Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet

15.12.05, 14:09
...pochodzi z książki wydanej w 1966 pod znamiennym tytułem "Dbaj o siebie -
praktyczne rady dla kobiet żyjących na wsi".


"Rozpowszechniło się obecnie noszenie butów gumowych - gumiaków. Są one
niedrogie, łatwe do utrzymania w czystości i praktyczne na błoto".

"Regularne oddawanie stolca, częste opróżnianie pęcherza też dodatnio
wpływają na samopoczucie kobiety".
"Trzeba koniecznie i obowiązkowo mieć w domu oddzielną dużą miednicę do mycia
się i mniejszą miedniczkę do podmywania[...] Karmienie w miednicy prosiąt,
cieląt lub kur jest niedopuszczalne".
"Do wycierania nóg powinno się mieć ręcznik lub czystą ściereczkę. Nie można
używać do tego celu ścierek do garnków [...]"

"W zasadzie powinno się chodzić jak najwięcej z gołą głową[...] Jednak do
przyrządzania posiłków i dojenia krów należy zakładać na głowę cienką
chusteczkę".

"Pończochy i skarpety powinny być czyste, aby nie cuchnęły potem. Gdy się
drą, trzeba je wycerować albo wprawić całe pięty, a nawet stopy z cholewki
starej pończochy".

"Częstość zbliżeń małżeńskich jest zależna od wieku, temperamentu,
stanu zdrowia, wykonywanej pracy itp. Nie ma co do tego jakichś szczególnych
zaleceń poza tym, że najodpowiedniejsze są godziny wieczorne przed snem, aby
małżonkowie mogli wypocząć do rana. Stroną kierującą w intymnym życiu
małżeńskim jest mężczyzna, bo tak jest zbudowany i takie już jest prawo
przyrody".

"Do obowiązków małżeńskich kobiety należy współuczestniczenie w zbliżeniu
płciowym, a nawet troska o nadanie mu atrakcyjniejszej, bardziej estetycznej
i higienicznej oprawy".

"Środki zapobiegające ciąży (środki antykoncepcyjne) można nabyć w każdej
aptece bez recepty, inne dla mężczyzn, a inne dla kobiet. Dla mężczyzn są
osłonki gumowe czy nylonowe, tak zwane "prezerwatywy" [...] Lecz i ten środek
nie jest całkowicie pewny, bo osłonka może pęknąć".

"Jak może mąż dbać o żonę? Po pierwsze: nie ciągać żony bez nadzwyczajnej
potrzeby do ciężkich prac w polu i w obejściu. Weźmy przykładowo nakładanie
na wóz gnoju lub rozrzucanie go po polu".

"Majtki powinna nosić w zimie i w lecie każda kobieta, młoda czy stara.
Chronią one organy rodne kobiety przed przeziębieniem i przed dostaniem się
do nich kurzu z różnymi zarazkami [...] Można sobie u kupnych majtek podłużyć
nogawki doszywając kawałki ze starych tegoż koloru lub dorobić szydełkiem czy
na drutach [...] Majtki powinny być zawsze czyste. Aby się w kroku szybko nie
zabrudziły i nie cuchnęły moczem, nie trzeba po oddaniu moczu podrywać się za
prędko, ale osuszyć krocze specjalnym papierem higienicznym, ligniną czy
kawałkiem starej, czystej szmatki".

"Bardzo zalecane jest np. stosowanie zamiast kremu świeżo wytopionego smalcu
(nie solonego!). Podobno w wielu krajach kobiety używają go z powodzeniem".

"Praktyczne mężatki przygotowują sobie czyściutką szmatkę lub specjalny
miękki ręcznik do wytarcia się od dołu zaraz po stosunku z mężem (ruchem w
tył ciała), by nie wycierać się koszulą i nie brudzić pościeli".

"Po umyciu twarzy należy oczy tylko wysuszyć ręcznikiem, przykładając go
lekko do oczu. Nie wolno ich trzeć ręcznikiem czy wgniatać". "[...]

