Jestem głeboko poruszona.................

14.12.05, 14:03
Zastanawiam sie czy moje postępowanie jest własciwe...Zacznę może od
przedstawienia całej sprawy od jej korzeni.Sednem jest fakt, że moja teściowa
od wielu lat ma kochanka.Mój mąż o tym wie i ja o tym wiem i jej mąż o tym
wie.Ś mieszne...a raczej załosne prawda?Tym bardziej, ze każdy z nas
milczeniem przyzwala na taki stan rzeczy.Ja w tym wypadku chyba w ogóle nie
powinnam otwierać ust by głośić apoteozę moralnego życia.Z tego powodu iż
tesciowa b. często sie z nim spotyka a jeszcze częsciej telefonuje wybuchają
kosmiczne awantury.Mój maż chce jej uświadomić, że nie jest jeleniem i wie o
wszystkim.Jednak z każdej rozmowy z nią wynika,ze właśnie jeleniem jest.Ona
wypiera sie wszystkiego choc mój mąż kilkakrotnie złapał ją na goracym.Jednak
to co dzisiaj sie wydarzyło wprowadziło mnie w stan beznadziejnego
otępienia.Bardzo lubię moją teściową to piękna miła i wykształcona
kobieta.Parę razy wyczułam ze chce mi poweidzieć o tym kochanku.Obie jesteśmy
w zażyłej przyjaźni wiele tajemnic mi powieżyła.Dziś zostawiła telefon w
domu.Juz wcześniej mąż razem ze mną kontrolował sms-y kóre dostawała od tego
człowieka a my wiem,y że on ją oszukuje bo ma wiele innych kobiet młodszych od
niej.Widzieliśmy to na własne oczy, mąż jej nawet o tym mówił na co ona
reagowała płaczem i histerią.Do rzeczy.Odczytalismy kilka sms-ów, które
dostała od innego nie od tego kochanka.Były to sms-y miłosne nawet
b.miłosne.Mąż był zszokowany ja nie mniej tym bardziej,że ten człowiek mógłby
być jej synem ma 26 lat!!!!!!!!!!!!!Czyżby miała romans z takim?50 letnai
kobieta?Żal mi mego meża poszedł do pracy w takim nastroju, że ech szkoda
słów.Maż twierdzi,że matce na starosć odbiło zdradza męża,teraz uwaga:zdradza
kochaka....a moze jeszcze o czymś nie wiemy?A ja czuję sie jak złodziej po
odczytaniu tych wiadomości.Jak ratować tę kobietę?Nie chcę organizować jakiejś
krucjaty by ratować jej dusze, ale przezież czy prędzej czy później będzie ona
przez tych meżczyzn płakać.Do kogo wróci? Tylko do nas.
    • saskia123 Re: Jestem głeboko poruszona....Ja też 14.12.05, 14:06
      Nie wzięliście pod uwagę opcji, żeby się NIE WTRĄCAĆ w życie dorosłej kobiety?
    • lola211 Re: Jestem głeboko poruszona................. 14.12.05, 14:09
      No swietnie, grzebiecie w cudzym telefonie..Nie wstyd Wam?

