oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!)

13.12.05, 11:09
Na kanwie ostatnich placzow i zazalen na zycie/mezow/prace/brak zajecia a
takze z uwagi na panoszace sie na forum slownictwo, chcialam, drogie e-mamy
poruszyc temat, ktory zapewne juz w niedalekiej przyszlosci zacznie spedzac
mi sen z powiek: czy mozna/wolno/powinno sie/ ODDAC dziecko do
zlobka/przedszkola/szkoly???
Juz dzisiaj czuje sie wykleta (wyrodna to o wiele za malo) na mysl, ze kiedys
moje dziecko pojdzie do przedszkola... O sorry, ze zostanie przeze mnie
oddane do przedszkola. Jak pies do schroniska. Nie wiem jak to przezyje.
Moze zaczne sie od dzisiaj odurzac, zeby pogodzic sie z moja nikczemnoscia?
Jak radzicie sobie z faktem, ze oddalyscie dziecko do
zlobka/przedszkola/zerowki/szkoly?
Co radzicie - rzucic w cholere prace i zostac w domu z dzieciaczkiem do
ozenku czy brnac w nieludzki system i pogardzajac dzieckiem i jego potrzebami
ODDAC go innym luziom na wychowanie?
wink
    • janowa Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 11:14
      Ja nie pracuje, mam nianie, a moj 2-latek od pol roku chodzi do przedszkola.
      Wyrodna matka, czyli ja smile, "oddala" go tam i oboje jestesmy z tego powodu
      bardzo zadowoleni. Ja: bo mam czas dla blizniakow i dla siebie, a on: bo lubi
      dzieci, lubi tam chodzic, a w domu czesto sie nudzi i rozrabia smile
      Nigdy nie mialam z tego powodu wyrzutow sumienia. Jak blizniaki zaczna dobrze
      chodzic samodzielnie (czyli gdzies za pol roku) to tez pojda do przedszkola, a
      ja sie upije z powodu odzyskanej wolnosci smile))

      ---
      "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
      fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
      kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
      • wesolek11 Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 11:24
        W obecnych czasach nie da się chyba i nie powinno trzymać dziecka jak w klatce,
        bo będzie niedorajdą życiową. Moja córcia chodzi od września do przedszkola,
        choruje non stop, zaraża braciszka, ale już nie może doczekać sie
        poniedziałkowej zabawy choinkowej, a siedząc teraz w domu, bo jest chora -
        myśli czy jest w przedszkolu jej ulubiona koleżanka. A siedziała ze mną w domu
        prawie 5 lat i długo płakała w przedszkolu. Jest ciezko, ale super. Mały siedzi
        z babcią, ale do przedszkola też pójdzie. Też jestem wyrodna, bo chce mieć
        dobrą prace i zapewnić sobie i rodzinie byt? Siedziałam 5 lat, więc to i tak
        chyba długo jak na obecny rynek pracy?
    • triss_merigold6 DDDDDDDDDDD 13.12.05, 11:20
      Preferuję określenie "posłać".wink
      Aczkolwiek przebywam głównie w domu moje dziecko ma nianię, z czego wszyscy
      jesteśmy zadowoleni. Jak osiągnie stosowny wiek zostanie zapisane do
      przedszkola. IMO przedszkole jest niezbędne do socjalizacji dziecka i
      przygotowania szkolnego, dziecko uczy się funkcjonowania w większej grupie
      rówieśniczej + nabywa mnóstwo umiejętności od śpiewania piosenek począwszy a
      kończąc na zespołowych grach i zabawach.
      Myślę, że z czystym sumieniem możesz oddać dziecko do predszkola a póxniej w
      tryby publicznego systemu oświaty. DDDD
      • izabela_741 Re: DDDDDDDDDDD 13.12.05, 12:07
        Tak Triss ale poslac jest takie chwilowe, banalne jak poslac po chleb. A oddac,
        no coz cale okrucienstwo wyrodnego swiata sie w tym miesci. Oddanie jest trwale
        i nieodwracalne ;P
        I oddanie przeczy misji matki Polki, ktora to ma poswiecic sie bez konca dla
        dobra rodziny (i tu szczegolnie dzieci)... i zapomniec o swoich (tfu)
        potrzebach.
    • marychna31 Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 11:22
      Ja chodziłam i do żłobka i przedszkola i bardzo miło (na ile pamięc mi pozwoli)
      wspominam tamten okressmile)
    • ania.silenter Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 11:27
      Kiedy Ola i Ada będą miały po 3 lata zamierzam je "oddać" do przedszkola.
      pozdrawiam
      • beata132 Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 11:44
        Mój Szymon od połowy września chodzi do żłobka. Teraz ma prawie 17m. Ja nie
        pracuję, tzn. cały czas szukałam i dzięki temu szukaniu od 1 stycznia
        rozpoczynam nową pracę. Dlaczego Młody jest żłobku gdy ja jestem w domu?
        1) Mąż pracuje do wieczora, babcie również, więc nie mogłabym z dzieckiem
        chodzić na rozmowy kwalifikacyjne.
        2) Ważne było dla mnie aby okres adaptacyjny przebiegał w miarę bezboleśnie, a
        to stało się dzięki temu, że mogę go odbierać wcześniej.
        3) Szymon polubił panie ze żłobka i nawet po chorobie biegnie do tam jak na
        skrzydłach.
        4) Zaprowadzam go na 10 i odbieram wcześniej.
        5) Nie mam z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia.

