak mozna miec pretensje do meza ze on nie dzwoni sprawdzac -
      zwlaszcza ze zazwyczaj mezczyzni mniej panikuja. No chyba ze jest wyjatkowa
      sytuacja ze dziecko chore, trzeba dopilnosc zeby wzielo jakies lekarstwo a
      opiekunka to sklerotyczka etc smile

      pozdrawiam
      • 18_lipcowa Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 19:52
        > E, przeciez moze miala jakas sprawe i z czyms konkretnym dzwonila? Skad
        wiecie?
        > Ja tam bym sie niepokoila gdyby maz byl caly dzien "poza zasiegiem" - bo w
        konc
        > u
        > moze cos waznego mialam do niego? Tak mi sie wydaje bo w sumie nie zdarza mi
        si
        > e.

        No przecież wyraźnie napisała że w ogole nie dzwoni, że zapomina , czyli znaczy
        oczekuje telefonu i głupiej gadki w stylu " co sie zmienilo u Ciebie od rana"
        czyli jakichś 2 godzin.
        Dla mojej mamy każda sprawa z ktorą dzwoni 20 razy dziennie też jest pilna. I
        ja nie odbieram, i mysle ze mąż autorki wątku też nie odbiera bo chce mieć
        swiety spokoj.


        > U mnie jest tak ze to ja raczej zapominam sie do meza odezwac jak cos mnie
        > pochlonie, ale ze oboje mamy prace przy necie to zawsze do siebie kilka slow
        > napiszemy i w chwilach wolnych pogadamy.
        > A co do telefonow moj maz np. chorobliwie nieznosi telefonow i dzwonienie ot
        ta
        > k
        > to dla niego abstrakcja - aczkolwiek to juz mu sie na szczescie zmienia i
        > potrafi zadzwonic (mimo ze woli smsy) - ale tez nie za czesto wink

        Też nie lubię. Nie znoszę telefonów. Mam ściszony cały czas, a dzwięku sms juz
        w ogole nie znoszę.
        Jestem pewna że pan ten albo jest zapracowany i nie ma czasu na durne gadki
        albo mu sie gadać nie chce, albo jedno i drugie.
        • amhali Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 20:01
          > No przecież wyraźnie napisała że w ogole nie dzwoni, że zapomina , czyli znaczy
          >
          > oczekuje telefonu i głupiej gadki w stylu " co sie zmienilo u Ciebie od rana"
          > czyli jakichś 2 godzin.
          > Dla mojej mamy każda sprawa z ktorą dzwoni 20 razy dziennie też jest pilna. I
          > ja nie odbieram, i mysle ze mąż autorki wątku też nie odbiera bo chce mieć
          > swiety spokoj.

          Mozliwe, moze autorka sie wypowie - ale nie chcialabym zeby maz mnie olewal na
          jej miejscu - moze jej zwyczajnie powiedziec "kochanie, mam bardzo absorbujaca
          prace i nie dzwon do mnie o ile nic waznego/pilnego nie masz".

          Ja poki co zarazam sie od meza niechecia do telefonow - kiedys lubilam jak ktos
          do mnie dzwonil, a teraz o ile wlasnie to nie maz badz brat to czesto zdarza mi
          sie nie odebrac zwlasza odkad mojemu tacie zdarza sie do mnie dzwonic a) albo
          zeby sie poklocic ot tak, albo b) zeby porozmawiac - ale rozmowa wyglada tak ze
          on mi milczy do sluchawki, albo rzuci 3 slowa i ja sie mecze bo na argument ze
          zajeta jestem sie obraza (no moze przesadzam - nie zawsze, tylko w 80%), wiec
          musze "dyplomatycznie" konczyc smile

          pozdrawiam
      • soffia2 Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 20:01
        amhali napisała:

        > E, przeciez moze miala jakas sprawe i z czyms konkretnym dzwonila? Skad wiecie?
        > Ja tam bym sie niepokoila gdyby maz byl caly dzien "poza zasiegiem" - bo w konc
        > u
        > moze cos waznego mialam do niego?