    • izabela_741 Re: Jestem głeboko poruszona................. 14.12.05, 14:09
      Ja tez jestem tym poruszona... a pomysl jak kochanek nr II bylby do tego
      biseksem czy mial tez kochanke nr II jak to wszystko mogloby dokomplikowac i
      tak juz zagmatwane stosunki....
    • babka71 Re: Jestem głeboko poruszona................. 14.12.05, 14:12
      niczemu się już nie dziwię od kiedy dowiedziałam się , że mojej znajomej mama
      lat ok 60 żyje z facetem lat 28....i jest im razem dobrze!! podobno..
      Nie rozumiem takich związków ale zdziwiona nie jestem na/temat
    • weronikarb Re: Jestem głeboko poruszona................. 14.12.05, 14:14
      no cóż ja też jestem głęboko poruszona Waszym zachowaniem.
      Dlaczego grzebiecie jej w telefonie, dlaczego prawicie morały.
      Dziwne ja wyszłam za mąż, wyprowadziłam sie i w życiu by mi nie przyszło do
      głowy aby mojej mamie prawić morały jak ma postępować, chce sie zwierzyć -
      zwierza, chce porady - radze. Moge przy kawie pogadać o czymś co moim zdaniem
      bym zmieniła. Jednak czym się przejmować? Tym że ma kochanka, ze go zdradza, że
      robi w bambuko ojca (zreszta ma jego pelne zezwolenie) - to ich życie. gdyby
      ona zaczeła się wtracać to byście ją z błotem zmieszali
      • rysia_mama_wiktorka Re: Jestem głeboko poruszona................. 14.12.05, 14:16
        Teściowa jest dorosła i niech robi co chce.
        ma ochotę na "młode mięso" niech się bawi dobrzesmile)
    • iizaa Re: Jestem głeboko poruszona................. 14.12.05, 14:16
      Jakim prawem grzebieci w komórce własnej MATKI?? !!! Zero poczucia
      przyzwoitości.
    • babka71 wróć jestem tylko zaciekawiona : 14.12.05, 14:16
      Co taki młody chłopak widzi w starej babie???
      ciało odpada!!
      intelekt może??
      kasa? też nie sądzę ile emerytka ma na miesiąc...ale o gustach nie dyskutuje
      • rysia_mama_wiktorka Re: wróć jestem tylko zaciekawiona : 14.12.05, 14:17
        kasę, w końcu przez cała lata mogła odłozyć dużo, no nie??smile
        • bea.bea Re: wróć jestem tylko zaciekawiona : 14.12.05, 14:25
          znam pare 50 siatek...którym niejedna dwódziestka mogłaby pozazdroscić...ciała ,
          figury i intelektu....aaa..i sprawnosci fizycznej...a nawet urody
          • babka71 bea. bea zaciekawiłaś mnie jakie to 20-ski 14.12.05, 14:41
            sa lepsze od 50-letnich kobitek??
            rachunek prosty 50 - 20 = 30 lat nie powiesz mi , że ciało 50-latki jest
            atrakcyjniejsze od najgłupszej dwudziestki!!!!!
            • lola211 Re: bea. bea zaciekawiłaś mnie jakie to 20-ski 14.12.05, 16:46

              Wiesz ile ja widuje brzydkich,nieatrakcyjnych 20 - stek? Na kazdym kroku na
              taka sie mozna natknac.Przy nich zadbana 50- tka to smaczny kąsek.Poza tym moze
              ten facet jest na tyle nieatrakcyjny, ze zadna mloda go nie chce, cóz mu
              pozostaje, jak nie poszukiwanie w innej grupie wiekowej?

              • babka71 lola211 faktycznie o tym nie pomyślałam 14.12.05, 16:51
                może ten młodzian to jakiś nie chciany stary kawaler, a tak to się przynajmniej
                nauczy życia chłopak i doświadczenia nabierze przy okazji..
                grupa wiekowa go odrzuca, a tak to ma 3 w jednym...
      • lola211 Re: wróć jestem tylko zaciekawiona : 14.12.05, 14:26
        >też nie sądzę ile emerytka ma na miesiąc...

        50- letnia emerytka ?
        Piszesz jakby to byla zgrzybiala staruszka, a to ponoc piekna, wyksztalcona
        kobieta.

    • julia246 Re: Jestem głeboko poruszona................. 14.12.05, 14:20
      No i mamy kolejnego Brazylianawink))))
      A autorce powiem tak-nie czyta się cudzych sms-ów, to nie ładnie.
      Pani jest dorosłą, i jak sama napisałaś mądrą kobietą, więc może zrobić ze
      swoim życiem co zechce, a was nie powinno to interesować.
      Może i nie postępuje najlepiej, ale nie mi i wam to osądzać.
      Pozdrawiam.
      • banaskiewiczj Re: Jestem głeboko poruszona................. 14.12.05, 14:25
        nie będę już komentować czytania sms-ów. wierze że bylo to z "konieczności" ja
        radze zostawić sprawe swojemu tokowi. az doświadczenia wiem ze nie wolno sie
        wtrącać w życie innych, bo później to mmy możemy za to płacić.
        • misia97 Zapomniałaś,że to jest matka 14.12.05, 14:33
          a nie zwykły ktoś,któremu wtrącam sie w życie.Tak samo jak ona ma prawo
          "wtracić" sie w nasze, tak my mamy prawo w jej.
    • bea.bea Re: Jestem głeboko poruszona................. 14.12.05, 14:24
      odpowiedźjest jedna....
      to jej sprawa....
      i nic wam do tego czy ona przyprawia rogi swojemu męzowi czy nie...
      • misia97 nikt nie zarozumiał. 14.12.05, 14:31
        nie chodzi tu ani o przyprawianie rogów męzowi bo juz i tak ma wielkie,ale o
        zwykłą ludzka troske o drugiego w tym wyppadku najbliższego człowkeia.Moim
        zdaniem wytłumaczenie rodzju"niech robi co chce jest dorosła"jest głeboką
        obojętnością.To,że jest dorosła nie stanowi o logiczności i prawidłowości jej
        postepowania.Wiem jedno owi tzw.mężczyźni skrzywdzą ją i niestety wróci ona do
        swoich jak pies z podkulonym ogonem, a tego by szczerze nie chciała.Być moze to
        czytanie sms-ów nie było zbyt moralnym działaniem, ale dowiedzielśmy sie że ona
        pakuje się w kolejne bagno.Sytuacja jest skomplikowana.
        • mamamani otóż.... 14.12.05, 14:35
          Myśle ze kobieta zapędziła sie w kozi róg.Ale nie mozecie przecież inwigilować
          jej życia jeśli nie będzie chciała nie uratujecie jej.
        • iizaa Re: nikt nie zarozumiał. 14.12.05, 14:35
          Widocznie musi sie przekonać sama , na własnych błędach.