        Szukanie pracy nie było fanaberia tylko koniecznością.
    • izabela_741 Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 11:40
      No ale kobiety, dziewczyny czy jakkolwiek... Wyrzuty sumienia... Gdzie Wasze
      sumienie? Gdzie MISJA?
      Nie dosc, ze macie nianki (aby miec swiety spokoj pewnie, z wygody) i kupe
      czasu to jeszcze Wam sie zachciewa jakiegos rozwoju? kariery? Tfu!!!!! (ale sie
      cholera poplulam przy okazji wink)
      A juz postawa Janowej.... gdzie pijemy?
      • triss_merigold6 Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 11:48
        Powinnam się pochlastać po wyznaniu, że najbardziej lubię święty spokój i w
        pracy psychicznie odpoczywam od domu. P
        Misja? Zostawiam ją tym, którzy mają predyspozycje.wink
      • janowa Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 11:52
        Wpadnij do Wiednia smile Ja stawiam smile)

        ---
        "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
        fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
        kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
      • 18_lipcowa Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 11:55
        yyy jaka misja?
        • kornelcia75 Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 12:29
          hehehe to ja się własnie dowiedziałam ze moja tesciowa była pierwszy raz na
          koloni mając 3 lata,tak to kiedys bywało.Dziaciaki pierwszą noc płakały
          wszystkie w jednej wielkiej sali a potem był luz-całe 3 tyg-a i było w
          regulaminie ze rodzice nie mogą odwiedzac dzieci.
    • 18_lipcowa Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 11:54
      Matko boska.
      Dzisiejsze niektore matki sa zdrowo powalone i czesciej to one bardziej niz
      dzieci potrzebują delikatnego odzwyczajania.
      Dzieci od lat chodzą do zlobkow i przedszkoli. Nie wiem czy komukolwiek to
      zaszkodziło, przeciez przedszkole to swietna sprawa, dziecko znajduje kolegów,
      uczy sie zycia w dzieciecej społecznosci, bawi się...
      • izabela_741 Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 12:02
        Kurcze blade i uczy sie samodzielnosci, zycia, bo mamunia nie stoi non stop za
        nim i nie wiaze butow, nie wyciera noska, nie pomaga w rozbiaraniu/ubieraniu,
        nie wyrecza.
        I nie ma okazji ochrzanic kolegow nawet jak slusznie odbiora dzieciakowi
        zabawke, ktora sam chamsko wyrwal chwile wczesniej z reki komus!!
        Przeciez stad sie biora pierwsze przyjaznie! Ja w kazdym razi mam kilkoro
        znajomych od przedszkola. Potem gdzie indziej sie uczylismy ale jakos te
        wspomnienia przetrwaly i czasem pogadamy razem...
        • wesolek11 Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 12:10
          Gdyby moja córa nie poszła do przedszkola, to później w szkole by Ją zadeptali!
          Szkoda mi zostawiać dzieci, zwłaszcza, gdy są chore, mam dla nich za to cały
          weekend, wieczory, a sama wiem, że mam fajną pracę.
      • ewcialinka Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 12:09
        ja oddam ale do przedszkola do żłobka to nie chce i tak jestem na wychowawczym
        uważam że dziecko powinno iśc do przedszkola przeciez tam uczy sie nowych
        rzeczy!! ma kolegów !!
        • unoewa Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 12:26
          własnie oddaje od stycznia moje dziecko do żłobka smile do tej pory opiekowała się
          nią moja mama ,ale stwierdziłam , że żłobek będzie odpowiednim miejscem dla
          mojego dziecka ,córka nie jest uczepiona do mojej spódnicy , dzieciaki uwielbia
          więc doszłam do wniosku ,że lepiej będzie jak się będzie bawiła z dziećmi w
          żłobku niż z babcią i prababcią w domu .
      • wieczna-gosia na szczescie mamy ciebie lipcu :))))) 13.12.05, 14:11
        Inaczej wszystkie zdowo powalone matki zylyby w idiotycznym przekonaniu ze sa
        cool....
    • g0sik Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 12:25
      Musisz jeszcze zadać sobie pytanie: chcesz czy musisz pracować? Od razu dodam,
      że te które nie muszą a mają fanaberie to te gorsze. Pracę usprawiedliwia tylko
      i wyłącznie sytuacja finansowa, a nie chęć rozwoju, kariery, itp. itd.