"Podpaski można nabyć gotowe, ale każda kobieta może sobie także je bez
żadnego kosztu sama uszyć [...] Podpaski trzeba często zmieniać - bardzo
niezdrowo i nieprzyjemnie jest nosić zbyt mokre czy zaschnięte. Zdjęte
podpaski moczy się w zimnej wodzie przez kilka godzin, potem płucze, pierze
mydłem w gorącej wodzie i wygotowuje. Idąc w gości lub w drogę, trzeba
wziąć z sobą podpaskę na zmianę. Aby brudnej nie nosić ze sobą, zrobić na
drogę taką, którą można by zakopać lub wyrzucić do ustępu".

"Głowę należy myć przynajmniej co 2-3 tygodnie specjalnym szamponem do włosów
lub delikatnym mydłem [...] Gnidy - bardzo szpecą kobietę, bo są jakby
szyldzikiem z napisem, że we włosach jest albo było robactwo".

"Nie powinno się trzymać w jamie ustnej zepsutych zębów ani korzeni - trzeba
je usunąć [...] Gdy nie ma własnych zębów, powinno się wstawić zęby
sztuczne".

"Ustęp w obejściu potrzebny jest bardzo domownikom, a przede wszystkim
kobietom, które bardziej narażone są na zaziębienie przy załatwianiu swojej
potrzeby na dworze. Brak ustępu źle działa także na samopoczucie kobiety, bo
zamiast wygodnie usiąść w ustępie, musi się rozglądać, aby jej kucającej ktoś
nie naszedł. A i muchy przylatujące wprost z ludzkich, nie zakrytych,
odchodów - najpierw kobiecie przy garnkach dokuczają. Kobieta, czując się
odpowiedzialna za zdrowie rodziny i swoje, powinna być stanowcza w domaganiu
się, żeby przy jej obejściu stał odpowiedni, szczelnie zbudowany ustęp
zamykany, zakryty od dołu, aby wiatr nie podwiewał i muchy nie miały
dostępu".

"Dorosłej, zdrowej osobie można zrobić lewatywę nawet w pozycji zgiętej jak
do kopania ziemniaków. Po mniej więcej 5 minutach chory oddaje stolec".

"Wesz łonowa zwana "mendewesz", oblepia skórę owłosioną w dolnej części
ciała; łatwo ją skądś przywlec do domu, ale i łatwo wytępić, posypując
miejsca przez nią zaatakowane azotoksem lub nacierając octem sabadylowym".
    • wesolek11 Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 15.12.05, 14:21
      Krążyło po internecie. Cóż trzeba się cieszyć, że czasy się zmieniły...
    • 18_lipcowa błeeeeeeeee 15.12.05, 14:27
      Niektore rzeczy mnie obrzydzaja wręcz!
      • babka71 Jak błeeeeeeeeeeee 15.12.05, 16:41
        sama pisalaś , że tetra i jedno łózko z bratem i frania i sadzanie na nocnik od
        razu i nie było sprawy i sobie matki Polki radziły zamiast narzekać!!???he
        he..a teraz błeee tak było Kochana !!!
        punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia...
        i Twoja Mama podpasek nie używała tylko zwykłą watę , a nie ze skrzydełkami jak
        Ty teraz Marto (tamponów też nie było)...tak sobie napisałam na temat wątku...
        i to Cię obrzydza teraz ???dlaczego???
        takie zycie było i jakoś przeżyliśmy w tym brudzie i smrodzie!!!
        • 18_lipcowa Re: Jak błeeeeeeeeeeee 15.12.05, 19:56
          oj babka
        • nchyb Re: Jak błeeeeeeeeeeee 15.12.05, 23:17
          > i Twoja Mama podpasek nie używała tylko zwykłą watę , a nie ze skrzydełkami
          Kochana babko, waty tak od razu to nie było.Na początku (się znaczy po chaosie
          już oczywiście i jakoś tak w okresie błędów i wypaczeń) to były pasy, do
          których np. guziczkami się przypinało poprzeczny pasek z gumy, w który to pasek
          wkładało się szmatki. I te szmatki się często prało i suszyło...