        W tym sek, ze chyba to nie bylo nic waznego, pewnie glos meza chciala uslyszec,
        bo w koncu rodzina najwazniejsza, zwlaszcza jak sie siedzi w pracy i na nia zarabia.
        • amhali Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 20:04
          No tak, ale np. o ile nie robi tak codziennie - tylko np. ma jakiegos "dola"
          chwilowego to nie widze powodu aby nie zadzwonic do meza (nie mowie o dzwonieniu
          co 5 min - tu chyba tak dzwonila kilka razy bo byl problem z dodzwonieniem sie)-
          chyba ze wiem ze naprawde bede mu bardzo mocno przeszkadzac bo ma jakies
          spotkanie, pilny projekt etc.

          pozdrawiam
        • soffia2 Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 20:04
          Z wlasnego podworka wiem jak to jest jak maz dzwoni w ciagu dnia pomiedzy dwoma
          spotkaniami i pyta "I co u Ciebie?". Nigdy nie wiem co mu odpowiedziec, bo
          przeciez nie bede opowiadac mu co sie zdarzylo od rana. W koncu wieczorem zdamy
          sobie relacje z calego dnia.
    • agnes0101 Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 20:03
      Bardzo mi przykro w związku z waszymi komentarzami, bo daleko mi do
      rozchisteryzowanej żony. Również mam bardzo zajmującą pracę i nie mam tak samo
      czasu na nic (o rozmowach z koleżankami mogę tylko pomarzyć,nawet z ludźmi z
      pracy nie ma kiedy zamienić choćby kilka słów), ale to nie znaczy że raz
      dziennie nie można poświęcić 2, 3 min. na rozmowę z mężem. Czy jeśli kochacie
      swoich mężów nie tesknicie za ich głosem, usłyszeniem jakiegoś miłego słowa. To
      przecież jest chwila. Poza tym czasami jest naprawdę coś ważnego trzeba
      przekazać. A gdyby np odpukać coś złego działo się z dzieckiem i należało by
      pilnie jechać do lekarza, to co wtedy. Jeszcze raz powtarzam nie jestem
      maniaczką telefonów.
      • 18_lipcowa [...] 12.12.05, 20:05
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • soffia2 Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 20:06
        Ale zdaje sie,ze nie musialas jechac z dzieckiem do lekarza, bo odpukac wszystko
        bylo w porzadku.
        Zapewniam Cie, ze tez w ciagu dnia tesknie za swoim mezem, ale staram sie
        szanowac jego czas, bo ma go bardzo niewiele.
      • amhali Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 20:09
        No ale jesli chodzi o sytuacje wyjatkowa w stylu lekarz czy cos - to zawsze
        mozna sprobowac z mezem jakos inaczej skontaktowac jak mu komorka padla (zdarza
        sie), a jak nie to samemu cos zadzialac. I raczej chyba nie robi Ci tak
        regularnie? Bo przeciez czasami tak sie zdarza, nie musial miec zlej woli czy
        cos...Nie martw sie tak, postaw sie w jego sytuacji - Tobie tez moglo sie tak
        zdarzyc ze w ferworze pracy nie zauwazylas ze komorka wylaczona...albo wrecz
        wylaczona celowa bo jakies wazne zebranie czy cos.