      Oddałam córeczkę do żłobka we wrześniu, gdy miała skończone 2 lata. I chyba
      jest z nią coś nie tak, bo jest bardzo pogodna, rozwija się idealnie, pięknie
      mówi. Wyrzutów sumienia pozbyłam się już dawno - bo córcia odkąd skończyła 5
      miesięcy ma też opiekunkę.
    • marta_nie_martka Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 12:28
      A moje dzieci "pójdą" do przedszkola smile Oddać ich, nigdy nie oddam, ale moze
      poślę smile
    • marghe_72 Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 12:33
      jestem Kurą domową
      wyrodną
      bo posłałąm dziecie do przedszkola

      dziecię zadowolone
      kura też

      smile

      a tak poważniej.. ja nie jestem w stanie zapewnic córce tylu atrakcji co
      przedszkole.. ani towarzystwa dzieci, ani nauki

      itp

      przedszkola górą smile
      • izabela_741 Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 13:11
        Marghe(rite?), jak moglas?
        Jakbys kochala corke to bys jej nie oddawala, sorry, nie posylala do
        przedszkola! I nie oszukasz jej ani siebie, ze jestescie zadowolone z tego
        ukladu! To napewno wyjdzie po latach!
        wink)
        • anna-pia Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 14:17
          No właśnie!
          Rzuć pracę w cholerę, zapuść się, zapomnij, jak się włącza komputer, prawo
          jazdy podrzyj i wyrzuc, kosmetyki wywal do smieci, zapomnij adresu do:
          fryzjera, kosmetyczki, sklepu z dobra bielizną, dobrego butiku z fajnymi
          ubraniami, czytaj tylko harlekiny i pismidła za 1,20 zł góra, ogladaj wszystkie
          seriale na wszystkich kanałach jak leci, zadnej depilacji, peelingów, maseczek,
          dezodoranty niszczą powłokę ozonową, ubrania nos, aż sie rozpadną...
          tak, dopiero wtedy zostaniesz prawdziwą MAMĄ, a nie wyciruchem, co dzieci
          osieraca i łazi na kawkę do "pracy" - wiadomo, jaka to praca, pewnie papiery
          przerzucałabyś z jednej sterty na drugą...
          A fuj!
          I zapomnij o wszystkim, czego się nauczyłas po 13-tym roku życia - za nic nie
          przyznawaj się do matury!!
          Studia skończyłaś? Wstyd! Porządna matka tak nie robi...
          Porządna matka rodzi dzieci, a nie szlaja się po bibliotekach, gdzie tylko
          alergii na kurz mozna dostać, a to dziedziczne i dziecku zaszkodzi.
    • sweet.joan Re: oddać do żłobka...lub przedszkola (!!!) 13.12.05, 15:29
      Moje dziecko CHODZI do przedszkola, CHODZIŁO do żłobka. I chwała mi za to!
      Tuż po zapisaniu Młodego do żłobka, teściowa z góry stwierdziła: "On się do
      żłobka, ani do przedszkola nie nadaje". Tymbardziej stwierdziłam, że mu takie
      uspołecznianie dobrze zrobi. I już widzę efekty. W pierwszym roku wychorował
      się. Teraz jest już ok. Pierwszy rok przesiedział na stołku obserwując dzieci.
      Teraz już się bawi. Do szkoły pójdzie jako normalny chłopak. Gdybym uwierzyła
      teściowej, to i do szkoły by się nie nadawał wink
      A ile atrakcji w tym przedszkolu! Ja sama nie zapewniłabym mu tyle.
Pełna wersja