          Przy okazji, wśród moich książek ta również gdzieś leży.Musze kiedyś ją
          znaleźć poczytać...
    • kaktus22 Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 15.12.05, 14:47
      Żegnaj Komuno - Boże jak dobrze, że tatmte czasy już za nami!!!
      Kojarzy mi sie ten tekst z tak promowanym za komuny wizerunkiem kobiety na
      traktorze smile
      • marychna31 Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 15.12.05, 18:40
        Kaktus, Ty naprawdę brak higieny wiążesz z komuną? Rozumiem, ze przed komuną to
        higiena kwitła?winkhehe...
    • kaaari Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 15.12.05, 14:48
      Ciarki mi po plecach przeszły brrrrrrr
    • mamamonika Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 15.12.05, 14:53
      O matko z córką...
    • edorka1 Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 15.12.05, 16:48
      O masakra... przy majtakach nie wytrzymałam i zaczęłam wyć smile ze śmiechu!!!
    • lajlah Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 15.12.05, 19:52
      A ja się wcale nie dziwię, te rady jak na tamte czasy rewolucyjne. Moja mama
      mieszkała na wsi i opowiadała jak to było wtedy z podpaskami. Waty nie było,
      trzeba było ze szmatek robić podpaski i prać za każdym razem gdy się zmieniało.
      Dziś to niepojęte, a jednak.
    • 76kitka Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 15.12.05, 22:32

      ja jako dziewczynka dostałam taką książeczkę o higienie dziewcząt niestety tytułu i autora nie pamiętam, były tam rady, by conajmniej raz w tygodniu zmieniać majtki i brać ciepłą kąpiel smile Ale Twoje porady są poprostu gnialne, ja dostałam, od mojej teściowej taką książkę o kuchni i gotowaniu dla wiejskich kobiet też chyba z lat 60-tych, róniez można boki zrywać, jak znajdę to napiszę jakie to mądrości przekazywano wiejskim kobietom smile
    • cilla77 Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 16.12.05, 08:50
      "Stroną kierującą w intymnym życiu
      małżeńskim jest mężczyzna, bo tak jest zbudowany i takie już jest prawo
      przyrody." - hahahahahahahahahahahaha
      • cilla77 Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 16.12.05, 08:51
        a tak poza tym, dobrze, że czasy, kiedy udzielono takich porad już minęły...
        • titicaka Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 16.12.05, 11:08
          Fajnie musialo byc ...
          • nchyb Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 16.12.05, 11:12
            a ja się zastanawiam, z czego za te 50 lat z naszych poradników będą śmiać się
            nasze wnuczki i prawnuczki, jakie nasze porady wydadzą im się mało higieniczne
            i upiększające smile
    • triss_merigold6 Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 16.12.05, 11:33
      Proponuję poczytać przedwojenne pamiętniki lekarzy wiejskich i przyjmujących w
      Kasach Chorych dla najuboższych. To był hard core i głęboki XVIII wiek. Mity o
      szkodliwości wody, porady znachorów, syf, gruźlica, kołtuny, powszechna jaglica
      (choroba oczu) i pasożyty u dzieci.
      Dopiero tak krytykowana "komuna" wprowadzając obowiązkowe szczepienia, kontrolę
      sanitarno epidemiologiczną, opiekę nad ciężarnymi i noworodkami wprowadziła
      wieś w XX wiek.
      • saskia123 Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 16.12.05, 12:59
        I wreszcie dzięki komunizmowi na nasz kraj spłynęła rzeka dobrobytu i
        cywilizacji. Gó.. nie płynęło już ulicami (jak nieprzymierzając w
        imperialistycznym Paryżu) a kobiety rosły w siłę i żyło im się dostatniej!
        • marychna31 Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 16.12.05, 21:03
          > I wreszcie dzięki komunizmowi na nasz kraj spłynęła rzeka dobrobytu
          Oczywiście, ze nie ale publikacje takie jak przytoczyła autorka wątku,
          najlepiej dowodza, ze był to okres wychodzenia ze szczególnego okresu braku
          higieny. Przeginanie w każdą strone jest bez sensu i wypacza rzeczywistość.
        • rita75 Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 16.12.05, 21:08
          > I wreszcie dzięki komunizmowi na nasz kraj spłynęła rzeka dobrobytu i
          > cywilizacji. Gó.. nie płynęło już ulicami (jak nieprzymierzając w
          > imperialistycznym Paryżu) a kobiety rosły w siłę i żyło im się dostatniej!

