misia97
14.12.05, 14:03
Zastanawiam sie czy moje postępowanie jest własciwe...Zacznę może od
przedstawienia całej sprawy od jej korzeni.Sednem jest fakt, że moja teściowa
od wielu lat ma kochanka.Mój mąż o tym wie i ja o tym wiem i jej mąż o tym
wie.Ś mieszne...a raczej załosne prawda?Tym bardziej, ze każdy z nas
milczeniem przyzwala na taki stan rzeczy.Ja w tym wypadku chyba w ogóle nie
powinnam otwierać ust by głośić apoteozę moralnego życia.Z tego powodu iż
tesciowa b. często sie z nim spotyka a jeszcze częsciej telefonuje wybuchają
kosmiczne awantury.Mój maż chce jej uświadomić, że nie jest jeleniem i wie o
wszystkim.Jednak z każdej rozmowy z nią wynika,ze właśnie jeleniem jest.Ona
wypiera sie wszystkiego choc mój mąż kilkakrotnie złapał ją na goracym.Jednak
to co dzisiaj sie wydarzyło wprowadziło mnie w stan beznadziejnego
otępienia.Bardzo lubię moją teściową to piękna miła i wykształcona
kobieta.Parę razy wyczułam ze chce mi poweidzieć o tym kochanku.Obie jesteśmy
w zażyłej przyjaźni wiele tajemnic mi powieżyła.Dziś zostawiła telefon w
domu.Juz wcześniej mąż razem ze mną kontrolował sms-y kóre dostawała od tego
człowieka a my wiem,y że on ją oszukuje bo ma wiele innych kobiet młodszych od
niej.Widzieliśmy to na własne oczy, mąż jej nawet o tym mówił na co ona
reagowała płaczem i histerią.Do rzeczy.Odczytalismy kilka sms-ów, które
dostała od innego nie od tego kochanka.Były to sms-y miłosne nawet
b.miłosne.Mąż był zszokowany ja nie mniej tym bardziej,że ten człowiek mógłby
być jej synem ma 26 lat!!!!!!!!!!!!!Czyżby miała romans z takim?50 letnai
kobieta?Żal mi mego meża poszedł do pracy w takim nastroju, że ech szkoda
słów.Maż twierdzi,że matce na starosć odbiło zdradza męża,teraz uwaga:zdradza
kochaka....a moze jeszcze o czymś nie wiemy?A ja czuję sie jak złodziej po
odczytaniu tych wiadomości.Jak ratować tę kobietę?Nie chcę organizować jakiejś
krucjaty by ratować jej dusze, ale przezież czy prędzej czy później będzie ona
przez tych meżczyzn płakać.Do kogo wróci? Tylko do nas.