        pozdrawiam
    • kruszynka301 Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 20:08
      ' Czy wasi mężowie również o was zapominają w ciągu
      > dnia?"
      Mój mąż cały dzień o mnie myśli (o mnie lub o obiedzie, jestem realistkąwink)), co nie znaczy, że dzwoni do mnie - menu zwykle wymyśla poprzedniego dnia lub ranowink)). Zazwyczaj nie może odebrać telefonu z dwóch powodów:
      - ma wyładowaną baterię,
      - schował komórkę razem z teczką do bagażnika i prowadziwink.
      Komórka u nas służy do NAGŁYCH spraw - nie muszę dodawać, że w ciągu 5 lat nigdy nic nagłego, z czym nier mogłabym sobie sama poradzić lub poczekać kilka godzin na męża jeszcze mi się nie przydarzyłowink.
    • maggs1 Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 20:11
      Ja sobie ani przez chwilę nie pomyślałam, ze jesteś rozhisteryzowaną telemaniaczką. Mój mąż dzwoni, albo ja do niego, najczęściej zapytac o dziecko, bo pracujemy na zmiany i raz on jest z małym a raz ja. a czasami tylko po to żeby powiedzie kocham Cię. I to można zrobic nawet podczas najbardziej zajętego dnia. pogadaj z mężem, wytłumacz mu, ze się denerwujesz i martwisz. A co jakby się coś działo? Pewnie nie pomyslał, a nigdy by sobie nie wybaczył, jakby - odpukac cos było nie tak a on był ciągle nieuchwytny. pozdrawiam.
    • sakada Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 21:15
      Ja mam z mężem stały kontak. Wysyłamy sms-y albo dzwonimy do siebie. Mamy
      darmowe numery (swoje nawzajem), więc to nie kosztuje a tę chwilkę dla siebie
      uważam - zawsze można znaleźć. Ja także martwiłabym się, gdybym dłuższy czas
      nie miała z mężem kontaktu. Jednak w sytuacji, gdy komórka się wyładuje mąż
      pisze mi sms-a informacyjnego z telefonu któregoś z kolegów. Wie, że gdyby tego
      nie zrobił najnormalniej w świecie zamartwiałabym się.
    • red_dwele Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 21:19
      a Ty kobieto nie masz większych zmartwień??
    • escribir Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 21:35
      A ja marzę o tym żeby mój mąz do mnie NIE dzwonił. Zwłaszcza gdy jestem w
      trakcie zliaczania jakiegos "słupka". wink)
    • agnes0101 Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 22:22
      Cieszę się że znalazło się kilka dziewczyn które tak jak ja uważają że zawsze
      znajdzie się chwila na krótką rozmową z żoną. Z tobą 18 lipcowa nie ma co
      dyskutować bo jak zwykle pozjadałaś wszystkie rozumy (niezbyt często siedzę tu
      na formu, bo jest wiele innych ciekawszych rzeczy do robienia, ale jak
      prześledziłam twoje wątki tobie chyba najwyraźniej się nudzi). Do reszty - tej
      mniej wyrozumiałej, czasami zastanawia mnie taka ogólna krytyka. Co przez to
      chcecie uzyskać, co pokazać: że jesteście takie rozsądne, samowystarczalne,
      super rozganizowane. Skąd wiecie jaka ja jestem? Więc dlaczego tak bardzo mnie
      krytykujecie. Poza tym mam pewną zasadę, może wam odpowiada że wszystkim same
      się zajmujecie,a mąż tylko przychodzi wieczorkiem kolacyjka, gazetka i spać.
      Ja wymagam trochę więcej i wcale nie uważam że to źle. Również pracuję i to
      ciężko, zajmuję się domem, dzieckiem i tego samego oczekuję od męża. Nie powiem
      jest bardzo dobrym, kochanym mężem i tatą, jednak powtarzam, drażni mnie że gdy
      pracuje, nie ważne czy w pracy czy w domu (jest architektem) zapomina o
      wszystkim (ostatnio np zapomniał odebrać tort dla dziecka, po które nota bene
      pojechał, poprostu w drodze zaczął rozmawiać o projekcie i tak jechał jechał aż
      wrócił do domu smileByć może to dusza artysty, że często buja w obłokach i
      zapomina o świecie, ale to chyba nie znaczy że ja mam wszystko akceptować i
      udawać że mnie nic nie złości.
      Jeśli chodzi o dzwonienie do teściowej z pytaniem jak tam dziecko. Parę razy mi
      się zdarzyło tego nie zrobić, poprostu z braku czasu, to teść nieźle sobie
      pogodał, co to za matka że nie interesuje się dzieckiem itd. Generalnie mam go
      w d... i te jego wywody, ale jestem raczej osobą ugodową i nie chcę wywoływać
      niepotrzebnych spięć. Swoją drogą mimo usłyszeć śmiech czy jakieś gaworzenie
      własnego dziecka.
      • soffia2 Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 22:55
        Moj maz tez ma obowiazki, np. dzisiaj mial wydrukowac w pracy pismo do wyslania
        i przywiezc do domu zebym je mogla jutro zaniesc na poczte. Z tego co wiem robil
        to na piec minut przed wyjsciem z biura, bo jak zadzwonil, ze juz wychodzi to mu
        przypomnialam zeby to zrobil. I co? Pismo zostalo na biurku. Takich przykladow
        moglabym mnozyc, ale ja akurat nie walcze z wiatrakami, bo wiem, ze efekt i tak
        bedzie zaden, a tylko sie czlowiek niepotrzebnie zdenerwuje. Ten model tak ma,
        zreszta my tez nie jestesmy idealne.
        Tez nie lubie jak maz ma wylaczona komorke, bo przeciez zawsze moze sie cos
        zdarzyc, ale zamiast zdawkowej gadki w ciagu dnia wole wieczorna rozmowe przy
        kolacji.
        Poza tym zastanawiam sie jak Ty reagujesz gdy podczas pracy ktos dzwoni bez
        wyraznego powodu i Ci przeszkadza? Pytanie nie jest zlosliwe, po prostu jestem
        ciekawa.
      • 18_lipcowa Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 23:21
        Nadal twierdze ze męczysz wora męzowi.

        Daj mu spokojnie pracować, niektorzy nie lubią jak im sie przeszkadza w pracy.
    • 76kitka Re: Czy wasi mężowie również? 12.12.05, 22:43
      Jak mały był malutki to dzwonił kilkakrotnie w ciągu dnia, teraz dzwoni raz, mały jest ze mną w domu. Czasem synek chce zadzwonic do taty, wtedy puszczam mężowi sygnał z komórki i oddzwania na domowy.
Pełna wersja