          i chleb leżał na sole, a pracy lampa świeciła!
          • fra_mauro Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 16.12.05, 21:44
            pyszne i oryginalne rady, zwlaszcza ta o doszywanych majtkach ale daleka jestem
            od pogardliwego i lekcewazacego "usmiania sie". takie to byly czasy , a ow
            poradnik daje doskonale wyobrazenie o powojennych warunkach zycia i
            obyczajowosci , lepsze niz niejeden podrecznik historii.
          • triss_merigold6 Słońca moje;) 16.12.05, 22:22
            Akurat okres tuż powojenny był czasem kiedy wieś była analfabetyzowana i
            stopniowo elektryfikowana. Przypominam, że analfabeci stanowili ok. 25%
            społeczeństwa przedwojennego. Wraz z analfabetyzacją i powszechną (pomińmy
            jakość) opieką zdrowotną przyszły na wieś pogadanki o higienie, Izby
            Położnicze, odwszawianie dzieci w szkołach.
            I dziękujcie, że udało się poprzez masowe i przymusowe akcje zlikidować
            wściekliznę zwierząt domowych, gruźlicę u bydła (i ludzi), zmusić wiejskie baby
            żeby poddawały noworodki kontroli pielęgniarek i żeby po poradę udawały się do
            lekarza zamiast do znachora.
            Chciecie cytaciki z pamiętników lekarzy z lat 30-tych? Z reportaży społecznych?

            Wystarczy porównać średnią wagę i kondycję fizyczną poborowych z okresu
            międzywojnia i z lat 60-tych, żeby raz na zawsze zamknąć dziób i nie pyskować w
            jakie to zdrowotne i cywilizacyjne bagno wpędziły lud wiejski rządy minione.

            I dyskusja o tym, że komuna coś zchrzaniła w tym wypadku jest bezprzedmiotowa.
            Pewnie przy większych nakładach finnasowych i w innym ustroju można by było to
            robić lepiej, szybciej i w ogóle super. Ale te se ne vrati i faktem jest, że to
            w okresie tzw. komuny polska wieś zapadła weszła na jako tako cywilizowane
            tory. Aczkolwiek głębokim wschodem Europy mentalnie pozostaje do dziś.
            • figrut Re: Słońca moje;) 16.12.05, 22:40
              > w okresie tzw. komuny polska wieś zapadła weszła na jako tako cywilizowane
              > tory. Aczkolwiek głębokim wschodem Europy mentalnie _pozostaje do dziś_.
              Naprawdę ? Do tej pory żylam w błogiej nieświadomości .
              Wiejska dziewucha.
              • triss_merigold6 Re: Słońca moje;) 16.12.05, 22:48
                Normy obyczajowe polskiej wsi nie zmieniły się wiele od XIX w. Zmienił się
                język, wiedza potoczna ale mentalność jest wybitnie nieeuropejska. Wyjątkiem
                młode pokolenie wykształconych kobiet - sołtysek, radnych, właścicielek firm -
                które chcą coś zmieniać.