          A nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Ja jestem bardzo ciekawa, jak Wy byście
          się czuli gdyby Mama właziła tak okropnie z butami w Wasze zycie.
          Jest oszukiwana, nie chce tego dostrzec - trudno. Człowieka nie można
          uszczęśliwiac na siłę. Dostanie przysłowiowego "kopa" i wtedy sie przekona. To
          bardzoo smutne ale niestety prawdziwe.
          • niutaki Re: boszszsz w życiu nie chciałoby mi się grzebać 14.12.05, 14:40
            w takim gó..e.
        • weronikarb Re: nikt nie zarozumiał. 14.12.05, 14:39
          Misia odwróć sytuacje:
          woja mama z tata przegladają Ci komórke, prawią morały - a Twój mąż o wszystkim
          wie i ma to totalnie gdzieś ?? Tobie się podoba, jemu najwyraźniej też.

          Pozatym ona niema 15 lat wie co oznacza wiązanie się z młodszym, ma pełną
          świadomość tego że nie bedę żyli "długo i szczęśliwie"....

          Mam też podejrzenia że znalazła drugiego gdyż pierwszy albo jej sie znudził
          albo ona jemu zaczyna sie nudzić i ona uprzedziła fakty smile
        • bea.bea Re: nikt nie zarozumiał. 14.12.05, 14:51
          idąc twoim tokiem rozumowania...pewna jesteś , ze twoja teściowa , chce załozyc
          nowa rodzine....
          bo moze tylko chce pobaraszkować ....moze teśc jest cienki w te klocki..smile)
          • misia97 To poważnie chory człowiek. 14.12.05, 14:54
            Już w wieku 20 paru lat miał operację usunięcia jakichś tam torbieli z przewodu
            pokarmowego.Zamiast sie nim zająć, temperamet seksualny na pewno nie jets już
            tak wysoki to ona potrzebuje jeszcze realizacji swegi libido.
    • 18_lipcowa Błehehheeee 14.12.05, 14:39
      No cóż. Kobieta żyje pełnia życia a weźmie jej taka jedna z drugim chce
      zabraniać.
      Powiem krótko - nie Twoja i nie męza sprawa z kim sypia jego dorosła matka.
      Zazdrościsz? Też sobie znajdz młodszego kochanka ale nie wtrącajcie się w jej
      życie bo to żenada.
      • misia97 Z tym, że............... 14.12.05, 14:51
        Widoczne jest,że ona męczy sie sama ze sobą.Zawsze gada o wierności w
        małżeństwie o jego niezawisłości, lata do kościoła i co najgorsze modli sie i
        twierdzi,że postępuje nienagannie bo jej mąż w naturalny sposób już sie
        zestarzał i przestał byż atrakcyjny.A przecież on jest tylko 5 lat od niej
        starszy i wcale nie wiecej pomarszczony.
        • wesolek11 Re: Z tym, że............... 14.12.05, 14:54
          Nieprawdopodobne...
          • misia97 a jednak prawdziwe 14.12.05, 14:55

