cruella
15.12.05, 13:04
Nie znoszę tych świąt, które spędzam u rodziców.
Nie znoszę z powyższych powodów:
-nie mogę dogadać się z mamą, ponieważ: ona nie znosi świąt, nie lubi
przygotowań i "nie wie co będzie robiła/gotowała"
-w związku z czym znów będą cztery karpie a nie będzie placków
-pryska atmosfera świąt, mama chodzi jak chmura gradowa, życzeń nie znosi
składać, "żygać jej się chce gdy myśli o świętach"
-nie lubi świąt co widać chociażby po tym, jak przygotowuje potrawy, jak od
niechcenia ubiera choinkę...żadnego uśmiechu, zadowolenia
-siedzi naburmuszona przy stole, nawet słowa nie powie
-nie ma mowy o pierniczkach, makowcu, jest byle jak, po najmniejszej linii
oporu, tak było zawsze i tylko ja oszukuję się, że w tym roku będzie lepiej.
Mam dość takich świąt. Chcę spędzić je u siebie w domu, niemniej jednak ta
Wigilia będzie u nich "bo mam obowiązki względem nich".
A w dodatku przed chwilą upadła z dużej wysokości uderzając głową w metalowy
ostry kant. Na razie puchnie mi ucho, w głowie szumi. Mam dość

((((((