                IMO potężnym błędem tzw. komuny było przekształcenie dawnej warstwy parobków
                folwarcznych w PRG-owskich chłopów - mimo braku PGR-ów została im bezradność
                oraz głębokie przekonanie, że "się należy".
                Upraszczam oczywiście, bo to nie miejsce na socjologiczny wywód pt.
                społeczeństwo polskie po transformacji.wink Dla zaintersowanych: źródła w
                Instytucie Polityki Społecznej oraz I. Socjologii PAN albo UW jak kto woli).
                • marychna31 Re: Słońca moje;) 16.12.05, 22:59
                  > IMO potężnym błędem tzw. komuny było przekształcenie dawnej warstwy parobków
                  > folwarcznych w PRG-owskich chłopów - mimo braku PGR-ów została im bezradność
                  > oraz głębokie przekonanie, że "się należy".
                  Zgadzam się. Warto dodać, ze to przekonanie jest wciąż z sukcesem wspomagane
                  przez nasze państwo (i UE zresztą też) vide bezpośrednie dopłaty do rolnictwa
                  czy KRUZ.
                  • triss_merigold6 Re: Słońca moje;) 16.12.05, 23:04
                    Z drugiej strony ich się nie dało zagospodarować sensownie. Część wchłonęło
                    miasto i przemysł jako tzw. chłoporobotników, część poszła w małorolne chłopy
                    (też nieekonomiczne rynkowo dziś). Resztę wzięło upaństwowione rolnictwo i
                    wypluło w 90 r. po likwidacji.
                    Akurat na bezpośrednich dopłatach z UE zyskują duże i bardziej nowoczesne
                    gospodarstwa.wink
                • figrut Re: Słońca moje;) 16.12.05, 23:06
                  No cóż. Od czterech lat mieszkam w małym mieście . Dopiero po przeprowadzce do
                  tego miasta spotkałam sie z niesamowitym zacofaniem, brakiem kultury i
                  wykształcenia. W "mojej" wsi mieszkałam prawie 30 lat [prawie, bo niestety 4
                  lata mieszkałam w Bydgoszczy]. Porównując kulturę tych dwóch światów - miasto
                  wypada blado. A może by tak wiecej obeznania "na żywo", a nie z książek i
                  czasopism z przecietna polską wsią [popegeerowskich wiosek jest bardzo mało w
                  stosunku do reszty].
                  • liberata Re: Słońca moje;) 16.12.05, 23:56
                    Często bywam na wsiach. I wierzcie mi, szczególnie na południowym-wschodzie ten
                    poradnik bardzo by się przydał. Widziałam, jak ludzie biorą wodę do picia ze
                    strumyka wiadrem, bo bieżącej wody nie ma. Są też piękne wychodki, szczelnie
                    zamknięte, a raczej szczelnie oklejone gazetami z gołymi panienkami. U nas też
                    nie lepiej - grzyby na ścianach, że aż ciemno, goła ziemia przykryta
                    postrzępionym dywanikiem, smród, smród i smród. Czyste szmatki? Nie widziałam
                    takich.
                    • triss_merigold6 Re: Słońca moje;) 16.12.05, 23:59
                      Sławoj Składkowski był wielkim fanem budowania wiejskich wychodków. Każdą
                      wizytę w terenie zaczynał od sprawdzenia wychodków (w ramach akcji budowania
                      owych przybytków na wsi). Zdarzało się niekiedy, że wychodek wybudowany czysty
                      był i nieużywany (używany jeszcze by kto pobrudził).wink za Wańkowiczem podaję. D
                      • fra_mauro Re: Słońca moje;) 17.12.05, 11:32
                        Widze merigold ze masz socjologiczno-historyczne zaciecie. Milo poczytac.Jedna
                        uwaga: wies po wojnie byla chyba de-analfebetyzowana (jesli takie pojecie w
                        ogole istnieje). Analfebetyzacja to raczej utrata umiejetnosci
                        czytania.pozdrowienia smile
            • saskia123 Re: Słońce moje;) 19.12.05, 10:30
              Jakbym stalinowski podręcznik czytała! 300% normy wykonali chłopi w PGRze,
              Zachód się wali komuna kwitnie, Zachód zielenieje z zazdrości.
              Przecież te tranzystory, magnetofony, obwody scalone,
              komputery lot na Księżyc to wszystko, wszystko w komunie wymyślono,
              a Zachód tylko kopiował - dobra robota!
              Elektryfikacja wsi to niby osiagniecie cywilizacyjne, ktore by
              nigdy nie przyszlo do Polski bez PZPR???
              Za komuny sfera socjalna byla upanstwowiona i cierpiala jeszcze
              gorsze katusze niz za kapitalizmu. To prawda, ze bieda byla rozlozona
              na szersza grupe, lecz za PZPR w Polsce bieda byla wieksza niz przed
              Druga Wojna Swiatowa. Polska nie byla w rozkwicie. Te pieniadze za
              ktore Polska rozkwitala byly 100% pozyczone i sa do oddania po dzis
              dzien. Polska byla w rozkwicie wylacznie za czasow Sanacji pana
              Pilsudskiego. Wtenczas Polska kwitla.
              • triss_merigold6 Proponuję czytać ze zrozumieniem 19.12.05, 10:55
                Nigdzie nie napisałam, że elektryfikacji, powszechnych szczepień, powszechnej
                opieki zdrowotnej nie byłoby bez "komuny". Pewnie by była.smile Tyle, że akurat od
                1945 r. władzę sprawowała nie sanacja tylko zupełnie inna opcja.
                Hm... kryzys ekonomiczny początku lat 30-tych też pewnie winą komuny? D
                Pochrzaniła Ci się intensywna industrializacja, budowa COP-u i plan
                Kwiatkowskiego z całościowym rozwojem społeczno-ekonomicznym. D
                Akurat sanacja od połowy lat 30-tych wdrażała interwencjonizm państwowy w
                gospodarce i to ostro. D Piłsudski juz był wtedy świętej pamięci, że przypomnę.