            • weronikarb Re: a jednak prawdziwe 14.12.05, 14:58
              Misia coś mi się zdaje że najzwyczajniej jej zazdrościsz smile
              Qrcze kobita po 50-tce powinna w chałupie siedzieć wnuków pilnować, anie z
              młodymi kochankami szaleć co nie????
              Ma ochotę, wigor i chętnych - mąż akceptuje to jaki problem???
              • misia97 Nie akceptuje tylko.................. 14.12.05, 15:01
                Nie ma siły zwracać jej uwagi.Bo gdy to zrobił o mało ataku serca nie dostał tak
                go zbluzgała, zwyzywała,
                • ewa2233 Re: Nie akceptuje tylko.................. 14.12.05, 15:07
                  Daliście "znać", że wiecie o wszystkim, ze tego nie akceptujecie i tu Wasza
                  rola powinna się skończyć.
                  Przeszukiwanie komórki matce/teściowej uważam za szczyt nietaktu.
                  ------------------------------------------------------
                  çççççççççççççççççççççĂçççççç
        • babka71 Re: Z tym, że...współczuję Kochankowi 14.12.05, 15:04
          tej pani brrrrrrrrr takie ciało stare obracać...
          nie kapuję tu erotyzmu i seksu!!!!!!!!!!!
          serio !!!
          rozumiem kobitkę ma chęć na skok w bok, ale 28 latek ze starą babą w łózku to
          dla mnie nekrofilią zalatuje...
          • misia97 mnie pedofilią. 14.12.05, 15:06

            • melmire Re: mnie pedofilią. 14.12.05, 15:08
              A mnie z arachnofobia!
              Nie macie wiekszych problemow? Oboje sa dorosli i poki co z ukladu zadowoleni,
              a na szczescie waszego pozwolenia na zycie w rozpuscie im nie trzeba.
              • misia97 a wiesz co to jest arachnofobia? 14.12.05, 15:10
                Bo teściowa raczej pajęczycą nie jest.
                • melmire Re: a wiesz co to jest arachnofobia? 14.12.05, 15:11
                  Wiem co to jest.
                  A ty wiesz co to jest :
                  a)pedofilia
                  b)ironia
                  ?
                  • misia97 żartowałam 14.12.05, 15:15
                    Wiem,że na to to można tylko ironią o paradoksie reagować.
                    • melmire Re: żartowałam 14.12.05, 15:17
                      Rozumiem ze rozumiesz ze ta ironia to do ciebie skierowana, a nie do twojej
                      tesciowej i jej mlodego gacha?
                      • misia97 Szkoda 14.12.05, 15:21
                        Nie mam czasu na potyczki językowe.Chyba źle trafiłaś żabciu forum dla zrzędek
                        to prawidłowy adres, na twoje potzreby.Zegnam.Szkoda,ze niie porozumiałyśmy
                        się.Nie zal Ci czasu na przytyki?
                        • melmire Re: Szkoda 14.12.05, 15:23
                          Wiem ze nie masz czasu, w koncu trzeba przeszukac mieszkanie i kieszenie
                          tesciowej, a nuz jakies listy sie znajda?
                          • misia97 właśnie 14.12.05, 15:25
                            przeszukam jeszcze teścia moze też coś ukrywa???
                          • mamamani melmire calm down calm down... 14.12.05, 15:29
                            nie po to tworzy sie takie fora ,Aby sobie dogryzać.Wyżyć można sie na podwórku
                            natrzepaku.Przecież jestesmy matkami i to nie byle jakimi bo naszych
                            dzieci.Zamiast urągać biednej Misi97 to lepiej powiedz coś
                            konstruktywnego.Dziewczyna chciałą pomocy a dostała jeszcze rózgi.
                            • melmire Re: melmire calm down calm down... 14.12.05, 15:35
                              Gdzie ja jej uragam?
                              I jak mam jej pomoc? W czym? We wtracaniu sie w zycie tesciowej?
                              Tesciowa jest wolna, dorosla kobieta, jej maz wie o sytuacji i nic nie robi.
                              Niech wniesie o rozwod, moze zona zostawi gacha, a moze nie.

                              PS matka nie jestem (czyja mozna byc matka jesli nie swoich dzieci) i chociaz
                              mam nadzieje byc, to zaczynam sie zatanawic czy warto, bo jak widac ma sie
                              przechlapane do konca zycia.
        • 18_lipcowa Re: Z tym, że............... 14.12.05, 15:30
          Gó,,,,o Ci do tego z kim sypia ta kobieta.
          Odpusc bo sie osmieszasz.
          • misia97 przed tobą sie ośmieszam? 14.12.05, 15:32
            Czy przed kim?Bo nie zajarzyłąm
            • 18_lipcowa Re: przed tobą sie ośmieszam? 14.12.05, 15:35
              Ogólnie.
              Na forum.
    • triss_merigold6 Re: Jestem głeboko poruszona................. 14.12.05, 15:43
      Zakładając, że 235 odcinek nowej peruwiańskiej telenoweli jest prawdziwy:
      - guzik wam do tego z kim sypia dorosła kobieta
      - facet z rogami ma większą siłę przebicia
      - złamanie tajemnicy korespondencji jest karalne
      - skoro szanowny teść wie o kochanku to znaczy, że łyka sytuację
      - 50-letnia kobieta nie jest staruszką nad trumną a 26-letni facet nie jest
      dziecięciem
      Innymi słowy: odczepcie się od teściowej.
      Mam nadzieję, że nie wróci do was ponieważ zatrujecie jej resztę życia
      moralizatorskim truciem. Mam nadzieję, że zczyści konto i pojedzie gdzieś na
      długie fajne wakacje. D
      • wieczna-gosia Re: Jestem głeboko poruszona................. 14.12.05, 19:40
        > - skoro szanowny teść wie o kochanku to znaczy, że łyka sytuację

        z tym sie zgadzam. A tesc jest jedyna osoba ktora powinna miec jakies ale. Do
        reszty bym sie nie mieszala.
    • mynia_pynia Re: Jestem głeboko poruszona................. 14.12.05, 16:53
      To mnie utwierdza w przekonaniu że są jeszcze kobiety które umieją się bawić po
      40 - stce !!! wink)
      • redmiss [...] 14.12.05, 17:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • triss_merigold6 Ułan :)) n/t 14.12.05, 17:56
          • mamamani what does it mean? 14.12.05, 18:11
            c to znaczy ten symbol?
            • triss_merigold6 Re: what does it mean? 14.12.05, 18:12
              smile to uśmiech, D to śmiech, P to pokazanie języka, wink z przymróżeniem oka
              Są całe słowniki emotikonów.
              • babka71 Re: what does it mean? 14.12.05, 18:16
                to znaczy że stara pudernica ćwiczy fikołki z młodym fiutkiem
                • triss_merigold6 Re: what does it mean? 14.12.05, 18:20
                  I oboje zyskują. On - doświadczenie, ona - przyjemność. W połowie XIX w. w
                  Europie Zachodniej w sferach burżuazji i arystokracji był zwyczaj, że młodego
                  chłopaka do zaprzyjaźnionego burdelu i starszej damy prowadził wuj lub ojciec,
                  żeby młody stał się mężczyzną.
                  • misia97 Re: what does it mean? 14.12.05, 18:48
                    J ai tak uważam,że choć ten jak zwiecie"fiutek"w moim wieku to juz nie na takich
                    lapucerach ćwiczył.Ale po co się uczepił statecznej baby?
                    • marychna31 Re: what does it mean? 14.12.05, 20:08
                      Misiu, musisz się zdecydować czy Twoja teściowa to elegancka, wykształcona
                      kobieta czy stateczna baba i "lapucera" , na której ćwiczą jakieś "fiutki"....

                      Życzliwa rada z mojej strony: zamiast pracować nad moralnością teściowej
                      popracuj nad swoim stosunkiem do niej i szacunkiem do prywatnej korespondencji.
    • revelacja1 Re: Jestem głeboko poruszona................. 14.12.05, 20:04
      Ja uwazam , ze nie powinniscie sie wtracac. Nie macie wlasnego zycia? Te
      sledztwa, rozmowy z nia, przeciez to obrzydliwe. Jak wy smiecie?
      • dzidda1 Re: Jestem głeboko poruszona................. 14.12.05, 20:47
        revelacja1 napisała:

        > Ja uwazam , ze nie powinniscie sie wtracac.

        A ja jestem przeciwnego zdania.
        Myślę, że powinni to wszystko omówić, kiedy usiadą razem jak prawdziwa,
        kochająca się rodzina plus kochankowie. Niech się to w końcu wyjaśni, bo tak
        dłużej być nie może! Może niech przy wódce to rozpracują?
        No i autorka wątku nareszcie bedzie mogła spać spokojnie.
        • triss_merigold6 Re: Jestem głeboko poruszona................. 14.12.05, 20:49
          Wtedy nie będzie peruwiańskiej telenoweli tylko obrzydliwie przesłodzony
          amerykański dramat obyczajowy. P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja