sowa_hu_hu
13.12.05, 16:36
witajcie
juz nie mam siły

w domu mamy szpital - mój facet 39 dtopni gorączki , ale jakoś jeszcze udaje
mu sie po bułki chodzić , jaledwo żywa... no i mały masakrycznie chory ,
starszny kaszel , katar... najgorsze jest to ze nic nie chce jeść , naprawde
nic! juz nie wiem co robić... jeszcze gorzej jest z lekami

nie weźmie do
ust syropu za cholere! efekt jest taki kładziemy go , ja trzymam mu ręce
iwlewamy w niego lekasrtwa , oczywiście większość wypluwa , krztusi sie ,
dławi , płacze a dzisiaj miał odrch wymiotny

brzmi to okrutnie i wygląda
okrutnie

dzisiaj pokłóciłam sie o to z moim tatą tzn nawet nie zdązyłam sie
pokłucić bo wydarł sie na mnie i wyszedł z mojego domu wściekły i oburzony...
dwalismy małemu lekarstwo w taki właśnie sposób i ja nie wytrzymałam i
krzyknęłam na mojego faceta żeby przestał no i wtedy ojciec wyjechał na
mnie... ale ja nie mogłam patrzeć jak dziecko mi sie dławi , boje sie że sie
tak zakrztusi że nie będzie mógł złpać oddechu... ja nie chce mu tak dawac
tych lekarstw ale czuje ze nie ma wyjścia , po tych paru dniach chotoby czuje
sie wykonczona... mały ma antybiotyk i syropy , nigdy nie był tak bardzo chory
, przecież nie dam go do szpitala pod kroplówke... on nawet w soku czy w
herbacie wyczuwa ze wlalismy mu tam lekarstwo i pluje dalej niz widzi... a
wlewanie syropu na kaszel do soku to chyba nie ma sensu... nie wiem co
robic... moze ktoras z was była w takiej sytuacji... poradźcie coś prosze! nie
chce żeby mi dziecko wylądowało w szpitlau pod kroplówką
mój facet uważa że musimy mu dawac te leki na siłe skoro nie da sie inaczej...
ja nie chce tego tak robić ale czuje ze nie mamy wyjścia , tylko boje sie że
moze sie coś stać kiedy on sie tak krztusi i dławi - to okropne , naprawde ,
nie moge na to patrzeć

probowalismy dawac mu to na bajkach , w piciu (czasami sie udaje , ale
wiadomo antybiotyk musi zazywac regularnie) , nie da sie go tez niczym
przekupić... syropu na akszel w herbacie nie da sie przemycić...
czy został mi tylko sposób na siłe? który i tak polega na tym że mały połowe
wypluwa , starsznie sie przy tym męczy , boi... buuuuuuuu