                O różnicach między myślą techniczą Zachodu a państw realnego socjalizmu się nie
                wypowiadam, kontrast jest zbyt oczywisty.

                Sięgnij może do publikacji na temat XX-lecia międzywojennego, co? Żeby nie
                szukać wśród autorów z lat 50-tych proponuję na początek: Próchnika,
                Paczkowskiego, Nałęcza, Garlickiego, Roszkowskiego... a potem uderz mocno kilka
                razy głową w ścianę zanim napiszesz, że bieda za PZPR (kiedy zresztą, bo koniec
                lat 40-tych od poczatku lat 70-tych dzieli przepaść) była większa niż w okresie
                międzywojennym.

                Albo lepiej: jeśli znasz ludzi pamiętających okres międzywojnia to popytaj ich
                jak wówczas wyglądała bieda. Prawdziwa bieda, a nie "niedostatek" czy
                dziesiejsza niemożność życia jak w Dynastii.
                • saskia123 Ty byś się zabiła, Triss 19.12.05, 12:18
                  Spadając z poziomu własnego ego na poziom swojej inteligencji!
                  Oto klasyczny przykład betonu z mózgiem spreparowanym przez demagogię.
                  Cóż, ja na ciebie światłości wiedzy, a przede wszystkim mądrości (bo ta jest
                  potrzebna, żeby zobaczyć to co szersze i wysnuć z tego wnioski) nie wyleję.
                  Za stara już jesteś na naukę samodzielnego myślenia. Pamiętaj tylko, że warto
                  czasem nie przyjmować bezkrytycznie tego co piszą inni. Zwłaszcza socjalista
                  Paczkowski!
      • vibe-b Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 18.12.05, 17:35
        triss_merigold6 napisała:

        > Proponuję poczytać przedwojenne pamiętniki lekarzy wiejskich i przyjmujących
        w
        > Kasach Chorych dla najuboższych.


        Dostepne gdzies w necie? Chetnie bym sie zaglebila w te lekture...
        • triss_merigold6 Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 18.12.05, 20:03
          Nie sądzę. Reportaże są np. w antologii reportażu miedzywojennego pod red.
          Koźniewskiego "7599 dni Drugiej Rzeczypospolitej". W B. Narodowej jest na
          100%.wink
    • joannab-o Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 18.12.05, 21:33
      Widzę Triss, ze nawiązujesz do badań opisanych w Obcasach.
      Klasyczne badania z tezą, a dowody osłabiające. Zwłaszcza ten kawałek o pani
      robiącej "karierę polityczną" jako... sołtyssmile)))) Moja sołtyska chyba by pękła
      ze śmiechu, gdybym jej to pokazała.
      Ciekawe ile za te "badania naukowe" ktoś zgarnął grantów.
      • triss_merigold6 Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 19.12.05, 10:40
        Po co aż badania robić? Wystarczy porozmawiać z pracownikami opieki socjalnej i
        lokalnych urzędów pracy żeby wskazać grupę najbardziej aktywną (nie musi się
        aktywność przekładać na politykę) - są nią wykształcone młode i w średnim wieku
        kobiety.
        • joannab-o Re: Dbaj o siebie - praktyczne rady dla kobiet 19.12.05, 12:29
          Właśnie, a to badania były. Z tezą, z protekcjonalnym nastawieniem, brakiem
          kompenencji (badać powinni bezwzględnie ludzie pochodzący ze wsi) i z
          nieprzemyśleniem doboru narzędzi.
          Fenomenem jest nie to, ze wykryto 7 kobiet, które są energiczne i działają,
          tylko to, ze zmian praktycznie nie ma jezeli zestawi sie wies z miastem.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja